Belgowie po dwóch zwycięstwach (z Algierią i Rosją) są niemal pewni wyjścia z grupy i to z pierwszego miejsca. Wydaje się, że dziś Belgowie mogą więc zagrać w nieco zmienionym składzie w porównaniu do wcześniejszych spotkań. Czy to jednak zwiększa szansę graczy Korei Południowej na uzyskanie korzystnego wyniku w tym meczu? Nie do końca, wiemy bowiem, że rezerwowi w składzie Belgów są naprawdę bardzo dobrymi zawodnikami, w dodatku to oni w dwóch poprzednich spotkaniach zdobywali bramki dla swojej reprezentacji. Paradoksalnie więc może to być jeszcze trudniejsze zadanie dla graczy z Azji na osiągniecie korzystnego wyniku w tym meczu. Ja osobiście spodziewam się, że Belgowie będą kolejną drużyną po Holandii, Kolumbii i Argentynie, która będzie miała komplet punktów po fazie grupowej. W zasadzie dziś Belgowie mierzą się z najsłabszą ekipą w tej grupie. Korea owszem zremisowała z Rosją jednak już z Algierią zagrali naprawdę słabo, słabo wyglądała ich gra szczególnie w obronie (np. przy stałych fragmentach gry) i dziś grając z dobrze wyszkolonymi technicznie Belgami oraz dobrze zbudowanymi fizycznie mogą mieć nie mniejsze kłopoty niż z piłkarzami Algierii. Belgowie zresztą swoją dobrą postawę tylko potwierdzają na tym Mundialu, wszak eliminacje do Mundialu przeszli jak burza, a w meczach tuż przed turniejem wygrywali z Luksemburgiem 5-1, Szwecją 2-0 oraz Tunezją 1-0. Korea Południowa natomiast już w meczach przed turniejem nie spisywała się najlepiej, przegrali z Tunezją 0-1 oraz zostali rozbici przez Ghanę 0-4. Osobiście więc nie spodziewam się tutaj niespodzianki nawet gdy dziś Belgia zagra w nieco rezerwowym składzie (co jak już wspomniałem wcale nie musi być osłabieniem) to i tak powinni sobie poradzić z piłkarzami z Korei. Zresztą ekipy z Azji pokazują, że są w tym turnieju zdecydowanie najsłabszymi ekipami ze wszystkich kontynentów (odpadły już Japonia, Iran i Australia) do tej pory żadna z ekip z tego kontynentu nie wygrała ani jednego spotkania, myślę, że dziś zostanie to potrzymane a sama Belgia po prostu ten mecz wygra - na papierze jest to po prostu lepsza drużyna, która co prawda nie zachwyca na tym turnieju ale wygrywa. Dziś powinno być podobnie.
Bardzo ciekawą sytuację mamy w grupie G, wiele się bowiem mówi, że dziś Niemcy mogą "dogadać" się z USA i zagrać na remis. Przesłanki ku temu istnieją, przecież trenerem USA jest Jürgen Klinsmann czyli trener, który w 2006 r. prowadził reprezentację Niemiec na Mundialu, a jego asystentem był obecny trener Niemców Joachim Löw. Nie jest też wielką tajemnicą, że obaj panowie są dobrymi przyjaciółmi, co dodaje więcej argumentów do tego, że jednak remis w tym meczu padnie. W drugim meczu, którym chce się zająć jest mecz Portugalii z Ghaną. Obie ekipy mają po 1 punkcie i muszą wygrać chcą liczyć na wyjście z grupy. O ile Ghanie wystarczy jednobramkowa wygrana, o tyle Portugalia musi już wygrać naprawdę wysoko. To wszystko sprawia, że dziś w Brasilii na Estadio Nacional będziemy świadkami naprawdę dobrego spotkania w którym padnie trochę bramek. Wszak do tej pory w grupie G pada naprawdę sporo tych bramek: Niemcy - Portugalia 4-0, Ghana - Niemcy 2-2, USA - Portugalia 2-2 i tylko w meczu USA - Ghana (2-1) nie mieliśmy over 3.5 goli. Jak wygląda sytuacja w obu ekipach? W drużynie Portugalii na pewno nie zagrają Rui Patricio, Hugo Almeida, Andre Almeida i Helder Postiga.. W drużynie Jamesa Appiaha natomiast za kartki pauzuje Sulley