Dziś w cieniu niejako spotkania Manchester City - FC Barcelona zostanie rozegrany inny mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów. Mianowicie na BayArena zmierzą się ekipy Bayeru Leverkusen i Paris SG. Faworytem tego spotkania są goście, którzy w rozgrywkach Ligue 1 nie mają sobie równych i co ważniejsze są w dobrej formie, o czym niestety nie można powiedzieć o drużynie z 1.Bundesligi, która przegrała u siebie z Schalke, a wcześniej dość sensacyjne odpadła z Pucharu Niemiec z Kaiserslautern. Oczywiście lekceważyć Leverkusen nie można tym bardziej, że Bayer u siebie potrafi sprawić niespodziankę, a jak pamiętamy w Lidze Mistrzów, szczególnie w meczach u siebie (poza meczem z Manchesterem United) potrafi grać naprawdę dobrze i wygrywać. Zresztą również w 1.Bundeslidze widać jak dużo dla Leverkusen znaczy atut własnego boiska - wygrali 8 z 11 spotkań domowych, raz zremisowali i 2 razy przegrali, ponadto u siebie strzelili 26 z 38 goli zdobytych w tym sezonie 1.Bundesligi. Postanowiłem więc nie grać w tym meczu zwycięstwa, którejś z ekip, a zagrać over 2.5 gola. Leverkusen chcą mieć jakiekolwiek szanse przed rewanżem musi postarać się o wygraną, a jak już wspomniałem u siebie tej drużynie zdecydowanie łatwiej przychodzi zdobywanie bramek niż w meczach wyjazdowych. Zresztą również w Lidze Mistrzów niemiecka ekipa więcej goli strzeliła w meczach u siebie (6) niż na wyjazdach (3), ponadto skoro jesteśmy już przy graniu u/0 2.5 gola w dzisiejszym meczu to warto dodać, że Bayer Leverkusen zanotowało 3 overy 2.5 w meczach u siebie (2-1 z Real Sociedad, 4-0 z Szachtarem Donieck i 0-5 z Manchesterem United). Jeśli chodzi natomiast o PSG jest to aktualnie najskuteczniejsza drużyna w Ligue 1, ale również jest to drużyna, która przez fazę grupową Ligi Mistrzów przeszłą jak burza, będąc jedną z najskuteczniej grających ekip w całych rozgrywkach Champions League. Pars SG strzelił 16 goli (5 overów 2.5 i 1 under 2.5), skuteczniejsi w fazie grupowej byli tylko piłkarze : Manchesteru City i Realu Madryt, a tyle samo goli zdołali również strzelić piłkarze FC Barcelony. Statystycznie więc patrząc na to spotkanie warto chyba pochylić się nad typem over 2.5 goli w meczu i go zagrać, tym bardziej, że kurs "dobija" pomału nawet do 2.00. Na koniec może jeszcze kogo dziś nie zobaczymy. W drużynie gości na pewno nie zobaczymy dziś Edinsona Cavaniego, Christophe'a Jalleta i Zoumana Camary. Gospodarze natomiast zagrają bez Robbiego Kruse, Erena Derdiyoka oraz Emre Cana, nie wiadomo również czy do dyspozycji trenera Samiego Hyypii będzie Stefan Reinartz, natomiast zagra już Sidney Sam.
