Wydaje się, że w tej parze 1/8 finału Mistrzostw Świata U20 mamy zdecydowanego faworyta jest nim przedstawiciel Ameryki Południowej Kolumbia. Zespół trenera Carlos Alberto Restrepo Isaza rozkręca się w tym turnieju z meczu na mecz. Najpierw był remis z Australią 1:1, następnie 1:0 z gospodarzem turnieju Turcją, by na koniec pokonać Salwador 3:0. Korea Południowa natomiast w fazie grupowej nic szczególnego nie pokazała. Owszem zremisowali mecz z Portugalią ale oprócz tego przegrali 0:1 z Nigerią oraz wygrali 2:1 z Kubą. I dzięki dość szczęśliwemu zwycięstwu nad dostarczycielem punktów w tej grupie Korea gra jeszcze w tym turnieju. Według mnie atuty w tym meczu są po stronie Kolumbii. Drużyna ta bardzo dobrze prezentuje się w grze obronnej, rywale nie mają zbyt wielu okazji na pokonanie bramkarza Kolumbii i myślę, że również Korea nie będzie tych okazji miała zbyt wiele. Patrząc natomiast na Koreą to ekipa, która w każdym z dotychczasowych meczów przynajmniej jedną bramkę w meczu traciła. Ponadto warto zauważyć, że obie te ekipy grały przeciwko sobie nie tak dawno bo podczas towarzyskiego turnieju w Tulonie. Wtedy lepsi okazali się Kolumbijczycy wygrywając 1:0, zresztą Kolumbia na tym turnieju nie tylko pokonała Koreę ale również takie reprezentacje jak Francja, USA i DR Kongo. Myślę, że dziś też nie należy spodziewać się jakieś zaskakującego rozstrzygnięcia, mecz powinna wygrać Kolumbia i liczę, że tak właśnie się stanie.
We wczorajszych spotkaniach 1/8 Mistrzostw Świata wszystkie rezultaty rozstrzygnęły się w regulaminowym czasie gry. Dogrywki były blisko w meczach Hiszpania-Meksyk czy Nigeria-Urugwaj jednak nie doczekaliśmy się w tych spotkaniach dodatkowego czasu gry. Dziś myślę, że w przynajmniej jednym spotkaniu będziemy mieli przynajmniej dogrywkę. Dlaczego dogrywka może nas czekać w meczu Chorwacja - Chile? Według mnie jest to bardzo wyrównane spotkanie, nie ma tutaj zdecydowanego faworyta, a szansę na awans można chyba oceniać 50/50. W fazie grupowej co prawda lepiej prezentowała się Chorwacja, która wygrała swoją grupę (zwycięstwa z Urugwajem 1:0 i Nową Zelandią 2:1, oraz zremisowali z Uzbekistanem 1:1). Chile natomiast w grupie zajęło 2.miejsce (zwycięstwo z Egiptem 2:1, remis z Anglią 1:1 oraz porażka z Irakiem 1:2). Chorwacja jednak swoje mecze wygrywała dość szczęśliwe, szczególnie mecz z Urugwajem, mecz z Nową Zelandią też do łatwych nie należał ale tutaj można usprawiedliwić po części podopiecznych Dinko JeliÄića. Chorwacja zagrała nieco rezerwowym składzie, oszczędzając przede wszystkim piłkarzy, którzy byli zagrożeni absencją z powodu kartek w meczu 1/8. Skoro jesteśmy już przy absencjach to warto dodać, że w Chile nie zagra Bryan Rabello. Można więc napisać, że dotychczasowe spotkania Chorwatów i Chile na tych mistrzostwach były dość wyrównane, co prawda zarówno jedni i drudzy zanotowali po jednym remisie ale i w pozostałych spotkaniach tych ekip pachniało remisami. Myślę, że w bezpośrednim starciu Chile z Chorwacją, ów remis padnie i będziemy świadkami dogrywki.