Muntari, a na urazy narzekają Kevin-Prince Boateng i John Boye. Jest to spotkanie o życie, obie ekipy muszą wygrać jeżeli wciąż chcą zachować szansę na wyjście z grupy (do tego Portugalia musi wygrać dość wysoko). Warto wrócić do wcześniejszych spotkań tych ekip, otóż Portugalia jak do tej pory miała naprawdę spore kłopoty w obronie (strata 6 goli w dwóch meczach nie jest tu przypadkowa), co prawda dziś będzie mógł zagrać Pepe ale czy to będzie, aż tak wielkie wzmocnienie tej drużyny w obronie. Jeśli chodzi o Ghanę to w meczu z Niemcami ta drużyna naprawdę mogła się podobać, przede wszystkim ich gra w ataku. Z Niemcami jednak wygrać się nie udało (mogli nawet przegrać) co niejako potwierdziło, że Ghana owszem ma bardzo mocną drugą linię ale ich formacja obrona nie jest najmocniejszym punktem. Moja propozycja więc na to spotkanie to powyżej 3.5 goli, myślę, że obie ekipy zagrają dziś ofensywnie i będą grali do końca, do końca również licząc na korzystny wynik w drugim meczu. Myślę, że obie ekipy mają duży potencjał w ataku ale też problemy w obronie, co może nam zapowiadać naprawdę dobry mecz w którym pod jedną i drugą bramkę będzie sporo się działo.
W tym momencie nie wiem jeszcze jak zakończą się rozgrywki w grupie B (zaczynają swoje mecze od godziny 18:00) i kto zajmie pierwsze i drugie miejsce w tej grupie dlatego ciężko powiedzieć jak zagrają Canarinhos (z kim lepiej będzie się zmierzyć w 1/8 czy z Holandią czy z Chile). Osobiście jednak myślę, że nie będzie dziś ze strony Brazylii zbyt wielkiego kunktatorstwa, przede wszystkim grają u siebie i na pewno gra np. na remis nie będzie dobrze przyjęte przez kibiców Brazylii w tym meczu. Warto również pamiętać, że Brazylia choć bardzo bliska jeszcze z grupy nie wyszła więc też nie może zbyt nonszalancko zagrać i musi grać do przodu i strzelać bramki. Wydaje się, że dzisiejszy rywal dla Brazylii jest idealnym by poprawić sobie bilans bramkowy. Kamerun wszak to drużyna, która jeszcze przed Mundialem była podzielona a na Mundialu ten podział jeszcze bardziej się zaostrzył. Kto widział mecz z Chorwacją ten wie, że ekipa z Czarnego Lądu w tym meczu po prostu nie istniała i też mieli wewnętrzne kłopoty : czerwona kartka za bezmyślne zagranie Alexandre Songa, rękoczyny w wykonaniu Mokandjou i Assou-Ekotto - tych zawodników plus Samuela Eto w dzisiejszym meczu na pewno nie zobaczymy. Wracają jeszcze do tego spotkania Chorwacja wygrała 4-0 choć wynik ten mógł być zdecydowanie wyższy, przecież Mandzukic czy Raktic mieli znakomite sytuacje by zdobyć kolejne bramki dla Chorwatów. Ponadto również z Meksykiem mimo, że przegrali tylko 1-0 tych bramek mogli i stracili więcej - 2 prawidłowe bramki Giovanniego Dos Santosa nie zostały uznane. Brazylia w meczu z Meksykiem co prawda w ofensywie się nie popisali ale pamiętajmy, że bardzo dobry mecz rozegrał wtedy bramkarz Azteków Ochoa, który w głównej mierze przyczynił się do zdobycia punktu przez Meksyk. Brazylia jednak swoje okazje miała i myślę, że dziś również będą mieli z tymże myślę, że dziś te bramki będą po prostu zdobywali. Osobiście proponuję over 3.5 goli ale myślę, że jeżeli Kamerun zagra tak beztrosko w obronie jak z Chorwacją to nie tylko Brazylia sama ten over pokryje ale może coś jeszcze dołoży. Zresztą kursy na over 3.5 pokazują, że bukmacherzy również uważają, że w tym meczu bramek trochę padnie i mam nadzieje, że i buki jak i ja się nie mylę i faktycznie te bramki w tym meczu padną.
