Udział ekipy Young Boys na tym etapie rozgrywek to największa niespodzianka poprzedniej rundy eliminacyjne, wicemistrzowie Szwajcarii odprawili Shakhtar Donieck czyli ekipę niezwykle doświadczoną w Europejskich mimo że przegrali na Ukrainie 2:0. W sumie wicemistrz Ukrainy jest sam sobie winien bo w pierwszym meczu dominowali przez 90 minut i powinni to wygrać wyżej ale zaczęli się trochę za bardzo bawić. Tutaj jest baza do ofensywnej gry, w lidze prawie 80 bramek strzelonych, przy sporej ilości straconych. To co najważniejsze taką grę przekładają na wszystkie rozgrywki nie ważne jaki rywal nie zmieniają swoje taktyki, próbują strzelić jedna bramkę więcej od rywala. Doskonale zdają sobie sprawę by myśleć o awansie musza tutaj ugrać korzystny wynik, nie będą trzymać bezbramkowego wyniku, podejdą odważnie zresztą taka gra dała im awans do tego etapu, nie mając nic do stracenia pokazali że gdy musza atakować czują się bardzo dobrze. Potrzebują tutaj bramek bo na wyjeździe będą pewnie zdejmowani a drugi raz historia z Ukraińcami się nie powtórzy, Borussia nie zlekceważy rywala to jest pewne. Ze składu wypadł najbardziej doświadczonych defensor von Bergen. Goście fatalnie rozpoczęli sezon Bundesligi przed rokiem notując pięć przegranych spotkań z rzędu, jednak nastąpiła zmiana trenera i powrót do swojej ofensywnej piłki i wszystko się zmieniło, znowu byli ekipą grającą do przodu i wygrywającą tylko dwie potęgi Borussia oraz Bayern trafiały częściej, defensywa mocnym punktem nie jest tylko zespoły bijąc się o utrzymanie traciły częściej, jednak piłka na tak dała czwarte miejsce i raczej nie spodziewam się innej gry, tym bardziej że skład praktycznie bez zmian. Można powiedzieć że raczej wzmocniony niż osłabiony min. przyszedł Kramer z Leverkusen. Problemy w defensywie wynikają też z małego doświadczenia bo kadra jest młoda, a dziś dodatkowym problemem może też być fakt że to dopiero pierwszy poważny mecz w tym sezonie. W poprzednim roku była faza grupowa i mimo takich rywali jak Sevilla, Juve, City grali bardzo otwartą piłkę, nie zmieniali taktyki nawet na takie zespoły to i dziś nie będzie defensywnej gry. No i na koniec kolejna świetna wiadomość, obi ekipy spotkały się nie tak dawno w okresie przygotowawczym i ten mecz skończył się remisem 3:3 to pokazuje jeszcze bardziej że są to ekipy nastawione na atak.
Chelsea to dla mnie na początku taka niewiadoma, Conte to świetny taktyki, potrafiący świetne ustawić zespół, ale dla mnie prostu jeszcze potrzeba czasu i nie wydaje mi się by na początku to był strasznie strzelny zespół w defensywie nie do przejścia, zresztą u siebie Antonio raczej defensywnie nie będzie grał, kibice na to nie pozwolą. Ma odpowiednią jakość w ofensywie by grali widowiskowo, zresztą w sparingach było widać że potrafią popełniać sporo błędów w defensywie, oraz potrafią za chwilę zagrać świetnie w ofensywie. Im bliżej początku sezonu tym widać większa pewność w ataku czego dowodem jest wygrana 1:3 z Milanem oraz ostatni test z Werderem 2:4, ale pozwalali w tych spotkaniach na sporo w ofensywie rywalom a West Ham to moim zdaniem zdecydowanie kreatywniejsze i lepszy zespół od tych rywali. West Ham ma za sobą świetny sezon, trochę brakło do czwartego