Spotkanie 26 kolejki portugalskiej Liga ZON Zagres. Braga znajduje się ostatnio w bardzo dobrej dyspozycji, po przegranej z Lechem Poznań w Lidze Europy od tamtej pory nie przegrali żadnego spotkania i tylko 3 zremisowali - 3 na wyjeździe (raz w lidze, 2 razy w Lidze Europy z Dynamem Kijów i Liverpoolem - wszystkie mecze na wyjeździe). W pozostałych spotkaniach Braga zdobyła komplet punktów (6 zwycięstw). Dzięki temu mają szansę po dzisiejszej ewentualnej wygranej zająć miejsce Sportingu Lizbona w tabeli, bowiem tracą do nich 2 punkty i mają ten mecz w zapasie. Braga u siebie nie zwykła przegrywać. Kiedy byli w słabszej dyspozycji przegrali 2 mecze z rzędu z Porto (co było do przewidzenia) i z Pacos de Ferreirą. Vitoria po dobrym początku sezonu, jakoś straciła rytm wygrywania. Od 27 listopada wygrała tylko 3 spotkania na 11 rozegranych. Dwie kolejki temu przegrała nawet z ostatnim Portimonense. W bezpośrednich starciach między tymi ekipami, na ostatnie 4 mecze rozegrane na EstA!dio AXA, 4 razy wygrywała Braga. W ostatnich 3 spotkaniach padało 4-5 bramek. Mam jednak małe obawy jeśli chodzi o oszczędzanie się Bragi przed rewanżowym meczem z Dynamem Kijów, więc mogą sobie troche odpuścić ten mecz, ale trochę nie oznacza że go nie wygrają.
Atletico zajmuje obecnie 8 miejsce w Primera Division (42 pkty), strzelili jak do tej pory 45 bramek, stracili 41 w 30 meczach. Atletico odkąd przyszedł Quique Sanchez Flores znacznie poprawiło grę defensywną choć przegrało ważne mecze z Realem, Barceloną czy Sevillą. Troszkę słabiej wygląda atak kiedy nie ma Aguero i Forlan jest w słabszej dyspozycji, ale jednak bez nich w ostatniej kolejce Atletico wygrało z Osasuną na ich terenie 3:2 gdzie bardzo dobrze zaprezentował się Costa (3 gole), który chyba dostanie szansę i w tym meczu na pozycji napastnika bodaj z Aguero. Sociedad przegrał 4 ostatnie mecze z drużynami walczącymi o utrzymanie, do tego 2 remisując (6 meczów bez zwycięstwa). U siebie jeszcze grają dobrze, gdzie skromnie wygrywają, ale na wyjazdach jest dużo gorzej. Tylko 3 zwycięstwa i 1 remis to słaby dorobek dlatego Atletico powinno wykorzystać atut własnego boiska i spokojnie wygrać ten mecz.
Montpellier zajmuje 6 miejsce w Ligue 1 i raczej w tym sezonie nie walczy już o nic, ponieważ traci ok. 10 punktów do miejsca gwarantującego start w europejskich pucharach, a i spadek im nie grozi. Oczywiście wszystko teoretycznie, albowiem mogą przegrać wszystkie mecze do końca sezonu, a drużyny z dołu tabeli wszystkie wygrają i znajdą się na 18-19 miejscu. Szanse są nikłe i drużyna o tym wie, stąd właśnie w takich meczach najczęściej padaja remisy bo satysfakcjonują obie strony. Nice ma tylko punkt przewagi nad strefą spadkową (2 wygrane i 3 remisy w ostatnich 5 meczach) i dla nich ten mecz na pewno jest ważniejszy w kwestii bytu ligowego, ale w historii spotkań bezpośrednich Nice wygrało na boisku Montpellier tylko raz. Najczęstszym wynikiem który padał jest 1:0 dla gospodarzy i zanosi się na podobny wynik dzisiaj, szczególnie że Montpellier ma problemy ze strzelaniem bramek (25 w 29 meczach). Nice jest jeszcze gorsze, 21 bramek w 29 meczach. Dodatkowo w drużynie gości nie zagrają David Hellebuyck, Danijel Ljuboja, Emerse Fae i Alain Cantareil.
