Bardzo ciekawie zapowiada nam się starcie w grupie A gdzie spotkają się w Czeskim Pilznie niepokonane w tych eliminacjach reprezentacje Czech oraz Islandii. Czesi chcą nawiązać do swoich najlepszych lata gdzie udział tej reprezentacji w ważnych imprezach to norma. Eliminacje rozpoczęli bardzo pewnie wygrali na bardzo trudnym terenie w Turcji 1:2, pokonali Holendrów oraz ograli Kazachów 2:4, rzuca się w oczy bardzo dobra skuteczność. Islandia z Lagerbäck na ławce trenerskiej dalej zadziwia po fantastycznych eliminacjach do MŚ nie zwalniają tempa i po trzech kolejkach tych eliminacji są liderem grupy z kompletem punktów i bez straconej bramki a grali już z Turcją oraz Holendrami. Postawiłem tutaj na bramki bo tak naprawdę remis w tym starciu będzie dla jednych i drugich strata punktów bo raczej pewne jest zwycięstwo Holendrów a to oznacza że przy podziale punktów to Pomarańczowi najwięcej zyskają. Czesi grają bardzo odważnie i do przodu stwarzają sobie dużo sytuacji nie bojąc się pójść na wymianę ciosów. Dziś na pewno zagrają z takim samym nastawieniem i co prawda Islandczycy jak na razie zaskakują w swoje grze defensywnej ale wcale tak pewni w tym aspekcie nie są zresztą poprzednie eliminacje równie świetnie pokazały że tracić na wyjazdach potrafią i to sporo. Zdecydowanie ciekawiej wyglądają w ofensywie gdzie mają bardzo skutecznych graczy. Czesi są bardzo niepewni w defensywie a górne piłki w ich polu karnym robią niesamowite zamieszanie z Kazachami dwie bramki stracili ze stałych fragmentów gry, z Holandią oraz Turcją bramki również stracone po główkach, a nie ma co ukrywać Islandczycy dużo bazują na grze górną piłką z drugiej strony ten aspekt w ofensywie funkcjonuje bardzo dobrze. Stawiam tutaj na otwarte widowisko.
W tym starciu nie powinno być żadnej niepoznaki chociaż Holandia pod wodzą nowego selekcjonera nie odnalazła jeszcze swojego stylu. Sytuacja Pomarańczowych w grupie wymaga od nich zdobycia dzisiaj kompletu punktów, wyjazdowe porażki z Islandią oraz Czechami sprawiają ze do tej dwójki tracą już sześć oczek. Tak jak wspomniałem na wstępie gospodarze z nowym trenerem nie odnaleźli jeszcze swojego odpowiedniego rytmu gry a Guss Hiddinik zmienił ustawienie zespołu po Mistrzostwa Świata na zdecydowanie bardziej ofensywne. Skład na dzisiejsze spotkanie ma wyglądać następująco: Cillessen (Ajax), Van der Wiel (PSG), Bruma (PSV), De Vrij (Feyenoord), Willems (PSV); Blind (Manchester United), Affelay (Olympiakos Piraeus), Sneijder (Galatasaray); Robben (Bayern), Huntelaar (Schalke'04), Van Persie (Manchester United). Wygląda to bardzo ofensywnie i nie ma co ukrywać linię overową są tutaj sami wstanie pokryć a na pewno po ostatnich wynikach mają coś do udowodnieni swoim kibicom i będą chcieli tutaj sporo nastrzelać. Ten skład oznacza też że będą problemy w defensywie bo Łotysze na pewno z jakimiś kontrami tutaj wyjdą a za kadencji Gussa tracenie bramek przez Holendrów to norma a dodatkowo jak widać w składzie brakuje lider defensywy Vlara.