miejsca, ale był blisko. Bilic stworzył bardzo atrakcyjny zespół który nie boi się nikogo, czego dowodem jest świetna i skuteczna gra z czołówką chyba tylko z Tottenhamem raz przegrali, to co najbardziej się podobało że grali z nimi otwartą piłkę stąd takie wyniki jak 2:2 City, 2:2 Lisy, 3:3 Arsenal, czy 3:2 Manu. Na pewno brakuje im jakości w defensywie tym właśnie przegrali czwarte miejsce z czołowej ósemki stracili najwięcej ponad 50 bramek a liderzy mieli poniżej 40. Raczej w ich grze będzie ta sama pasja do atakowania tym bardziej że te formacje jeszcze bardziej wzmocnili min. Ayew, Calleri, Tore, Feghouli. Zresztą patrząc na sparingi oraz eliminacje Ligi Europejskiej to znowu byli świetni w ataku i słabi w defensywie, w ostatnim teście przegrali z Juventusem 3:2. Ostatnie derby Londynu na Stamford Bridge zakończyły się remisem 2:2 i ja widzę podobny wynik z bramkami na pewno, pierwszy mecz to zawsze nie wiadomo a Chelsea w pierwszym spotkaniu u siebie z nowym trenerem nie zagra defensywnie, West Ham to zespół grający do przodu i tak też dziś zagra. Wczorajszy hit pokazał że na początku sezonu jest sporo niedokładności i łatwiej tworzy się sytuacje bramkowe przy takich graczach w ofensywie jakie obie ekipy posiadają. Nie zapominajmy że to derby i będzie ostro i tu znowu szansę na gole bo stałe fragmenty gry to mocne punkty obu ekip.
Piątą kolejkę kończymy na terenie beniaminka w Płocku, który będzie chciał powtórzyć sukces z pierwszej kolejki i odnieść drugie zwycięstwo w tym sezonie, czeka ich jednak bardzo trudne zadanie bo rywal w świetnej formie walczący o powrót na pozycję lidera. Na samym początku sezon wspomniałem że dysproporcja jeśli chodzi o ofensywę między Ekstraklasą a zapleczem jest spora i Wisła która grała bardzo solidnie w defensywie ma problemy na najwyższym szczeblu. Bardzo źle to wygląda w tej formacji cztery spotkania i osiem po stronie strata, tylko na inaugurację Lechia strzeliła jedną bramkę, w pozostałych meczach Piast, Ruch dwa razy trafiali, Legia trzy raz to robiłam jeśli dodamy do tego mecz pucharowy ze Stal Mielec 4:3 to wygląda to jeszcze gorzej. Te problemy są naprawdę ogromne tym bardziej w czterech spotkaniach to oni jako pierwsi wychodzili na prowadzenie które tracili z Legią nawet było 2:0, z Ruchem dwa razy prowadzili i dwa razy tracili bramki w doliczonym czasie gry. Potrafią mocno wchodzi w mecz, i tak też powinno być dzisiaj bo w ofensywie jest jakość zresztą tylko z Piastem nie strzelili dwóch bramek, szczególnie Furman w drugiej linia potrafi te piłki fajnie rozprowadzać. Jagiellonia świetny start, zaskakują w defensywie która zawsze była ich mankamentem a tu tylko trzy bramki stracone, ale na wyjazdach i tak w tej formacji będzie zapewne mniej jakości. To co jednak jest w tej chwili największą bronią to atak już 11 bramek strzelonych nikt nie przekroczył jeszcze 10 – tki a maja mecz więcej w kolekcji , w wyborne jest Vassiljev który ma na koncie 5 trafień – świetnie ułożona noga, nie dość ze strzela to jeszcze asystuje. Cernych też się przebudził i trafił już cztery razy a jeszcze młodzi cały czas naciskają i wykorzystują swoja szansę. Jagiellonia naprawdę bardzo dobrze funkcjonuje i raczej tego rytmu w tydzień nie stracili.