Dziś na Etihad Stadium dojdzie do chyba najciekawiej zapowiadającego się spotkania 1/8 finału Ligi Mistrzów, a mianowicie Manchester City podejmie FC Barcelonę. W tym konkretnym dwumeczu bardzo trudno wskazać jest faworyta, niby powinni nim być piłkarze FC Barcelony, którzy są bardziej doświadczeni, wszak regularnie w ostatnich sezonach grają na poziomie półfinału Ligi Mistrzów, a Manchester City dopiero w tym sezonie zagra na wiosnę w Lidze Mistrzów. Z drugiej strony styl gry Manchesteru City sprawia, że Barcelona wcale tak pewna awansu do ćwierćfinału być nie może, City wszak grają fajną dla oka ofensywną piłkę z nastawieniem na zdobywanie bramek. Postanowiłem więc, że zamiast grać w tym spotkaniu, kto może okazać się lepszy w tym spotkaniu zagram over bramkowy - w tym wypadku over 3.5 goli. The Citizens to drużyna, jak już wspomniałem nastawiona na zdobywanie bramek - w rozgrywkach Premier League zdobyli już 68 goli w 25 spotkaniach (z czego 42 w meczach u siebie). Również w meczach Ligi Mistrzów ekipa Manuela Pellegriniego zdobyli 18 goli, tracą przy tym 10 goli (co ciekaw u siebie Manchester City zanotował 3 over 3.5 goli: 1:3 z Bayernem Monachium, 5:2 z CSKA Moskwa i 4-2 z Plznem). Jeśli chodzi natomiast o Barcelonę to również jest to ekipa, która w rozgrywkach swojej ligi zdobyła najwięcej goli : 69 goli w 24 meczach (na wyjazdach 27 goli zdobytych). Jeśli chodzi o Ligę Mistrzów to Barcelona w fazie grupowej strzelił 16 bramek tracą przy tym 5 goli. Barcelona co prawda mało bramek traci ale szczególnie w ostatnich meczach obrona Barcelony nie był najsilniejszą formację w ekipie Blaugrany. Chodzi mi o mecze z Sevillą czy Realem Sociedad - w tych spotkaniach rywale Barcelony mieli naprawdę sporo sytuacji podbramkowych ale tylko po jednej potrafili wykorzystać, wydaje mi się, że piłkarze Manchesteru City mogą nie być tak łaskawi i błędy w defensywie Barcelony będą potrafili wykorzystywać nieco częściej. Jeśli chodzi o nieobecnych to w ekipie gości nie zobaczymy dziś Javiera Mascherano i wydaje się, że jest to jedyne osłabienie Barcelony w tym spotkaniu. Gorzej wygląda nieco sytuacja Manchesteru City w których barwach nie zagrają dziś Sergio Aguero i zawieszony James Milner.
Na zakończenie 24.kolejki Serie A na Stadio Marc'Antonio Bentegodi będziemy mogli obserwować mecz dwóch rewelacji obecnego sezonu we Włoszech. Zarówno Hellas Werona jak i Torino FC znajdują się w górnej połówce ligowej tabeli i po cichu liczą również na występy w Lidze Europy w przyszłym sezonie. Warto również wspomnieć, że zarówno Hellas jak i Torino to nie tylko rewelacje obecnego sezonu ale również zespoły, które preferują fajną dla oka ofensywną piłkę i w spotkaniach tych drużyn możemy liczyć zazwyczaj na sporą ilość bramek. Żeby nie być gołosłownym w tym sezonie Verona zanotowała 9 overów 3.5 i 14 underów, nie jest to może jakiś wybitny wynik ale warto podkreślić, że najwięcej overów 3.5 w lidze włoskiej ma ekipa Juventusu - 11 takich przypadków, a przypomnę, że Juventus ma już jeden mecz więcej i od Hellas Verony i od Torino. Hellas w tym sezonie strzeliło już 39 goli (6 wynik w lidze) ale przy tym Hellas bardzo dużo traci bramek już 37 goli - 3 zespoły ma więcej goli straconych w rozgrywkach ligowych. Jeśli chodzi o Torino to zanotowali w tym sezonie 8 overów 3.5 i 15 underów, do tej pory ma strzelonych 36 goli i 30 straconych. Wydaje się więc, że może to być spotkanie w którym padnie trochę bramek i warto spróbować zagrać tutaj over 3.5 goli. Z jednej strony wszak zobaczymy Immobile (12 goli ) i Cerciego (10 goli) z drugiej Toniego (11 goli) czy Iturbe (5 goli), którego już chcą najlepsze kluby we Włoszech. Oto natomiast wyniki ostatnich tych zespołów w meczach bezpośrednich: 25.09.13 SER Torino Verona 2 : 2 ++ 12.03.12 SER Torino Verona 1 : 4 ++ 09.10.11 SER Verona Torino 1 : 3 ++ 23.04.06 SER Verona Torino 0 : 1 -- 19.11.05 SER Torino Verona 2 : 1 -- 23.01.05 SER Verona Torino 2 : 0 -- 10.09.04 SER Torino Verona 3 : 1 ++ Jak widzimy szczególnie w ostatnich meczach bramki w meczach Verony z Torino pada naprawdę sporo i mam nadzieje, że dziś będzie podobnie. Jeśli chodzi o nieobecnych to dziś w drużynie gospodarzy nie zobaczymy Maietty, goście natomiast dziś zagrają bez Gazziego i Gilleta. Nie są to, aż tak wielkie osłabienia i można powiedzieć, że obie ekipy zagrają dziś w niemal najmocniejszych składach. Mam nadzieje, że sprawi to, że mecz będzie naprawdę dobry, szybki i w którym będzie sporo się działo pod obiema bramkami jak i oczywiście padnie sporo goli.
