Irak na tym turnieju preferuje ładną dla oka ofensywną piłkę, ich gra postronnemu obserwatorowi może się podobać. Chile natomiast jest zespołem o bardzo dużym potencjale. Dzisiejszy mecz jest o pierwsze miejsce w grupie bowiem zarówno Irak jak i Chile mają na swoim koncie po 4 pkt, zwycięzca tego meczu zajmie pierwsze miejsce w grupie, natomiast remis da awans obu ekipom. Myślę, jednak, że nie będzie w tym meczu kalkulacji i obie ekipy zagrają o zwycięstwo, osobiście myślę, że jest to mecz w którym zobaczymy sporo bramek. Do tej pory Irak zremisował 2:2 z Anglią i wygrał 2:1 z Egiptem natomiast Chile zremisowało 1:1 z Anglią i pokonało 2:1 z Egiptem. Jak widać w dotychczasowych spotkaniach Iraku i Chile padało sporo bramek i myślę, że również w dzisiejszym meczu tych goli nie zabraknie. Irak jak już wspomniałem preferuje dość ofensywny styl gry, który jak na razie przynosi efekty. Chile natomiast wiać, że ma potencjał na osiągnięcie dobrego wyniku na tych mistrzostwach.
Nowa Zelandia to chyba jedna z najgorszych ekip na tych Mistrzostwach. Do tej pory przegrali 0:3 z Uzbekistanem i 0:2 z Urugwajem. Chorwacja natomiast ma bardzo ciekawą drużynę, jak na razie wygrali 1:0 z Urugwajem i zremisowała 1:1 z Uzbekistanem, dziś natomiast nie mogą sobie pozwolić na wpadkę w kontekście walki o wyjście z grupy. Jak widać w dotychczasowych meczach zarówno Nowej Zelandii jak i Chorwacji nie notowaliśmy over 3.5. Myślę, że również dziś nie będziemy świadkami dużej ilości bramek. Chorwacja jak na razie w ofensywie nie zachwyca, a i myślę, że nie będą chcieli wystrzelać się przed fazą pucharową, oszczędzając nieco siły na kolejne mecze. Jeśli chodzi natomiast o Nową Zelandię to do tej pory nie zdobyli bramki na tym turnieju i myślę, że tak zostanie już do końca. Po prostu nie mają argumentów z przodu by zdobywać bramki na tym turnieju. Sama Chorwacja natomiast myślę, że zadowoli się wygraną 2, 3 do 0. Nie spodziewam się więc w tym spotkaniu strzeleckiej kanonady, mój typ to under 3.5 bramek w meczu.
Mecz w którym według mnie może paść sporo bramek. Turcja gospodarz turnieju, mający wciąż szansę na zajęcie pierwszego miejsca w grupie podejmie Australię ekipę, która raczej już jest pogodzona z faktem, że turniej kończy się dla nich już na fazie grupowej. Dlaczego gram over 2.5? Pierwsza sprawa to, to, że Australia wygląda mi na drużynę, która nie jest przygotowana fizycznie na 90 minut gry. Zarówno z Kolumbią jak i Salwadorem (szczególnie w tym drugim przypadku) druga połowa była zdecydowanie gorsza niż pierwsza. Australia dała się zdominować Salwadorowi i mimo prowadzenia 1:0 przegrała 1:2. Dla porównania Turcja pokonała Salwador 3:0. Oczywiście grając tutaj over 2.5 głownie myślę o bramkach w wykonaniu Turków, którzy już pokazali, że potrafią grać w ofensywnie i strzelić 3 bramki w meczu (Salwador 3:0). Australia jednak ma niezłe początku spotkań, potrafi w nich zagrozić bramce rywala jak i zdobyć gola. Później jednak wszystko się sypie i myślę, że również mają tutaj szansę na bramkę szczególnie w początkowych fragmentach gry. Gram w tym meczu over 2.5.
Zdecydowanie w korzystniejszej sytuacji przed tym meczem jest reprezentacja Mali. Podopieczni Moussa Keïty jak na razie mają na koncie 2 pkt (2 remisy z Grecją i Paragwajem), natomiast Meksyk jest wciąż bez zdobyczy punktowe (2 porażki ze wspomnianą wcześniej dwójką reprezentacji). Osobiście jednak uważam, że to mimo wszystko Meksyk ma ciekawszą drużynę na tych Mistrzostwach, która ma na pewno większy potencjał niż ekipa Mali i mam nadzieje, że w dzisiejszym meczu to potwierdzą. Osobiście uważam, że to spotkanie może mieć następujący przebieg. Mali od początku będzie grało na remis (który może im dać awans z 3.miejsca) będą starali się jak najdłużej wprowadzać piłkę do gry, kradnąc tym samym cenne sekundy rywalom a tak przeszkadzać rywalom w rozgrywaniu. Jak wiemy jednak często taka postawa mści się na zespole, który go preferuje, a jako, że Mali według mnie jest słabsze od Meksyku to również w tym wypadku to się zemści. Stawiam minimalne ale jednak zwycięstwo Meksyku.