Na stracie Premier League nie zabraknie hitu w którym Arsenal będzie podejmować Liverpool Arsenal dobry sezon, ale i też spore rozczarowanie bo to był ten moment w którym powinni zdobyć tytuł. Już na stracie rozgrywek będzie wiele problemów posypała się obrona – kontuzja dwóch środkowych defensorów Paulisty oraz Petra, Kościelny dopiero wznowił niedawno treningi po EURO, w środku będzie na pewno eksperyment z młodymi być może nawet Bielikiem który zbiera dobre recenzję ale to liga i to inna bajka niż mecze towarzyskie. Każdy wie że Arsenal od kilku sezonów ma w defensywie wiele luk i problemów, które dla mnie nadal nie są rozwiązane, ofensywa ma w drugiej linie świetna kreatywność, ale brakuje snajpera z topu, chociaż pokazali w dwóch ostatnich testach świetna skuteczność 0:8 Viking, oraz 3:2 City, na pewno atak jest najbliżej najwyższej formy. Liverpool powinien być mega groźny w tym sezonie, Klopp miał prawdziwy okres przygotowawczy i wprowadził swoją grę. Już rok temu widzieliśmy wiele spotkań z tym wysokim pressingiem, szybkim atakiem i mega kontrami teraz powinno być znaczniej stabilniej w tej materii. W swoim teście ograli Barcelonę 4:0, właśnie w ataku byli wyśmienici, wiele szybkich akcji, kombinacja, technika no i jeszcze raz wspomnę tak kontra. Stać ich na podobną grę dziś na pewno będą mieli wiele okazji na ulubioną grę Kloppa czyli szybki atak po szybkim odbiorze, problemów nie powinno też być w ataku pozycyjnym. Jeszcze jedna sprawa dla mnie świetne transfery – Mane miesza na skrzydle strasznie, Wijnaldum, Grujic to nowe warianty w drugiej linii, tak więc Origi, Mane, Firmino, Coutinho, Lallana, Sturridge – to ofensywnie wygląda naprawdę imponująco. Arsenal ma mega kłopoty w defensywie, już w najmocniejszym zestawieniu potrafili grać strasznie niepewnie. Ta formacja w takim zestawieniu nie będzie gotowa zatrzymywać ataki Liverpoolu, tym bardziej ze Kanonierzy zawsze słabo rozpoczynają sezon. By zdobyć tutaj punkty będą musieli wykazać się ofensywie i zagrać odważnie bo Liverpoolu będzie pewniejszy w tym sezonie w defensywie ale nadal pojawiają się proste błędy w najmniej oczekiwanym momencie. Przed rokiem na Anfield stworzyli już widowisko zakończone remisem 3:3, dla mnie może to być podobny mecze, bez kalkulacji.
Pogoń bardzo dla mnie pechowo w tym sezonie, oglądałem wszystkie mecze do tej pory i jedyne spotkanie które zagrali słabo to z Koroną zremisowane 1:1 – to był mecze gdzie nie grali składnie. W pozostałych mimo dwóch porażek z Wisłą, Śląskiem i remisie w Lubinie mi się bardzo podobali w ofensywie. Mieli naprawdę wiele sytuacji bramkowych i to wynikające z przemyślanych, fajnych akcji, zresztą Moskal ma zwyczaju grać ofensywie i taką chce też stworzyć Pogoń. Jest odpowiednia jakość w ataku, pomysł, zawodnicy, dużo strzałów z dystansu tylko to im nie chce wpadać. Zagrali świetnie z będącym w wysokiej formie Zagłębie nie potrafili jednak udokumentować to drugą bramką i pojawił się błąd w defensywie i bramka. Właśnie brak tej skuteczności w głównej mierze powoduj brak punktów bo defensywa niby personalnie solidna ale z dużą ilością w pierwszych meczach błędów i duże poprawy się nie spodziewam. Goście bardzo mocno rozpoczęli sezon, na koncie już trzy zwycięstwa i siedem bramek zdobytych, jednak zawdzięczają to trzem grą u siebie, bo pierwszy wyjazd zakończy porażką 2:0 z Zagłębiem, gdzie już były większe problemy w defensywie, wyjazd w Pucharze Polski w Suwałkach też przegrany z dwoma bramkami straconymi. Termalica będzie miała w tym sezonie mniej jakości w defensywnie gająca na wyjeździe, mimo tego że Michniewicza na pierwszym miejscu stawia brak straconych bramek. Kontra będzie jednak ich dużym atutem co pokazali przed rokiem jak i już w nowej kampanii. Wydaje mi się że Pogoń tym meczem z Zagłębiem mimo remisu, oraz pewnym zwycięstwie w Pucharze Polski z Kaliszem 4:0 obudzić się w ofensywie a raczej można powiedzieć zacznie im to wpadać bo to że zagrają ofensywnie dla mnie pewne, bo Moskal ma taką filozofię gry co już widzieliśmy i gra o posadę tego nie ma co ukrywać. Termalica mnie nie przekonuje ale swoje szanse na pewno tutaj będzie miała Michniewicz zna ten zespół i będzie chciał grę w domu przełożyć na wyjazdy.
