Mecz o być albo nie być na tych mistrzostwach zarówno dla Kamerunu i Chorwacji. W pierwszej kolejce i Kamerun i Chorwacja przegrały swoje spotkania, zespół z Czarnego Lądu przegrał z Meksykiem 0-1, choć gdyby nie pomyłki sędziego zwycięstwo drużyny Azteków było bardziej okazałe (2 bramki zdobyte przez Meksyk zostały niesłusznie nieuznane), Chorwacja natomiast swój pierwszy mecz przegrała z gospodarzem turnieju Brazylią (1-3), choć i tutaj sędzia się nie popisał bowiem podyktował rzut karny dla Brazylii, którego nie było i który miał decydujący wpływ na przebieg meczu. Faworytem spotkania po tym co mogliśmy zaobserwować w I kolejce tego spotkania będzie Chorwacja ale myślę, że Kamerun, mimo, że ze swoimi kłopotami i problemami wewnętrznymi w kadrze tej drużyny nie będzie tutaj tylko asystował przy grze Chorwatów i również spróbują wygrać to spotkanie. Warto również dodać, że remis w tym meczu nic nie da ani jednym ani drugim, wczoraj bowiem swój mecz zremisowała Brazylia z Meksykiem (0-0) i te dwie drużyny ma na swoim koncie po 4 punkty, dlatego tylko zwycięstwo jednej z ekip w tym meczu przedłuża szanse na wyjście z grupy. Kamerun co prawda dziś najprawdopodobniej zagra bez Samuela Eto’o czyli sam mówi, że szansę na jego występ w dzisiejszym meczu są minimalne. Jeśli chodzi natomiast o Chorwację to drużyna ta zostanie dziś wzmocniona Mario Mandzukica, który nie mógł zagrać w pierwszym meczu z Brazylią z powodu pauzy za czerwoną kartkę z baraży z Islandią. Podsumowując jest to spotkanie w którym obu drużynom będzie zależało na wygranej i obie muszą zagrać ofensywie, bo gra na remis nic tu nikomu nie da. Myślę, że spotkanie Chorwacji z Kamerunem nie będzie odbiegało znacznie od innych spotkań tych mistrzostw w których pada sporo bramek. Kamerun to drużyna, która ma spore problemy w obronie, co widać było w starciu z Meksykiem i myślę, że dziś Chorwacja będzie starała się to wykorzystać. Chorwacja natomiast w pierwszym meczu również straciła 3 bramki więc i ich defensywa nie jest formacją które nie da się ukuć. Myślę, że będzie to spotkanie w którym obie drużyny będą grały do końca, w którym będzie się działo pod jedną jak i drugą bramką no i oczywiście bramki w tym meczu padną. Mój typ to powyżej 2.5 goli.
Mecz o być albo nie być dla La Roja, przypomnę bowiem, że Mistrzowie Świata i Europy na początek XX Mistrzostw Świata doznali klęski z Holandią, przegrywając 1-5. Dziś chcą zachować szansę na wyjście z grupy drużyna Vicente del Bosque musi pokonać Chile co wcale takie łatwe nie będzie. Drużyna Jorge Sampaoliego to naprawdę ciekawa ekipa z takimi graczami w składzie jak Alexis Sanchez (Barcelona), Arturo Vidal i Mauricio Isla (Juventus Turyn) czy Claudio Bravo (Real Sociedad San Sebastian). Pamiętajmy również, że Chile swój pierwszy mecz wygrało z Australią (3-1) i dziś wcale nie muszą zagrać tak by wygrać, raczej mogą skupić się na grze obronnej i grze z kontry - tak jak zrobiła to Holandia w pierwszym meczu z Hiszpanami na tej imprezie. Hiszpania natomiast musi zaatakować, choć tak w zasadzie to w meczu z Oranje również dyktowali