Rennes zremisowało w tym sezonie połowę meczów na własnym stadionie! Ta drużyna upodobała sobie remisy, liczba 7 remisów w 14 meczach działa na wyobraźnię i jest wyjątkowa. Rennes jest w nienajlepszej formie, wygrało tylko 2 razy w ostatnich 10 meczach przegrywając 2 ostatnie. Tuluza wygrała 3 z 4 ostatnich spotkań przegrywając tylko ze zdecydowanie najmocniejszą drużyną L1 PSG. Do tego w ostatnim spotkaniu pokazała charakter wygrywając 3:2 mimo przegrywania 0:2 w drugiej połowie. Ten comeback na pewno wzmocni gości, którym nie grozi ani spadek ani europejskie puchary. Rennes nie jest jeszcze pewne ligowego bytu(tylko i aż 6 pkt przewagi nad strefą spadkową) i dlatego u siebie musi co najmniej nie przegrywać. Na pewno h2h jest mocnym atutem gospodarzy. Od min 2000 roku Rennes przegrało u siebie z Tuluzą tylko 1 raz, do tego wygrało na wyjeździe 5:0. Toulousa mając w pamięci tą dotkliwą porażkę powinna zagrać znacznie lepiej i wg mnie nie przegrać. Rennes niestety w tym sezonie gra poniżej oczekiwań, a i Tuluza nie zachwyca. Tuluza zremisowało 9 z 28 spotkań w tym sezonie.
Obie ekipy są bowiem toczą zacięty bój o utrzymanie. Na razie bliżej celu są Orły, ale z dwoma oczkami przewagi nad strefą spadkową wciąż nie mogę być pewni swojej przyszłości. Gdyby jednak nie liczyć pierwszych 8 meczów sezonu Sunderland miałby spory zapas nad strefą spadkową. Sunderland przegrał bowiem aż 7 z pierwszych 8 meczów i zdobył w nich tylko 1 pkt. Odżył bardzo po zmianie managera, który doprowadził zespół do finału League Cup i 1/4 FA CUp! Ścisk w dolnych rejonach tabeli jest tak duży, że każdy zdobyty punkt może znacząco poprawić pozycję w tabeli. Sunderland od bezpiecznego miejsca dzieli zaledwie jedno oczko. Po dobrym okresie Sunderlandu, w którym ekipa ze Stadium of Light zanotowała trzy zwycięstwa i remis w ostatnich tygodniach znów popadała w kryzys ponosząc cztery porażki z rzędu. Najbardziej bolesna była przegrana z Manchesterem City w finale Pucharu Ligi Angielskiej. Sunderland ma jednak przed sobą do rozegrania trzy zaległe pojedynki ligowe, dlatego staną przed ogromną szansą opuszczenia strefy spadkowej. Crystal Przegrał aż 10 z 13 wyjazdowych spotkań.
Az grało z Anzhi w sezonie 2012/13 i nie wspomina tych meczów dobrze. Oba mecze przegrało do 0, a ten u siebie w kompromitującym stosunku 0:5. Anhi zajmuje ostatnie miejsce w tabeli rosyjskiej Premier Ligi, ale zimą poważnie się wzmocniło i nie można skreślać ich szans na utrzymanie, tym bardziej,że na inaugurację wiosny pokonali Rubin Kazań 1:0. Anzhi pozyskało Smolova(z Dynamo Moskwa, grał w przeszłości w drużynie narodowej Rosji), Buharov/Bystrov (Zenith), Bilyaletdinov (Spartak), Aliev (ex-gracz Dynamo Kiev ). Bystrov/Bilyaletdinov nie zagrają jednak dzisiaj a obrońcaTagirbekov i pomocnik Maksimov są zawieszeni za kartki. Tak więc Anhi wzmocnione, ale i zarazem osłabione. Sytuacja kadrowa AZ jest dobra, AZ w grupie żadnego meczu nie przegrało, w 1/16 pewnie wyeleminow. Slovan Liberec. Advockat w przeszłości pracował w Rosji więc drużynę gości powinien mieć b.dobrze rozpracowaną. AZ powinno zrewanżować się za pogrom 0:5.
Lens gości dzisiaj Tours. Oba zespoły nie są w najwyższej formie. O ile Lens świetnie radzi sobie w Pucharze Francji gdzie po dogrywkach wyeliminowało 2 zespoły z L1, to w L2 z ostatnich 10 meczów gospodarze dzisiejszego meczu wygrali tylko 4. Tours wygrał tych meczów 5 w ostatnich 10 spotkaniach, ale 5 pozostałych przegrał.Lens zajmuje przed tym meczem 3-cie, ostatnie premiowanie awansem miejsce. Jeśli dziś wygra powiększy przewagę nad 4-tą drużyną tabeli do 6pkt. Jest to dość możliwe, gdyż Lens jest u siebie mocną drużyną, która tylko 1 raz(ostatnio) zaznała smaku porażki. Ponadto odniosła 7 zwycięstw, a 5 meczów zakończyło się remisami. W pierwszym meczu tych drużyn Tours wygrało 3:1. Teraz Lens powinno się zrewanżować. Gospodarze mają wszystko by awansować w tym sezonie:dobry skład, doświadczonych zawodników, bogatego sponsora, kibiców. Tours nie wygrało w Lens w minimum 4 ostatnich meczach.