Rozpoczynamy bardzo emocjonujący sezon w Premier League, czy i w tym roku będzie wielka sensacja, na pewno Everton oraz Tottenham które zmierzą się ze sobą w pierwszej kolejce chcą być czarnym koniem rozgrywek. Everton bo kolejny bardzo kiepskich sezonach ma nowego trenera, opiekunem zespołu został Koeman, który wykonał świetną robotę w Southampton. Sparingi nie napawają optymizmem ale to tylko lub aż sparingi, szczególnie te przed startem ligi słabe. Everton ma na pewno mnóstwo jakości w ofensywie i przyzwyczaili kibiców do strzelania bramek, będą tego oczekiwali także od nowego trenera, który na pewno potrzebuje jeszcze czasu na wdrożenie swoich rozwiązań, to może odbić się na dzisiejszej grze szczególnie w grze destrukcyjne bo nie będzie jeszcze tych automatyzmów w ustawieniu, ofensywa ma dużo indywidualności które dadzą radę. Tottenham mógł mieć sezon życia, jednak w końcówce chyba zabrakło już siła i skończyło się na trzecim miejscu co i tak jest dużym sukcesem klubu. W klubie pełna stabilizacja, żadnych poważnych ubytków i dwa wzmocnienia Wanyama oraz Janssen. Wzmocniono warianty w ataku przez przyjście Holendra. Możemy się spodziewać podobnej gry ekip jak przed rokiem, która bardzo się podobała, będą jeszcze silniejsi bo ten młody skład zebrał rok temu spore doświadczenie. Moc w ofensywie pokazali w starciu z Interem który rozgromili aż 6:1, po świetnie grze z kontry a był to ostatni sprawdzian przed sezonem. Pierwsza kolejka to takie wróżenie trochę z fusów, tu równie może być nudno i mało płynie bez wielu sytuacji, ale także bardzo overowo. Kurs na bramki jednak spory a widomo że oczekiwania wobec obu ekip są duże w tym sezonie, Everton u siebie w formie czy nie formie bardzo overowych w ostatnich latach. Sezon otwierają overowo przed rokiem Watford 2:2, dwa sezony temu też remis 2:2, trzy sezony uwaga też 2:2 i to rywale walczący później o utrzymanie – historia lubi się powtarzać, Tottenham też moc po stronie ofensywny, jest w nich na pewno jeszcze sportowa złość po ostatnim sezonie w którym mogło być mistrzostwo ale końcówka bardzo słaba szczególnie w defensywie i wydaje mi się że na początku ta formacja będzie szwankowała bo większość dopiero nie dawno wróciła po EURO i odpoczynku do treningów.