Ekipa Napoli kontynuuje serię gier z ciężkimi rywalami, tym razem udadzą się na starcie do Fiorentiny. Gospodarze są w ciężkiej sytuacji jeśli chodzi o walkę o trzeciej miejsce premiowane szansą udziału w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Do trzeciej lokaty tracą siedem oczek, ale co gorsza punkty do tej pory tracili właśnie z głównymi rywalami w tej walce. Zespołowi brakuje stabilności bo już wybitne spotkania potrafili zagrać tak jak pokonanie Inter 3:0. Napoli rozegrało przed tygodniem świetne starcie z Romą wygrali 2:0 ale tak naprawdę mogli strzelić znacznie więcej bramek, obijali słupki oraz poprzeczki a trzeba przyznać stworzenie sobie tylu sytuacji w starciu z Roma która w defensywie gra bardzo dobrze potwierdza ogromną siłe zespołu Beniteza w ofensywie. Idę tutaj w stronę bramek, gospodarze ostatnimi wynikami wymusili walkę o komplet punktów w dzisiejszym starciu , na pewno powrót Gomeza do kadry da im nową jakość w ofensywie bo co do kreowania akcji to nie ma się za bardzo co przyczepić bo jest po prostu tworzą tylko brakuje skuteczności. Napoli ostatnimi występami potwierdza powrót do dobrej dyspozycji, widziałem te wszystkie spotkania i naprawdę ofensywnie jak zwykle mają do zaoferowania ogromną siłę i jestem przekonany że z tego poziomu w tym starciu nie zejdą. Przed rokiem tutaj goście wygrali 1:2, Napoli udało się także pokonać 1:3 Fiorentinę w finale pucharu Włoch.
Pojedynek o przełamanie tak trzeba nazwać dzisiejsze spotkanie w Bydgoszczy, w którym miejscowa ekipa Zawiszy będzie podejmowała Górnika. W przypadku gospodarzy raczej o przełamaniu nie można mówić, ekipa ta potrzebuje po prostu jakiegoś impulsu, bo od początku sezonu zespół przegrywa niemal wszystko jak leci. Na koncie mają już 11 porażek i z dorobkiem 7 oczek zamykają ligową tabelę. No i do strefy bezpiecznej tracą już 10 oczek co prawda będziemy mieli podział punktów ale ta przewaga do tego czasu może się zrobić już z dużo bo wszyscy rywale regularnie zaczęli punktować. Zawodników Zawiszy można ganić niemal za wszystko, najwięcej obrywa się defensywa która jest po prostu dziurawa jak ser Szwajcarski co gorsze nie widać światełka w tunelu. Jedynym pozytywnym aspektem jest to że sytuacje bramkowe potrafi stwarzać i to dość sporo co z tego jak brakuje skuteczności a jak się ona pojawi to wtedy defensywa odwala swoje. Górnik miał świetny początek sezonu, zespół oglądało się naprawdę bardzo przyjemnie, była płynność w grze. Coś jednak zaczęło szwankować w ostatnim czasie a to coś to defensywa, wszystko zaczęło się od starcia z Wisła z którą przegrali aż 0:5 i to u siebie, następnie w pucharze polski znowu przed własną publicznością tracą cztery bramki z Podbeskidziem. Na pewno zespół dysponuje kreatywnością i akcje konstruować potrafi i będą chcieli wrócić do dobrej skutecznej gry jaką prezentowali a rywale wydają się być idealni do przełamania. W tym starciu over wydaje się być naprawdę idealnym rozwiązaniem obie ekipy walczą o trzy punkty, do tego widziałem ich niemal wszystkie ostatnie mecze i defensywnie jest słabo a więc bramki powinny być o ile będzie skuteczność bo sytuacje bramkowej na pewno będą.
Niedzielne zmagania na boiskach Włoskiej Seria A rozpoczniemy na Sardynii, gdzie miejscowa ekipa Cagliari będzie podejmowała Genoa. Gospodarzy czeka zapewne walka w dolnych rejonach tabeli, przynajmniej dopóki nie poprawią gry na swoim terenie gdzie jeszcze nie wygrali. Chociaż remisy z AC Milan 1:1 czy Sampdorią 2:2 trzeba uznać za sukces. Jednak ta ekipa może się podobać z jednego powodu, otóż na ławce trenerskie ma świetnie znanego w środowisku włoskim i nie tylko Zdenka Zemane. Jest to trener który od początku swojej przygody trenerskiej nie grał defensywie, nie ważne jakim potencjałem dysponowały jego zespoły zawsze było nastawienie na atak. Nie inaczej jest i w tym zespole na ten moment 16 bramek strzelonych (tylko czołówka strzeliła trochę więcej chociaż taka Roma ma tyle samo) no i też spora liczna już straconych również 16. Jedno jest pewne dziś na pewno nie będzie żadnego zaskoczenie i gry defensywnej na 100% nie będziemy oglądać. Rywal który przyjeżdża będzie jednak trudną przeszkodą, bo goście ostatnio w świetnej dyspozycji, nie przegrali od pięciu spotkań odnotowując cztery zwycięstwa w tym z mistrzem kraju Juve. Ostatnio także zaaplikowali Udinese cztery bramki i to na wyjeździe na pewno takie wynik robią wrażenie. Jeszcze lepiej jest na wyjeździe gdzie nie przegrali spotkania notując bardzo dobrą tendencję bramkową – średnia dwie bramki na mecz strzelone przy jednej traconej. W niedzielę goście będą musieli radzić sobie bez kontuzjowanych Fetfatzidisa, De Maio, Izzo i Rincona, podczas gdy miejscowi zagrają bez zawieszonych Crisetiga i Ibarbo oraz kontuzjowanego Erikssona. Gospodarze to kopalnia overów dopóki na ławce będzie zasiadał Zdenek, dziś powalczą o pierwsze zwycięstwo u siebie ale Genoa z taką formą będzie rywalem który na pewno bramki tutaj strzeli przy takim sposobie gry.