Mecz o największym dziś ciężarze gatunkowym, bowiem w bezpośrednim starciu zdecyduje się kto Chorwacja czy Meksyk wyjdzie dalej z grupy A. Obie ekipy zrobiły do tej pory niezłe wrażenie więc na pewno szkoda będzie tak szybko żegnać się z jedną z nich, mam nadzieje jednak osłodzi nam to bardzo dobre bezpośrednie ich spotkanie. Moja propozycja to over 2.5 goli. Owszem Meksyk do tej pory gra na zero z tyłu (wygrana 1-0 z Kamerunem oraz 0-0 z Brazylią), bardzo dobry bramkarz - Guillermo Ochoi, który zapewnił punkt Aztekom w starciu z Canarinhos. Jednak oprócz dobrej gry w obronie dobrze drużyna Miguela Herrery radziła sobie pod bramką przeciwników. W starciu z Kamerunem Meksyk przecież potrafił narzucić swój styl gry i wynik 1-0 jest dość mylący, bo przecież gdyby sędziowie stanęli na wysokości zadanie to Meksyk przynajmniej wygrałby 3-0 (2 bramki prawidłowe nie zostały uznane). Z Brazylią również potrafili stworzyć zagrożenie pod bramką rywali, szczególnie strzały z dystansu robiły wrażenie. Jeśli chodzi o Chorwację to oni dla odmiany na tych mistrzostwach zanotowali już dwa overy (1-3 z Brazylią oraz 4-0 z Kamerunem). W tym drugim meczu mógł grać już Mario Mandzukic i było widać jak wielkie jest to wzmocnienie siły ognia drużyny Chorwackiej (strzelił 2 gole a mógł kolejne). Zresztą Chorwacja naprawdę nieźle wygląda w ofensywie bo to nie tylko Mandzukic ale również Raktic, Modric czy Perisic, którzy potrafią stworzyć zagrożenie pod bramką przeciwników. Przewiduje więc naprawdę dobrego spotkania w którym padnie trochę bramek. Meksyk owszem może zagrać na remis i liczyć na Ochoię w bramce ale nie sądzę by tak do tego meczu podeszli. Chorwacja natomiast musi zagrać o zwycięstwo więc powinniśmy mieć dziś popis gry ofensywnych zawodników tej reprezentacji. Osobiście nie przewiduję by Meksyk w 3 kolejnym meczu na tych Mistrzostwach zagrał na zero z tyłu (na tym Mundialu są tylko dwie ekipy, które w dwóch meczach nie straciły gola to Meksyk i Nigeria), Chorwacja według "coś" strzeli ale myślę, że również Meksyk będzie dziś groźny pod bramką rywali. Over bramkowy według mnie to dobre rozwiązanie w tym meczu i typ warty polecenia.