tempo, byli dłużej przy piłce ale tak w zasadzie nic z tego nie wynikało. Gdyby nie dość kontrowersyjny rzut karny to Hiszpania mogła ten mecz przegrać do zera. Wiele osób zapewne pod wpływem pierwszej kolejki w tej grupie oraz całych Mistrzostw, gdzie over 2.5 był na początku dziennym również w tym meczu spodziewają się dużej ilości bramek. Ja jednak uważam nieco inaczej, Hiszpania jak już wspomniałem zagra zapewne podobnie jak z Holandią czyli długie przytrzymywanie piłki i kontrola gry ale niestety nic z tego może nie wynikać. Chile natomiast może natomiast skupić się na grze z kontry, bo im remis w tym spotkaniu jest na rękę. Zresztą problemy ze zdobywaniem bramek Hiszpania ma już od pewnego czasu. W meczach przed Mistrzostwami owszem wygrywali ale były to dość skromne zwycięstwa w porównaniu do dość słabych przeciwników: 2-0 z Salwadorem i 2-0 z Boliwią . Ponadto już w eliminacjach Hiszpania strzeliła 14 goli w 8 spotkaniach, co jest wynikiem dość przeciętnym, wtedy jednak dobrze wyglądała gra obronna bo stracili tylko 3 gole w całych eliminacjach. Osobiście uważam, że w tym meczu Hiszpania będzie dyktować warunki gry ale nawet jeśli obejmą prowadzenie to raczej jest to drużyna grająca dość minimalistycznie i raczej będą starali się nie stracić gola niż zdobyć kolejnego. Dlatego uważam, że lepiej zamiast grać w tym meczu over 2.5 goli lepiej w tym meczu zagrać under 2.5 goli.
Drugi mecz Oranje na tym Mundialu jest niezwykle wyczekiwane, wszyscy zastanawiają się czy podopieczni Louisa van Gaala będą potrafili zagrać tak dobrze jak z Hiszpanią i znów w dobrym stylu wygrać tym razem z Australią. W dzisiejszym meczu Oranje będą jednak zmuszeni zagrać nieco inaczej niż z Hiszpanią - tym razem bardziej ofensywie o czym doskonale wie szkoleniowiec Holendrów dlatego dziś Oranje zagrają system 4-3-3. Wydaje się więc dziś Holandia również może wygrać wysoko i tym samym być może zapewnić sobie już wyjście z grupy. W porównaniu ze spotkaniem z Hiszpanią van Gaal musi zagrać bardziej ofensywie, gdyż to właśnie na Oranje będzie dziś spoczywało prowadzenie gry. Ja osobiście postanowiłem zagrać w tym spotkaniu Holendrów z handicapem bramkowym (-1.5). Australia w pierwszym meczu z Chile na zachwyciła, widać, że jest to jednak najsłabszą drużyna w tej grupie i ciężko spodziewać się by drużyna Australii mogła sprawić niespodziankę w starciach z Hiszpanami czy dziś z Holendrami. Jest to drużyna dość młoda, budowana od początku i niestety wydaje się (po pierwszym meczu z Chile), że nie jest to ekipa, która może zagrozić innym ekipom na tym Mundialu. Osobiście uważam, że wysoka wygrana Holendrów jest tutaj bardzo prawdopodobne. Australia jak sprawdzimy nie notowała najlepszych wyników, w zasadzie w ostatnim okresie potrafi wygrać jedynie z Kanadą i Kostaryką, wysoko przegrali z Francją i Brazylią (pod koniec ubiegłego roku) -oba mecze przegrali po 0-6! Oczywiście nie spodziewam się dziś, aż takiego pogromu ale myślę, że wygrana dwiema czy trzeba bramkami jest tutaj jak najbardziej prawdopodobna. Mój typ to wygrana Oranje z handicapem bramkowym (-1.5 gola).
