Rewanżowy mecz Ligi Mistrzów.Praktycznie znamy już zwycięzcę tego dwumeczu,gdyż w Bułgarii to Basel wygrał 4:2. Kurs na zwycięstwo gospodarzy niski,ale myślę,że lepszą opcją jest gra na bramki.Już w pierwszym spotkaniu padło ich aż 6.Dziś też powinniśmy jakieś oglądać. Po pierwsze Bułgarzy myśląc o awansie muszą od początku zaatakować.Skoro mają już zapewnioną grupę LE to nie mają nic do stracenia.Gra w defensywie tu im nic nie da.Ludogorets na pewno nie jest jakimś słabym zespołem.W eliminacjach wyeliminował już Slovan i Partizan. W ekipie bułgarskiej jest kilku Brazylijczyków,którzy w głównej mierze odpowiadają za grę ofensywną. Zespołu z Bazylei chyba przestawiać nie trzeba.Bardzo mocna ekipa,co roku grająca w fazach grupowych cz to LM czy LE.W zeszłym sezonie zresztą półfinalista LE.Basel w poprzedniej rundzie wyeliminował mocne Maccabi,w dwumeczu 4:3.Na pewno siła ofensywna Szwajcarów jest spora,o czym świadczą wyniki w Bułgarii czy Izraelu. Tutaj raczej powinniśmy obejrzeć otwarty mecz.Basel ma znakomitą zaliczkę,ale powinni przed własną publicznością pokazać się z dobrej strony.Jak pisałem Ludogorets na pewno osiągnął swój cel,czyli grupę LE.Teraz nie mają nic do stracenia,także mogą też pokazać ciekawą piłkę.Dlatego over 2,5 gola to chyba najlepsza opcja w tym spotkaniu.
Przed nami druga runda Capital One Cup.W niej do rywalizacji przystępują zespoły z Premier League.W jednym z pojedynków z udziałem pierwszoligowca,Southampton zmierzy się na wyjeździe z Barnsley. Faworytem,zresztą chyba słusznym są goście.W Southampton na pewno zapanowała stabilizacja.Zespół dobrze prezentuje się w rozgrywkach Premiership.Po dwóch kolejkach ma na koncie 4 punkty,po zwycięstwach nad WBA i remisie z Sunderlandem.Dobrą sytuację "Świętych" może potwierdzać transfer Pablo Osvaldo.Włoch w poprzednim spotkaniu wszedł z ławki,ale dziś powinien wybiec w pierwszej jedenastce.Natomiast na pewno nie zagra Luke Shaw,narzekający na uraz kolana.Morgan Schneiderlin również najpewniej nie wystąpi.Dziś Pochettino może dać pograć kilku rezerwowym,ale nie sądzę,aby cały skład został przemeblowany.Na pewno dla zespołów takich jak Southampton ten puchar jest szansą na grę w europejskich pucharów.Przez ligę wydaje się to bardzo ciężkie zadanie.Najlepszym przykładem może być Swansea,która dzięki zwycięstwu w Capital One Cup z powodzeniem występuje w europejskich pucharach. Na innym biegunie wydaje się być Barnsley.W poprzednim sezonie rzutem na taśmę udało się wywalczyć utrzymanie w Championship.Tymczasem w obecnych rozgrywkach Barnsley już jest na ostatnim miejscu,z zaledwie jednym punktem na koncie.Co pokazują wyniki,celem będzie utrzymanie.Na pewno nie będzie to łatwe zadanie,patrząc na obecną dyspozycję.W pierwszej rundzie Barnsley wyeliminowało Scunthorpe po rzutach karnych.W zespole gospodarzy Jean-Yves Mvoto jest zawieszony za kartki.Martin Cranie jest kontuzjowany.Kilku graczy wraca do pierwszego zespołu lu ma szansę zadebiutować,jak Pedersen czy McCourt. Zastanawiam się czy Barnsley naprawdę potrzebuje tego pucharu.Zespół czeka walka o utrzymanie,a co pokazują pierwsze kolejki może to być naprawdę ciężkie wyzwanie.Puchar może tylko zwiększyć natężenie spotkań,a szansa na sukces jest raczej niewielka.Z kolei dla Southampton ten puchar może być szansą na jakieś trofeum w tym sezonie.Jak popatrzymy na wcześniejsze lata,to często te mniejsze kluby sięgały po zwycięstwo. Myślę,że Pochaettino jak i piłkarze zdają sobie z tego sprawę.Kursy już spadły,ale myślę,że to dobry typ.