Walka o ćwierćfinał Pucharu Anglii, faworytem wydaje się zespół grający na co dzień w Premier League czyli Hull, ja jednak patrząc na statystyki tych ekipa zauważyłem jedną ciekawą rzecz. Otóż w starciach Brighton z Hull padało do tej pory naprawdę bardzo mało bramek. Oto historia w pigułce jeśli chodzi o mecze Brighton z Hull: 09.02.13 CHA Brighton Hull 1 : 0 ++ 18.08.12 CHA Hull Brighton 1 : 0 ++ 22.02.12 CHA Hull Brighton 0 : 0 ++ 15.10.11 CHA Brighton Hull 0 : 0 ++ 16.12.05 CHA Brighton Hull 2 : 1 -- 20.08.05 CHA Hull Brighton 2 : 0 ++ 10.03.01 LEA Brighton Hull 3 : 0 -- 06.10.00 LEA Hull Brighton 0 : 2 ++ 05.02.00 LEA Hull Brighton 2 : 0 ++ 31.08.99 LEA Brighton Hull 3 : 0 -- 24.04.99 LEA Brighton Hull 0 : 0 ++ 10.11.98 LEA Hull Brighton 0 : 2 ++ Jak widzimy w 12 ostatnich spotkaniach między tymi ekipami, aż 9 razy notowaliśmy under 2.5 goli, a tylko 3 razy mieliśmy over 2.5 gola (w każdym przypadku padało 3 bramki). Ponadto warto zauważyć, że obie ekipy to również zespoły, które ligach również możemy je zaliczyć to drużyn tzw. underowych. Hull w 26 meczach ligowych w tym sezonie zanotowało raptem tylko 6 overów 2.5 i aż 20 underów 2.5 - jest to oczywiście najsłabszy wynik w rozgrywkach Premier League. Jeśli chodzi natomiast o Brighton to w 30 meczach Championship zanotowało 9 overów i, aż 21 underów 2.5 goli - również jest to prawie najsłabszy wynik w rozgrywkach ligowych, prawie bo jeszcze gorszy ma zespół Blackpool. Statystycznie więc po dzisiejszym spotkaniu nie powinniśmy się spodziewać jakieś niesamowitej ilości bramek, lepiej jest tutaj zagrać under bramek, bo wydaje się, że mecz może rozstrzygnąć jeden gol (góra dwa). Overy w meczach Hull i Brighton to nie jest codzienność, a i w meczach bezpośrednich również overów jak do tej pory mieliśmy jak na lekarstwo dlatego myślę, że under 2.5 gola jest tutaj dobrym rozwiązaniem.