Nie ma co ukrywać, że drużynę Portugalii w fazie grupowej Mistrzostw Świata U20 oglądało się najprzyjemniej. Bardzo fajnie drużyna prowadzona przez Edgara Borgesa radziła sobie w ofensywie - wyróżniał się przede wszystkim Bruma ze Sportingu Lizbona, który strzelił 5 bramek, ale również André Gomes (Benfica, 3 gole) i jeszcze kilku zawodników. Portugalia nie tylko grała najładniejszą piłkę ale również była najskuteczniejsza w fazie grupowej strzelając w 3 meczach 10 bramek. Dziś Portugalia w walce o ćwierćfinał zmierzą się z Ghaną i według mnie są zdecydowanym faworytem tego starcia. Ghana w fazie grupowej wygrała raz ze Stanami Zjednoczonymi 4:1, w meczach z europejskimi drużynami Hiszpanią, a w szczególności Francją niestety nie radzili sobie. Z Hiszpanią oczywiście mieli swoje okazje, jednak jak już kiedyś pisałem w grze Ghany wszystko wyglądało pięknie ładnie ale mniej więcej do pola karnego La Rocha gdzie nie mieli pomysłu na grę. Ponadto w meczach z Hiszpanią i Francją zespół z Afryki stanowczo za dużo robił prostych i głupich błędów w defensywie. Myślę, że w tak krótkim okresie ciężko jest to poprawić i dziś Portugalia jakieś bramki strzeli, bo raz są najskuteczniej grającą drużyną na tych mistrzostwach, dwa Ghana w defensywie gra słabo i traci sporo bramek. Myślę, że to spotkanie zakończy się zwycięstwem Portugalii w regulaminowym czasie gry.
Chyba najciekawsze dzisiejsze spotkanie 1/8 finału Mistrzostw Świata. Turcja gospodarz turnieju podejmie mocną kadrową Francję z Paul Pogbą na czele. Faworytem tego starcia są Trójkolorowi jednak myślę, że Turcy łatwo tego spotkania nie oddadzą i będziemy świadkami naprawdę niezłego widowiska. Gdybym miał typować w tym meczu 1X2 to zapewne wytypowałbym zwycięstwo Francuzów, jednak myślę, że lepszą opcją na ten mecz jest over 2.5 goli. Do tej pory Francja notowała następujące wyniki: 3:1 Ghana, 1:1 USA i 1:2 z Hiszpanią. Turcja natomiast 3:0 wygrała z Salwadorem, przegrała 0:1 z Kolumbią i 2:1 wygrała z Australią. Według mnie jest to spotkanie w którym żadna z ekip nie odpuści. Najlepszym w kontekście mojego typu byłby szybko strzelony gol, który na pewno otworzyłby nam to spotkanie. W obu ekipach są zawodnicy, którzy potrafią zdobywać bramki. We Francji oprócz wspomnianego Pogby mamy Yaya Sanogo, Thibaut Vion, Jean-Christophe Bahebeck czy Geoffrey Kondogbia. Ponadto jeżeli jestem już przy ekipie Francuskiej to warto dodać, że za kartki pauzować musi podstawowy stoper Samuel Umtiti. Jeśli chodzi natomiast o Turków to z dobrej strony w ofensywie do tej pory pokazali się m.in. Enver Cenk Åžahin (strzelec 2 goli w fazie grupowej) czy Hakan ÇalhanoÄŸlu, Okay YokuÅŸlu czy Sinan Bakış . Jest to spotkanie które na pewno dostarczy nam dużą dawkę emocji ja natomiast oprócz emocji mam nadzieje, że dostanę również kilka bramek. Według mnie szansę na over 2.5 są w tym meczu dość spore, a jak się okaże zobaczymy dziś wieczorem.
W ostatnich latach ekipy z Czarnego Lądu na Mistrzostwach Świata U20 dochodziły dość daleko (Ghana przecież wygrywała te rozgrywki) w tegorocznym turnieju w 1/8 mamy z tego kontynentu Nigerię i Ghanę. Patrząc na grę Ghany oraz fakt, że ten zespół trafił w 1/8 na Portugalię to nie wróżę dobrego wyniku tej ekipy na tych mistrzostwach. Jedyną ekipą z Afryki, która będzie bronić honoru drużyn z Czarnego Lądu pozostaje więc Nigeria. Owszem przed Nigerią również bardzo ciężka przeprawa, bo spotkanie z Urugwajem ale Urusi są tutaj dość nieobliczalną ekipą. W fazie grupowej przegrali z Chorwacją 0:1, następnie pokonali 2:0 Nową Zelandię oraz 4:0 Uzbekistan. Podobnie, bo od porażki turniej rozpoczęła Nigeria (z Portugalią 2:3) później były natomiast 2 zwycięstwa 3:0 z Kubą i 1:0 z Koreą Południową. Osobiście uważam, że Nigerię stać w tym spotkaniu na niespodziankę. Urugwaj wcale nie jest taki mocny na jaki wygląda i jest realna szansa na jego pokonanie. Tym bardziej, że Nigeria bardzo dobrze wyglądała szczególnie w przegranym meczu z Portugalią. W tym spotkaniu gram więc przeciwko faworytowi, mam nadzieje, że jest to dobre rozwiązanie.