Real dziś wybiera się do Andaluzji na mecz z Granadą."Królewscy" przed tygodniem pokonali na własnym obiekcie Betis 2:1,ale samą grą nie zachwycili.Granada w takim samym stosunku bramkowym pokonała Osasunę. Granada w ostatnich latach nie była łatwym przeciwnikiem dla Realu,na własnym obiekcie.Dwa lata temu Real wygrał 2:1,ale już przed rokiem przegrał 0:1. W Realu sporo się zmieniło na przestrzeni lata.Oczywiście odszedł Mourinho,a w jego miejsce przyszedł Ancelotti.Również nastąpiło trochę zmian personalnych wśród piłkarzy.Odeszli Higuain czy Callejon,a przyszli m.in.Isco czy Carvajal.Również w ostatnim czasie można było usłyszeć o konflikcie w szatni Realu.Podobno Casillas chce odejść z zespołu.Dziś kontuzjowani są także Xabi Alonso,Varane i Khedira. Granada nie jest jakąś wielką siłą w hiszpańskim futbolu,ale ma już pewne doświadczenie w La Liga.Poprzedni sezon zakończyli w dolnej części tabeli,a w tym też wydaje się,że celem powinno być spokojne utrzymanie.Warto zwrócić jednak uwagę na bardzo dobrą postawę na własnym stadionie zespołu Granady.W poprzednim sezonie tylko z Betisem Granada zaliczyła wpadkę przegrywając aż 1:5.Natomiast z takimi rywalami jak Atletico czy Barcelona przegrywała minimalnie,nie mówiąc o zwycięstwie nad Realem.Dziś praktycznie optymalny skład.Jedynie Aranda jest niepewny występu. Oczywiście zdecydowanym faworytem jest Real.Każdy inny wynik aniżeli zwycięstwo graczy ze stolicy będzie sensacją.Jednak tak jak mówiłem,na własnym obiekcie Granada jest bardzo nieobliczalnym zespołem.Dlatego zamiast szukać handicapów lepszą opcją wydaje się under bramkowy.Real raczej jeszcze nie jest w najwyższej dyspozycji,w dodatku Andaluzja to zawsze był dla nich ciężki teren.Dlatego under 3,5 gola powinien być dobrym wyborem.
Dopiero druga kolejka ligi angielskiej,a przed nami już znakomity szlagier.Na Old Traford Manchester United zmierzy się z Chelsea. Obie drużyny bardzo dobrze weszły w sezon."Czerwone Diabły" na początek zdobyły Tarczę Dobroczynności po zwycięstwie 2:0 nad Wigan,aby już w lidze wygrać na Liberty Stadium ze Swansea aż 4:1.Wyniki bardzo dobre,chociaż okres przedsezonowy na nie nie wskazywał.Wydaje się jednak,że dopiero dziś prawdziwy test czeka drużynę Davida Moyesa. Sprawy na pewno nie ułatwiają kontuzje.Niedostępni są Chicharito,Asley Young,Nani,Rafael czy Fletcher.Może nie są to zawodnicy pierwszego składu,ale z pewnością ławka rezerwowych straci sporo na jakości.Mimo to pierwsza jedenastka to wciąż znakomita jakość.W ataku niesamowity van Persie.W ostatnim meczu z bardzo dobrej strony pokazał się też Welbeck,strzelając dwie bramki.W obwodzie jest także Rooney. Chelsea też wygrała dwa pierwsze spotkania ligowe,z Hull City i Aston Villą.Tego jednak należało się spodziewać po drużynie Jose Mourinho.Teraz przed The Blues ekscytujący tydzień.Dziś United,a w piątek Bayern Monachium.Chelsea ma jednak bardzo szeroki skład,także nie powinno być to problemem.Zwłaszcza w ofensywie Mourinho ma spore pole manewru.Porównując do poprzedniego sezonu,teraz dołączyli Lukaku,de Bruyne,van Ginkel i Schurrle.Na dniach do zespołu dołączy też Willian.O konkurencji w składzie Chelsea świadczy najlepiej to,że Mata i Moses mają oferty wypożyczenia,także ich przyszłość jest niepewna. Patrząc na historię bezpośrednich spotkań warto zastanowić się nad overem bramkowym.Za wyjątkiem dwóch ostatnich spotkań,większość spotkań kończyła się sporą liczbą bramek.Dziś należy się spodziewać podobnego scenariusza.Obie drużyny mają niesamowity potencjał ofensywny,co powinno być gwarantem bramek.Oczywiście defensywy też są silne,ale w tym meczu nastawiam się na futbol totalny.Także over 2,5 to ciekawa opcja.
