Bardzo trafnie według mnie na konferencji prasowej przed tym meczem trener Miedzi Legnica Bogusław Baniak zdiagnozował grę ŁKS-u, mówiąc, że jest to drużyna mająca niezły atak, oparty na młodych, szybkich zawodnikach. Niestety najsłabszą stroną drużyny z Al.Unii uważa linię defensywną. ŁKS do tej pory stracił w 1.lidze najwięcej bramek spośród wszystkich drużyn -33, strzelił natomiast ich 16. Według mnie w dzisiejszym spotkaniu ŁKSiacy powinni poprawić zarówno jedną jak i drugą statystykę. Obaj szkoleniowcy przed tym spotkaniem zapowiadają bowiem, że ich drużyną zagrają o zwycięstwo. Zapowiada się więc otwarte spotkanie. Bramki według mnie powinny paść, bowiem wspomniałem już o słabej defensywie ŁKSu, który w niemal każdym meczu popełnia proste błęd y w defensywnie, które kończą się stratą bramki. Myślę, że mając takich zawodników jak Jakub Grzegorzewski, Wojciech Łobodziński czy Zbigniew Zakrzewski zespół z Legnicy powinien stwarzać sobie sytuację pod bramką Wyparły i część z nich wykorzystać. ŁKS jednak również ma ciekawych zawodników z przodu, którzy potrafią zdobywać bramki jak Mateusz Stąporski, Jakub Więzik, Paweł Kaczmarek czy Konrad Kaczmarek. Zapowiada nam się bardzo ciekawe i myślę otwarte widowisko w którym powinno paść sporo goli. Mój typ to powyżej 2.5 bramek strzelonych w tym spotkaniu.
Na Estadio do Dragao w Porto zmierzą się dwie drużyny, które w ubiegłym sezonie zaliczały się do czołówki w SuperLiga ( Porto wiadomo, Maritimo Funchal natomiast to drużyna, która reprezentuje Portugalię w Lidze Europejskiej). Wydaje się jednak, że obecne Maritimo jest nieco słabsze niż te z poprzedniego sezonu (nie ma już takich graczy jak Peçanha, Robson, Roberto Sousa, Selim Benachour, Babá czy Christian Pouga) a przecież w poprzednim sezonie "Smoki" dwukrotnie wygrali z Maritimo po 2-0. Zresztą cała historia spotkań między tymi zespołami to zdecydowana przewaga FC Porto, które wygrało 47 spotkań, Maritimo raptem 7, a w 10 spotkaniach był remis, bilans bramkowy natomiast to 126:39. W kadrze gości nie ma to spotkanie podstawowego bramkarza Romaina Saliny (6/0), ponadto nie ma również Rodrigo Antônio (2/0), Gonçalo Abreu (3/0) czy Adilson (5/1). W FC Porto natomiast do kadry wracają Kleber i Miguel Lopes miejsca w kadrze meczowej zabrakło natomiast dla Kelvina, Rolando oraz Iturbe (1/0), kontuzjowani są natomiast Alex Sandro (6/0) i Emidio Rafael. Myślę, że FC Porto nie powinno mieć większych problemów z pokonaniem Maritimo w meczu u siebie, mój typ to zwycięstwo trzema, może czterema bramkami, stąd też typ na handicap -1.5 w stronę gospodarzy.