Dla reprezentacji Bośni i Hercegowiny mecz z Nigerią jest meczem o to by pozostać w grze o wyjście z grupy. Przypomnę, że debiutująca na MŚ reprezentacja BiH w pierwszym meczu zapłacili niejako frycowe w starciu z Argentyną i przegrali 1-2. Był to jednak teoretycznie najtrudniejszy przeciwnik w grupie i teraz powinno być już tylko lepiej. Nigeria natomiast w pierwszym meczu nie poradziła sobie z bardzo defensywnie grającym Iranem i tylko zremisowali 0-0. Dziś wydaje mi się, że żadna z ekip nie będzie grała zbyt defensywie, bo remis w zasadzie nic nikomu tu nie da, zarówno jedni i drudzy myśląc o wyjściu z grupy muszą dziś grać o 3 punkty. Dlatego można chyba spodziewać się otwartego spotkania z obu stron i mam nadzieje tym samym na bramki w tym meczu. Obie ekipy wszak mają naprawdę niezłych zawodników z przodu wystarczy wymienić tutaj Pjanic, Ibisevic, Lulic i Dzeko po stronie BiH czy Musa, Moses i Emenike w drużynie Nigerii. Osobiście spodziewam się więc, że przede wszystkim Nigeria będzie miała zdecydowanie więcej miejsca w grze ofensywnej niż w starciu z Iranem, wszak BiH raczej na pewno nie zagrają tutaj zbyt defensywnie, bo skoro tak nie zagrali nawet z Argentyną to dlaczego mieliby tak zagrać z zdecydowanie słabszą ekipą Nigerii? Jeśli chodzi o Nigerię to tutaj też wątpię by bronili wyniku 0-0, który owszem nie eliminuje ich z gry o wyjście z grupy ale przecież mają w głowach, że w ostatniej kolejce zagrają z Argentyną i tam ciężko będzie nawet o remis, a sam remis w takim meczu (3 remisy w fazie grupowej) po prostu nie da wyjść z grupy. Warto również pamiętać, że BiH nieźle radziła sobie w meczach tuż przed Mundialem, pokonali Wybrzeże Kości Słoniowej (2-1), Meksyk (1-0) i Santos U21 (5-1). Wydaje się, że są w niezłej formie, Nigeria natomiast przed Mundialem remisowali z Grecją (0-0) i Szkocją (2-2) oraz przegrali z USA (1-2). Bramki więc w spotkaniach Nigerii padają i notowane są overy bramkowe, mam nadzieje, że ten dzisiejszy mecz będzie właśnie taki w którym zanotujemy over 2.5 goli.
W pierwszej kolejce piłkarze Iranu byli współautorami (razem z Nigerią) chyba najsłabszego meczu jak do tej pory XX Mistrzostw Świata. Iran co prawda swój cel osiągnął (zdobył punkt) ale ich gra wyglądała naprawdę bardzo słabo - rygiel defensywny, przeszkadzanie rywalom, wybijanie piłki do przodu i masa niecelnych podań. Taka taktyka na zespół z Czarnego Lądu wystarczył śmiem wątpić jednak by wystarczył na Argentynę. Owszem Argentyna w swoim pierwszym meczu z Bośnią i Hercegowiną nie zachwyciła, ale wygrała (2-1) i zdobyła 3 punkty. Wydaje się, że Leo Messi i spółka najtrudniejszy mecz fazy grupowej mają już za sobą bowiem i Iran i Nigeria nie wydają się być (po tym co pokazały) zespołami, które mogą zagrozić Argentynie. Oczywiście Iran dziś zapewne zagra znów bardzo mocno cofnięty i od początku będzie bronić wyniku 0-0 (jak pokazują ostatnie mecze potrafią taki wynik dowieść do końca, bo w ostatnim czasie takim wynikiem kończyły się mecze Iranu nie tylko z Nigerią ale też Czarnogórą i Białorusią). Osobiście jednak uważam, że piłkarze z Argentyny bardzo szybko znajdą sposób na defensywę Iranu i później kolejne gole mogą posypać się lawinowo. Pamiętajmy przecież, że w ataku Argentyny gra duet Messi - Agüero wspomagany Di Marią a na ławce są tacy piłkarze jak Higuain, Palacio czy Lavezzi. Spodziewam się więc zdecydowanie większych kłopotów w defensywie Iranu niż w meczu z Nigerią. Ponadto jak już wspomniałem po meczu z Bośnią i Hercegowiną na piłkarzy Argentyny sadło sporo krytyki (w tym na Messiego). Dziś zapewne Argentyna będzie chciała pokazać się ze zdecydowanie lepszej strony, zresztą sam Messi mówi, że liczy na poprawę swojej gry w porównaniu do pierwszego spotkania. Podsumowując myślę, że to dzisiejsze spotkanie może być małym treningiem strzeleckim dla piłkarzy Argentyny, którzy będą chcieli pokazać, że nie na darmo są wymieniani w gronie faworytów tego turnieju. Iran co prawda to drużyna, która przede wszystkim się broni i jak widzieliśmy z Nigerią wychodzi im to w miarę dobrze, ale dziś rywal niebywale trudniejszy i myślę, że bramki ze strony Argentyny w tym meczu mogą się posypać.