Spotkanie dwóch drużyn szukających pierwszego zwycięstwa w sezonie.Bydgoski Zawisza zagra z Podbeskidziem Bielsko-Biała.Obie drużyny w dolnej części tabeli z 2 punktami na koncie,ale dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu wyżej jest Zawisza. Beniaminek na początek zapłacił frycowe,w postaci dwóch porażek z Jagiellonią i Widzewem.Jednak w dwóch kolejnych spotkaniach zespół Ryszarda Tarasiewicza zdołał zdobyć pierwsze punkty,dwukrotnie remisując z Pogonią i Piastem w stosunku 1:1.Zawisza w ostatnim czasie dokonała bardzo ciekawych wzmocnień.Przyjście Heralda Goulona odebrano bardzo pozytywnie,zresztą pokazał w meczach Ekstraklasy trochę piłkarskiej jakości.Ostatnio dołączył też wiekowy Bernando Vasconscelos,który został królem strzelców ligi cypryjskiej w minionym sezonie.Ciekawie wyglądają też transfery Luisa Carlosa i Andre Micaela,występujących wcześniej w portugalskiej Superlidze.Na pewno to zawodnicy z pewną jakością piłkarską,na Polskę zdecydowani tylko ze względów finansowych.Na pewno potrzeba czasu,aby zespół Zawiszy złapał odpowiedni rytm,ale w ostatnim czasie widać zwyżkę formy.Dwa remisy,ostatnio zwycięstwo w Pucharze Polski z Pogonią mogą być dobrym sygnałem.Dziś niepewny jest występ Goulona i Abbotta.Zwłaszcza strata tego pierwszego może być odczuwalna. Z drugiej strony zespół Podbeskidzia."Górale" są już trzeci sezon w Ekstraklasie,który może być niezwykle ciężki dla zespołu z Bielska.Już w poprzednim sezonie udało się utrzymać dzięki degradacji Polonii Warszawa.Oczywiście zespół Podbeskidzia rozegrał świetną rundę wiosenną,zdobywając wiele punktów dzięki niezwykłej determinacji.Powtarza się jednak scenariusz z poprzedniego sezonu. Podbeskidzie przegrało z Legią i Górnikiem oraz zremisowało z Lechią i Zagłębiem.Remis z Lechią był naprawdę szczęśliwy,bo to Gdańszczanie byli lepszą drużyną.Chyba tylko w meczu z Zagłębiem "Górale" mieli szansę na zwycięstwo.Pamiętajmy jednak,że "Miedziowi" grają bardzo słabo w tym okresie.Patrząc na skład te wyniki nie mogą jednak dziwić.W lecie odszedł Robert Demjan,a Pawela nie potrafi go zastąpić.Zresztą ciężko mówić o jakichś znaczących transferach w drużynie z Bielska. Może Jagiełło,wypożyczony z Legii,okaże się dobrym ruchem.Pozostałe transfery ciężko jednoznacznie ocenić. W dodatku zadanie zespołowi Michniewicza nie ułatwiają kontuzje.Zajac jest kontuzjowany od dłuższego czasu.Jego zmiennik Rybansky nie grzeszy,a w dodatku dziś będzie musiał zagrać ze złamanym palcem.Za czerwoną kartkę pauzuje Adu Kwakme.Również Michniewicz spotkanie obejrzy z trybun,jako kara za zachowanie w czasie przegranego spotkania PP z GKS Katowice. Kursy na Zawiszę spadły już w dół.Mimo to dalej jestem skłonny postawić na zwycięstwo gospodarzy.Tak jak pisałem,lepszy skład,zwyżkująca forma i własny stadion na pewno przemawiają za Zawiszą.Podbeskidzie na razie nie zachwyca,ale ciężko mi jest uwierzyć,że dziś się przełamią.Dlatego zwycięstwo Zawiszy może być ciekawym typem.
