Kursy trochę pospadały,ale myślę,że zwycięstwo gości w dalszym ciągu jest bardzo dobrą opcją.W pierwszym spotkaniu Slovan wygrał tylko 1:0. TNS jest mistrzem Walii,ale nie jest to bardzo znaczący tytuł.Walijskie zespoły na ogół prezentują bardzo niski poziom w rozgrywkach europejskich.Podobnie jest z zespołem TNS.Chociaż regularnie występują w Europie,to bez żadnych sukcesów.W całej historii tylko dwukrotnie udało się wygrać dwumecz w europejskich pucharach. Oczywiście Slovan też nie jest jakąś europejską potęgą,ale zdecydowanie zalicza się do solidnych zespołów.3 lata temu udało się Słowakom awansować nawet do rozgrywek grupowych Ligi Europejskiej.Poprzednie dwa sezony były dosyć słabe,bowiem Slovan odpadał z Ludogorcem i Videotonem.Jednak teraz ścieżka choćby do fazy grupowej LE stoi otworem.W kolejnej rundzie ewentualnym rywalem jest Sheriff,a więc zespół zdecydowanie w zasięgu Słowaków. W tym spotkaniu nie będzie też mowy o lekceważeniu.Slovan ma nieznaczną zaliczkę,ale na pewno trener słowackiego zespołu nie będzie wystawiał zmienników.Zresztą oba zespoły nie grały żadnego spotkania od ostatniego tygodnia,także świeżość będzie na najwyższym poziomie. W pierwszym spotkaniu zdecydowaną przewagę miał Slovan,ale wynik meczu tego nie odzwierciedla.Myślę,że ekipie z Walii najzwyczajniej brakuje jakości,aby realnie zagrozić Slovanovi w awansie.Dlatego też liczę na przypieczętowanie przez Słowaków awansu zwycięstwem.
Dziś 0 18 na Stadionie Miejskim rozgrywki Ekstraklasy zainauguruje Śląsk.Wrocławianie zmierzą się z Ruchem Chorzów.Faworytem jest Śląsk,ale nie zdziwi mnie tutaj żaden wynik,dlatego opuszczam typy 1X2.Skupię się na bramkach w tym spotkaniu. W drużynie Śląska doszło do kilku zmian.Przede wszystkim z drużyny odeszło kilku doświadczonych zawodników,jak Kaźmierczak,Kelemen,Stevanovic i Kokoszka. Do Wrocławia powrócił natomiast Celeban i przyszedł młody Angielski.Jednak największą stratą jest kontuzja Marco Paixao bez którego drużyna Śląska traci dużo atutów w ataku. Jest to jeden z powodów,dlaczego w tym meczu nie widzę wielu bramek.Śląsk nie ma należytego zmiennika dla Paixao.W dodatku w ofensywie Śląska brakuje też trochę jakości.Niema zawodników,jak kiedyś Sobota czy nawet Ćwielong,którzy potrafiliby ruszyć po skrzydle.Może w końcu odpali Pich,ale w tej chwili ciężko powiedzieć kto te bramki ma zdobywać.Myślę,że obrona prezentuje się jednak znacznie lepiej.Odszedł Kokoszka,ale Celeban wydaje się znacznie bardziej wartościowym zawodnikiem.Są też Pawelec, Grodzicki,Dudu czy Zieliński takze obrona prezentuje się bardzo dobrze.Tym bardziej,że po przyjściu Pawłowskiego bardzo dobrze poukładana jest linia defensywna.W efekcie Śląsk nie tracił zbyt wielu goli w końcówce sezonu.W sparingach Śląsk też nie przegrał żadnego spotkania,ale to test-meczy należy podchodzić z dystansem. "Niebiescy" zainaugurowali już sezon od zwycięstwa z Vaduz 3:2.Myślę,że należy pochwalić zespół Kociana za ambitną walkę.Jednak w tym sezonie będzie trudno powtórzyć wynik z ubiegłego sezonu.Wszystko przez brak dobrych wzmocnień.Co prawda przyszli Efir,Szewczyk i Kapsa,ale raczej ciężko oczekiwać,aby w znaczący sposób podnieśli poziom gry Chorzowian.Z drużyny odeszli Jankowski,Buchalik,Sadlok i Smektała,a więc kadra Ruchu zrobiła się trochę szczuplejsza. W dodatku w zespole z Górnego Śląska z powodu kontuzji nie zagrają Szyndrowski, Skaba,Szewczyk i Gieraga.W zespole Śląska tylko wspomniany przeze mnie Paixao nie zagra. W tym spotkaniu nie spodziewam się wielu bramek.Jak pisałem,Śląskowi brakuje trochę jakości z przodu,także nie spodziewam się zbyt wielu sytuacji.Ruch ma w nogach jeszcze czwartkowe spotkanie,a krótka kadra sprawia,że trener Kocian nie będzie miał zbyt wielkiej możliwości dokonywania zmian.Dlatego też nie spodziewałbym się w tym spotkaniu wielu goli.