Na Arena da Baixada w Kurytybie dojdzie do spotkania w grupie E w którym zmierzą się ekipy, które swoje pierwsze swoje mecz tych Mistrzostw przegrały. Jest więc to spotkanie o być albo nie być na tym Mundialu i zachowanie szans na wyjście z grupy. Faworytem starcia Hondurasu z Ekwadorem jest zespół z Ameryki Południowej i ciężko się temu dziwić. Ekwador po swoim pierwszym spotkaniu pozostawił naprawdę niezłe wrażenie, być może za bardzo chcieli dowieść wynik 1-1 ze Szwajcarami co się ostatecznie zemściło ale gra podopiecznych Reinaldo Ruedy mogła się w tym meczu podobać. Jeśli chodzi natomiast o drużynę trenera Luisa Fernando Suareza to zaprezentowała się bardzo słabo w meczu z Trójkolorowymi, porażka 0-3 to wydaje się najniższy wymiar kary jaki mógł spotkać w tym meczu zespół Hondurasu. Wielu co prawda uważa, że Honduras jeżeli ma jakieś punkty zdobyć to właśnie w meczu z Ekwadorem ale osobiście wydaje mi się to mało prawdopodobne. Po pierwsze ich gra znacznie odbiega od tego co prezentują inne zespoły w tej grupie, po drugie natomiast dziś w drużynie Hondurasu zabraknie Wilsona Palaciosa piłkarza Stoke City i najprawdopodobniej również Víctora Bernardeza z amerykańskiego San Jose Earthquakes. Wydaje się, że wynik ze spotkania z Francją nie jest niczym zaskakującym, Honduras przed Mundialem również nie prezentował się zbyt dobrze, przegrywali mecze z Turcją 0-2 i Izraelem 2-4, i udało im się zremisować z Anglią 0-0, co miało z optymizmem wpatrywać się w te Mistrzostwa. Z Anglikami zresztą również Ekwador grał i również zremisował, tyle że 2-2, oprócz tego przegrali z Meksykiem 1-3 i zremisowali 1-1 z Holandią. Podsumowując w pierwszych meczach zdecydowanie lepsze wrażenie zrobiła ekipa Ekwadoru i dużym zaskoczeniem byłoby tutaj gdyby Honduras jakieś punkty w tym meczu zdobył. Ja jednak nic takiego nie przewiduję i myślę,że Ekwador bez większych kłopotów zdobędzie w tym meczu 3 punkty i pozostaną w grze jeśli chodzi o wyjście z grupy.