Niesamowity zjazd w dół zaliczył Wolverhampton."Wilki" zaliczyły dwa spadki rok po roku,w efekcie teraz występują w League One.Dziś zmierzą się z Crawley. Wolves staje przed trudnym zadaniem wyjścia z głębokiego kryzysu.Managerem został Kenny Jackett,w przeszłości prowadzący m.in.QPR czy Swansea.Wielu zawodników opuściło zespół "Wilków" przenosząc się do wyższych lig.W efekcie trzeba budować na nowo drużynę,chociaż kilku zawodników nie opuściło tonącego statku.W przerwie letniej dołączyli tylko Sam Ricketts, Leight Griffitsh czy Kevin McDonald.Jak na razie w lidze nie wygląda to źle.Wolves ma 7 punktów na koncie,po zwycięstwach nad Bristol i Gillingham oraz remisie z Preston.Co prawda w Pucharze Ligi porażka z Morecambe,ale uważam,że liga to priorytet. Crawley to raczej drużyna środka tabeli.W Anglii szerzej się pokazali dzięki bardzo dobrej postawie w FA Cup kilka lat temu.Crawley na razie z 4 oczkami na koncie.Wygrali z Coventry i zremisowali z Tranmere.Jedyna porażka z Rotherham.W Pucharze Ligi podobnie jak Wolves Crawley odpadło po pierwszym meczu. Mówiłem o dużej rotacji w przerwie letniej w zespole gospodarzy,ale to w dalszym ciągu mocny zespół.Na pewno powinien być faworytem do awansu w tym roku.Crawley jak pisałem raczej przeciętnie się spisuje,powinni znów zagościć w środku tabeli.Nie twierdzę,że będzie to przyjemny mecz dla Wilków,ale myśląc o szybkim awansie muszą takie spotkania wygrywać.
Beniaminek Ligue 1,a zarazem jeden z faworytów do mistrzostwa, Monaco podejmie na Stade Louis zespół Tuluzy.Klub z księstwa bardzo udanie zainaugurował nowy sezon,co w tej chwili daje pozycję wicelidera. AS Monaco na pewno przeciętnemu kibicowi nie trzeba przedstawiać.Głośne transfery jak Falcao,James Rodriguez czy Jeremy Toulalan dodały rozgłosu drużynie Monaco.Z głośnym nazwiskami idą w parze na razie wyniki.Monaco wygrało już dwa mecze,w dodatku przekonująco strzelając w nich aż 6 bramek.W dodatku nie były to słabe zespoły,tylko Montpellier i Bordeaux.Obie drużyny na pewno są znanymi markami,odnoszącymi sukcesy w ostatnich latach.Na razie najjaśniejszą postacią Monaco jest Emmanuel Riviere,zdobywca 4 goli w tym sezonie.Swoje dwie bramki wtrącił też El Tigre.Niepewny gry w tym spotkaniu jest duet piłkarzy ściągniętych z Porto.Na kontuzje narzekają Rodriguez i Moutinho,ale to Portugalczyk ma mniejsze szanse na występ.Kontuzjowany jest także Nabil Dirar,ale on w tym sezonie jeszcze nie grał. Tuluza ma na koncie tylko jeden punkt,dlatego jest na drugim biegunie tabeli.W pierwszej kolejce zaskakująco wysoka porażka z Valenciennes 0:3,a następnie remis z Bordeaux u siebie.Patrząc na transfery to może być trudny sezon dla zespołu z Tuluzy.Odeszli Capoue,Tabanou,Braaten czy Djalo.Byli to postawowi zawodnicy,także osłabienia są spore.Wzmocnienia były,ale na razie ciężko ocenić jakość piłkarzy.Aguilar czy Chantome to znane nazwiska,ale pozostali muszą udowodnić swoją wartość.W dodatku dziś wypada Ben Basat i Zebina,także może być jeszcze ciężej. Na tą chwilę Monaco wydaje się być trochę poza zasięgiem zespołu gości.Gospodarze mają bardzo mocny skład,nawet mimo możliwej absencji Moutinho są godni następcy.Tuluza jak pisałem,znacznie słabsza niż w poprzednim sezonie.Według mnie Monaco stać tutaj na pewne zwycięstwo różnicą nawet kilku bramek.Handicap wydaje się tuta dobrą opcją.
