Mecz pomiędzy Realem Madryt a Betisem Sevilla. Mecz rozgrywany jest w tym samym czasie co mecz Wisły z Jagiellonią, więc będzie trzeba wybrać który mecz obejrzeć. Jakoś pewniejszy typu jestem na Real, mimo że muszą wygrać aż 3 bramkami, a historia nie pokazuje, że będzie tak łatwo. Jak w moim pierwszym typie znowu liczę na przełamanie historii. Real u siebie gra niesamowicie, ale na wyjazdach zdarzają im się tragiczne mecze. Przegrali z Levante 0:1 i zremisowali z Santander 0:0. Dziś chyba takiego wyniku nie powtórzą, w końcu Santiago Bernabeu daje kopa wszystkim Królewskim! Real u siebie grał tylko 2 spotkania, ale zdołał w nich strzelić aż 10 bramek. W Lidze Mistrzów pokonali Ajax 3:0. Ostatnio nawet mecz wyjazdowy im wyszedł i pokonali Espanyol 4:0. Nie chce mi sie wierzyć, że po przerwie reprezentacyjnej zagrają dużo gorzej. 3:0 starczy. Betis po bardzo dobrym początku ostatnie 2 mecze przegrał, ale dwa razy po 0:1. Mimo to, zdobyli tylko 1 punkt mniej od Realu, a historia spotkan pokazuje ze wiekszosc spotkan konczyla sie under 2,5 ;o w co dzis nie potrafilbym uwierzyc. Jesli Real w 6 kolejkach strzelił 20 bramek, to łatwo policzyc ze srednia to 3-4 bramki na mecz. Wiele bedzie zalezalo od Cristiano Ronaldo i czy juz jest w dobrej formie psychicznej po przegranej z Danią, w której i tak strzelił pięknego gola. Zobaczymy od 18:00 : )
Do bardzo ciekawego spotkania dojdzie w Krakowie, gdzie Wisła zmierzy się z Jagiellonią Białystok. Obie drużyny nie zachwycają w tym sezonie i mają podobne problemy. W Wiśle o ataku stanowi tylko David Biton (7 bramek), a w Jagielloni tylko Tomasz Frankowski (8 bramek) - czasem wyręczają go Kupisz i Skerla, którzy mają odpowiednio po 3 i 2 bramki. Podobne problemy oba zespoły mają w defensywach, ale Wisła tego szczęścia miała więcej i straciła tylko 7 bramek. Tyle, że do całkowitej oceny składają się też mecze w Lidze Europy. Biała Gwiazda w dwóch meczach straciła 7 bramek, a wcześniej jeszcze 3 w ostatniej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów z APOELem. Najgorszym zawodnikiem, który prowokuje ponad połowę błędów jest Kew Jaliens, który być może i dzisiaj by nie zagrał (na szczęście dla kibiców Wisły) ale Wisła ma problemy kadrowe. Wszystkie największe gwiazdy Wisły są kontuzjowane. Z kadry poobijany wrócił Chavez, na treningu nabawił się kontuzji Jovanovic - to dwaj najlepsi defensorzy Wisły. Do tego wcześniej już kontuzje odniesli Melikson i Małecki - którzy stanowili o większości akcji ofensywnych drużyny. Mało problemów? Z kadry wykluczył się także kapitan - Radosław Sobolewski. I teraz myśle, kto mógłby ich wszystkich zastąpić? Lamey i Jaliens są przeciętni, by nie powiedzieć słabi. Bunoza chaotyczny. Podobnie Diaz. Paljić jest pomocnikiem, a gra na bokach obrony. AÅ¡rodek pola? Wilk nie uczestniczy w akcjach ofensywnych, Nunez traci wiele piłek, a Jirsak jest często niewidoczny, bo nie bierze całej odpowiedzialności za kreowanie gry i się chowa. Kirm? Może strzelał sporo bramek, ale teraz wywołuje zaciskanie pięści u kibiców Wisły. Nadzieja w Ilievie i Bitonie, ale czy to wystarczy na dwubramkową