Dziś na Arena Fonte Nova w Salvadorze dojdzie do spotkania dwóch ekip, które swoje pierwsze mecze na tych Mistrzostwach wygrały czyli Francji (wygrana 3-0 z Hondurasem) z Szwajcarią (2-1 z Ekwadorem). Jak wiemy Francja swój mecz wygrała bez większych kłopotów, potwierdzając również, że mają łatwość w dochodzeniu do sytuacji podbramkowych co potwierdzili już wcześniej w meczach towarzyskich przed Mundialem. Jak wiemy Trójkolorowi potrafili wygrać nie tylko 8-0 z Jamajką ale również 4-0 z Norwegią. Jeśli chodzi natomiast o Szwajcarię to ta ekipa dopiero w doliczonym czasie gry zapewniła sobie zwycięstwo nad Ekwadorem. Jak może wyglądać dzisiejsze spotkanie? Osobiście uważam, że Francja będzie miała zdecydowanie trudniej niż w meczu z Hondurasem. Szwajcaria to historycznie zespół z którym Francji grało się ciężko, wystarczy wspomnieć Mundial z 2006 r. i bezbramkowy remis tych ekip czy też eliminacje do tych Mistrzostw gdy również dwa mecze tych ekip kończyły się remisami (0-0 i 1-1). Dziś liczę jednak, że padnie nieco więcej goli niż we wspomnianych wcześniej spotkaniach. Szwajcaria to ekipa, która przynajmniej jednego gola w meczu strzela regularnie od 11 gier - ostatni mecz w którym tej drużynie nie udało się strzelić gola to mecz z Cyprem z 23 marca 2013 r. Jeśli chodzi o Trójkolorowych to już wspomniałem, że jest to drużyna, która ostatnio potrafi sporo strzelać bramek. Zresztą było to już widać pod koniec eliminacji kiedy to potrafili wysoko pokonać Białoruś 4-2, Finlandię 3-0 czy Ukrainę 3-0. Głównym motorem napędowym Trójkolorowych pod nieobecność Francka Ribery jest Karim Benzema, który już w pierwszym meczu strzelił 2 gole. Nie zapominajmy jednak o takich graczach jak Blaise Matuidi, Paul Pogba, Antoine Griezmann czy Loic Remy, którzy potrafią napędzać akcje tej drużyny. Jeśli chodzi o Szwajcarów to mamy tutaj takich graczy jak Josip Drmić, Haris Seferović, Xherdan Shaqiri , Valon Behrami, Blerim Dzemaili czy Admir Mehmedi, którzy też w ofensywie mogą sporo zdziałać. Osobiście spodziewam się więc dobrego spotkania w którym obie ekipy zagrają o zwycięstwo i tym samym raczej wygranie grupy. A jest to dość istotne bowiem drugi zespół tej grupy zagra w 1/8 finału ze zwycięzcą grupy F czyli najprawdopodobniej z Argentyną czyli i Trójkolorowi i Szwajcarzy będą starali się tego uniknąć i dziś postarają się o zwycięstwo. Myślę, że over 2.5 goli to dobre rozwiązanie na to spotkanie.
Jeden z bardziej wyczekiwanych spotkań II serii gier fazy grupowej Mistrzostw Świata. Tuż po losowaniu grupę D określano jako grupę śmierci wszak w jedne grupie znaleźli się Włosi, Anglicy i Urugwaj zdobywca Copa America oraz 4. drużyna poprzedniego Mundialu, stawkę natomiast uzupełniła Kostaryka, która dla wielu miała być chłopcem do bicia. Jak się jednak okazało już w pierwszej kolejce Kostaryka sprawiła nie lada sensację wygrywając 3-1 z Urugwajem, Anglia natomiast przegrała z Włochami 1-2 i tak dzisiejszy mecz jest meczem o to która z drużyn Anglia czy Urugwaj zachowa szansę na wyjście z grupy a która podzieli los Hiszpanów i już po 2. kolejce będzie mogła pakować się do domu. Wydaje się, że faworytem tego spotkania są jednak Anglicy. Urugwaj bowiem mocno rozczarował swoją postawą w spotkaniu z Kostaryką gdzie byli po prostu drużyną słabszą. Co prawda w tym meczu nie mógł zagrać Luis Suarez, a ekspert TVP Jerzy Engel określił nawet, że jest to 70-80% wartości swojej drużyny (oczywiście pan Engel mocno przesadził ale chyba do tego już się przyzwyczailiśmy). Nie da się jednak ukryć, że Suarez ma za sobą znakomity sezon na boiskach Angielskich i znacząco powinien wzmocnić linię ataku swojej reprezentacji. Dziś więc zapewne zobaczymy duet Suarez-Cavani w ataku Urusów i na pewno możemy oczekiwań dziś bramek od piłkarzy Urugwaju. Również Anglia powinna jednak być groźna, wszak w ataku jest Daniel Sturridge, wspomaganych takimi piłkarzami jak Wayne Rooney, Danny Welbeck czy Raheem Sterling a przypomnę, że na ławce w ekipie Roya Hodgsona są tacy piłkarze jak Rickie Lambert, Jack Wilshere czy Adam Lallana. Mecz więc zapowiada się naprawdę ciekawie, obie ekipy muszą wygrać by zachować szansę na awans do kolejnej fazy rozgrywek. Obie ekipy mają duży potencjał w ofensywie i ze stwarzaniem sytuacji podbramkowych nie powinno być kłopotów (mam nadzieje, że również z wykorzystywaniem tych sytuacji). Obie ekipy również w pierwszych spotkaniach miały kłopoty z obroną, Urugwaj m.in. miał spore problemy ze stałymi fragmentami gry w wykonaniu Kostaryki. Myślę, że będzie to naprawdę dobry mecz w którym padnie sporo goli stąd moja propozycja na over 3.5 goli w tym meczu.