Decydująca faza eliminacji do Ligi Mistrzów.Szachtior Karaganda kontra Celtic Glasgow.Faworytem wydają się być bardziej utytułowani Szkoci. Szachtior w tym roku osiągnął historyczny sukces.W drugiej rundzie wyeliminował silne BATE Borysów,aby w kolejnej okazać się lepszym od albańskiego Skenderbeu.Dzięki temu Kazachowie mogą być już pewni co najmniej występu w fazie grupowej LE.Zwłaszcza zwycięstwo w dwumeczu nad BATE było sporą niespodzianką,Białorusini mieli wtedy bardzo słabą formę,trochę szczęścia było też po stronie Szachtiora,Karnego w rewanżu nie wykorzystał Krivets.Natomiast ze Skenderbeu już w pierwszym meczu Szachtior praktycznie zaklepał awans.Skład Szachtiora w głównej mierze opiera się na Kazachach,jednak jest kilku zagranicznych zawodników.Wśród nich wyróżniają się Roger Canas czy Gevorg Ghazaryan. Celtic to renomowany europejski klub,praktycznie co roku grający w Lidze Mistrzów.Szkoci też wyeliminowali już dwie drużyny,Sligo Rovers i Elfsborg.W lidze szkockiej też zaczęli od dwóch zwycięstw.Wydaje mi się,że w tym roku Celtic jest trochę słabszy kadrowo,ale to wciąż mocna drużyna.Przed sezonem odeszło dwóch czołowych zawodników,a mianowicie Victor Wanyama i Gary Hooper.Również szeregi Celticu opuścił Kelvin Wilson.oczywiście sprowadzono też kilku zawodników.Z Ajaxu przyszedł Boerrigter.Dołączyli też van Dijk i Balde.Na pewno ciekawe wzmocnienia,ale muszą się dobrze wkomponować w drużynę. Celtic jest znacznie lepszą i lepiej zorganizowaną drużyną,dlatego słusznie jest faworytem.Na pewno ciężki klimat może być atutem miejscowych.Z drugiej strony mecz nie odbędzie się w Karagandzie,ale w Astanie na nowoczesnej Astana Arena.Także w pewnym sensie gospodarzą będą pozbawieni atutu własnego boiska. W dodatku Celtic najprawdopodobniej w najmocniejszym zestawieniu,bez kontuzjowanych graczy.Doświadczenie w europejskich pucharach również przemawia za drużyną gości.Szachtior jeszcze wcześniej nie grał na tym etapie,także na pewno presja będzie duża.Typ może nie najpewniejszy,ale jestem zdania,że większe szanse na zwycięstwo ma zespół gości.
Dziś swój pierwszy mecz rozegra też mistrz Anglii,Manchester United."Czerwone Diabły" wybiorą się do Walii,na mecz ze Swansea.Bukmacherzy większe szanse dają gościom,ale ja uważam,że Swansea tego meczu nie przegra.Powodów jest kilka. Po pierwsze odejście sir Alexa Fergusona.Szkot był ikoną tego klubu,jednym z najlepszych managerów w historii.W jego miejsce przyszedł David Moyes.Też dobry szkoleniowiec,ale nie oszukujmy się,presja na Old Traford jest ogromna.Moyes w tej chwili jeszcze nic wartościowego nie osiągnął,poza Tarczą Wspólnoty z zeszłego tygodnia.Nie twierdzę,że Man United pod wodzą Moyesa nie będzie odnosił sukcesów,ale na to potrzeba czas.Nawet SAF miał ciężkie początki w Manchesterze. Mecz odbędzie się na Liberty Stadium.W poprzednim sezonie w Walii udało się wygrać tylko kilku klubom,m.in Arsenalowi czy Tottenhamowi.Natomiast takie tuzy jak Man City,Man United czy Chelsea nie zdołały zwyciężyć. United nie mieli też zbyt udanego okresu przedsezonowego.Nie przekonywali stylem gry,a wyniki też nie były zbyt imponujące.Tym bardziej,że rywale nie byli z najwyższej półki."Czerwone Diabły" wygrały co prawda z Wigan 2:0,ale należało się tego spodziewać.Dzisiaj znaczne cięższe zadanie. Kolejnym argumentem po stronie Swansea są transfery.United