Bardzo wysoki kurs na gości i trochę mnie dziwi. Korona Kielce po bardzo dobrym początku sezonu, całkowicie straciła impet. Nie pomaga im nawet Niedzielan, który jest jeszcze liderem klasyfikacji strzelców. Korona od 9 meczów nie wygrała spotkania, tylko 4 razy remisując. W tej rundzie ma na swoim koncie 2 remisy i 3 porażki w tym ostatnią u siebie z Polonią Warszawa 1-3. Wisła wcale nie musi wygrać tego spotkania, ale 3 punkty w tym meczu zdecydowanie przybliżą ją do zdobycia mistrzowskiego tytułu. A»adna z drużyn znajdujących się niżej w tabeli nie potrafi zbliżyć się wynikami do Białej Gwiazdy. Mistrz Jesieni - Jagiellonia, mimo zdobycia w tej rundzie tylko 2 punktów spadła tylko o 1 miejsce w stosunku do rundy jesiennej. Wisła z drugiej strony nie przegrała od 9 spotkań, tylko raz remisując. W kadrach obu zespołów są wykluczenia, ale poważniejsze tylko w ekipie Korony. Zabraknie Golańskiego, Puriego, Kuzery i Nowaka, a w Wiśle A»urawskiego, Boukhariego i Boguskiego, którzy od dawna nie grają zbyt wiele lub wcale. Jak dla mnie pewne zwycięstwo Wisły Kraków.
41 kolejka Ligue One. W jednym z pojedynków zmierzą się Brentford i Swindon Town. Ekipa Brentford znajduje się w bardzo dobrej dyspozycji - wygrała 4 z 5 ostatnich meczów strzelając średnio 2 bramki na mecz. Jeśli chodzi o przegrane, to doznali porażki tylko z 2 najlepszymi drużynami ligi - Brighton i Hudderesfield, oba przegrane po 0:1. Swindon jest zdecydowanie najsłabszą ekipą ligi. Zajmują jednak przedostatnie ze względu na odjęcie Plymouth 10 pktów przez angielską federację piłkarską. Ogółem zdołali wywalczyć 35 pktów (20 mniej od gospodarzy tego spotkania), są też najgorszą ekipą wyjazdową w tym sezonie. Wygrali tylko 2 spotkania jako goście i jedna z tych wygranych była jedyną w tym roku (czy to u siebie czy na wyjeździe). W 2011 r zdołali zdobyć tylko 10 pktów. Brentford z kolei jest jedną z najrzadziej remisujących ekip ligi, stąd mój typ na 1.
Lider League One z Brightonu walczy z 15. Sheffield Wednesday. Gospodarze nie przegrali jeszcze meczu u siebie, zdobyli 49 pktów w 19 spotkaniach tylko 4 razy remisując. Mewy w tym roku u siebie ani razu nie straciły punktów. Sheffield traci sporo bramek (2 razy więcej niż gospodarze), choć miało dobre 2 ostatnie mecze (z Tranmere 4-0 i 2-1 z Colchester), ale te mecze rozgrywane były na ich terenie. Wednesday w tym roku na wyjeździe jeszcze nie wygrali i nie zanosi się na to i w tym meczu. Brighton gra konsekwentnie u siebie (średnia 2.65 pkta na mecz) i grając ze słabą obroną Sheffield Wednesday, sądze że odniosą efektowne zwycięstwo.
Domyślam się czemu tak wysoki kurs na Atlantę i mam tylko jedną odpowiedź - buki wiedzą, że wystawią rezerwowych i specjalnie przegrają ten mecz by w play-off nie walczyli z Orlando Magic, z którymi mają słaby bilans. W innym przypadku Hawks są drużyną lepszą, choć nieobliczalną. Mówią,że Atlanta może wygrać z każdym 30 pktami ale i może przegrać z każdym 30 pktami. 2 dni temu przegrali na własnej hali ze Spurs, ale czy to oznaka ich słabości? Ja tak nie myśle, Spurs wreszcie zaczęli dobrze grać, wrócili kontuzjowani zawodnicy - moim zdaniem porażka bardzo przewidziana. Wcześniej potrafili wygrać z Orlando i Bostonem, stąd myśle, że jednak drzemie w nich siła. Pacers to dosyć średni przeciwnik, podobny poziomem do Bucks, Bobcats. Atlanta ma o 0.10 większy wskaźnik wygranych, to jedna klasa wyżej. Problemem przyjezdnych może być brak Al Horforda i Joe Johnson - tyle, że ich występ stoi tylko pod znakiem zapytania, a ja wierzę w dwie rzeczy. Po pierwsze, że zagrają, po drugie - że Atlanta nie wyjdzie na ten mecz z myślą o specjalnej przegranej. Mam nadzieje, że będzie walka, a umiejętności są po stronie Hawks. Atlanta wygrała 14 na 17 spotkań bezpośrednich z Indianą, a ostatnie 3 mecze wygrali różnicą ok 10 pktów. Oby się nie podłożyli.
