W pierwszym meczu u siebie ekipa Sevilla stworzył show na boisku wygrywając 6:4 z Espanyol Barcelona i to show moim zdaniem będziemy oglądali bardzo często u tej ekipy. Sampaoli trener z bardzo ofensywnym ustawieniem, którego celem jest dominacja na boisku przez ciągłe wysokie ataki na połowie rywala, oraz duża liczbę graczy biorący udział w kreowaniu gry do przodu i to właśnie widzieliśmy w pierwszym starciu. Przez 90 minut intensywność i parcie na bramki, każda sytuacja to spora liczba graczy w ofensywie stąd tyle wariantów do strzelenia bramek, kto oglądał ten mecz ten dobrze widział że tam mogło być jeszcze więcej. Taka gra oczywiście oznacza że pozostawiają mnóstwo miejsca przy złym wyprowadzeniu piłki na kontry stąd tyle po stronie strat i to się będzie powtarzać na początku sezonu bo ciągle ta Sevilla uczy się tej gry i taktyki. Drugi mecz z Villarreal potwierdził tą filozofię gry mimo remis 0:0 było z jednej i drugiej strony naprawdę sporo sytuacji bramkowych był to dzień po prostu w który nikomu nie chciało wpadać, zresztą Sevilla u siebie będzie grać intensywniej niż na wyjazdach z jeszcze większym parcie na zdobywanie bramek. Las Palmas które już przed rokiem grało bardzo ciekawą piłkę, naprawdę bardzo dobrze się ich oglądało, Teraz dołożyli sporo ciekawych piłkarzy i to może zaprocentować. W grach towarzyskich było świetnie tylko jeden remis, sporo bramek strzelonych i tą świetną grę potwierdzili w starciu z Valencia na wyjeździe wygrywając 2:4 oraz rozbijając Granade 5:1 czyli jest moc w ataku. Dla mnie po prostu goście są pewni w swych poczynaniach i nie ograniczą się tutaj bynajmniej do bronienia wcale się nie zdziwię jak pójdą w otwarte karty z Sevillą, po prostu ryzykując a entuzjazm w ekipie jest duży po tym początku i to może być najlepsza taktyka na dziś.
Korona główny kandydat do spadku przed sezonem zaskakuje, znowu zaliczają bardzo dobry start sezonu, dzisiejsze zwycięstwo da nawet pozycję wicelidera. Dwa ostatnie mecze jednak mimo zwycięstw super nie były to słabość raczej rywali zdecydowała o zwycięstwie - najpierw rozbita Wisła po prezencie Guzmicsa przegrywa, a przed przerwą reprezentacyjną kiksy defensywy Płocka dały wygraną. Nie wolno lekceważy tego zespołu który potrafi harować ale rywale w formie jak Lechia, Zagłębie bo to byli dotychczas jedyne zespoły które mają ustabilizowaną formę z łatwością potrafiły rozmontowywać defensywę tej ekipy. Arka wydaje mi się że dalej będzie mieszać, zespół jest świetnie przegotowany fizycznie do ligi stąd mogą i mają siły na bardzo agresywny pressing z którym rywale po prostu sobie nie radzą. Co najważniejsze zaczyna to także funkcjonować na wyjazdach bo to był problem, spotkanie z mistrzem kraju przełamała tą serię. Na pewno nie jest to zespół który rozdaje prezenty takie jak ostatni rywal Korony. Jeśli Arka zagra takim pressingiem jak dotychczas to Korona będzie się gubiła w defensywie a i fizycznie wydają mi się słabi, po takim kursie warto inwestować w beniaminka.