wygraną z Jagą? Zespół z Białegostoku od dawna nie potrafi grać na wyjazdach. Zmieniali się piłkarze, zmieniali się trenerzy i nadal jest słabo. Jagiellonia w 4 meczach granych na wyjazdach straciła aż 11 bramek! Jak dodać do tego 3 stracone bramki z meczu Pucharu Polski ze Zdzieszowicami, to wychodzi średnia traconych bramek prawie równa 3 bramkom na mecz. Pewnie gdyby nie te osłabienia, to Wisła spokojnie "pocisnęłaby" Jagę, ale dziś chyba to sie nie stanie. I oby, ponieważ ostatnio bardziej kibicuje Jagielloni. Liczę tutaj na Tomka Frankowskiego, który mógłby wreszcie przeważyć wynik spotkania na korzyść Jagi w meczu wyjazdowym. Analiza długa, ale znam oba zespoły bardzo dobrze, więc żyje w nadziei, że dziś Jaga strzeli bramkę. A jak strzeli, to Wisła na pewno nie wygra tego 3-1 bądź wyżej. Bać się należy stałych fragmentów gry. Obrońcy słabo kryją przy rożnych i mogą sprokurować rzut karny, więc... no cóż, może licze na cud.
11 kolejna spotkan Ligue 2. Le Mans zmierzy się z Clermont. Le Mans w ostatniej kolejce pokonało Istres na wyjeździe, co było sporym zaskoczeniem. Jak do tej pory Le Mans szło bardzo słabo jeśli chodziło o strzelanie bramek, a tutaj prosze - strzelili 2 bramki na wyjeździe i wygrali. Ciekaw jestem ich dyspozycji w dzisiejszym meczu, ale Clermont to pewne, że jest lepszym zespołem niż Istres i dziś o bramki nie będzie tak łatwo. Le Mans nadal ma ujemny bilans bramkowy. Clermont z drugiej strony jest wiceliderem tabeli i najlepszym zespołem wyjazdowym. Typowałbym tutaj nawet czystą 2, ale o dziwo kursy spadają na gospodarzy i czuje nutke zawahania. Ostatnie 3 spotkania Clermont kończyły się under 1,5 - w tym 2 razy przegrali. Nie jestem pewien ich dyspozycji teraz, podobnie jak inni. Le Mans zachowało formacje obronną z zeszłego sezonu, gdzie byli jedną z najlepszych druzyn defensywnych. Clermont ma defensywe też niczego sobie. Stracili 7 bramek w 10 meczach. Ogólnie w Ligue 2 pada więcej underów niż overów więc spróbuje tak postawić. Ostatni mecz bezpośredni zakonczyl sie wynikiem 0:0. Powtorka wskazana.
Do mało widowiskowego pojedynku może dojść dzisiaj w Metz, gdzie drużyna znad Mozeli zmierzy się z Le Havre. Gospodarze i goście przystąpią do tego meczu ze sporymi osłabieniami. W Le Havre może zabraknąć Benjamina Gentona i Juliena Francoisa - piłkarzy odpowiedzialnych za defensywę. Le Havre ostatnimi czasy kilka razy zawiodło moje analizy, więc nie chce dzisiaj znów na nich stracić. Być może bezpieczniejszym typem będzie właśnie under. Le Havre ma równy bilans bramkowy 10:10, na wyjazdach zdołali strzelić tylko 3 bramki. Metz z kolei wystąpi bez najlepszego strzelca Mathieu Duhamela, czyli trzeba odjąć im 5 bramek które strzelił. Ich bilans bramkowy to 9:11. U siebie spisują się słabo (1 wygrana, 2 remisy, 2 porażki) z bilansem bramkowym 6:8. Specjalnie sprawdziłem ile bramek strzelił Duhamel w Metz - 3. Inni zawodnicy mają po 1 bramce. Wychodzi na to, że dziś mecze zakończy się maksymalnie 2 bramkami. Bezpośrednie pojedynki też na to wskazują. Ostatnie 5 na 6 meczów kończyło się underami. Oby dziś mnie znów nie zawiedli...