Na zakończenie 22.kolejki T-Mobile Ekstraklasy w Gliwicach Piast podejmie Wisłę Kraków. Faworytem tego spotkania wydają się goście, choć należy pamiętać, że w tym sezonie Wisła na wyjazdach z 10 meczów w delegacji wygrała tylko raz. Ja postanowiłem zagrać w tym spotkaniu zamiast zwycięstwa gości over 2.5 goli. Wisła i Piast mają identyczne statystyki u/o 2.5 gola w tym sezonie ligowym, obie ekipy mają po 9 overów i 12 underów. Wspomniałem jednak, że Wisła wygrał na wyjazdach tylko raz, oprócz tego Wisła na wyjazdach traci bardzo dużo goli w porównaniu z meczami domowymi, otóż u siebie tych goli stracili tylko 2, natomiast na wyjazdach, aż 17 - strzelając przy tym 10 goli. Widzę więc tutaj szansę na bramki w wykonaniu Piasta, który również u siebie więcej strzela goli (13) niż na wyjazdach (8). Wisła natomiast będzie zapewne chciała wykorzystać fakt, że defensywa Piasta to najlepszych w lidze nie należy - już 33 gole stracone w tym sezonie (więcej mają tylko Korona i Widzew), choć i obrona Wisły w meczach przedsezonowych nie spisywała się najlepiej - 5 goli straconych z Sigmą, po 3 z FSV Frankfurt i Chojniczanką. Jak wyglądały ostatnie mecze obu ekip? 13.09.13 TMO Wisła Kraków Piast Gliwice 3 : 0 ++ 07.04.13 TMO Wisła Kraków Piast Gliwice 1 : 2 ++ 01.10.12 TMO Piast Gliwice Wisła Kraków 2 : 0 -- 27.04.10 TMO Piast Gliwice Wisła Kraków 1 : 4 ++ 24.10.09 TMO Wisła Kraków Piast Gliwice 2 : 1 ++ 01.05.09 TMO Piast Gliwice Wisła Kraków 1 : 1 -- 20.02.09 MIE Wisła Kraków Piast Gliwice 4 : 0 ++ 18.11.08 PUC Wisła Kraków Piast Gliwice 4 : 1 ++ 18.10.08 TMO Wisła Kraków Piast Gliwice 2 : 0 -- 06.09.08 PUC Piast Gliwice Wisła Kraków 1 : 0 -- Jak widzimy szczególnie w meczach w ostatnim czasie notowaliśmy over 2.5 gola i myślę, że dziś w Gliwicach może być podobnie. Kto w dziś nie zagra? W Wiśle na pewno nie zobaczymy Marko Jovanovića i Rafała Boguskiego, natomiast w Piaście nie zagra Krzysztof Król i Carles Martinez, natomiast nie wiadomo czy do dyspozycji trenera Brosza będzie Rubena Jurado. Podsumowując myślę, że może to być spotkanie w którym padnie trochę bramek i over 2.5 goli jest tutaj typem który warto spróbować i zagrać.
Dziś na Stadio Artemio Franchi spotkanie dwóch ekip, które w tym sezonie mierzą w europejskie puchary. Fiorentina jak wiemy to aktualnie zespół zajmujący 4.miejsce i ma dość niewielką stratę do Napoli (3 punkty), wydaje się więc, że podopieczni Vincenzo Montelli liczą w tym sezonie nawet na pierwszą trójkę i grę w eliminacjach Ligi Mistrzów. Inter natomiast zajmuje 5.miejsce ale ich strata do 3.miejsca jest już spora i wydaje się, że dla Nerazzurri cel na ten sezon to utrzymanie miejsca dającego prawo gry w Lidze Europy (przypomnę, że w tym sezonie Inter nie grał w ogóle w europejskich pucharach). Mecz zapowiada się dość ciekawie, Inter w ostatniej kolejce w końcu przerwał serię spotkań bez zwycięstwa w lidze pokonując Sassuolo na Giuseppe Meazza, w drużynie nie ma już takie wielu kontuzji, dziś w zasadzie zagrają jedynie bez Cambiasso i Alvareza. W końcu Inter może z przodu grać dwójką Palacio - Milito, natomiast drugą linię wzmocnili tacy gracze jak Hernanes i D'Ambrosio. Jeśli chodzi o Fiorentinę to co prawda nie zobaczymy dziś Savica, Hegaziego, Rossiego, Rebica, Ambrosiniego i Borja Valero, warto jednak odnotować, że w końcu do drużyny Violi wraca Gomez, który być może dostanie swoją szansę w tym spotkaniu, ponadto bardzo szybko w ekipie