W dzisiejsze popołudnie na boisko wybiegną piłkarze Zawiszy i Korony.Według mnie ciężko jednoznacznie wskazać faworyta tego spotkania,dlatego po raz kolejny idę w kierunku bramek. Widzę nieznaczne value w typie na over 2,5 gola.Może bukmacherzy sugerują się porą rozgrywania spotkania i upałem.Jednak według mnie są duże szanse,abyśmy zobaczyli w tym spotkaniu kilka bramek. Zawisza rozegrał już dwa spotkania o stawkę w obecnym sezonie,więc jakąś przewagę powinni mieć.W przerwie letniej w klubie z Bydgoszczy sporo zmian.Przede wszystkim odszedł trener Tarasiewicz,którego zastąpił Jorge Paixao.Co ciekawe były trener Zawiszy obecnie dowodzi drużyną Korony.Jeśli chodzi o personalia to odeszli Lewczuk i Dudek.Z kolei Hermes i Skrzyński zakończyli kariery.Do Bydgoszczy przybyli natomiast Sandomierski,Mihai Costea oraz trzech Portugalczyków,tj.Wagner,Mica i Joshua Silva. Zawisza ma dosyć ciekawy skład,ale w tej chwili mocno jest przetrzebiony przez kontuzje.Nieobecni dzisiaj są Goulon,Masłowski,Strąk i Kaczmarek. Co dało się zauważyć w dwóch poprzednich spotkaniach Zawiszy to niestabilna linia defensywna.W Superpucharze z Legią grającą w mocno eksperymentalnym składzie Zawisza stracił dwa gole.Również w Belgii bramki dla gospodarzy wynikały raczej z nieporadności defensywy niż z ładnych akcji Belgów.Z drugiej strony w ofensywie powinno być dobrze. Przede wszystkim Zawisza ma dobrych skrzydłowych.Vasconselos też jest groźnym zawodnikiem i na pewno w sezonie te kilka bramek zdobędzie. Korona jak wspomniałem ma nowego trenera.W Kielcach również doszło do roszad w składzie.Zespół opuścili Lenartowski,Stano,Gołębiewski,Lisowski czy też Kiercz. Z ciekawszych transferów do klubu przybyli Leandro i Cerniauskas.Dobrą informacją dla trenera Tarasiewicza jest brak urazów najważniejszych zawodników. Statystycznie,patrząc na spotkania między tymi zespołami z poprzedniego sezonu wychodzi,że nie będzie sporo bramek.Jednak polska liga ma to do siebie,że często pierwsze kolejki są obfite w bramki.Jak pisałem Zawisza ma dosyć ciekawą drużynę.która z pewnością może strzelić bramki w tym spotkaniu.Z drugiej strony liczę też na bramki ze strony gości. Także za mniejszą stawkę polecam ten zakład.