Przed Mundialem sporo mówiło się o drużynach z Czarnego Lądu i o tym czy są wstanie sprawić niespodziankę na tej imprezie. Jak na razie faworyci Afryki grają przeciętnie by nie powiedzieć słabo, przegrała już ekipa Kamerunu i Ghany, swój mecz zremisowała Nigeria po bardzo słabym meczu z Iranem, jedynym wyjątkiem jest WKS które nie bez problemów pokonało Japonię. Algieria to ekipa na którą chyba najmniej się liczy w kontekście walki o 1/8 finału. W drużynie Algierii nie ma, aż tak wielu znanych piłkarzy z klubów europejskich jak w innych ekipach z Czarnego Lądu. Ponadto jest to drużyna, która chyba z największymi problemami awansowała do tego Mundialu, przypomnę bowiem, że w decydującym dwumeczu wygrali z Burkina Faso ledwie różnicą bramek (pierwszy mecz przegrali 2-3, bu u siebie w rewanżu wygrać 1-0). Jeśli chodzi natomiast o Belgów to nie da się ukryć, że jest to ich pierwsza wielka impreza od 2002 r. ale też aktualnie Belgowie mają niesamowite pokolenie piłkarzy. Zawsze Belgowie z zazdrością patrzyli na to co dzieje się (i jaki potencjał mają) ich sąsiedzi czyli Holendrzy teraz wydaje się, że jest odwrotnie. Niemal na każdej pozycji Marc Wilmots ma znakomitych piłkarzy, dość powiedzieć, że w 23-osobowej kadrze zabrakło miejsca dla Radja Nainggolan z Romy, Guillaume Gillet z Anderlechtu czy Sebastien Pocognoli z Hannoveru 96. Jak wygląda natomiast sama kadra? W bramce Thibaut Courtois (Atletico Madryt), w obronie mogą grać Toby Alderweireld (Atletico), Vincent Kompany (Manchester City), Jan Vertonghen (Tottenham) czy Thomas Vermaelen (Arsenal), w drugiej linii Nacer Chadli, Moussa Dembele (obaj Tottenham), Kevin de Bruyne (Wolfsburg), Steven Defour (Porto), Marouane Fellaini (Manchester United) z przodu natomiast Adnan Januzaj (Manchester United), Romelu Lukaku (Everton), Eden Hazard (Chelsea), Dries Mertens (Napoli), Kevin Mirallas (Everton). Naprawdę na papierze wygląda to co najmniej imponująco. Nie można więc dziwić się, że Belgowie są uznawani za czarnego konia tych Mistrzostw i choć sami Belgowie mówią, że ich celem jest awans z grupy to jednak myślę, że stać ich nie tylko na ćwierćfinał ale również najlepszą czwórkę mistrzostw. Dziś stawiam na ich zwycięstwo z handicapem bramkowym. Przed Mundialem Belgowie wygrali 5-1 z Luksemburgiem, 2-0 z Szwecją i 1-0 z Tunezją, myślę, że dziś również sięgną po zwycięstwo, ja typuję ich zwycięstwo co najmniej dwiema bramkami.
Mecz o to która z ekip (Ghana czy USA) pozostanie w walce o awans do 1/8 Mistrzostw Świata. Nie da się bowiem ukryć, że dzisiejszy mecz Ghany z USA właśnie o taką stawkę jest rozgrywany, przypomnę bowiem, że w tej grupie są jeszcze Niemcy i Portugalia i ciężko przewidywać, by obojętnie która z ekip po porażce dziś mogła odbić się w spotkaniach z drużynami europejskimi i zainkasować komplet punktów. Faworytem bukmacherów tego starcia (minimalnym) jest ekipa z Afryki. Przypomnę, że Ghana przed czterema laty była rewelacją turnieju - doszła do ćwierćfinału i kto wie czy nie osiągnęli by jeszcze więcej gdyby nie ręka Luisa Suareaza. Teraz również sporo się mówi i piszę o tym jakie szansę ma Ghana na tej imprezie i czy może pokusić się o powtórzenie wyniki sprzed czterech lat. Ja osobiście uważam, że nie i w Brazylii nie będziemy oglądali już tak dobrze grającej Ghany jak na boiskach w RPA. Owszem wciąż w tej drużynie są naprawdę świetni zawodnicy jak chociażby: Michael Essien i Sulley Muntari (obaj AC Milan), Kwadwo Asamoah (Juventus Turyn), bracia Andre i Jordan Ayew (Olympique Marsylia) czy Kevin-Prince Boateng (Schalke Gelsenkirchen). Są to jednak wciąż Ci sami piłkarze, którzy decydowali o tej ekipie przed czterema laty, nie widać zbytnio młodych (nowych) piłkarzy w tej drużynie i według mnie ta ekipa już swoje apogeum osiągnęła teraz może być już tylko gorzej. Jeśli chodzi o USA to tutaj