Fiorentiny odnalazł się Matri, który już strzela gole dla Fiorentiny. Postanowiłem więc zagrać w tym spotkaniu wysoki over 3.5 goli. Wydaje się, że obie ekipy zagrają w tym spotkaniu o komplet punktów, Fiorentina, wiadomo gra u siebie ponadto "ściga" w tabeli Napoli i chcą potwierdzić, że 2 ostatnie zwycięstwa (liga + puchar) to nie był przypadek i chcą to potwierdzić. Inter natomiast również wychodzi pomału z kryzysu i choć ich gra wciąż pozostaje wiele do życzenia ale nie da się ukryć, że momenty w grze Interu są i zapewne również w dzisiejszym starciu z Fiorentiną również będą. Obie ekipy w tym sezonie nie tylko są w ligowej czołówce pod względem punktów ale również pod względem zdobywanych bramek. Fiorentina ma na swoim koncie 42 gole zdobyte, Inter natomiast 40 goli ma na swoim koncie. Warto odnotować, że w Serie A tylko 5 zespołów ma na swoim koncie 40 lub więcej bramek zdobytych, mam nadzieje, że może to mieć wpływ na dzisiejsze spotkanie. To pokazuje, że obie ekipy potrafią strzelać gole i mam nadzieje, że dziś będzie to widać na boisku. Gram więc tutaj over 3.5 gola, jest to typ dość ryzykowny ale należy pamiętać, że w Serie A zdarzają się spotkania w których pada naprawdę sporo bramek i mam nadzieje, że spotkanie Fiorentiny z Interem do takich będzie należało.
Nie tak dawno, bo 3 lutego obie te drużyny spotkały się ze sobą w lidze, wtedy na Etihad Statium górą była ekipa The Blues, która wygrała 1-0. Dziś piłkarze Manuela Pellegriniego liczą na rewanż i wyeliminowanie Chelsea z rozgrywek o Puchar Anglii. Osobiście uważam, że dzisiejsze spotkanie będzie zupełnie inne niż tamten mecz ligowy, przede wszystkim zobaczymy nieco zmienione "jedenastki", bo raczej pewne jest, że wielu z zawodników, którzy grali wtedy mecz ligowy dziś dostaną wolne a zagrają na co dzień ich zmiennicy. Na pewno po stronie Obywateli nie zagrają Matija Nastasic, Fernandinho i Sergio Aguero., którzy są kontuzjowani, natomiast w Chelsea nie zagrają John Terry i Garry Cahil. Osobiście uważam, również, że obie ekipy raczej będą chcieli rozstrzygnąć losy tej rywalizacji w pierwszym spotkaniu (żadnej z ekip raczej nie jest na rękę grać spotkania powtórzonego, tym bardziej, że teraz wraca Liga Mistrzów), stąd też spodziewam się nieco bardziej otwartej gry ze strony Chelsea oraz lepszej w wykonaniu Manchesteru City. Manchester City ostatnio bowiem mocno zawiódł swoich fanów, porażką z Chelsea oraz remisem z Norwich, w obu tych spotkaniach w dodatku nie strzelił nawet gola! A przecież jest to drużyna, której w tym sezonie z łatwością przychodzi zdobywanie goli, a ich filozofia opiera się właśnie na ataku i zdobywaniu kolejnych bramek. Tylko w 2014 roku Manchester City 6 goli strzelił w meczu z West Hamem (6-0), po 5 goli zdobywał w starciach z Tottenhamem (5-1) i Blacburn (5-0), natomiast po 4 bramki strzelali ekipom: Cardiff (4-2) i Watford (4-2). Jak widzimy sam Manchester City potrafi pokryć over 2.5 goli i nie jest to w ich wykonaniu czymś nadzwyczajnym. Chelsea co prawda nie jest tak skuteczną ekipą jak Manchester City ale nie sądzę by dziś zadowolili się remisem i powtórzeniem spotkania. Myślę, że również ekipa Jose Mourinho zagra tutaj o zwycięstwo i nieco bardziej odważnie niż w meczu ligowych - choć tam byli ekipą lepszą i mogli zdobyć kolejne gole. Myślę, że over 2.5 goli jest tutaj dość prawdopodobny i jest to typ, który warto polecić jak i również warto zagrać w tym spotkaniu.