Cztery lata trzeba było czekać na wielkie święto w Szkockiej Premier League a mianowicie wielkich derbów Glasgow. Celtic z nowym trenerem pierwszy plan na ten sezon zrealizował czyli jest faza grupowa Ligi Mistrzów. Po przejęciu ekipy przez Rodgersa spodziewałem się takich Celtów którzy mają szybkość, kombinację, kontrę w ofensywie i potrafią kreować wiele sytuacji i dobijać rywali z kontry i tak to dotychczas wygląda trzy spotkania i już 10 bramek strzelonych, w eliminacjach Ligi Mistrzów też było ofensywie ale kompletnie ten zespół przy takiej grze nie przekonuje w defensywie. Na krajowym podwórku ta jakość z większością rywali powinna wystarczać chociaż w każdym meczu tracili bramkę, ale rywal trochę solidniejsza i ta liczba błędów rośnie taki mistrz Izraela potrafił tutaj odbudować się z 3:0 w dwie minuty na 3:2, a w rewanżu wygrał 2:0 i miał jeszcze mnóstwo okazji do wyższego wyniku. Rangersi zrobili to co zaplanowali czyli najszybszy z możliwych powrotów do elity, z dawnych czasów tej ekipy w zespole pozostał tylko Miller, a reszta składu bardzo młoda i wobec awansu postanowiono wnieść trochę doświadczenia w drugą linie sprowadzając Bartona oraz Kranjčar. Nie wiem czy ten skład jest gotowy na walkę o mistrz szczególnie moim zdaniem trochę brakuje tego doświadczenia na tyłach i to widać na otwarcie sezonu w czterech spotkaniach z każdym tracili bramkę, ale też nie przegrali. Dla tej ekipy dzisiejszy mecz będzie takim testem czy są gotowi walczyć z rywalem o mistrza. Po tylu latach przerwy myślę że obie ekipy będą chciały stworzyć kibicom ten klimat który zawsze towarzyszył tym starciom - będzie agresja, walka, ostre spięcia i myślę że bramki bo jak wspomniałem Celtic przekonuje w ofensywie i wygląda w tym aspekcie bardzo dobrze, czego nie można powiedzieć o defensywie która dostaje od razu w kość gdy pojawia się trochę mocniejszy przeciwnik, goście jeszcze nie tak solidni na tyłach jak za dawnych czasów.
Espnayol ma za sobą dwa trzeba przyznać szalone mecze w Sevilli padło aż 10 bramek!!! a górą była ekipa gospodarzy wygrywając 6:4. Goście słaby poprzedni sezon zakończony z najgorszym wynikiem bramek straconych aż 74. Tak źle w tym roku w defensywnie również może być a na pewno nie będzie to ich najmocniejszy punkt co pokazał już pierwszy mecz gdzie była jednak tragedia. To samo powtórzyło się u siebie z Malaga z którą zremisowali 2:2 prowadząc znowu 2:0 a trzeba zaznaczyć rywal z gatunku tych który skupia się na defensywie nie dużo bramek nie strzela. Na taki obraz gry na pewno wpływ ma zmiana trenera nowym opiekunem został Sánchez Flores, który zebrał doświadczenie w Anglii i wrócił do ojczyzny, na pewno to dobrych ruch działaczy. Trener ma bardzo fajny skład do dyspozycji w ofensywie w ataku został trzon z poprzedniego sezonu Perez, Moreno, Caicedo to gwarancja kilku bramek bo każdy rok temu strzelił ich trochę. No i bardzo ciekawe transfery Jose Reyes, Jurado, Fuego, Piatti, Demichelis – to bardzo znane postacie. Doświadczenie drugiej linii to też wielki atut. Bardzo dobrze to wygląda w ofensywnie, no i chyba trener to szybko poskładał co było widać w grach towarzyskich i a dwóch pierwszych meczach sezonu, myślę że ten poziom gry w ataku i skuteczność utrzymali ciekawe czy poprawili się w defensywie jeśli tak to myślę że będzie to mały krok i dziś też dobrze nie będzie w tej formacji tym bardziej z takimi rywalem i na wyjeździe. Sociedad to już nie ta sama ekipa co nie tak dawno kiedy walczyli o Ligę Mistrzów, wiele zmian z tym strata trenera była powodem moim zdaniem regresu tej ekipy. Skład mają doświadczony i na pewno bardzo ciekawy w ofensywie, jest też nowy trener od zeszłego sezonu były opiekun Barcelony II, czyli chcą powrócić do tego swojego najlepsze stylu ze świetną i szybką kontrą. U siebie jak zwykle powinni być bardzo groźni będą nękać defensywę rywala bo będą dziś ofensywnie ustawienie i odważni zresztą jak zawsze u siebie nawet z najlepszymi. Na koniec poprzedni rok to dwa mecze w hokej 0:5 w Barcelonie dla Realu oraz 2:3 tutaj dla Espnayolu, powtórka mile widziana.