Hitem piątej kolejki LOTTO Ekstraklasy będzie drugi piątkowe starcie w którym Lech Poznań będzie podejmował Cracovie. W Poznaniu początek sezonu już nazywają katastrofą, zespół zamyka ligową stawkę z jednym punktem, jedną bramką strzeloną i aż ośmioma straconymi. Trener Urban dzisiejszym meczem walczy o posadę, uratował go jeszcze mecz w Pucharze Polski z Podbeskidziem 0:3 ale jeśli dziś nie wygra to będzie dymisja. Ten zespół ma mnóstwo problemów wszędzie zaczynając od obrony gdzie odeszli kluczowi gracze i widać że Wilusz – Kadra nie dają rady, to samo po bokach. Dodatkowo brakuje wsparcia w drugiej linii Tetteh i Trałka dwaj defensywni gracze a nic to nie daje, cierpi na tym też ofensywa bo to gracze nie potrafiący dobrze rozgrywać piłkę od obrońców. To wszystko sprawia że już 8 bramek straconych nie dziwi bo jest mnóstwo luk i przestrzeni w defensywie a tym bardziej jak nie idzie w ofensywie to muszą się coraz bardziej otwierać. Kompletnie beznadziejne zawody zagrali w Kielcach gdzie prowadząc 0:1 i grając w osłabieniu idą do ataku i dostają co chwilę kontry. Nie ma co się temu dziwić bo po tych występach w ataku Urban musiał zaryzykować by zacząć strzelać, dziś będzie musiał zrobić to samo tym bardziej u siebie gdzie przegrali dwa razy 0:2 i też zostali punktowani z kontry. Cracovia gra nierówno trochę na początku, były już świetnie spotkania ale i słabe i to wcale z niewymagającymi rywalami. Brakuje mi to stabilizacji bo gra jest naprawdę fajna, prezentują to co przed rokiem czyli jest parcie na bramki, szybka kontra i ataki. Potrafią z łatwością dochodzi do sporej liczby sytuacji bramkowej, pewności na pewno nie ma w defensywie ale już przed rokiem był to problem który nadrabiali ofensywną. W ostatniej kolejce wygrali wielkie derby Krakowa a więc atmosfera w zespole będzie świetna przed dzisiejszym spotkanie, nawet porażka i odpadnięcie w Pucharze tego nie zepsuło. Ekipa gości gra po prostu swoją piłkę w której jest duża ilość sytuacji bramkowych po obu stronach. Lech jeszcze raz powtórzę będzie musiał ruszyć od początku jak nie będzie skuteczny to zostanie wypunktowany przez Cracovie – szybką w ataku pozycyjnym i kontrach. Nikogo tutaj remis też nie będzie urządzał, powinien to być otwarty mecz z taką dyspozycją obu ekip w defensywie.
Rozkręcamy się z sezonem w najlepsze, w piątek inauguracja Francuskiej Ligue 1 a walkę rozpocznie mistrz kraju, którego czeka wyjazd do Furiani na mecz z tutejszą Bastia. Bastia rozegrała bardzo solidny sezon zajmują bezpiecznej miejsce w samym środku stawki, mimo tak dobrego sezonu jest to jeden z kandydatów do spadku a jak zwykle we Francji jest ich kilku. Bardzo dobrze czują się u siebie gdzie punktowali bardzo często tylko czołówka czwórka była lepsza, rzadko remisują to też dobrze o nich świadczy starają się grać otwartą piłkę. Szaleństwa transferowego nie było, odszedł jednak kluczowy gracz w linie pomocy Ayité który rozegrał 32 spotkania strzelając 8 bramek i to był najlepsze strzelec zespołu. Słabe przygotowania do sezonu udało się ograć tylko na starcie zespół z Ligue 2 GFC Ajaccio, następnie wysokie porażki z AC Ajaccio 0:4, Braunschweig 4:1 i ostatni test z Genoa tutaj 1:2 – czyli nie dość że dużo tracili to jeszcze rywale nie z wysokie półki a dziś mają tą najwyższą poprzeczkę. PSG rozgromiło poprzedni sezon, mistrzostwo na kilka kolejek przed końcem sezonu, przekroczona granica 100 bramek zdobytych przy tylko 19 straconych. Kolejny zawód w Lidze Mistrzów i moim zdaniem w niektórych spotkaniach w lidze nudna gra spowodowały zmianę na stanowisku trenera, nowym opiekunem został Emery – wyśmienity dla mnie osobiście ruch. PSG będzie mocniejszą ekipą, największa zmiana w pressingu i tempie rozgrywania akcji, raczej nie będzie takich sytuacji jak za Blanca gdzie strzelając bramkę zwalniali często tempo gry, kontrolując mecz ale nie grając do przodu a tego oczekują tutaj kibice w każdym meczu. Nową rękę trenera widać w sparingach w których wyglądali świetnie o wynikach za chwilę. Jak wspomniałem jest zmiana w pressingu i szybkości akcji, boczni defensorzy często podłączają się do akcji