Drugie dzisiejsze starcie we Włoskiej Seria zapowiada nam się jako hit tej kolejki, czwarta Sampdoria będzie podejmowała AC Milan. Gospodarze są zaskoczeniem sezonu na ten moment a za nami już 10 kolejek. Zespół z dorobkiem 19 punktów plasuje się na czwartym miejscu. Ponieśli tylko jedną porażkę, cztery raz dzielili się punktami a na swoją korzyść przechylili pięć spotkań. Bardzo dobrze dysponowani się przed własną publiczności, gdzie jeszcze nie przegrali a grali już z Fiorentiną 3:1, Romą 0:0 oraz Torino 2:0. Kolejny z młodych trenerów stworzył naprawdę bardzo ciekawy i poukładany zespół. AC Milan budowany na nowo ma za zadnie powrót do Ligi Mistrzów i początek sezonu był bardzo obiecujący ofensywa gra na jakiej ma się opierać ten zespół przynosiła zwycięstwa, jednak ostatnio i w trzech ostatnich spotkaniach zdobyli tylko dwa punkty tym bardziej ze dwa spotkania zagrali u siebie. Zaczęli grać trochę zachowawczo w ofensywie no i nie ma efektów bo na pewno defensywa to nie ich atut ale za to w przodach jest w kim wybierać . Jedno wydaje się być pewne Inzaghi szybko będzie chciał odzyskać skuteczność swojego zespołu a na wyjazdach ten zespół potrafi to robić – 5 spotkań ani jednej porażki , bramki 12:9 czyli wszystko idealnie pod typ. Idę tutaj w stronę overa bo kurs naprawdę solidny, gospodarze co prawda są mocni w defensywie i grają bardzo konsekwentnie ale na tle Milanu nie da się tak grać. Powinni pójść w bardziej otwarte spotkanie bo na pewno takie warunki zaproponuje Milan no i trzeba z tego skorzystać bo na pewno defensywa mediolańczyków to nie monolit a ofensywnie gości najlepiej powstrzymać zmuszając ich do defensywy. Spodziewam się tutaj podobnego starcia do tego z Fiorentiną które gospodarze wygrali 3:1 właśnie idą na wymianę ciosów. Na pewno pomóc w typie pomogą osłabienia po obu stronach, u ekipy gospodarzy nie zobaczymy bramkarza Viviano 7/0, oraz obrońców Silvestre 7/0 i Romagnoli 7/1. Po drugiej stronie zabraknie również dwóch defensorów: Abate 10/0 oraz Alexa 8/0.
Zespół Carlo kontynuuje swoją świetną serię zwycięstw i jak na razie nie widać zespołu który by mógł ją zakończyć, dzisiaj na Santiago Bernabeu to zdanie będzie próbowało zrealizować Vallecano, ale w tych derbach zwycięzca nie ma co ukrywać może być tylko jeden. „Królewscy” złapali niesamowity rytm i leją ostatnio każdego jak popadnie, co prawda ostatnio spokojnie ograli Liverpool u siebie 1:0 ale dominowali przez 90 minut i też trochę się oszczędzali. Jest to dobra informacja bo po takich skromny w bramki spotkania Real zazwyczaj odpowiadała jakimś festiwalem strzeleckim. O jakości zespołu w ofensywie nie muszą wspominać dodać tylko należy że do składu wraca Bale niby to wzmocnienie ale ktoś z pary Isco, James będzie musiał najprawdopodobniej usiąść na ławce a ci gracze są ostatnio w kapitalnej formie. Wybór moim zdaniem padnie na Isco który ma za sobą pięć meczów z rzędu a ostatnio to James został zmieniony. W sumie kto nie zagra jakoś w ofensywie będzie ta sama a dodatkowo zespół zyska świetnego zmiennika na podmęczonego rywal. Warto też tutaj wspomnieć że Bale będzie chciał bardzo się pokazać i coś czuje że będzie szalał i biegał na skrzydle bo na pewno Isco w tej chwili cieszy się większym uznaniem kibiców na Bernabeu. Rywal do tego by postrzelać jest chyba idealny, Vallecano to zespół który wypracował sobie swoją filozofie gry i w żadnym wypadku nie zamierza jest zmieniać grając nawet z najlepszymi. Opiera się ona na ofensywnej grze, oczywiście dziś będą się bronić ale przy takim stylu gry nie da się tego przestawić tak by nagle wszyscy zaczęli świetnie grać w destrukcji. Ostatnio forma w defensywie nie powala beniaminek strzela im trzy bramki i to na wyjeździe a grająca defensywa Malga wygrywa 4:0. Jak zapowiada trener jego zespół podejmie walkę ale przy okazji zaznacza że żaden wynik nie zrobi im krzywdy, bo doskonale zdaje sobie sprawę z jakim zespołem się mierzą i to jeszcze na wyjeździe. Przed rokiem skończyło się tutaj na 5:0 i dla mnie podobny scenariusz będzie dzisiaj.