Bez wątpienia jest to spotkanie o "sześć punktów", dwa zespoły, które zajmują dwa ostatnie miejsca w ligowej tabeli. Moim faworytem jest tutaj jednak drużyna Marka Chojnackiego. Łódzki KS w ostatniej kolejce ligowej przegrali i to, aż 1-7 z Flotą Świnoujście na własnym boisku. Według mnie takie rozmiary porażki sprawią, że dzisiaj ŁKSiacy zrobią dzisiaj wszystko by zrehabilitować się za tą porażkę i dziś wygrać - zresztą słychać było z obozu ŁKSu, że nie mogą tak grać jak z Flotą i dzisiaj w Bytomiu zrobią wszystko by dzisiaj zdobyć komplet punktów. Polonia Bytom natomiast według niektórych jest to drużyna, która nie jest przygotowana do gry I ligi, pojawiają się również głosy, że jest to drużyna młoda, która nie ma doświadczenia na poziomie I ligi i dlatego nawet gdy prowadzą nie potrafią wygrać spotkania, a często nawet przegrywają mecze. Tak było chociażby w meczu z Dolcanem Ząbki gdy po bramce Dawida Cempy prowadzili 1-0 po pierwszych czterdziestu pięciu minutach, a w drugiej połowie stracili cztery gole i przegrali 1-4. KrzysiekR napisał, że liderem zespołu z Bytomia jest właśnie Cempa, który do tej pory strzelił już trzy gole w tych rozgrywkach, jednak dzisiaj nie zagra co jest na pewno bardzo dużym osłabieniem. Oprócz niego w Polonii zabraknie Jamesa Sinclaira, Arkadiusza Gędłka (urazy) oraz Martina Barana (kartki). W ŁKSie nie zagrają Szymon Salski, Jacek Kuklis, Artur Golański, Michał Osiński (urazy), Dawid Sarafiński (kartki) oraz Aghvan Papikyan (kadra). Warto również zauważyć, że w ostatnim czasie ŁKS raczej wygrywali z Polonią Bytom. W sezonie 2007/08 w Łodzi mieliśmy remis 0-0, następnie w Bytomiu górą był ŁKS 1-0, w sezonie 2008/09 ŁKS wygrywał już oba spotkania 3-2 (wyjazd) i 2-0 (dom) natomiast w 2010 roku w Pucharze Polski ŁKS wygrał z Polonią Bytom 3-0. Warto podkreślić, że ostatni raz Bytom wygrał w 2000 roku, później było 8 spotkań w których ŁKS wygrał 5 razy i 3 razy mieliśmy remis. Patrząc już na same kadry obu zespołów już bez tych wspominanych zawodników, którzy nie zagrają to jednak ŁKS ma zdecydowanie bardziej doświadczony skład. W Bytomiu mamy Jacka Broniewicza, Pawła Gamla, Tomasza Górkiewicza, Piotr Kulpaka czy Krzysztofa Michalaka w ŁKSie natomiast mamy zawodników, którzy jeszcze nie tak dawno grali w Ekstraklasie czyli Paweł Kaczmarek, Kamil Poźniak, Artur Gieraga, Paweł Sasin czy Bogusław Wyparło mamy nieźle zapowiadających się młodych zawodników, którzy również mieli okazję grać w Ekstraklasie czyli Mateusz Stąporski, Przemysław Kita czy Daniel Brud. Stawiam więc na zwycięstwo ŁKS, wydaje mi się, że Łodzianie mają więcej atutów w tym starciu i to oni powinni zdobyć komplet punktów.
Popatrzyłem na wyniki spotkań między tymi zespołami w poprzednim sezonie, wtedy w Bydgoszczy Zawisza wygrała 3-2, w Łęcznej natomiast Bogdanka u siebie wygrała 4-2. Jak widać w obu przypadkach mieliśmy wyniki powyżej 3.5 goli, dlatego licząc na prawo serii również w dzisiejszym spotkaniu spodziewam się wyniku powyżej 3.5 goli. Zawisza jak wiemy jest to drużyna bardzo mądrze budowana mająca naprawdę bardzo ciekawych zawodników z przodu, co prawda zabraknie Daniel Mąka (5 goli strzelił już w tym sezonie) ale są inni jak Paweł Abbott, Rafał Leśniewski, Jakub Wójcicki, Michał Masłowski czy Adrian Błąd. W linii obronnej natomiast nie zagra Błażej Jankowski. Warto również dodać, że Zawisza w tym sezonie strzeliła najwięcej goli w 1.lidze (24 goli). Bogdanka co prawda ma na koncie strzelonych 13 goli, natomiast 15 goli straconych. W Bogdance natomiast zabraknie dzisiaj Toshikazu Irie, Mateusz Żukowski oraz Michał Renusz. Wracają natomiast do drużyny Piotr Hermann i Tomáš PeÅ¡Ãr. Myślę, że będzie to ciekawe spotkanie (zapewne ciekawsze niż starcie Bytom - ŁKS) obie drużyny mają zawodników potrafiących grać do przodu, a Bogdanka ma zawodników, którzy właśnie w takim spotkaniu jak z Zawiszą są nieźle dysponowani do gry z kontry (bo tak zazwyczaj będzie wyglądać to dzisiaj) czyli Szałachowski, Ropiejko czy Oziemczuk. Spodziewam się więc sporej ilości goli w tym starciu stąd mój typ na powyżej 3.5 goli.