W drugim dzisiejszym spotkaniu LOTTO Ekstraklasy Zagłębie będzie podejmować przed własną publicznością beniaminka Wisłę Płock. Gospodarze po świetnym początku sezonu ostatnio się trochę zatrzymali, dalej są jedyną niepokonaną ekipą w naszej lidze ale te cztery remisy pod rząd to spora strata punktów, mimo to utrzymują drugie miejsce z taką samą ilością punktów co lidera tak więc zwycięstwo da lidera przynajmniej do Niedzieli. Dziś po przerwie i tej serii widzę zespół mocno naciskający w ofensywie tym bardziej u siebie - Starzyński potrafi świetnie rozdawać te piłki, przyszedł Nespor który był czołową graczem w Piaście ta dwójka na pewno solidnie przepracowała te dwa tygodnie, zresztą cały zespół potrzebował tej przerwy bo trzeba zaznaczyć Zagłębie rozegrało już sporo spotkań co trzy dni i to właśnie było widać w tych ostatnich starciach. Ten okres jak powiedzieli zawodnicy ekipy pozwolił im naładować akumulatory oraz dać odpocząć „głowie”. Spodziewam się tutaj podobnego Zagłębie do tego z dwóch pierwszych starć gdzie min. Korona tutaj nie istniała. W ofensywie tym bardziej powinni sobie bardzo dobrze radzić bo beniaminek od samego początku rozgrywek popełnia masę błędów w defensywie i to jest problem którego myślę że przez ten okres aż na tyle nie poprawili szczególnie na tle takiego rywala bo to się ciągnie jak wspomniałem od samego początku. Ostatni mecz u siebie to była trochę kompromitacja na tyłach w takich okolicznościach to nie mają prawa tracić bramek tym bardziej że Korona to żaden mocarz mimo że zaskakuje na początku sezonu. Prosi się tutaj o jakieś zmiany kadrowe w defensywie ale z drugiej strony mieszanie może przynieść taki sam skutek na pewno trener ma wiele pracy nad tą formacją. Ofensywa jest solidna nie jest to ekipa która nie potrafi konstruować czy grać z kontry, coś tutaj potworzą.
Wracamy na boiskach Ekstraklasy rozpoczynając od hitu w którym Cracovia będzie podejmować przed własną publicznością Lechie Gdańsk. Cracovia nie może się przełamać i odnaleźć, widzę w ich grze ten sam styl i pomysł na grę co przed rokiem gdzie mogliśmy oglądać zespół ofensywny w którym nudo nie wiało. Teraz brakuje takiej pewności i chyba po prostu dobrego meczu. Te dwa tygodnie na pewno były dobrym czasem na popracowaniem nad ofensywą i wykańczaniem tych akcji czy to w ataku pozycyjnym czy kontrze bo tego brakuje do zwycięstwa przy bierne postawie defensywy, ten zespół zresztą nie powinien aż tak bardzo bronić wyniku nie robili tego przed rokiem starali się strzelić drugą bramkę i naciskać cały czas i tego brakło ostatnio w Szczecinie gdzie stracili bramkę w samej końcówce. Cracovia będzie chciała przełamać serię i zagrają odważną piłkę bo myślę że ten okres dobrze przepracowali nad grą w ataku. Lechia kolejny chaotyczny zespół, któremu brakuje stabilizacji, wydawało się że łapą to stabilizację ale mecz i to u siebie z Termalica znowu wprowadził nerwowość w drużynie po porażce 1:2. Cały czas gdzieś nie mogą wydobyć tego potencjału w ofensywie a każdy doskonale wie że Lechia ma ogromne pole do popisu w ofensywie, trener ma wiele wariantów i wiele sposobów gry do przodu, potrafią kombinacyjnie grać, strzelać z dystansu, czy grać skrzydłami. Martwią na pewno trener te zastoje w grze kiedy sytuacja jest pod kontrolą tak było w tych meczach z Wisłą prowadzenie kilka świetnych akcji na podwyższenie rezultatu i nagle zastój i rywal przejmuje inicjatywę i strzela bramkę, to samo z Korona, ogólnie ta defensywa momentami jest strasznie dziurawa a dziś na pewno będą mieli wiele pracy. Dla mnie spotkanie zespołów chaotycznych potrafiących grać momentami świetnie i szybko w ofensywie by za chwilę popełniać serię błędów w defensywie to połączenie myślę że dziś też zobaczymy dlatego stawiam na bramki. Zresztą patrząc tak na ekipy które powinny być mocne to te dwie ekipy z tego grona straciły do tej pory najwięcej bramek bo pokazuje że brakuje stabilizacji na tyłach.