Dosyć ciekawie zapowiada się sobotnie spotkanie Ekstraklasy w Białymstoku.Jagiellonia zmierzy się z Lechią w meczu,który może okazać się hitem tej kolejki. Gospodarze poprzedni sezon mieli dosyć przeciętny.Nie udało się przede wszystkim awansować do pierwszej ósemki.Jednak Jagiellonia miała swoje zrywy i potrafiła rozgrywać doskonałe spotkania,zwłaszcza w Białymstoku.Myślę,że warto też zwrócić uwagę na ilość bramek w spotkaniach z udziałem Jagiellonii.W sezonie regularnym były to 3 bramki na mecz,a w grupie spadkowej aż 5,6 bramek( ! ). W przerwie letniej w zespole Jagi doszło do kilku zmian.Myślę,że bardzo ważne było zatrzymanie głównego motoru napędowego,Daniego Quintany. Natomiast odeszli Plizga,Dźwigała,Balaj czy Ukah,którzy też mieli realny wpływ na grę.Z ważniejszych wzmocnień dołączyli Tuszyński,Madera i Wasiluk.Bilans trochę na minus,ale myślę,że charakter drużyny się nie zmieni.Jagiellonia powinna w dalszym ciągu grać otwartą piłkę. Lechia jest raczej królem letniego polowania.Do zespołu dołączyli m.in Łukasik,Borysiuk,Pawłowski,Możdżeń,Trela i Dźwigała. Ciekawie też wygląda Tiago Valente.Na pewno Lechia tymi wzmocnieniami chce pokazać,że w tym sezonie walczy o najwyższe cele. Początkowo miałem w planach grać zwycięstwo Lechii,ale przy tylu transferach na początku sezonu może to jeszcze różnie wyglądać.Owszem,sparingowy wynik z Panathinakosem robi wrażenie,ale Lechia też potrafiła przegrywać w okresie przygotowawczym. Nie mniej jednak over bramkowy jest dobrą opcją. Jak pisałem Jagiellonia gra do przodu i wątpię,aby to się zmieniło.Z drugiej strony linia defensywna nie została należycie wzmocniona,także dziury z pewnością będą się tworzyć.Lechia ma teraz naprawdę kim postraszyć w ataku.Dlatego stawiam,że w spotkaniu kilka bramek wpadnie.
Myślę,że w czwartek warto także zastanowić się nad zagraniem na Motherwell,które podejmie u siebie Stjarnan,czyli klub z Islandii.Przyznam,że trochę zaskoczyły mnie kursy na to spotkanie. Wiem,że szkocka piłka przeżywa ostatnio kryzys i tylko Celtic wyłamuje się z tego trendu.Jednak mimo wszystko Szkoci w piłkę grać potrafią.Tym bardziej,że Motherwell jest bardzo regularnym zespołem.Za czasów hegemonii drużyn z Glasgow to właśnie The Steelmen byli najczęściej za drużynami Celticu i Rangers,a od degradacji Rangers udało się zdobyć dwukrotnie wicemistrzostwo. Szkoci nie odnosili większych sukcesów w Europie,bowiem swój udział kończyli na eliminacjach.Jednak z drugiej strony odpadali z drużynami znacznie mocniejszymi,a z drużynami pokroju Stjarnan radzili sobie bez problemów.Niestety w przerwie letniej nie obyło się bez osłabień.Odeszli Henri Arier,McFadden oraz Hutchinson,a więc podstawowi gracze z poprzedniego sezonu. Znaczących wzmocnień nie poczyniono.Przybyli law i Ainsworth z niższych lig angielskich,ale ciężko przewidzieć jaki poziom prezentują. Liga islandzka nie poraża swoim poziomem.Z pewnością jest dużo słabsza od szkockiej.W dodatku Stjarnan jest mało utytułowanym zespołem w lidze,w której prym wiodą KR i Hafnarfjordur.Dość powiedzieć,że tegoroczny udział w eliminacjach LE jest debiutem tego klubu na arenie międzynarodowej.Oczywiście w pierwszej rundzie udało się pokonać w dwumeczu Airbus z Walii 8:0,ale Motherwell to kompletnie inna półka.Liga walijska jest w końcu półamatorska. Atutem Stjarnan może być rytm meczowy.Są w trakcie sezonu,w którym obecnie zajmują drugie miejsce.Na pewno ostatnio bardzo dobra forma tego zespołu rzuca się w oczy,ale to wciąż tylko liga islandzka. Myślę,że Motherwell stać w czwartek na zwycięstwo.Dla Szkotów to bardzo dobra szansa na wypromowanie się.pomimo kilku osłabień zespół wciąż posiada odpowiednią jakość,aby rozprawić się na własnym obiekcie z drużyną islandzką.A taki kurs biorę w ciemno.