Hiszpanie w fazie grupowej nie zachwycali, mimo to potrafili zgarnąć komplet zwycięstw jako jedyna drużyna na tych mistrzostwach. Reprezentacja Meksyku natomiast rzutem na taśma awansowało do 1/8 finału, po 2 pierwszych kolejkach podopieczni Sergio Almaguer nie mieli nawet punktu (porażki z Paragwajem i Grecją), swój awans zawdzięczają wysokiemu zwycięstwu nad Mali (4-1) w ostatniej serii spotkań. Ciężko jednak dawać w tym spotkaniu jakiekolwiek szansę Meksykowi, Hiszpania mimo, że gra bez fajerwerk to jednak swoje mecze wygrywają i myślę, że dziś będzie podobnie. W składzie La Rocha nie ma jeszcze co prawda prawdziwych gwiazd z La Liga ale na kilku zawodników na pewno warto zwrócić uwagę to: Gerard Deulofeu (Barcelona), strzelec 4 goli dla Hiszpanów Jesé RodrÃguez (Real Madryt), Suso (Liverpool) czy Denis Suárez (Manchester City). Jeśli chodzi o Meksyk, nie dość, że nie są faworytem tego spotkania i nikt im tutaj sukcesu nie wróży to jeszcze musi sobie radzić bez Jesusa Escoboza, który musi pauzować za kartki z meczów w fazie grupowej. Myślę, że Hiszpania może nie wygra tego spotkania znacząco i wysoko ale jednak go wygra i kurs jaki na to wystawił buk jest jak najbardziej do przyjęcia.
Finał Pucharu Konfederacji, finał który był wymarzony chyba przez wszystkich od początku tego turnieju. Mistrzowie Świata i Europy kontra gospodarz przyszłorocznego Mundialu Brazylia. Ciężko wskazać w tym pojedynku faworyta ja natomiast postanowiłem zagrać tutaj under 2.5 bramek. Brazylia co prawda preferuje dość ofensywny styl gry, strzela sporo bramek ale i tej ekipie zdarzają się przestoje w grze. W niektórych spotkaniach odnosiłem wrażenie (Japonia czy Meksyk), że są zadowoleni z szybko objętego prowadzenia i niezbyt skwapliwie dążyli do zdobywania kolejnych bramek. Hiszpania podobnie, owszem 10:0 z Tahiti robi wrażenie ale mecz z Urugwajem pokazał, że również zadowalają się prowadzeniem (2:0) i niezbyt zależało im w drugiej połowie do podwyższenia rezultatu. Inna sprawa to problemy z napastnikami w kadrze Hiszpanii, podstawowym snajperem kadry La Rocha jest Fernando Torres, który jednak widać, że nie jest w najwyższej formie. Ponadto pamiętam z poprzednich wielkich turniejów, że Hiszpania nigdy specjalnie skutecznością nie grzeszyła i na ostatnich turniejach Mundial 2010 i Euro 2012 w decydujących spotkaniach zwykle zadowalali się skromnym 1:0. Więc podobnie jak w meczu półfinałowym z Włochami również w finale z Brazylią myślę, że Hiszpania nie będzie zbyt wielu goli i niezłym rozwiązaniem jest zagranie underu 2.5.