Widzew Łódź po spotkaniach Piątkowo-sobotnich stracił fotel lidera, dziś jednak w razie zwycięstwa nad Pogonią są wstanie powrócić na szczyt ligowej tabeli. Wielu jednak spodziewa się, że skoro Widzew przegrał już to pierwsze spotkanie to powinno nastąpić osuwanie się tego zespołu w ligowej tabeli i kolejne straty punktów. Ja jednak widząc grę Widzewa w meczach i z Górnikiem i z Polonią Warszawa mogę stwierdzić, że nie zauważyłem drastycznego załamania formy i słabszych meczów w wykonaniu podopiecznych Radosława Mroczkowskiego w porównaniu z poprzednimi. Uważam, że i Górnik i Polonia (co zresztą potwierdzają ostatnio) grają bardzo dobrze, a Widzew np. miał swoje szansę w tych spotkaniach, szczególnie chodzi mi tu o mecz z Górnikiem, gdzie mogli przy odrobinie szczęścia wygrać. Dziś Widzew podejmie Pogoń Szczecin i uważam, że są w tym starciu faworytem. Pogoń jak na razie miała okazje grać dwa razy na wyjazdach gdzie przegrała w Gliwicach z Piastem i zremisowała w Poznaniu z Lechem, ponadto odpadła w Grudziądzu z Olimpią z Pucharu Polski. Widzew natomiast u siebie jedynie z Górnikiem stracił punkty (1-1), w pozostałych grach wygrywał z mistrzem Śląskiem (2-1), wicemistrzem Ruchem (2-0) i Bełchatowem (1-0). Jeśli chodzi o najnowsze potyczki Widzewa z Pogonią (patrząc od sezonu 2006/07) Widzew grał z Portowcami 4 razy z czego wygrał 3 spotkania i jedno przegrał). Sytuacje kadrowe w obu drużynach wyglądają następująco. W Widzewie na urazy narzekają Sebastiana Radzio, Jakuba Bartkowskiego oraz Aleksandra Lebedeva, szczególnie brak Bartkowskiego to może okazać się sporą stratą. W Pogoni natomiast nie zagrają Bartosz Ława, Donald Djousse, Radosław Wiśniewski i najprawdopodobniej Grzegorz Bonin.
Mecz zapowiadany jako hit jesienni w pierwszej lidze, dwa najmocniejsze kadrowo ekipy Cracovii i Zawiszy Bydgoszcz zmierzą się w bezpośrednim pojedynku przy ul.Kałuży. Nieznacznym faworytem bukmacherów są tutaj gospodarze, którzy na własnym obiekcie jak do tej pory tylko wygrywali, ponadto potrafili już raz w tym sezonie pokonać Zawiszę i to w Bydgoszczy w ramach rozgrywek Pucharu Polski. Ja jednak w dzisiejszym spotkaniu większe szansę daję mimo wszystko Zawiszy. Wspomniałem o tym, że Cracovia wygrywa wszystkie mecze u siebie, Zawisza natomiast nie gorzej radzi sobie na wyjazdach, bo odniosła 4 zwycięstwa i remis (z ŁKS-em). Ponadto wydaje mi się, że Zawiszy zdecydowanie lepiej gra się w meczach wyjazdowych niż przed własną publicznością gdy rywal ogranicza się jedynie do obrony. Na wyjazdach Zawisza może korzystać ze swoich szybkich zawodników z linii pomocy jak Błąd, Gevorgjan czy Masłowskii wychodzą przez to bardzo dobre kontry a w takim spotkaniu jak z Cracovią, która preferuje styl jak to określił portal weszlo.com " bardzo radosne ataki niemal całym składem", kontry Zawiszy powinny być bardzo ważnym elementem w tym spotkaniu, kto wie może nawet decydującym. Warto również podkreślić, że Cracovia ma za sobą ciężkie spotkanie w Pucharze Polski przeciwko Flocie Świnoujście gdzie nie tylko grali 120 minut ale również urazów nabawili się Pilarz i Szeliga (obaj najprawdopodobniej dzisiaj jednak zagrają), na pewno natomiast nie zobaczymy Nykiela i Budzińskiego. W Zawiszy natomiast w meczowej "18" znalazło się miejsce dla kontuzjowanych ostatnio Bartosza Kopacza, Brazylijczyka Hermesa a do podstawowej "11" powinien wrócić Cezary Stefańczyk. Mój typ na to hitowe spotkanie w pierwszej lidze to zwycięstwo Zawiszy.