Mecz dwóch ekip, które wygrały swoje pierwsze spotkania, choć wcale nie zachwyciły. Kolumbia owszem efektownie pokonała Grecję 3-0 ale do stylu gry można mieć trochę zastrzeżeń, bowiem Kolumbia jest ustawiana w roli Czarnego Konia tych Mistrzostw a mimo to Grecy wcale tak wiele nie odstawali od drużyny Jose Pekermana. Jeśli chodzi natomiast o Wybrzeże Kości Słoniowej to tutaj też indywidualności zadecydowały o końcowym zwycięstwie w meczu z Japonią (2-1) niż gra zespołowa. Nie da się jednak ukryć, że najprawdopodobniej jest to spotkanie o pierwsze miejsce w grupie C. Ja osobiście spodziewam się przede wszystkim bramek w tym spotkaniu, stąd moja propozycja na over 2.5 goli w tymże meczu. Pierwsze mecze tych ekip na Mundialu jak wiemy i jak już wspomniałem zakończyły się overami. Również mecze tuż przed tą imprezą zarówno jednych i drugich kończyły się overami bramkowymi. Kolumbia zremisowała z Senegalem 2-2 oraz pokonała 3-0 Jordanie, WKS natomiast wygrało z Salvadorem 2-1 oraz przegrała z ekipą Bośni i Hercegowiny 1-2. Jak spojrzymy na kadry obu ekip to widzimy naprawdę świetnych zawodników jeśli chodzi o formacje ofensywne. W ekipie Los Cafeteros w ataku mogą grać Carlos Bacca (Sevilla), Adrian Ramos (Hertha Berlín), Jackson Martinez (Porto) a i tak pierwszym wyborem jest Teofilo Gutierrez (River Plate), w druga linia natomiast zapewne dziś zagrają James Rodriguez (Monaco), Juan Guillermo Cuadrado (Fiorentina) i wracający do składu Fredy Guarín (Inter). Potencjał w ofensywie jest spory i myślę, że właśnie na tym będą dziś bazować piłkarze Kolumbii. Jednak również WKS w ofensywie ma kim straszyć. Wilfried Bony (Swansea), Didier Drogba (Galatasaray), Gervinho (Roma) taki tercet w ofensywie robi na pewno wrażenie, a wspomaga ich m.in. Yaya Touré (Manchester City). Podsumowując obie ekipy mają duży potencjał w ofensywie i pokazali to też w pierwszych swoich spotkaniach. Mają również jednak problemy w obronie, bo nawet Grecy mieli przecież swoje bardzo dobre okazje w meczu z Kolumbią z którą jednak przegrali do zera. Mam nadzieje, że dziś nie będziemy świadkami kunktatorstwa, wszak grają ze sobą ekipy z Ameryki Północnej i Afryki co może zapowiadać nam dość otwarty mecz w którym kilka bramek padnie.