zakontraktowali tylko Varelę,ale trudno mówić,aby młody Urugwajczyk odgrywał jakąś ważną rolę w zespole.Nie udało się zakontraktować ani Fabregasa,ani Thiago Alcantary.W efekcie po odejściu Paula Scholesa środek pola nie jest najmocniejszą stroną "Diabłów". Tym bardziej,że wciąż niedostępny jest Fletcher.Również Carrick nie grał w środę ze Szkocją z powodu kontuzji,także nie wiadomo czy dzisiaj wybiegnie od pierwszej minuty. Z innych osłabień zawieszony jest Rafael.Natomiast z powodu kontuzji nie zagrają Ashley Young, Nani,Hernandez czy Nick Powell.Do tego dochodzi saga związana z transferem Wayne'a Rooney'a do Chelsea.Wątpię,aby dziś Rooney wystąpił,a jego przyszłość wciąż jest niejasna. Dla porównania Swansea znacznie wzmocniła swój skład.Do zespołu dołączył Wilfried Bony,bramkostrzelny napastnik.Z Liverpoolu przyszedł Shelvey.Ponadto dołączyło kilku Hiszpanów,jak Jordi Armat,Jose Canas czy Pozuelo.Z klubu odeszli tylko Agustien,Tiendali czy Schechter.Siłę Walijczyków było już widać w meczu LE.Swansea pewnie odprawiła szwedzkie Malmoe wygrywając 4:0 w dwumeczu. Man United na pewno jeszcze nie osiągnął najlepszej dyspozycji.Myślę,że letnie zawirowania wokół klubu mogły się niekorzystnie odbić na zespole.Z drugiej strony Swansea budowana przez Laudrupa.Według mnie w tym sezonie znacznie mocniejsza niż w ubiegłym.W Swansea kontuzjowany tylko Jonathan de Guzman.Myślę,że Walijczycy postawią spory opór i urwą punkty Man United.
Przed nami już 3 kolejka Championship.Na Loftus Road ekipa QPR zmierzy się z Ipswich.Według mnie faworytem tego starcia jest zespół Harry'ego Redknappa. QPR zaczęło nieźle nowy sezon.Rangersi mają na swoim koncie 4 oczka,dzięki zwycięstwu nad Sheffield Wed i remisie z Huddersfield.Na pewno szkoda tego remisu,gdyż QPR miało sporą przewagę.Również w Capital One Cup wygrana na wyjeździe z Exeter,także początek sezonu naprawdę przyzwoity.Także sytuacja z kadrą powoli się krystalizuje.Odeszli zawodnicy,którzy "psuli" atmosferę swoimi wypowiedziami i zachowaniem.Mam na myśli Taarabta i Remy'ego,którzy zostali wypożyczeni do klubów z Premier League. Wypożyczony został też Esteban Granero.Mimo licznych osłabień,skład QPR dalej wygląda imponująco.Przed sezonem dołączyli Austin,Henry,Dunne czy Simpson,którzy będą na pewno wzmocnieniem składu.Wciąż niejasna jest jeszcze przyszłość Bartona,któy mimo deklaracji,że odejdzie z klubu wystąpił w ostatnich kilku spotkaniach. Ipswich ma na koncie 3 punkty,dzięki zwycięstwu nad Millwall 3:0.Natomiast gracze ispwich przegrali z Reading,a także w Pucharze Ligi ze Stevanage.W zespole gości także sporo przetasowań przed rozpoczęciem rozgrywek.Odeszło kilku ważnych zawodników,jak Chopra,N'Daw,Martin czy Drury.Ściągnięto też kilku wartościowych zawodników,jak Murphy,Berra,McGoldrick czy Tabb. Mimo wszystko zaufałbym tu gospodarzom.QPR ma naprawdę spory potencjał jeśli chodzi o swój skład.Teoretycznie w poprzednim sezonie było podobnie,ale teraz odeszło kilku zawodników,którzy rozbijali atmosferę.Teraz QPR wydaje mi się,że bardziej tworzy drużynę.Również znakomity szkoleniowiec na ławce trenerskiej to niewątpliwy atut. Ipswich potrafi być groźne,ale uważam,że jutro nie sprostają zadaniu. W poprzednim sezonie udało się uniknąć strefy spadkowej.W tym sezonie wydaje mi się,że maksymalnie gości stać na środek tabeli.Dlatego też podtrzymuję mój typ na QPR.