Jedenastą kolejkę angielskiej Premier League rozpoczniemy można powiedzieć od deseru, na Anfield miejscowy Liverpool będzie gościł Londyńską Chelsea. Liverpool rozegrał świetny poprzedni sezon a mistrzostwo kraju stracili właśnie w starciu z Chelsea u siebie – będzie ogromna chęć zemsty. Niestety podopieczni Brendana Rodgersa w niczym nie przypominają ekipy z przed roku grającej do przodu, strzelającej masę bramkę i sporo przy tym tracącej. Niby odszedł tylko Suarez ale teraz widać jak ważna to była postać, zakupiono wielu graczy ale żaden z nich jak na razie nie dał nowej jakości drużynie. Kompletnie zespół nie radzi sobie ze stwarzanie sytuacji a jak już to robią to nie ma kto tego wykończyć, w pięciu spotkaniach u siebie strzelili tylko pięć bramek co na Liverpool jest wynikiem patrząc przez pryzmat poprzedniego sezony wynikiem katastrofalnym. Na pewno potencjał w ofensywie jest i Rodgers musi znaleźć odpowiednie lekarstwo by go wykorzystać. Defensywa była i będzie ich najsłabszym punktem nawet nowe nabytki nie podniosły jakości a śmiem twierdzić nawet że Lovren gra w tej chwili znacznie gorzej od Aggera który opuścił zespół. Chelsea chce kontynuować świetną serię ligową, powoli zespół Mourinho buduje przewagę, nad rewelacją rozgrywek zespołem „Świetnych” ma cztery oczka przewagi. Broniący tytułu zespół City traci już sześć oczek jest to spora strata patrząc na to że Chelsea nie traci w głupi sposób punktów. Jose nie zrobił rewolucji w składzie bo takiej nie potrzebował, zawsze zespoły Portugalczyka swój najlepszy poziom osiągały w drugim sezonie prowadzenia. Po prostu sprowadził tylko brakujące ogniwa a takimi była pozycja napastnika oraz rozgrywającego. Przyjście Diego Costy dało skuteczność i pewność w przodach, Fabregas dał natomiast nową jakoś w drugiej linii i wreszcie Chelsea ma zawodnika który potrafił prowadzić zespół w ataku pozycyjnym a to był głównym problem na drodze do mistrzostwa przed rokiem, bo gra z kontry to we wszystkich zespołach Mourinho wyglądała świetnie. Jeśli chodzi o defensywę to zawsze solidnie chociaż na wyjazdach we wszystkich dotychczasowych meczach tracili bramkę. Stawiam tutaj na bramki, szachów raczej nie przewiduje, obaj trenerzy w Lidze Mistrzów dali odpocząć swoim najlepszym graczom. Liverpool u siebie nawet bez formy jest ekipą która w każdej chwili może odpalić, Chelsea jest bardzo mocna a co najważniejsze wreszcie ma ofensywę na poziomie. Po porostu widziałem obie ekipy w tym sezonie nie raz w akcji i to pozwala mi postawić kilka groszy na bramki w tym starciu.