jestem naprawdę ciekawy jak poradzi sobie Juergen Klinsmann. Eliminacje USA przebrnęła jak burza, w meczach kontrolnych przed Mundialem spisywali się naprawdę nieźle: wygrane z Azerbejdżanem (2-0), Turcją (2-1) i Nigerią (2-1). W drużynie co prawda nie ma tak głośnych nazwisk jak u ich dzisiejszych rywali, najbardziej znani piłkarze USA to: Tim Howard (Everton), Jozy Altidore (Sunderland) i Clint Dempsey (Seattle Sounders), w kadrze natomiast zabrakło miejsca dla Landona Donovana (LA Galaxy). Nie jest to więc jakoś wybitna drużyna pod względem nazwiska ale uważam, że jest to ekipa, którą stać na osiągniecie dobrego wyniku na tym Mundialu. USA wszak ma naprawdę niezłego trenera, który wie jak przygotować drużyną na tak wielką imprezę a ponadto sama drużyna USA nieraz już pokazywała, że potrafi się zmobilizować i dobrze przygotować na MŚ. Podsumowując uważam, że Ghana to ekipa mocno przewartościowana i ciężko im będzie powtórzyć znakomity wynik z RPA (według mnie Ghana może być na tym turnieju jednym z większych rozczarować). Jeśli chodzi o USA to sam jestem ciekaw jak ta ekipa się zaprezentuje, patrząc jednak w przeszłość USA zawsze potrafiło dobrze się przygotować na MŚ i myślę, że nie inaczej będzie tym razem. Przypomnę rok 2002, kiedy to wydawało się, że USA będzie dostarczycielem punktów w grupie z Portugalią, Polską i Koreą Południową a wyszła z grupy, w 2010 roku natomiast wygrali grupę z Anglią, Słowenią i Algierią, by 1/8 odpaść z Ghaną. Jedynie w 2006 r. nie udało się wyjść z grupy z Włochami, Ghaną (znów porażka) i Czechami ale potrafili zremisować z drużyną Włoską. Dwa razy więc mierzyli się z Ghaną i 2 razy z nią przegrywali, myślę, że dziś w nocy czeka nas rewanż i tym razem to jednak USA wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko.
Jak zwykle przy Mistrzostwach Świata dyskutuje się o tym czy któraś z ekip z Czarnego Lądu będzie potrafiła sprawić niespodziankę i czy w końcu któraś w końcu dojdzie do najlepszej czwórki imprezy. Nie inaczej jest w tym roku, a jedną z ekip na którą bardzo liczą w Afryce jest niewątpliwie Nigeria. Po pierwsze teoretycznie trafili do grupy z której są wstanie wyjść (Argentyna jest poza zasięgiem ale już Bośni i Hercegowina jak najbardziej). Po drugie natomiast kadra Nigerii prezentuje się naprawdę bardzo solidnie i kto wie jeżeli wszystko będzie w środku tej drużyny prawidłowo funkcjonowało jak ta ekipa daleko zajdzie. Na papierze bowiem wygląda to naprawdę bardzo dobrze: John Obi Mikel (Chelsea Londyn), Ogenyi Onazi (Lazio Rzym), Ahmed Musa (CSKA Moskwa), Shola Ameobi (Newcastle United), Emmanuel Emenike (Fenerbahce Stambuł), Peter Odemwingie (Stoke City) czy Victor Moses (Liverpool FC) to zawodnicy naprawdę o uznanej marce w europejskim futbolu. Jeśli chodzi o Iran to tutaj już nie mamy tak wyrazistych postaci, można rzec, że kadra tej ekipy dla większości osób interesujących się piłką jest anonimowa. Spora grupa zawodników wywodzi się z drużyn grających na co dzień w lidze irańskiej i tylko niektórzy zawodnicy grają na co dzień w Europie, choć raczej są tam zawodnikami drugoplanowymi. Ciężko więc chyba dziwić się, że postanowiłem w tym spotkaniu zagrać zwycięstwo Nigerii. Iran to ekipa, która co prawda nie jest debiutantem na MŚ (gra po raz 4) ale też nigdy nic wielkiego na Mundialu nie ugrała (raptem 1 zwycięstwo mają na swoim koncie). Nigeria natomiast to drużyna ze sporym potencjałem i mogąca liczyć, że stać ich na walkę o drugie miejsce w tej grupie z Bośnią i Hercegowiną. Oczywiście najpierw trzeba wygrać dzisiejszy mecz z Iranem ale myślę, że z tym większych kłopotów piłkarze z Nigerii nie powinni mieć. Według mnie zdecydowanie większy potencjał jest po stronie piłkarzy Nigerii i myślę, że będą wstanie to dziś udowodnić na boisku, drużynie Iranu raczej wielkiej przyszłości na tym Mundialu nie wróżę.