Kurs może nie zachwyca,ale wydaje się dobrą opcją na czwartek.Wedłg mnie Norwegowie są zdecydowanym faworytem tego spotkania. Molde to z pewnością bardzo solidny zespół.Ostatnimi czasy bardzo dobre wyniki w norweskiej lidze,m.in dwa mistrzostwa Norwegii.poprzedni sezon trochę słabszy,bowiem dopiero 6 miejsce,ale dzięki wygraniu Pucharu Norwegii udało się załapać to europejskich rozgrywek. Obecnie udało się wrócić na dobre tory,bowiem Molde prowadzi w tabeli i patrząc na wynikach pewnie zmierza po mistrzostwo.Wystarczy dodać,że w piętnastu spotkaniach Molde przegrało tylko raz.Myślę,że ważną sprawą jest też rytm meczowy.Liga norweska miała miesięczną przerwę na czas Mistrzostw Świata,ale już wróciła do gry,a Molde w lipcu zdobyło komplet oczek. Molde ma też doświadczenie w pucharach.Ostatnio regularnie w nich występuje,choć tylko w sezonie 2012/2013 udało się zagrać w fazie grupowej LE.Nie mniej jednak jest to naprawdę dobry zespół.Molde raczej nie dokonywało dużych transferów.Udało się utrzymać praktycznie cały skład.Jedynie do Norymbergi odszedł Hovland. Gorica w poprzednim sezonie zajęła dopiero 4 miejsce i podobnie jak Molde zakwalifikowała się do pucharów poprzez zwycięstwo w Pucharze Słowenii.Gorica ostatnie lata bez sukcesów. Zespół plasował się często w środkowej części tabeli.Ostatni występ w europejskich pucharach przypada na sezon 2010/2011.Jednak w przeszłości też bez sukcesów na arenie międzynarodowej. Oba zespoły pochodzą z podobnych poziomem lig,jednak myślę,że większe umiejętności posiadają Norwegowie.Molde regularnie walczy o najwyższe cele w rodzimej lidze w ostatnich latach czego nie można powiedzieć o rywalach.Ponadto większe doświadczenie tez wydaje się atutem Norwegów.Myślę,że na swoim stadionie postarają się o zaliczkę przed rewanżem.
W tym spotkaniu będę się skłaniał ku wicemistrzom Polski.Owszem,poziom piłki na Estonii w ostatnich latach się podniósł,ale,aby myśleć o fazie grupowej Kolejorz takie mecze musi wygrywać. Rywal Lecha,Nomme Kalju w ostatnich latach stał się na pewno znaczącą siłą w lidze estońskiej. W poprzednim sezonie drugie miejsce,a jeszcze wcześniej mistrzostwo najlepiej to pokazują.Na pewno łatwiej do tego spotkania będzie się przygotować Estończykom,którzy są w rytmie meczowym.Liga estońska gra praktycznie cały czas,z krótką przerwą na przełomie maja i czerwca. W dodatku Estończycy grali już w pierwszej rundzie,gdzie wyeliminowali islandzki Fram. Lech do sezonu przygotowuje się od prawie miesiąca.Wyniki sparingów są przeciętne,m.in. wygrana z Lechią czy porażka z Zagłębiem.Mimo to ma to znaczenie drugorzędne. Myślę,że ważną informacją dotyczącą Polaków jest to,że w zespole nie ma poważnych kontuzji.Lech dokonał kilku ciekawych transferów.Do Poznania przyjechali Wilusz,Jevtic czy Keita,którzy powinni być solidnymi uzupełnieniami składu. Sądzę,że Kolejorz podejdzie do spotkania w pełni skoncentrowany.Z pewnością w Wielkopolsce nikt nie wyobraża sobie podobnej kompromitacji jak w zeszłym roku. Teraz skład wydaje się być trochę mocniejszy. Nomme nie jest jakąś szczególnie mocną drużyną,co pokazują rezultaty z poprzednich sezonów w europejskich pucharach.Dlatego myślę,że w Estonii stać zespół Lecha na zwycięstwo.