Ekipa prowadzona przez Bruno Labbadia w końcu przełamała się w ostatni weekend i wygrała swój pierwszy mecz ligowy. Wynik tym bardziej ważny, że udało się wygrać na wyjeździe i to z zespołem Nurnberg z którym w ostatnim czasie VfB nie grało się najlepiej. Dziś ekipa ze Stuttgartu ma okazję potwierdzić to, że słabszy okres jest już za nimi i pokonać lidera norweskiej Tippeligaen Molde FK. Lidera, który jednak ostatnio wydaje się być w małym dołku, sam wynik 4-3 z Stabaek w ostatniej kolejce na Aker-Stadion to pokazuje, bo rywal to obecnie najsłabsza drużyna w rozgrywkach Tippeligaen. Wcześniej był bezbramkowy remis z Odd Grenland czy dość przykra porażka z Brann 1-4 i wymęczone 1-0 z Haugesund. A dziś ekipie prowadzonej przez Ole Gunnara Solskjaera przyjdzie się zmierzyć z drużyną zdecydowanie mocniejszą niż zespoły na co dzień grające w rozgrywkach ligowych. Mój typ więc to zwycięstwo VfB. Goście już raz, bo w sezonie 2010/11 mieli okazję grać z Molde w eliminacjach do Ligi Europejskiej, wtedy na Aker-Stadion wygrali 3-2, natomiast u siebie zremisowali 2-2 (choć prowadzili 2-0). To dzisiejsze spotkanie jest zapowiadane jako rewanż za tamte wydarzenia, choć według mnie Molde nie ma zbyt wielu atutów, które mógłby przeciwstawić drużynie z Bundesligi. Stuttgart co prawda dzisiaj zagra bez kontuzjowanych Tima Hooglanda, Shinji Okazaki, Tunaya Toruna i Daniela Didavi, wydawało się również, że mogą być problemy z wystawieniem Serdara Tascia, kapitana VfB, który w ostatnim meczu ligowym doznał urazu, jednak jest on przewidziany do gry w tym meczu. Podobnie zresztą jak Zdravko Kuzmanovic, który wraca do drużyny po karze za czerwoną kartkę. Patrząc więc na skład VfB (który jest prezentowany na stronie Kickera) widać, że Labbadia poważnie podchodzi do tego spotkania: Ulreich - G. Sakai, Tasci, Niedermeier, Boka - Kuzmanovic - Gentner, Holzhauser - Harnik, Hajnal - Ibisevic. I jak sam podkreślał do Norwegii jego drużyna jedzie by pokazać się z jak najlepszej strony i najlepiej zdobyć komplet punktów. Molde natomiast zapewne zagra w następującym zestawieniu: Bugge Pettersen - Linnes, Vatshaugh, Forren, Rindaröy - Eikrem, Berg Hestad - Angan, Moström, Berget - Diouf. W kadrze zespołu z Norwegii na pewno nie zobaczymy kontuzjowanego Evena Hovlanda.
Juan Ignacio Martinez szkoleniowiec Levante postanowił spotkanie z Hannoverem 96 potraktować nieco ulgowo. W kadrze na to spotkanie nie znaleźli się podstawowi gracze tej drużyny w Primera División jak obrońca David Navarro (5 spotkań), defensywny pomocnik Papakouli Diop (6 spotkań), lewy pomocnik Juanlu (5 spotkań i gol) czy ofensywny pomocnik José Javier Barkero (6 spotkań i gol) oprócz nich kontuzjowany jest Miguel Pallardó a Obafemi Martins nie jest zgłoszony do rozgrywek Ligi Europejskiej. Oprócz braku tych zawodników w kadrze nastąpią również inne zmiany w pierwszej jedenastce. Wg. strony Kicker w bramce ma stanąć Keylor Navas zastępując do tej pory podstawowego golkipera Munúa. Szansę gry powinni również dostać inni zawodnicy, którzy do tej pory grali mniej jak chociażby Dariusz Dudka. Nie wygląda więc to najlepiej jeśli chodzi o Levante, tym bardziej, że grają dziś z solidną i mocną drużyną Hannoveru 96 o czym sami mogliśmy się przekonać oglądając dwumecz Mistrza Polski Śląska Wrocław z Hannoverem w którym to Mistrz Polski stracił 10 goli. Mój typ więc na to spotkanie to zwycięstwo zespołu z Bundesligi przynajmniej dwiema bramkami. Gram zwycięstwo Hannoveru z handicapem ponieważ patrząc na przypuszczalny skład jaki wystawi na ten mecz Mirko Sloma widać, że traktuje rozgrywki Ligi Europejskiej bardzo poważnie: Zieler - Cherundolo, Eggimann, Haggui, Rausch - Schmiedebach, da Silva Pinto - Stindl, Huszti - Schlaudraff, Sobiech. Dlatego uważam, że to spotkanie powinno zakończyć się zwycięstwem i to dość pewnym drużyny z AWD-Arena.