Mecz w którym ciężko wskazać faworyta. Urugwaj na tym Pucharze Konfederacji nie gra tak dobrze jak na Mundialu 2010 czy Copa America 2011 gdzie ich gra naprawdę mogła się podobać, tutaj w Brazylii widać, że nie są najlepiej przygotowani. Podobnie sprawa zresztą ma się z Włochami, którzy w fazie grupowej tracili niesamowicie dużo bramek - co jest niepodobne do tej drużyny. Owszem nieźle zagrali w półfinale z Hiszpanią mimo braków kadrowych ale to nie wystarczyło by zagrać w finale. Dziś zresztą Włosi znów mają ogromne kłopoty kadrowe. Abate, Balotelli, Barzagli, Pirlo, Marchisio, Giaccherini, De Rossi, Chiellini, Gilardino to lista zawodników, którzy mają mniejsze lub większe urazy, a niektórych niema już nawet w Brazylii, bo zostali odesłani do domu. Postanowiłem więc podejść do dzisiejszego meczu nie pod względem kto wygra a ile bramek padnie. Turniej w Brazylii rozpieszcza kibiców jeśli chodzi o ilość zdobywanych bramek. Urugwaj jak do tej pory notował same over 2.5: Hiszpania 1:2, Nigeria 2:1, Tahiti 8:0 i Brazylia 1:2. Włosi natomiast jedynie w meczu z Hiszpanią zanotowali under 2.5 (0:0) w pozostałych przypadkach notowali same overy 2.5: Meksyk 2:1, Japonia 4:3, Brazylia 2:4. Myślę, że również dziś zobaczymy kilka bramek, nie wiem za bardzo w jakim zestawieniu zagrają Włosi ale myślę, że jakąś bramkę/i strzelą. Problemy w defensywie Włochów też mogą dać o sobie znać tym bardziej, że w ataku Urugwaju mamy takie gwiazdy jak Suarez, Cavani czy Forlan. Myślę, że over 2.5 to najlepsze rozwiązanie na to spotkanie.
Zespół z Cypru przebywa na zgrupowaniu w Opalenicy z tego też powodu ma okazję grać spotkania kontrolne z polskimi klubami. W Czwartek Omonia Nicosia zremisowała bezbramkowo z Lechem Poznań, dziś zespół z Cypru czeka mecz z Wisłą Kraków. Według mnie jest to zdecydowanie łatwiejszy rywal niż Lech, który jest obecnie zespołem zdecydowanie bardziej kompletnym (tu chyba nie ma co porównywać) niż Wisła. W Krakowie jak wiemy trwa obecnie dość duża przebudowa drużyny, Franciszek Smuda testuje coraz to "ciekawszych" zawodników. Rok temu Omonia miała okazję grać towarzysko z Wisłą Kraków, wygrali wtedy 1:0. Myślę, że dziś również powinni wygrać. Wisła nie oszukujmy się w tym momencie nie ma drużyny, testowana jest masa zawodników. Omonia według mnie jest drużyną z którą Biała Gwiazda powinna mięć spore problemy, jeżeli Lech Poznań nie był wstanie pokonać Cypryjczyków to myślę, że Wisła nie tylko będzie miała kłopoty z uzyskaniem remisu ale również uważam, że przegra ten mecz. W Wiśle oprócz tego, że obecnie jest wielkie testowanie piłkarzy to też warto dodać, że kilku zawodników jest kontuzjowanych i zostali odesłani ze zgrupowania, tymi piłkarzami są: Alan Uryga, Michał Szewczyk oraz Jan Kocoń. Mój typ w typ spotkaniu to zwycięstwo Omonii Nicosi.
Egipt na tych mistrzostwach rozczarowuje, jak na razie nie zdobył jeszcze punktu przegrywając z Chile 1-2 i Irakiem w takim samym stosunku. Anglicy natomiast z dwoma remisami (2:2 Irak, 1:1 Chile) zajmują 3.miejsce w grupie ale ich sytuacja jest dość klarowna. Jeżeli myślą o 1/8 finału to dzisiejsze spotkanie przeciwko Faraonom muszą wygrać ewentualnie zremisować wysoko np. 3:3. Myślę jednak, że Anglicy w tym spotkaniu nie będą kombinować i postarają się wygrać i przypieczętować awans, a nie liczyć bramki. Owszem można przyczepić się, że reprezentacje Anglii (szczególnie te juniorskie) w ostatnich latach kuleją, ale akurat Peter Taylor nawet niezły skład zabrał do Turcji na ten mistrzostwa. W obronie mamy m.in. Eric Dier (Sporting Lizbona) i Jon Flanagan (Liverpool), w drugiej linii natomiast grają Conor Coady (Liverpool) czy Ross Barkley (Everton) z przodu natomiast jest Harry Kane (Tottenham Hotspur) czy Luke Williams (Middlesbrough). Patrząc na dotychczasowe poczynania obu reprezentacji na tym turnieju to uważam, że większe szansę w bezpośrednim meczu Egipt-Anglia należy dawać tym drugim. Buce najwidoczniej są podobnego zdania uznają Synów Albionu w tym meczu za faworytów.