Spotkanie Partizana z Torshavn,zespołem z Wysp Owczych.Zdecydowanym faworytem tego spotkania jest serbski zespół i myślę,że nie ma co szukać w tym meczu niespodzianki. Jedyną niewiadomą jest forma zespołu serbskiego,bowiem będzie to pierwszy oficjalny mecz w tym sezonie.Sparingi wyglądały różnie.Udało się wygrać ze Sturmem czy uzyskać remisy z Rubinem czy Malmo.W przerwie letniej kilku graczy odeszło,m.in.Obradovic czy Malbasic,podstawowi gracze z poprzedniego sezonu.Z ciekawszych zawodników do klubu przyszedł Branko Ilic,grający wcześniej w Hapoelu. O drużynie Torshavn ciężko coś powiedzieć.W poprzedniej rundzie dość pewnie wyeliminowała Lincoln,zespół z Gibraltaru.W dwumeczu było 6:2.Zresztą to był pierwszy awans od bardzo długiego czasu.Pomimo iż zespół z Torshavn praktycznie co roku występuje w pucharach,to niemal zawsze odpadał już w swoim pierwszym dwumeczu. Tak jak pisałem nie ma co szukać sensacji.Partizan jest o kilka klas lepszy od zespołu z Wysp Owczych.Zwłaszcza w spotkaniu na własnym obiekcie liczę na ich pewne zwycięstwo.
Spotkanie w ramach eliminacji Ligi Mistrzów.Mistrz Macedonii,Rabotnicki zmierzy się z zespołem fińskim,HJK Helsinki.W dwumeczu faworytem są Finowie,ale nie odważyłbym się zagrać ich zwycięstwa w Macedonii. Obie drużyny są czołowe w swoich krajach,ale w Europie nie odnoszą większych sukcesów.Większe doświadczenie przemawia za Finami,bowiem regularnie,co roku występują w europejskich pucharach.Dla drużyny z Macedonii jest to powrót po 2 latach nieobecności.Jak pisałem obie drużyny zawsze kończyły swoje występy na fazie eliminacji. Myślę,że w tym spotkaniu warto pochylić się nad underem bramkowym.HJK ma rewanż na własnym obiekcie,gdzie będzie miała spory atut w postaci sztucznej nawierzchni.Nie sądzę,aby dziś ze wszystkich sił dążyli do zwycięstwa mając za tydzień mecz w Finlandii. Rabotnicki myślę,że też nie mają za bardzo kim straszyć w ataku.O ile w lidze macedońskiej strzelają bramki to na zespół pokroju HJK może to nie być wystarczająco.Przed sezonem przyszedł Anebe,mający za sobą występy w Norwegii,ale on też nie prezentuje obecnie jakiegoś wysokiego poziomu. Jak pisałem spotkania na Bałkanach nie są łatwe.Tym bardziej,że HJK też nie jest jakąś szczególną siłą.Według mnie będziemy świadkami typowego spotkania walki,w którym padnie mało bramek.
Przed nami 2 runda el.LM.W jednym z jutrzejszych spotkań zmierzą się Valletta i Karabach Agdam.Faworytem dwumeczu są Azerowie,ale myślę,że już jutro udokumentują swoją przewagę. Valletta regularnie gra w europejskich pucharach,ale bez sukcesów.Co prawda kilka razy udało się przejść drużyny z San Marino czy Andory,ale w rywalizacji z drużynami mocniejszymi Valletta nie potrafiła wygrywać.Skład też nie robi wrażenia.Wielu reprezentantów Malty oraz kilku obcokrajowców,którzy jednak nie błyszczeli w przeszłości.Polskim kibicom maltański zespół powinien kojarzyć się z rywalizacją z Ruchem. Karabach to mimo wszystko drużyna z innej półki.Ostatnio regularnie gra na arenie międzynarodowej,ale co najważniejsze z lepszym skutkiem.Już w poprzednim roku udało się dotrzeć do fazy play-off. Wcześniej też Azerowie dochodzili do 3-4 rundy.O ich sile miały okazję się przekonać Piast czy Wisła.W tym sezonie apetyty na pewno są większe. Udało się utrzymać wszystkich najlepszych zawodników.W dodatku ciekawe transfery,przede wszystkim Danilo.Ogólnie sporo jest graczy ,którzy grali w solidnych europejskich klubach. Valletta jest niewygodnym rywalem,ale raczej za słabym na Karabach.Azerowie dobrze wiedzą,że najprostsza droga do fazy pucharowej LE wiedzie przez el.LM.Do samej Champions League jeszcze trochę brakuje,ale LE jak najbardziej jest w zasięgu Azerów.Przewiduję jutro pierwszy krok i zwycięstwo na Malcie.