Mecz dwóch ekip, które na początku sezonu robią furorę, zarówno bowiem Polonia jak i Widzew były przed sezonem uznawane za ekipy, które będą walczyć o utrzymanie a tymczasem Widzew jest liderem, natomiast Polonia zachwyca swoją grą ekspertów. Wielu w tym spotkaniu przewiduje, że Widzew poniesie pierwszą swoją porażkę w tym sezonie. Ja osobiście jednak jestem innego zdania. Mecz z Górnikiem w którym Widzew nie wygrał (pierwszy raz w sezonie) może być bardzo dobrym bodźcem motywującym. Po pierwsze Widzew udowodnił sobie, że nie tylko potrafi utrzymać prowadzenie do końca meczu ale również potrafi "gonić" wynik (Górnik przecież prowadził) i po słabej pierwszej połowie ta drużyna potrafi się odbudować i zagrać naprawdę bardzo dobre zawody. Według mnie to będzie procentować, tak samo jak fakt, że w końcu Mariusz Stępiński strzelił bramkę w dorosłej drużynie Widzewa, teraz już zdobywanie kolejnych powinno przychodzić mu już zdecydowanie łatwiej. W obu ekipach nie ma żadnych problemów z kontuzjami czy kartami dlatego jak zwrócę uwagę na inny aspekt w tym spotkaniu. Polonia nie potrafi ostatnio grać z Widzewem, ostatnie zwycięstwo odnieśli 9 lat temu! U siebie na Konwiktorskiej Polonia wygrała 6 razy, Widzew 5 i tylko raz mieliśmy remis. Więc patrząc na te dwie statystyki, odrzucam remis w tym spotkaniu i gram mimo wszystko na Widzew. Widzew pokazał już w meczu z Zagłębiem (tam też kurs na Łodzian był ponad 4.00), że na meczach wyjazdowych drużyna Mroczkowskiego nie tylko się broni ale też potrafi przejąć inicjatywę, groźnie zaatakować a także ładnie wyprowadza kontry. Kontry zresztą to atut Polonii, co podkreśla piłkarz Widzewa Marcin Kaczmarek ale wydaje mi się, że akurat w tym spotkaniu to jednak Widzew będzie miał więcej szans na te kontry niż Polonia. Ponadto podkreślę jeszcze jeden fakt, wiadomo, że piłkarze Polonii to drużyna budowana naprędce. Wielu z piłkarzy nie ma za sobą żadnego okresu przygotowawczego i może to "wychodzić" w kolejnych spotkaniach. Już z Legią "Czarne Koszule" miały sporo problemów w końcówce spotkania ale jakoś udało się ten remis "dowieść" do końca. Dziś mecz z Widzewem, który jest dobrze przygotowany co widać w każdym spotkaniu. Drużyna Mroczkowskiego potrafiła w drugiej połowie przechylić szale meczu ze Śląskiem, uratować punkt z Górnikiem (choć przy odrobinie szczęścia mogliby nawet wygrać). W żadnym spotkaniu nie było widać by piłkarze Widzewa prezentowali się słabiej w drugiej połowie niż w pierwszej (czasami nawet wyglądało to lepiej) dlatego Polonia może mieć w tym meczu sporo kłopotów szczególnie w drugiej połowie gdy z ławki Widzewa wejdą zmiennicy.