Szwedzi po zawodzie na EURO po rewolucji, kilku zawodników w tej kadrze już nie zobaczymy Andreas Isaksson, Mikael Antonsson, Erik Johansson, Kim Källström, Erkan Zengin, Pontus Wernbloom i Ibrahimovic – czyli gwiazdy nie ma co ukrywać tej reprezentacji. Pomoc całkowicie wymieniona ale mówi się że w tej chwili powinno być znacznie więcej kreatywności w tej formacji bo tym nowym zawodnikom wizji gry nie brakuje, nie jestem do końca przekonany czy to dziś będzie idealnie funkcjonować w drugiej linii przy tylu zmianach a mam tu na myśli grę w destrukcji bo to będzie aspekt na którym odbije się nowe ustawienie. Nie ma Zlatan i trzeba się tutaj zastanowić czy to plus czy minus – wydaje mi się że ten duet Berg - Guidetti zespołowo mogą dać znacznie więcej w ofensywie, oczywiście Ibra to były indywidualność która mogła w pojedynkę rozstrzygnąć losy, ale było widać na EURO że brakowało wsparcia a te nowe twarze i ustawienie powinny to zagwarantować i Szwedzi powinni być ciekawsi w ataku. Do tego wszystkiego trzeba dodać że mamy oczywiście nowego trenera który wykonywał świetną prace w Norrköping grając bardzo ofensywną piłkę . Holendrzy próbują odbudować swoją potęgę, ale tak patrząc na ich grę to będzie bardzo długa droga. Tutaj moim zdaniem problemem jest trener Blind moim zdaniem się nie sprawdzi co już też moim zdaniem pokazał. Tutaj wszystko jest do poprawy, jest mnóstwo młodzieży która nie może się zgrać stąd ten zespół wygląda moim zdaniem bardzo słabo w defensywie wystarczy popatrzeć na eliminacje EURO gdzie po prostu tracili z każdym a zatrzymali się na liczbie 14, były tylko dwa mecze w których nie stracili bramki a ta sztuka udawała się nawet Kazachstanowi w Holandii, tych problemów już widzę że się nie udało rozwiązać pokazało to ostatni towarzyski mecz z Grecją, która przeżywa jeszcze większy kryzys a wbija dwie bramki. Ofensywie też brakuje regularności ale tutaj plusem są indywidualne techniczne przygotowanie poszczególnych zawodników, którzy mają szybkość i drybling by zrobić różnice w ofensywie a Szwedzka defensywa solidna ale na pewno do najszybszych nie należy. Po ostatnich wydarzeniach u jednych i drugich obie reprezentację wyjdą do tego spotkania by wygrać, moim zdaniem te kłopoty które mają powinny dać nam bramki.
Chorwacja pechowo odpadła z EURO na pewno nie byli gorsi od Portugalczyków, moim zdaniem w tamtym meczu zabrakło im odwagi w ofensywie, bo nie ma co ukrywać ta ekipa ma ogromne pole kreatywności w swych szeregach – Modrci, Perisic, Kovacic, Brozovic, Rakitic, Mandzukic, czy pukający do bram wielkiej piłki młodzi Pjaca, Rog, Coric. Jest w czym wybierać, największa broń to oczywiście jak wspomniałem kreatywność, ta druga linia jest wstanie w ataku pozycyjnym rozmontowywać najlepsze defensywy. Turcja w dużym kryzysie, mnóstwo kłótni, niewyjaśnionych spraw, po prostu atmosfera nie jest za dobra. Zarzuca się piłkarzom że bardziej skupiają się na pieniądzach niż na zaangażowaniu i grze dla reprezentacji, wobec tego trener zrezygnował z wielu graczy którzy dotychczas tworzyli trzon tej ekipy min. dzisiejsze zestawienie linii obronnej zagra ze sobą po raz pierwszy, ogólnie tutaj jest ogromna przebudowa i na tak trudnym terenie z takimi rywalem będzie to wyraźnie widać. Obie ekipy spotkały się na EURO w fazie grupowej gdzie Chorwacja wygrała w pierwszym meczu 0:1 i była ekipą dominującą która powinna to wygrać znacznie wyżej ale ostrzeliwała słupki i poprzeczki a ten mecz będzie inny moim zdaniem z jeszcze większa dominacją bo po pierwsze Chorwacja gra u siebie, to nie jest taki gatunek ciężaru jak pierwszy mecz w EURO, po trzecie Turcja to ekipa pogubiona, z całkiem nowym ustawieniem i graczami.