Mimo, że jest to dopiero pierwsze spotkanie w grupie G wielu uważa, że jest to spotkanie o to, która z ekip (Niemcy czy Portugalia) wyjdzie z tej grupy z pierwszego miejsca. Osobiście również uważam, że z tej grupy (są w niej jeszcze Ghana i USA) do dalszej fazy turnieju wyjdą właśnie piłkarze Niemiec i Portugalii a dzisiejsze spotkanie mimo wszystko na swoją korzyść rozstrzygną podopieczni Joachima Loewa. Niemcy według mnie są bardziej kompletną drużyną, owszem z kadry wypadł tuż przed Mundialem Marco Reus ale i bez niego drużyna Niemiecka to naprawdę bardzo dobra i kompletna drużyna. Portugalia natomiast to drużyna z wielkimi gwiazdami jak chociażby Pepe, Nani czy największa z nich Cristiano Ronaldo ale już w eliminacjach pokazała, że same nazwiska nie grają. Portugalia w grupie przecież okazała się słabsza od Rosji a do Mundialu awansowała dzięki wygranym barażom z Szwecją. Warto również pamiętać, że Niemcy w ostatnim czasie dość regularnie wygrywają z Portugalią na wielkich imprezach. Na Euro 2012 pokonali ich 1-0, na Euro 2008 również wygrali 3-2 a na Mistrzostwach Świata w 2006 r. 3-1, Portugalia ostatni raz z Niemcami wygrała na Euro 2000 (3-0). Pamiętajmy również, że w drużynie Portugalii sporo ostatni mówiło się o urazach Pepe i Cristiano Ronaldo, nawet istniała obawa, że ten drugi nawet nie zagra dziś z Niemcami. Ostatecznie obaj pojawią się w pierwszej jedenastce na to spotkanie ale czy są gotowi do gry na 100% ciężko to stwierdzić.