W odstępie kilku dni rozgrywane są pierwsze mecze kwalifikacji do Euro na poziomie U17. To dopiero 2 spotkanie grupowe. Pierwsze mecze wygrała i Dania i Austria, tyle że miały przeciwników innego kalibru. Austriacy w tym meczu nie są faworytem, nie tylko dlatego że grają na wyjeździe ale są słabsi kadrowo, nie mają tylu gwiazd. Ba, nawet nie ma żadnych informacji o nich na wikipedii. Ostatnio pokonali u siebie Cypr 2-0, ale to żadne osiągnięcie. Duńczycy jak już opisywałem kilka dni temu są brązowym medalistom ostatnich mistrzostw, w których pokonali kilka mocnych ekip. Anglie, Serbie itd Austria podobnie jak Włosi, odpadli z 3 miejsca. Z tymi samymi Włochami Dunczycy grali ostatnio na wyjeździe i wygrali 4-1, przy czym jedynego gola stracili po samobóju, a Włosi oddali tylko 1 strzał na bramkę przez całe spotkanie. Dunczycy są silną ekipą i poradzą sobie z Austrią.
Nie za wiele informacji posiadam na temat meczów młodzieżówek, ale postaram się zaprezentować kilka istotnych informacji, które przydadzą się w typowaniu wyniku spotkania. Są to kwalifikacje to Mistrzostw Europy. Mecz o dziwo rozgrywany jest w Brondby, a jest to oczywiście Dania. Dania jest pokazana jako drużyna przyjezdna (?). Są uznawani za faworyta. Włosi zazwyczaj są faworytami u siebie, więc troszke tego nie rozumiem. Ostatnio właśnie Włosi nie prezentują dobrej formy, ale grali mecze w marcu. Ważna informacja, że nie wygrali meczu od listopada zeszłego roku, a przegrali u siebie z Czechami. Ogólnie częściej remisują. Włosi w mistrzostwach U-17 w tym roku odpadli w 2 rundzie kwalifikacji (Elite Round), czyli zaraz po fazie wstępnej i właśnie zdobyli tylko 2 punkty 2 razy remisując i przegrywając z Czechami. Duńczycy z drugiej strony doszli aż do półfinałów zajmując 1 miejsce w grupie pokonując AÂotwę i Grecję, a w późniejszych fazach Anglików i Serbi oraz Francję. W półfinale odpadli jednak z Niemcami i ostatecznie zajęli 3 miejsce wyprzedzając Anglików. Jeśli rzeczywiście mecz odbywa się w Danii, to sądze, że gospodarze wygrają mecz, choć pewnie będzie blisko remisu.
Wenezuela podejmuje Argentynę w 2 kolejce spotkań kwalifikacji do Mistrzostw Ameryki Południowej. W 1 kolejce Wenezuela oszczędzała swoich piłkarzy grających w Europie i przegrała z Ekwadorem 0-2, ale zrobili to specjalnie by być świeżymi na mecz z Argentyną. Ten mecz odbywał się 7 października. Wenezuela jest zespołem jednym z najsłabszych w grupie, więc ci lepsi tutaj muszą punktować. Tyle że Wenezuela pokazała na ostatnim Copa America że potrafi osiągać dobre rezultaty. W grupie np zremisowała z Paragwajem i Brazylią. Argentyna za to odpadła w ćwierćfinale z Urugwajem po karnych, ale już w tych eliminacjach pokazała lepszą formę pokonując Chile 4:1, które uznawane jest za 2 czy 3 siłę tej grupy. Argentyna wygrała 19 meczów z Wenezuelą gdziekolwiek grali i jakiego typu to był mecz - na 19 spotkań granych oczywiście. Tak dobra statystyka przeciwko Wenezueli skłania mnie do postawienia takiego typu.