Dziś towarzysko dwa szlagier, w jednym zdecydowanie poszukam bramek a dokładnie mówić w starciu wielkich przegranych ostatniego EURO czyli Belgów i Hiszpanów. Od ostatnich miesięcy najwięcej obu ekipą zarzucano że nie grają ofensywnie, ładnie dla oka przy takim potencjale kadrowym w ofensywie i trudno się temu nie dziwić. Dla mnie szczególnie Belgowie nie wykorzystują tego co mają w ataku. Ja się tutaj spodziewam bramek z kilku powodów, po pierwsze u jednych i drugich mamy zmiany na ławce trenerskie i jak wspomniałem od tych panów szczególnie jeśli chodzi o Belgów będzie się wymagało ofensywnej gry, to myślę że Belgowie spokojnie będą dziś wstanie zaprezentować. Hiszpanie też będą szukali raczej moim zdaniem nowego stylu gry, szybszego w ofensywnie bo to rozgrywanie piłki staje się coraz czytelniejsze. Kolejna sprawa to mecz towarzyski wobec tego tych trenerów aż tak bardzo za wyniki nie będzie się rozlicza bardziej będzie chodziło o to czy zmienią styl. Będą rotacje to pewne, zaangażowanie też nie zabraknie bo nie dość że każdy chce się pokazać to eliminacje rozpoczynają od słabych rywali, czyli dziś będzie test. Gospodarze towarzysko dużo overowych spotkań i bramki tracone naprawdę ze słabymi rywalami jak Luksemburg czy Finowie, u siebie jednak widać tą jakość w ataku w towarzyskich potyczkach których nie przegrali od 2014 roku. Hiszpanie to niewiadoma dla mnie dziś, personalia niby te same ale czy będzie to inny styl się okaże na pewno ekipa Lopetegui ma w każdej formacji ogromny potencjał.
Przed tygodniem ekipa Sevilla stworzył show na boisku wygrywając 6:4 z Espanyol Barcelona i to show moim zdaniem będziemy oglądali bardzo często u tej ekipy. Sampaoli trener z bardzo ofensywnym ustawieniem, którego celem jest dominacja na boisku przez ciągłe wysokie ataki na połowie rywala, oraz duża liczbę graczy biorący udział w kreowaniu gry do przodu i to właśnie widzieliśmy w pierwszym starciu. Przez 90 minut intensywność i parcie na bramki, każda sytuacja to spora liczba graczy w ofensywie stąd tyle wariantów do strzelenia bramek, kto oglądał ten mecz ten dobrze widział że tam mogło być jeszcze więcej. Taka gra oczywiście oznacza że pozostawiają mnóstwo miejsca przy złym wyprowadzeniu piłki na kontry stąd tyle po stronie strat i to się będzie powtarzać na początku sezonu bo ciągle ta Sevilla uczy się tej gry i taktyki. Gospodarze wiele zawirowań, szczególnie odejście trenera Marcelinho było dla mnie szokiem ciekawe o co tam poszło. To odbiło się na ekipie która odpadł z Ligi Mistrzów po słabym występie, dużo mankamentów w ofensywie związanych tez z kontuzjami ale jeszcze więcej problemów o dziwo jest w defensywie czyli mocna strona tej ekipy z zeszłego sezonu. Odejście Bailly rozbiło trochę defensywę, która popełnia mnóstwo błędów przez to odpali z Ligi Mistrzów po dwumeczu z Monaco. Oglądając ostatnie spotkanie z Granadą, oraz eliminacje Ligi Mistrzów widzę problem fizyczny szczególnie pokazał to Granada w końcówce spotkania gdzie tworzyli sobie akcje za akcją i dziś ten problem fizyczne w tym zespole tez będzie co dalej grają co trzy dni a chyba już wszyscy widzieli na jakiej intensywności gra Sevilla przez 90 minut to samo będzie dzisiaj. Po prostu widząc te zespoły na żywo w akcji to Sevilla znowu powinna stworzyć show bramkowy bo ich sposób gry się nie zmieni tego jestem pewien, a to przy takiej postawie obu ekip w defensywie gwarantuje bramki bo nawet bez kluczowych graczy w przodzie gospodarze u siebie zawsze bardzo mocni w ataku.