W piątkowym spotkaniu 29 kolejki Bundesligi zmierzą się Eintracht Frankfurt z Werderem Brema. Oba zespoły muszą walczyć o utrzymanie do ostatnich kolejek, ponieważ mają tylko 5 pktową przewagę nad strefą spadku. Eintracht raczej plasuje się w miejscu gdzie powinien być - pozycja 13. Werder ma punkt więcej i zajmuje jedno miejsce wyżej od gospodarzy tego spotkania. Przypomnę, że Werder w poprzednim sezonie zajął 3 miejsce w lidze, a teraz walczy o utrzymanie. Werder w ostatnich 7 meczach przegrał tylko raz, 5 razy remisował i 2 mecze wygrał. W bezpośrednich pojedynkach Werder nie wygrał z Eintrachtem od 3 spotkań, a w ostatnich 6 spotkaniach wygrał tylko raz. Eintracht traci sporo mniej bramek od Werderu i mimo tego, że jest słabszą ekipą to mam nadzieje zdobędzie punkt w tym spotkaniu.
Polonia Warszawa przystępuje do tego meczu z 13 miejsca i 5 punktami mniej od Lecha. Piłkarze Polonii nie imponują formą odkąd zwolniony został Bakero, aktualny trener Lecha. W ostatnich 6 spotkaniach Polonia wygrała tylko jedno z nich, ostatnie spotkanie z Koroną, która nie wygrała meczu od 8 spotkań i popełniała dziecinne błędy w defensywie. Wcześniejsze 5 meczów Polonia kończyła bez strzelonej bramki. Polonia gra słabo, stwarzają sobie mało sytuacji bramkowych, ale też nie popełniają za wielu błędów w obronie, stąd takie wyniki, najczęściej przegrywają 0:1. Lech z drugiej strony na wyjazdach strzelił tylko 7 bramek i wygrał tylko 2 mecze, a kontuzjowany jest nadal najlepszy strzelec Lecha, Artjoms Rudnevs co tylko skłania mnie do postawienia takiego typu. Lech ma najlepszą obronę w lidze, tracą najmniej bramek (11 w 10 meczach) i w połączeniu z problemami ze strzelaniem bramek na wyjazdach i kontuzją Rudnevsa - jak dla mnie, to za wiele bramek tutaj nie padnie a mecz skończy się remisem.
Spotykają się 9. z 3. drużyną Ligue 2. Gospodarze tego pojedynku zgromadzili jak do tej pory 41 pktów i mają 4 pkty mniej od swoich rywali. Le Mans są najlepszą ekipą wyjazdową w tym sezonie, choć w tej rundzie wygrali jako goście tylko raz. To też pokazuje słabość tej ligi. Ogółem na wyjeździe wygrali 7 meczów, ale strzelili w nich tylko 17 bramek. To około 1 bramki na mecz. Istres u siebie spisuje się przeciętnie. Wygrali 5 na 14 możliwych spotkań, ale tylko 3 razy przegrali. Mają dodatni dosyć pokaźny bilans bramkowy (20-15), ale to wszystko za sprawą jednego meczu z Sedan którego wygrali 5:3. Nie licząc tego meczu średnia strzelonych bramek przez ten zespół wynosi mniej niż 1. Ekipa Le Mans po dobrej pierwszej połowie sezonu przestała wygrywać. Ostatni mecz wygrany tej drużyny to 1:0 z Grenoble (20 miejsce) 12 lutego. Od temtej pory Le Mans zdobyło tylko 3 pkty - 3 razy remisując, w tym dwa razy u siebie. Remis chyba jest najtrafniejszym wyborem.