W innym meczu kwalifikacji do Mistrzostw Południowej Ameryki zmierzą się Chile i Peru. Chile oczywiście jest sporym faworytem przeciwko Peru szczególnie u siebie, ale wydaje sie że Peru dziś znajduje sie w lepszej dyspozycji i nie przegra wyżej niż 1 bramką. Pewnie zadowoli ich remis. Jak sie nie myle w obu przypadkach typ wchodzi. Chile dzisiaj będzie bardzo osłabione w formacji ofensywnej. Nie zagra najwieksza gwiazda Chile - Alexis Sanchez, a w nie pełni sił jest drugi z napastników Suazo, który nie jest pewny występu od 1 minuty. Nie zagrają też ofensywni pomocnicy Paredes i Valvidia. Nie dość, że gospodarze mają problemy w ataku to i w obronie. Wykluczeni występu są Contreras i O.Gonzales. Peru od spotkania z Paragwajem ktore wygralo 2-0 nie maja zadnych problemow kadrowych i Farfan, Guerrero, Vargas i Pizzaro zapewnia mi pokrycie handicapu. Jak sie nie myle Peru zajęło 3 miejsce w ostatnim Copa America i trzeba w nich wierzyc. Chile przegralo ostatnio z Argentyna 1-4 i zagralo katastrofalnie.
Kolejny typ na under w moich dzisiejszych analizach. Dwie najsłabsze drużyny grupy G zmierzą się ze sobą dzisiaj w Bułgarii. Bułgaria ma już nowego trenera Michaiła Madanskiego, prawdopodobnie zostanie na dłużej, ale na razie jest tylko tymczasowym trenerem po tym jak zwolniono Lothara Matheusa. Ostatnio nowy trener próbował młodych zawodników w starciu towarzyskim z Ukrainą i totalnie zawiedli przegrywając 0:3. Dzisiaj stadion Bułgarów będzie praktycznie pusty. Kibice protestują w kontekście złych wyników i sprzedano bodaj tylko 100 biletów. Bułgaria ma też inne problemy. Blagoy Georgiev zakończył karierę reprezentacyjną mimo dopiero 29 lat na karku. Bojinov miał wczoraj ślub i nie będzie do dyspozycji trenera. Krachunov i Hristo Zlatinsk są kontuzjowani. Obie drużyny są bardzo słabe jeśli chodzi o dokonania strzeleckie. Walijczycy strzelili tylko 5 bramek, a Bułgarczy tylko 3. Ale na wyjeździe Walijczycy strzelili tylko 1 bramkę. Co można tu więcej powiedzieć. 3 ostatnie mecze bezpośrednie kończyły się underem 1,5 a więc stawiam podobnie.
Analiza będzie prosta i zarazem skuteczna. Hitzfeld wystawia dziś swój najmocniejszy skład by zadośćuczynić słabe eliminacje i tylko 3 miejsce w grupie, które i tak mogą dziś stracić jeśli nie wygrają. U siebie powinni po prostu pocisnąć Czarnogórców, którzy już sie cieszą że zagrają w barażach. W ostatnim meczu Szwajcarzy przegrali na wyjeździe z Walią i przestali się liczyć, ale dziś chcą powtórzyć swoją dyspozycję z innych meczów domowych, w których strzelili więcej bramek niż Anglicy i tylko z nimi stracili punkty, właśnie u siebie. To teraz to proste słowo o Czarnogórze. Do Szwajcarii nie pojechały największe gwiazdy: Vucinic, Jovetic i Pekovic. Zagrożeni kartkami eliminującymi ich z gry w 1 meczu barażowym są: Vukcevic, Kascelan, Jovanic, Drincic, Basa, Savic i Bozovic. I większość z nich albo i wszyscy dziś nie zagrają co daje już 10 piłkarzy którzy są podstawowymi zawodnikami. Na dodatek kontuzjowani są Pavicevic i Dzudovic i nie są pewni występu. Szwajcarzy jeśli będą chcieli wygrać to wygrają, po prostu są lepsi jakościowo od rezerwowej drużyny Czarnogóry.