ofensywnych i w test meczach byli bardzo skuteczni, nieźle funkcjonowały stałe fragmenty gry. Od początku okresu przygotowawczego ten zespół wygląda bardzo dobrze ograli Inter 1:3, Real Madryt 1:3, Leicester 4:0 oraz wygrali już pierwsze trofeum nie dając szans Lyonowi w Superpucharze 4:1. Jeśli chodzi o kadrę to przyszedł Krychowiak oraz Jese a odszedł Ibra, pozostanie tutaj legendą ale wyjdzie to klubowi na dobre bo teraz atak opiera się na kilku graczach a nie jednym i od razu widać dla mnie większą jakość ofensywną jako drużyna. PSG moim zdaniem z Emery będzie lepszym zespołem, który jeszcze bardziej zdominuje rozgrywki, będzie moim zdaniem większe parcie tutaj na zdobywanie bramek, odejście Ibry wybitnego napastnika też moim zdaniem wyjdzie na dobre piłkarz wyśmienity ale jego ego czasami przeszkadzało, teraz jak wspomniałem będzie większa różnorodność w ataku. Przed rokiem dwa pewne zwycięstwa po 0:2 dziś będzie wyżej po stronie strzelonych, bo tym razem mamy jeszcze więcej czynników po stronie mistrza kraju.
Po emocjach związanych z Pucharem Polski wracamy do rozgrywek ligowych a rozpoczniemy jak zwykle w Piątek o 18:00, tym razem w Gdańsku gdzie Lechia będzie podejmować Korone. Gospodarze poniżej chyba swoich oczekiwań spodziewano się lepszego startu, ale znowu o sobie dają znać wyjazdy gdzie widzimy całkiem inną ekipę, cofająco się nie wykorzystującą swojego potencjału w ofensywie. Ostatni mecz we Wrocławiu zakończony remisem chociaż, już w 20s meczu ze Śląskiem defensywa się pogubiła i pozwoliła na dwa strzały Mervo, później już przejęli większą kontrolę na mecze i to oni mieli zdecydowanie lepsze sytuacje na wygranie tego spotkania. W Gdańsku na razie jeden mecz i jak wspomniałem inaczej ta ekipa wyglądała ogrywając Wisłę 3:1, coś jest w głowach tych piłkarzy co im nie pozwala przenosi takiej gry na delegację. Korona nie wygląda źle na początku sezonu, faktycznie tragicznie zagrali w Lubinie przegrywając 4:0 a mogło być wyżej ale rywal jest w świetnej formie, następnie ugrali cenny remis w Szczecinie 1:1, oraz u siebie z Piastem taki sam wynik. Przed tygodniem 4:1 z Lechem którego świetnie wypunktowali z kontry, mimo że przegrywali. Dużo mankamentów jest w ich grze w moim odczuciu nie jest to poskładana ekipa, mają wiele momentów gdzie ta gra całego zespołu jest chaotyczna co szczególnie odbija się na koszmarnych błędach w defensywie, całe szeregi defensywne to taka mieszanka kulturowa i na tym tle też brakuje jeszcze nici porozumienia. Ofensywa ma wielu młodych graczy którzy dobrze wyglądają na skrzydłach Kiełb oraz Palanca naprawdę bardzo solidni piłkarze ze szybkości i techniką, Możdżen w środku pola też daje radę. W ataku brakuje Cabrery, ci dwaj młodzi jednak z każdym meczem powinni wyglądać lepiej wiadomo pewnego etapu nie przeskoczą ale walczą a to najważniejsze. Myślę że to są duże atuty ofensywne ekipy, a już na pewno duże zagrożenie będzie dzisiaj w kontrach, zresztą jak wspomniałem z tego chaosu który u nich występuje najlepiej radzi sobie ofensywa, potrafią te sytuacje stwarzać a Lechia który będzie dziś zmuszony do ofensywnej gry będzie miał problemy na tyłach gdzie brakuje im asekuracji w bocznych sektorach. Lechia u siebie a na wyjeździe to dwie inne ekipy, dziś rusza zapewne jak zwykle od pierwszych minut, w ofensywie powinno być bardzo dobrze bo widać też że ci gracze coraz pewniej się czują a nie ma co ukrywać personalnie to wygląda bardzo dobrze. Jeśli atak zagra na swoim poziomie to wcale się nie zdziwię jak będą wstanie sami pokryć linie overową bo na pewno przy prowadzeniu nie odpuszczą bo to częsty błąd tej ekip co pokazali w tym sezonie i nad tym pracują, myślę że będzie parcie na kolejne bramki bo fizycznie też jest lepiej. Jednak nie skreślałbym tutaj Korony która ma kim straszyć w kontrze i naprawdę wychodzi im to bardzo dobrze a defensywa Lechii dla mnie bardzo słaba na ten moment zostawiają zbyt wiele przestrzenni, do tego popełniają indywidualne błędy, no i w bramce Savic dla mnie też bardzo niepewny. Trzeba też wspomnieć że Lechia nie wygrała z Koroną od pięciu spotkań, potrafiąc tracić sporo bramek.