Dziś przed Trójkolorowymi chyba najłatwiejsze zadanie w rozgrywkach grupowym bowiem na Estadio Beira-Rio ich przeciwnikiem będzie zespół Hondurasu, uznawanego za najsłabszą ekipę w grupie E. Według wielu Francja jest w tej grupie zdecydowanym faworytem, natomiast o 2.miejsce bić się powinny zespoły Szwajcarii i Ekwadoru, Honduras natomiast jest uznawany za outsidera tej grupy. Ciężko by jednak było inaczej skoro ekipa Hondurasu w meczach kontrolnych przed Mundialem przegrywała 2-4 z Izraelem i 0-2 z Turcją, optymizmem natomiast powiało po bezbramkowym spotkaniu z Anglią. Francja jednak wydaje się być naprawdę mocna, pokazały to mecze z Norwegią 4-0 i przede wszystkim z Jamajką 8-0, oprócz tego przydarzył się również remis z Paragwajem (1-1). We Francji liczą, że ekipa Didiera Deschampsa nie będzie miała najmniejszych kłopotów z wyjściem z tej grupy, choć jak pamiętamy zabraknie w ich szeregach jeden z największych gwiazd czyli Francka Ribery'ego. Jednak i bez znakomitego zawodnika Bayernu Monachium zespół Trójkolorowych powinien sobie poradzić z drużyną Hondurasu. W składzie ekipy Luisa Suareza próżno bowiem szukać zawodników z największych klubów europejskich. Owszem są Maynor Figueroa (Hull City), Juan Carlos Garcia (Wigan Athletic), Emilio Izaguirre (Celtic Glasgow), Wilson Palacios (Stoke City) czy Roger Espinoza (Wigan Athletic). Przeciętny kibic z Polski kojarzy chyba jednak przede wszystkim takich piłkarzy jak Osman Chavez i Carlo Costly, którzy przed laty biegali po boiskach Ekstraklasy oraz Boniek García, które imię zawdzięcza po prezesie PZPN Zbigniewie Bońku (rodzice byli zachwyceni jego grą i tak dali na imię swojemu dziecku). Francja natomiast to zupełnie inna półka i chyba nie muszą tutaj wymieniać piłkarzy tej drużyny bo mijałoby się to z celem. Dodam jednak (niejako umacniając mój typ na handicap w stronę Trójkolorowych), że Francja w ostatnim okresie gry już wygrywała to wygrywał swoje mecze różnicą dwóch goli lub więcej. Ostatni mecz, który wygrała jedną bramką miał miejsce 14 listopada 2012 r. z Włochami (2-1), od tamtej pory Francja wygrywała jeszcze 8 spotkań i wszystkie dwoma golami lub więcej. Jako, że dziś Francja jest faworytem i każdy inny wynik byłby nie lada niespodzianką (żeby nie powiedzieć sensacją) to patrząc na ich ostatnie zwycięstwa chyba warto zagrać zwycięstwo Trójkolorowych z handicapem bramkowym (-1.5).
Za nami 3 dni mistrzostw i 9 spotkań w których nie zanotowaliśmy ani jednego remisu! Statystycznie remis to rozstrzygnięcie tak samo prawdopodobne jak zwycięstwo którejś z ekip (33,33%) i myślę, że w końcu jakiś mecz zakończy się podziałem punktów na tym Mundialu. Patrząc na dzisiejszy rozkład gry wydaje mi się, że największe szansę na ów remis jest w starciu Szwajcarii z Ekwadorem. Jest to spotkanie w którym bardzo ciężko wskazać faworyta, niby na papierze ciekawszy skład mają Helweci (m.in. Stephan Lichtsteiner, Blerim Dzemaili , Gokhan Inler , Xherdan Shaqiri czy Josip Drmić) ale za Ekwadorem przemawia warunki klimatyczne oraz to, że turniej rozgrywany jest w Ameryce Północnej. Osobiście wydaje mi się, że z dzisiejszym spotkań najbardziej prawdopodobny podział punktów będzie mecz właśnie Szwajcarami a Ekwadorem, w pozostałych grach czyli Francja - Honduras i Argentyna - Bośnia i Hercegowina mamy zdecydowanych faworytów. Ekwador w odróżnieniu od innych ekip z Ameryki Północnej wcale nie ma, aż tak wielu zawodników z lig europejskich w swoich szeregach - raptem 5 w tym z największą gwiazdą tej ekipy Antonio Valencią z Manchesteru United. Większość graczy gra na co dzień w klubach z Ameryki Północnej więc do warunków atmosferycznych jakie panują w Brazylii są raczej przyzwyczajeni. Sam Ekwador nie jest tak wielkim "czarnym koniem" mistrzostw jak Kolumbia, Chile czy nawet Urugwaj ale myślę, że mają w miarę łatwą grupę i kto wie czy nie pokuszą się tutaj o niespodziankę i wyjście z niej. Według mnie stać ich na to, tak samo jak na zabraknie punktów Helwetom (przynajmniej jednego). Ekwador przed Mistrzostwami grał kontrolne mecze z wymagającymi rywalami taki jak Anglia, Holandia i Meksyk i jedynie z tą ostatnią przegrał (1-3), w dwóch pozostałych meczach remisował (1-1 z Holandią i 2-2 z Anglią). Helweci natomiast przed Mundialem wygrali z Peru (2-0) i Jamajką (1-0), nie byli to zbyt wymagający przeciwnicy o czym niech świadczy, że Francja (grupowy rywal Szwajcarów) tych samych Jamajczyków rozbili 8-0. Podsumowując na papierze lepiej prezentuje się skład Szwajcarów i gdyby ten mecz był rozgrywany w Europie zdecydowanie większe szansę bym im dawał. Gramy jednak w Brazylii i te szansę się niejako wyrównują, ja osobiście typuję tutaj podział punktów.