Dziś na PGE Arenie nowa siła w polskiej piłce Lechia Gdańsk podejmie Pogoń Szczecin. Drużyna Lechii zimą dość znacząco się wzmocniła, przyszli wszak tacy gracze jak Maciej Makuszewski i Zaur Sadajew z Terka Grozny, Paweł Stolarski z Wisły, Aleksander Jagiełło z Podbeskidzia czy Nikola Leković Vojvodiny Nowy Sad. Te wzmocnienia mają dać Lechii awans do najlepszej "ósemki" i grę w fazie mistrzowskiej w lidze i kto wie może nawet walkę o puchary, aktualnie jednak Lechia zajmuje 10.miejsce. Ich dzisiejszy rywal Pogoń Szczecin również wzmocnił się zimą doszli Patryk Małecki z Wisły, Dominik Kun ze Stomilu i Pavle Popara z Sławija Sofia. Pogoń przezimowała na 6.miejscu i w Szczecinie również nie ukrywając, że ich celem na ten sezon jest pierwsza "ósemka". Dziś więc na PGE Arenie starcie dwóch ekip ze sporymi ambicjami, czy przełoży się do na widowisko sportowe? Osobiście mam nadzieje, że tak i dziś w Gdańsk zobaczymy naprawdę niezłe widowisko w którym padnie sporo bramek. Przede wszystkim nieźle w obu zespołach (przynajmniej na papierze) wyglądają formacje ofensywne. W Lechii drugą linię wzmocnili Makuszewski i Jagiełło, a pamiętajmy, że również napastnik Sadajew, po którym sporo się oczekuje. Jeśli chodzi natomiast o Pogoń to wygląda to nawet lepiej, na skrzydłach Małecki i Murayama, na środku Akahoshi, a wysuniętym napastnikiem jest tutaj Marcin Robak. Jeśli chodzi o nieobecnych w dzisiejszym meczu to trener Wdowczyk nie może dziś skorzystać z usług Wojciecha Golli, Michała Koja i Wojciecha Lisowskiego. Trener gospodarzy natomiast musi sobie radzić bez Paweła Buzały i Mateusza Machaja, natomiast występ Jarosława Bieniuka również jest raczej wykluczony.
Wczorajsze derby Madrytu w półfinale Pucharu Króla dość szybko się rozstrzygnęły. Dwa pewnie wykorzystane rzuty karne Cristiano Ronaldo i mówiąc kolokwialnie mecz został zamknięty. Mam nadzieje, że dziś będzie to wyglądało nieco inaczej. Co prawda na Camp Nou Barcelona wygrała 2-0 ale według mnie Real Sociedad dziś będzie starało się odrobić straty i sprawić niespodziankę, bo jak pokazał pierwszy mecz tych ekip, wcale nie są na straconej pozycji w rywalizacji z Barceloną i grając u siebie są wstanie nawet wygrać. Tym bardziej, że Barcelona w Sociedad wcale najlepiej nie radziło sobie w ostatnich latach, dość powiedzieć, że ostatni raz wygrali tutaj w maju 2007 roku, od tamtej pory grali tutaj 3 razy i tylko raz zremisowali. Sociedad 2 razy wygrał 3-2 i 2-1 i raz mieliśmy remis 2-2. To również pokazuje, że w starciach między tymi ekipami na Anoeta pada sporo bramek i mam nadzieje, że dziś będzie podobnie. Jeśli chodzi o statystyki o/u 3.5 w Primera Division to obie ekipy są w tej tabeli dość wysoko. Barcelona w tym sezonie zanotowała 12 takich overów i 11 underów, jeśli chodzi o Sociedad to 11 overów 3.5 oraz 12 underów. Oczywiście o sile ofensywnej Barcelony nie ma chyba sensu tutaj wspominać, nawet bez Neymara jest to naprawdę bardzo mocna ekipa w ofensywie. Jeśli chodzi o Sociedad to drużyna, która strzeliła 42 gole w rozgrywkach ligowych, a w ataku grają tutaj tacy gracze jak Griezmann, Vela czy Agirretxe. Jeśli chodzi o nieobecnych w Barcelonie jak już wspomniałem nie zagra Neymar oraz Puyol, gospodarze zagrają natomiast bez Inigo Martineza (czerwona kartka w pierwszym meczu).