Widzew jest jak na razie chyba największą niespodzianką ligi, wygrał wszystkie spotkania jak do tej pory i już nawet przed dzisiejszym spotkaniem wiadomo, że podopieczni Radosława Mroczkowskiego zostaną liderem po 5 serii gier. Ja osobiście jednak liczę na kolejne trzy punkty Widzewa. Widzew co prawda w poprzednich sezonach nie najlepiej radził sobie w meczach poniedziałkowych i piątkowych (teraz właśnie mają taki plan gier) jednak grają z zespołami z którymi potrafią grać. Górnik bowiem co by nie mówić i nie zachwycać się nad tą drużyną to jednak jest to drużyna środka tabeli, w poprzednim sezonie Górnik też przecież mógł się podobać a mimo to była to jedynie drużyna środka tabeli i w tym sezonie jest podobnie. Wspomniałem o tym, że Widzew lubi grać z Górnikiem, przede wszystkim na własnym boisku. Wystarczy bowiem prześledzić ostatnie wyniki tych zespołów w meczach rozgrywanych w Łodzi: 2-0 w poprzednim sezonie, sezon wcześniej 4-0, sezon 2009/10 (I liga) 3-0, sezon 2007/08 2-1, jedynie w sezonie 2003/04 Górnik potrafił zdobyć punkty (wygrał 2-1) w Łodzi, wcześniej to Widzew raczej wygrywał: 2002/03 1-0, 2001/02 2-0. W sumie licząc już od sezonu 2000/01 Widzew u siebie grał z Górnikiem 10 spotkań z czego wygrał 8 i 2 razy przegrał. Statystyki są więc po stronie Widzewa, czy coś jeszcze? Według mnie sporą różnicę robią doświadczeni gracze Widzewa a w szczególności Sebastian Dudek, który jest liderem drugiej linii ekipy Mroczkowskiego, ponadto stałe fragmenty gry z którymi Łodzianie na początku sezonu mieli spore problemy a teraz jest to ich bardzo groźna broń. Ponadto młodzież Widzewa, która wchodzi na pod męczonego rywala i która potrafi siać popłoch w linii defensywnej przeciwnika. W Widzewie w tym spotkaniu wciąż nie zobaczymy kontuzjowanych Jakuba Kowalskiego i Adama Banasiaka, ponadto nie dotarł jeszcze do Łodzi certyfikat Dorde Dikanovića. Nie wiadomo również kto zagra na szpicy w ekipie Widzewa czy będzie to Mehdi Ben Dhifallah czy jednak Aleksandr Lebedev, to jednak chyba nie jest wielki problem w Widzewie. W Górniku natomiast jak podaje strona tego zespołu jest problem bogactwa bowiem wszyscy piłkarze są do dyspozycji trenera Adama Nawałki. Na koniec spróbuję porównać formację obu zespołów. Na początek pozycja bramkarza, według mnie plus na tej pozycji dla Widzew, Mielcarz jest bardzo pewnym punktem swojego zespołu, Skorupski natomiast jest bardzo utalentowany jednak ostatnio wydaje się być w słabszej formie. Linia defensywna tu też według mnie należy się plusik dla Widzewa. Defensywa Mroczkowskiego gra ciągle w tym samym zestawieniu - zgrywa się i z meczu na mecz popełnia mniej błędów. Ponadto warto zwrócić uwagę na fakt, że Widzew do tej pory stracił 1 bramkę, Górnik natomiast 4. Jeśli chodzi o drugą linię obu drużyn to według mnie są tutaj i lepsi zawodnicy jak i ci słabi zarówno w Górniku jak i Widzewie, dlatego postanowiłem dać tutaj remis, choć gdyby nie powrót Kwieka a także bądź co bądź słabiej spisującego się ostatnio na skrzydle Nakoulma, dałbym mały plusik dla Widzewa, daję jednak remis. W ataku mimo wszystko lepszy jest Górnik z Milikiem na szpicy. Według moich wyliczeń wynika więc wynik 3-2 dla Widzewa :) Już na sam koniec dodam również, że dziś w Górniku ma szansę zagrać, aż 4 byłych Widzewiaków Prejuce Nakoulma, Bartosz Iwan, Maciej Bębenek oraz Przemysław Oziębała. Osobiście jedynie tego pierwszego obecnie widziałbym w obecnym Widzewie ale na pewno nie w takiej formie jak jest obecnie.