Mecz który według mnie nie ma zdecydowanego faworyta. Niby na razie lepiej m.in. pod względem taktycznym prezentuje się Grecja ale uważam, że to konkretne spotkanie zakończy się podziałem punktów. Sytuacja w grupie przed ostatnią kolejką wygląda następująco: Grecja i Paragwaj 4 pkt, Mali 2 pkt i Meksyk 2 pkt. Teoretycznie więc jest to mecz o pierwsze miejsce w grupie. Nie sądzę jednak, żeby obu ekipom szczególnie zależało na wygraniu tego meczu, a co za tym idzie zbyt wielkiemu otwarciu się na grę. Trzeba bowiem pamiętać, że remis pozostawi obie ekipy na dwóch pierwszych miejscach w grupie. Porażka przy ewentualnej wygranej drużyny Mali sprawi, że Grecja lub Paragwaj spadną na 3.miejsce w tej grupie. Spodziewam się więc, że zarówno Grecja jak i Paragwaj szczególnie nie będą ryzykować w tym meczu. Remis daję awans jednym i drugim więc mecz zapewne będzie bez większej historii, obie ekipy zagrają zapewne dość asekuracyjnie oszczędzając siły na dalszą część turnieju.
Jak wiemy tegoroczny Puchar Konfederacji to turniej w którym pada bardzo duża ilość bramek. Już nie chodzi o to, że mieliśmy na turnieju Tahiti, który regularnie przegrywał dość wysoko ale i np. Włosi wygrali 4:3 z Japonią czy 2:4 z Brazylią. W dzisiejszym meczu półfinału nie spodziewam się, że w dzisiejszym meczu półfinałowym pomiędzy Hiszpanią a Włochami padnie dużo bramek. Obie reprezentacje znają się bardzo dobrze i ciężko będzie się zaskoczyć. Gram tutaj under 3.5 bramek. Patrząc na historię spotkań Hiszpanów z Włochami to jedynie ostatni finał na Euro 2012 przyniósł over 3.5 goli (4:0 wygrana Hiszpanów), a tak: 1:1 (faza grupowa Euro 2012), 0:0 (Euro 2008), mecze towarzyskie: 2:1 (2011), 1:0 (2008), 1:1 (2004) i 2:1 (2000). Ponadto co można zauważyć jeśli chodzi o grę Hiszpanów to pewien minimalizm i nie tyczy się to tylko Pucharu Konfederacji. Zespół La Rocha dość szybko zadowala się skromnym prowadzeniem, pamiętamy z fazy grupowej 2:0 z Urugwajem gdzie w drugiej połowie Hiszpanom ewidentnie zależało na tym by jak najszybciej mecz się zakończył? Nie jest to drużyna, która jakoś mocno dąży do wygrywania jak najwyższą ilością bramek, owszem zdarzają się wyjątki, ale np. droga do Mistrzostwa Świata w 2010 roku wygląda od 1/8 następująco: 4 zwycięstwa po 1:0. Włosi natomiast może na tym turnieju tego nie pokazują ale potrafią grać dobrze w obronie i myślę, że dziś będą naprawdę groźną drużyną dla Hiszpanów. Wiadomo bowiem, że jest to drużyna turniejowa, która na pewno w środku wzmacnia się takimi sprawami jak kontuzje swoich zawodników (Pirlo, De Rossi czy Balotellii) i będą chcieli zagrać dla tych piłkarzy. Kto wie może do rozstrzygnięcia tego spotkania potrzebna będzie dogrywka lub nawet rzuty karne? Osobiście jednak uważam, że takich wyników jak w fazie grupowej Włochów dziś nie zobaczymy. Do tej pory w 3 meczach Włosi notowali 3 over 2.5 dziś może więc czas na pierwszy under 2.5?
Reprezentacja Ghany w dotychczasowych spotkaniach przeciwko faworytom (Francuzom i Hiszpanom) wcale nie grała tak najgorzej. Potrafili utrzymać się przy piłce, nieźle prezentowali się w ataku pozycyjnym. Jedną z wad tego zespołu (kluczową) jest jednak słaba skuteczność oraz problemy ze stwarzaniem sobie dobrych sytuacji przed bramką przeciwnika. Wszystko bowiem wygląda ładnie, pięknie do 20 metra przed bramką przeciwnika, później zaczynają się schody, gdy jednak uda się im dość do sytuacji strzeleckiej najczęściej ją marnują. Stany Zjednoczone nieźle radzą sobie natomiast w grze z kontry i to może być kluczowe w tym meczu. Według mnie bowiem to Ghana będzie zmuszona w tym spotkaniu do gry w ataku pozycyjnym, Amerykanie natomiast będą czekać na swoje okazje z kontry. Ważna rzecz jeszcze to to, że Ghana w obronie nie wygląda najlepiej, pokazały to wcześniejsze mecze. z Hiszpanią byli lepsi w drugiej połowie ale przez swoją nieporadność w obronie mogli stracić kolejne bramki (Hiszpanie jednak nie potrafili tego wykorzystać). Myślę, że Stany Zjednoczone grając bez większej presji są wstanie pokonać Ghanę. U piłkarzy Ghany będzie ta presja zdecydowanie większa, przecież jest to zespół który na ostatnich mistrzostwach zdobywał tytuły mistrzowskie więc presja w ich kraju jest na pewno zdecydowanie wyższa na to by przynajmniej wyjść z grupy. Czy piłkarze Ghany jej podołają? Myślę, że mogą mieć z tym kłopoty.