Ja na razie XX Mistrzostwa Świata obfitują w bramki, już na początek mieliśmy wynik 3-1 w meczu Brazylia - Chorwacja, wczoraj natomiast 5-1 w spotkaniu Holendrów z Hiszpanią, 3-1 w spotkaniu Chile z Australią i 1-0 w spotkaniu Meksyku z Kamerunem (choć pamiętajmy, że w tym meczu nie popisał się sędzia, bo nie uznał dwóch prawidłowo zdobytych goli przez Meksyk), dziś natomiast w pierwszym meczu grupy C Kolumbia pokonała 3-0 Greków. Dziś późno w nocy czeka nas drugie spotkanie w grupie w której nie ma faworyta czyli spotkanie Wybrzeże Kości Słoniowej z Japonią i tutaj też możemy chyba spodziewać się bramek. Japonia w meczach tuż przed Mundialem imponowała skutecznością, bowiem w dwóch spotkaniach z Kostaryką i Zambią strzelili 7 bramek, al e z drugiej strony stracili w tych meczach 4 bramki (3-1 z Kostaryką i 4-3 z Zambią). Patrząc na kadrę nie ma się chyba temu co dziwić, bowiem druga linia i atak drużyny z Kraju Kwitnącej Wiśni wygląda naprawdę ciekawie : Keisuke Honda (AC Milan) i Shinji Kagawa (Manchester United) to dwaj zawodnicy na których ma się opierać gra Japonii na tych mistrzostwach ale należy również pamiętać również o takich graczach jak Shinji Okazaki (FSV Mainz), Yasuhito Endo (Gamba Osaka) czy też Yuto Nagatomo (Inter Mediolan). Jeśli chodzi natomiast o Wybrzeże Kości Słoniowej to wciąż to jest drużyna na którą chyba najbardziej liczą w Afryce i której wciąż daje się największe szansę na osiągnięcie dobrego wyniku (wyście z grupy to minimum). W drużynie WKS mamy naprawdę świetnych zawodników takich jak : Yaya Touré (Manchester City), Wilfried Bony (Swansea), Didier Drogba (Galatasaray) czy Gervinho (Roma), siła ognia Iworyjczyków wygląda więc naprawdę imponująco i jeżeli drużyna ta "odpadli" może naprawdę daleko zajść na tym turnieju. Jak już wspomniałem wcześniej w tej grupie nie ma zdecydowanego faworyta i w zasadzie każda drużyna może myśleć tutaj realnie o wyjściu z grupy. Dlatego mimo, że jest to pierwszy mecz tych ekip na tym Mundialu to obie ekipy spróbują zagrać o zwycięstwo i myślę, że warto spróbować w tym meczu zagrać over bramkowy. Japonia jak już wspomniałem w meczach kontrolnych nieźle wyglądała pod względem ofensywy (dużo goli strzelili) ale ilość goli straconych może budzić niepokój. Również wydaje mi się, że defensywa WKS to najsłabsza formacja tej ekipy, niby nazwiska naprawdę budzą uznanie ale np. taki Kolo Touré (Liverpool) już w tracie sezonu ligowego był jednym z najsłabszych punktów The Reds. Spodziewam się, że będzie to dobry mecz w którym będzie sporo się działo zarówno pod jedną jak i pod drugą bramką no i oczywiście bramki w tym meczu padną. Moja propozycja to powyżej 2.5 goli strzelonych w tym spotkaniu.