Dziś na Emirates Stadium niewątpliwie hit tej serii gier w angielskiej Premier League Arsenal Londyn podejmie Manchester United. Obie ekipy mają coś do udowodnienia swoim fanom, Kanonierzy jak wiemy w ostatniej kolejce na Anfield Road zostali rozbici przez Liverpool przegrywając 1-5, Manchester United natomiast w ostatniej minucie stracił 3 punkty w starciu przeciwko Fulham na własnym boisku, choć od początku ich gra od początku najlepiej nie wyglądała. Jak wygląda sytuacja w obu ekipach? Zacznę może od Arsenalu, jak wspomniałem ostatnio przegrali z Liverpoolem (dość boleśnie) jednak dzięki wczorajszym potknięciu Chelsea Arsenal może wrócić na pozycję lidera Premier League (Chelsea wczoraj tylko zremisowało 1-1 z WBA). Jeśli chodzi natomiast o sytuację kadrową podopiecznych Arsena Wengera to dziś Francuzki szkoleniowiec nie będzie mógł skorzystać z usług Theo Walcott, Aarona Ramseya, Abou Diaby'ego i Kima Kallstroma, a także zawieszonego Matheieu Flaminiego. W Manchesterze natomiast jeszcze przed meczem z Fulham mówiło się, że Czerwone Diabły muszą wygrać wszystkie pozostałe mecze jeżeli chcą walczyć o start w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie, a już w pierwszym spotkaniu stracili punkty (trochę na własne życzenie) z Fulham. Dziś mimo, że faworytem nie są postarają się jednak o wygraną, co zapowiada na naprawdę niezłe spotkanie. Jeśli chodzi o nieobecnych to dziś nie zobaczymy Naniego, Toma Cleverleya i Jonny'ego Evansa, a pod znakiem zapytania stoi występ Marouane Fellainiego, Phila Jonesa i Rio Ferdinanda. Postanowiłem w tym spotkaniu zagrać wysoki over 3.5 goli. Manchester United to drużyna, która na wyjazdach jest skuteczniejszy (strzela więcej goli) niż w meczach u siebie. Ponadto zauważyłem, że MU ostatnio sporo kłopotów ma w defensywie i Arsenal na pewno błędy jakie będzie popełniać MU w obronie będzie wstanie wykorzystać. Arsenal natomiast również w meczu z Liverpoolem w defensywnie się nie popisało (sam fakt, że stracili 5 goli mówi wszystko), ale błędy w defensywie zaobserwowałem już u Kanonierów w meczu przeciwko Crystal Palace, wtedy jednak udało się wygrać do zero, na Anfield natomiast już się nie udało. Warto również wspomnieć, że Manchester United w końcu nie musi borykać się z kontuzjami zawodników ofensywnych, mogą już grać bowiem i van Persie i Rooney, a doszedł przecież jeszcze Mata. Jeśli chodzi o Arsenal to co prawda nie ma Walcotta i Ramseya ale są Podolski, Giroud, Ozil czy Oxlade-Chamberlain, który "załatwił" zwycięstwo w meczu z Crystal Place. Podsumowując, spodziewam się, że dziś na Emirates Stadium czeka nas otwarte z obu stron i będziemy świadkami dużej ilości sytuacji podbramkowych zarówno pod jedną jak i drugą bramką. Wszak obie ekipy muszą dziś zagrać o zwycięstwo i mam nadzieje, że tak będzie, a to sprawiłoby, że moglibyśmy oczekwiwać sporej dawki emocji no i myślę, że i bramek. Myślę, że over 3.5 goli w tym spotkaniu to nie jest złe rozwiązanie i warto spróbować zagrać ten typ.