Mecz o 1 miejsce w grupie A. Hiszpania do tej pory wygrała oba swoje spotkania: 4:1 z USA i 1:0 z Ghaną. Swoją grą jednak Hiszpanie (szczególnie w drugim meczu z Ghaną) mówiąc delikatnie nie zachwycili. Nie wiem czy grali tak by wygrać jak najmniejszym nakładem sił czy po prostu nie byli wstanie dać od siebie więcej, ale prawda jest taka, że z Ghaną wygrali bardzo szczęśliwie, bo mimo iż oprócz gola mieli jeszcze kilka dogodnych sytuacji to jednak Ghana w drugiej połowie była zespołem lepszym, również miała swoje okazję ale jednak nie udało się osiągnąć korzystnego rezultatu. Dziś Hiszpania zagra z teoretycznie silniejszą reprezentacją Francji, "Trójkolorowi" jak na razie wygrali z Ghaną 3:1 i zremisowali 1:1 z USA. Jeśli podopieczni Pierre Mankowskiego myślą o zajęciu pierwszego miejsca w grupie muszą dzisiaj zgarnąć komplet punktów. Osobiście uważam, że są wstanie tego dokonać, bo porównując ich do Hiszpanów wcale nie grają od nich gorzej, a może nawet są od nich lepiej przygotowani do turnieju. Mimo, że faworytem bukmacherów jest tutaj Hiszpania, ja spodziewam się tutaj niespodzianki i zwycięstwa Francuzów.
Dziś czeka nas mecz dwóch zespołów z Ameryki Południowej w półfinale Pucharu Konfederacji. Po jednej stronie zobaczymy Neymara, Hulka czy Freda natomiast po drugiej Suareza, Forlana czy Cavaniego. Już taki wstęp powinien sprawić, że w dzisiejszym meczu można przewidzieć dość sporą liczbę bramek. Oczywiście faworytem całego spotkania jest Brazylia (i to ona zapewne wyjdzie zwycięsko z tego meczu) ale myślę, że Urugwaj łatwo się nie podda i będą potrafili zagrozić jak i pokonać bramkarza Brazylii (mecz Brazylii z Włochami pokazał, że defensywa tych pierwszych wcale taka mocna nie jest, a brak Luiza mocno ogranicza pole manewru szkoleniowcowi Canarinhos w defensywie na środku obrony). W dotychczasowych meczach na Pucharze Konfederacji Brazylia wygrywała: 3:0 z Japonią, 2:0 z Meksykiem i 4:2 z Włochami. Urugwaj natomiast przegrał na początek z Hiszpanią 1:2, następnie wygrał z Nigerią 2:1 i Tahiti 8:0. Można więc powiedzieć, że Brazylia w każdym z dotychczasowych spotkań zdobywała przynajmniej 2 bramki, natomiast Urugwaj zawsze tą jedną strzelił. W ostatnich latach obie ekipy grały ze sobą w eliminacjach do Mundialu 2010, oba mecze wygrała Brazylia 2:1 i 4:0, grali również ze sobą w Copa America 2007 i wtedy również wygrała Brazylia 3:2 po dogrywce. Myślę, więc, że po dzisiejszym meczu możemy spodziewać się sporej ilości bramek i typ na over w tym meczu nie jest najgorszym pomysłem.
Przed turniejem o Egipcie można było usłyszeć, że jest to drużyna bardzo mocna, a sami nie mieli tak utalentowanej młodzieży od wielu lat. Może i jest to drużyna utalentowana jednak pierwszy mecz tego raczej nie pokazał - porażka 1-2 z Chile. Irak natomiast był przed turniejem raczej uznawany za dostarczyciela punktów w tej grupie, a mimo to udało im się (co prawda dość szczęśliwe, ale jednak) zremisować z faworyzowanymi Anglikami 2:2. Przed dzisiejszym spotkaniem bukmacherze większe szansę na osiągnięcie lepszego wyniku dają Egiptowi. Ja natomiast uważam, że jest to mecz w którym może zdarzyć się wszystko, nie ma w nim zdecydowanego faworyta. Irak zapewne będzie podbudowany niezłym wynikiem pierwszego meczu i zapewne zrobią wszystko by dzisiaj również zdobyć jakieś punkty. Osobiście nie ryzykowałbym gry w tym meczu na faworyta buków - wiele już było na tym turnieju spotkań w którym faworyt zawodził. Tutaj spodziewam się natomiast wyrównanego spotkania i zakończonego jednak podziałem punktów.