Sytuacja w grupie E wygląda bardzo ciekawie patrząc na to że na początku mieliśmy dwóch pewniaków do awansu. Pierwszy z nich Bayern nie zawiódł wygrywając trzy mecze w tym ostatnio ograli Rome w Rzymie 1:7. Drugi z tych pewniaków City zgromadziło tylko dwa oczka i plasuje się dopiero na trzecim miejscu. Dzisiejsze starcie z CSKA będzie dla nich kluczowe bo muszą je po prostu wygrać. Piłkarsko są zdecydowanie lepsi ale trzeba to jeszcze udowodnić. Mecz w Rosji pokazała że żadnego rywala nie wolno lekceważyć, City które prowadziło do przerwy 0:2 (a powinno być wyżej) tak naprawdę nie wiem co sobie w przerwie pomyślało. Chcieli się chyba oszczędzać na mecz ligowy i zagrali katastrofalnie drugą połówkę. Po tym jednak spotkaniu moim zdaniem wyciągnęli odpowiedni wnioski jak się jest zespołem o klasę lepszym to trzeba to pokazać przez całe spotkanie i dziś jestem przekonany że wyjdą z odpowiedni nastawieniem i koncentrację utrzymają do końca. CSKA nie ma nic do stracenia by grać w pucharach na wiosnę muszą dziś wygrać, zapewne zagrają defensywie czekając na kontry ale nie ma co ukrywać nie posiadają takiej defensywy by przeciwstawić się sile ofensywnej „Obywateli”. Do tego wszystkiego jeszcze dochodzi zmęczenie po ciężkim boju z Zenitem w lidze a sił w tym spotkaniu sporo zostawili. No i jeszcze aspekt wyjazdowy, ostatnie pięć spotkań Ligi Mistrzów na terenie rywali to pięć porażek w tym ubiegłoroczna z City 5:2, dziś moim zdanie będzie powtórka z rozrywki.
Hitem tak by się mogło wydawać powinno być starcie Realu Madryt z Liverpoolem ale tutaj faworyt jest aż nadto wyraźny. „Królewscy” po słabym początku sezonu zachowali należyty spokój i w tej chwili wydają się być zespołem nie do zatrzymania, odejście filarów w postaci Di Marii oraz Alonso w ogóle ich nie osłabiło a nawet moim zdaniem zyskali nową jakość. W ofensywie są wręcz nie do zatrzymania Benzema w szczytowej formie, Ronaldo wydawało się że bardziej skuteczny nie może być a tu bramka za bramką do tego jeszcze zaczął fantastycznie asystować. Modric z nowym nabytkiem Kroosem rozumieją się już jak należy i rządzą w środku boiska. Kolejny nowy nabytek James całkowicie przystosował się do taktyki zespołu i w ofensywie daje to co najlepsze a jego praca w defensywie jest równie świetna. Prawdziwym odkryciem ostatnich tygodni jest jednak Isco to ze chłopak ma papiery na świetne granie było już dawno wiadomo ale jego forma eksplodowała i Bale musi się teraz bardzo starać by odzyskać pierwszy skład. Isco i James dają zespołowi nową jakoś w ataku pozycyjnym i po prostu Real już nie ma problemu ze stwarzanie sytuacji bramkowych grają takim systemem. To co jednak najgroźniejszy to kontry w tym Real jest perfekcyjny, szybkość z jaką wyprowadzają akcje jest niesamowita. Na Anfield wygrali bez problemu 0:3 a mogło być wyżej, było widać że po szybkim 0:3 myśleli już o starciu z Barceloną a i tak sytuacji stwarzali jeszcze mnóstwo. Dziś jednak Liverpool będzie miał ogromny problem bo tak ważnego meczu Real w weekend nie będzie miał do tego grają na Santiago i jeśli wygrają zapewnią sobie pierwsze miejsce w grupie. Do tego nie przypominam się żeby „Królewscy” w ostatnich latach oszczędzali się w Lidze mistrzów nawet gdy prowadzą wysoko dalej atakują z tą samą silą. Liverpool oglądałem już nie raz w tym sezonie a ostatnie spotkanie z Newcastle potwierdziło tylko ze w niczym nie przypomina on zespołu z poprzedniego sezonu, nic nie funkcjonuje zaczynając od bramkarza a kończąc na ataku. Do tego jeśli mówi się w niektórych mediach o tym że Rodgers może dziś wystawić trochę rezerwowy skład to widać że po prostu trener szuka już wszystkich możliwych rozwiązań. Nie ma co ukrywać kto widział ostatnie spotkania obu ekip ten na pewno zauważył jakie w tej chwili dysproporcje dzielą oba zespoły i dla mnie może to się dziś skończyć naprawdę na show jednej drużyny dlatego overy jak i handicapy są dla mnie do grania a już na pewno na live będzie można zarobić sporo.