Środek tygodnia i starcie na szczycie w Szwajcarskiej Super League, aktualny mistrz kraju będzie podejmować przed własną publicznością aktualnego wicemistrza kraju. Basel dominuje od wiele lat w lidze, bardzo pewnie krocza po tytułu mistrzowskie i wszystko wskazuje na to że i w tym roku będzie podobnie. Baza do tych wyników jest dominacja i świetna, skuteczna, szybka gra do przodu, co sezon przekraczamy granice ponad 80 bramek zdobytych, ze swoją otwartą grę potrafią też sporo tracić ale wszystko nadrabiane atakiem. W tym roku wydają mi się jeszcze mocniejsi w ofensywie stracili tylko Embolo żadnych innych poważnych osłabień nie ma, stratę odbili sobie sprowadzając Doumbie, który świetnie grał w Moskwie co zaowocowało transferami do AS Roma oraz Newcastle gdzie sobie jednak nie radził, ta liga wydaje mi się dla niego wyśmienita bo nie ma co ukrywać jest to napastnik z dużą szybkością, technika i potrafi po prostu strzelać. Dodatkowo zna doskonale te realia bo w właśnie tutaj w Szwajcarii zaczynał się jego kariera gdzie strzelał właśnie dla dzisiejszego rywala nawet 30 bramek w sezonie. Tak więc zespół ma świetną parę napastników - doświadczeni, jeden szybki i zwinny, drugi wysoki i mocny czyli Janko – Doumbia będą tutaj strzelać bardzo dużo co już pokazują trzy mecze i w sumie panowie mają już pięć trafień. W drugiej linii wspomagają ich Delgado już też trzy trafienia, Xhaka, Bjarnason. Za nimi trzy mecz i już 11 trafień!!!, dwaj pierwsi rywala słabsi to nie było problemów w defensywie ale już Luzern potrafiło strzelić dwie bramki ale jak wspomniałem w takim wypadku mistrz kraju odpowiada swoimi trafieniami i tak też było w tym przypadku. Goście próbują zagrozić Basel od dwóch lata za główny rywalem, jeszcze sporo im brakuje ale w niektórych aspektach już prawie im dorównują. Zrobili krok do przodu czego efektem jest eliminacja z Ligi Mistrzów Shakhtara mimo porażki 2:0 na wyjeździe. Tutaj też jest baza do ofensywnej gry prawie było 80 bramek rok temu, zdecydowanie częściej od dzisiejszego rywala tracą. To co najważniejsze nie ważne jaki rywal nie zmieniają swoje taktyki, próbują strzelić jedna bramkę więcej od rywala. Na stracie sezonu, w grach towarzyskich słabo w defensywie co mnie nie martwi, ofensywa też słabiej ale akurat tutaj w każdy dzień to lepsza gra i to już widać było w rewanżu z Ukraińcami oraz w ostatniej kolejce z Thun 4:1. Tutaj również trójka świetnych i skutecznych napastników – Kubo, Gerndt oraz lider Hoarau. Pomoc też bardzo skuteczna czwórka najczęściej grająca rok temu ponad 5 bramek. Dwie ofensywne ekipy, tutaj tylko jakaś straszna nieskuteczność zabierze bramki.