Podbeskidzie jest niesamowicie underową drużyną u siebie. Gdy każda inna strzeliła u siebie min 10 goli, Podbeskidzie jako jedyne strzeliło ich tylko 7. Zaskakująca jest też liczba straconych goli, Podbeskidzie straciło tylko 5 bramek u siebie, a pamiętając że przez pewien czas w bramce stał "ręcznik" Rybansky liczba ta jest jeszcze bardziej imponująca. Pogoń to drużyna bardzo ofensywna, ale Legia też nią była i jest, a spod Klimczoka wracała z niczym(porażka 0:1), do tego Pogoń zagra bez swojego najlepszego strzelca(15 goli w tym sezonie, 5 w ostatnim meczu) i jest to b.duża strata gdyż Pogoń nie ma drugiego przyzwoitego napastnika. Pogoń ma najlepszego polskiego bramkarza w lidze, solidną defensywę, mocną pomoc(która została jeszcze wzmocniona Murawskim). Podbeskidzie nie ma żadnego solidnego napastnika a dziś nie zagra(znowu Deja, który miał w sumie prawie 10 goli i asyst). Myślę,że Podbeskidzie znowu pokaże pazur i dużo walki. Pogoń może mieć problem z zastąpieniem Robaka i dlatego typuję małą liczbę bramek.
Bardzo ładne kursy na under. Benfica musi rozkładać siły na wszystkie(tak :Europa League, Liga Portugalska, League cup i Puchar Portugalii)rozgrywki. 4 dni temu grali ciężki mecz z mocnym kadrowo i menadżersko Paokiem(z H.Stevensem który wygrał poprzednika Ligi europy). Benfica wygrała 1:0 ale na murawie zostawiła wiele sił i za 3 dni musi ich jeszcze zachować, bo Paok jako jedna z nielicznych greckich drużyn potrafi grać na wyjazdach(wygrali choćby na Tottenhamie). Vitoria nie będzie łatwym przeciwnikiem tym bardziej, że potrafi grać z Benficą i kosztem jej zdobyła sensacyjnie Puchar Portugalii w tamtym sezonie. A Przecież Benfica w tamtym sezonie była bardzo mocna (finał Ligi Europy i walka na równi z Chelsea, mistrzostwo przegrane w nieprawdopodobnych okolicznach). Do tego Benfica straciła niedawno jednego z najlepszych graczy(Matica). Vitoria nie strzela ale i nie traci dużo goli i prawdopodobnie nie strzeli na stadionie Światła. Benfica ma najlepszą defensywę w lidze.
Hull jest dzisiaj wg mnie zdecydowanym faworytem meczu. Hull City w przypadku wygranej awansuje do 1/4 Pucharu Anglii, najstarszych rozgrywek na świecie, a co do tego po cichu liczy na znacznie więcej. Z Pucharu Anglii pożegnało się już parę wielkich faworytów i przy dobrym losowaniu, formie i szczęście powtórka z Wigan czy Birmingham jest możliwa. Te ww zespoły nie tylko awansowały nie tak dawno do finału ale i wygrały z faworyzowanymi: City i Arsenalem. Hull ma mocny skład po pozyskaniu zimą 2 nowych zawodników za prawie 14 mln (razem). Nowe nabytki zaczęły się już spłacać(poprawa gry i 7 pkt w 4 ostatnich meczach z trudnymi rywalami) Oczywiście, że kiedy wychodzisz na boisko chcesz awansować do kolejnej rundy zwłaszcza, kiedy masz w perspektywie ćwierćfinał. Najważniejsza jest liga, ale szansa zagrania na Wembley byłaby niesamowita. Jest to jedna z tych rzeczy, na które piłkarz pracuje całe życie – powiedział defensor HUll Bruce. Brighton gra poziom niżej , a na wyjeżdzie ma przeciętny bilans(555).1
Zawisza zremisowała z Lechią w Gdańsku 1:1, wtedy jednak to Lechia było faworytem tego meczu, teraz jest nim zdecydowanie Zawisza. Jedynym problemem mogą być relacje z kibicami, które dalekie są od poprawności. Fani zespołu byli obrażani w Krakowie przez własnych fanów, na szczęście prawdopodobnie dziś ich zabraknie, choć z drugiej strony zabraknie też żywiołowego dopingu. Sięgając pamięcią wstecz pamiętam jednak jak bez fanów(zakaz) Zawisza rozbiła Piasta 6:0 więc nie powinno być źle. Lechia przegrała u siebie z Pogonią 2:3 tracąc ostatniego gola w 91 minucie i grając.. z przewagą jednego zawodnika. Z bardzo dobrej strony pokazał się Tuszyński, który strzelił 2 gole. Dziś w Lechii powinien zadebiutować obrońca Leković. W Zawiszy nie zagra z ważnych graczy tylko Goulon, chory był Lewczuk. Zawisza jest w lepszej formie, gra u siebie i ma mocniejszy skład. Powinna wygrać dziś. Lechia nie gra ostatnio najlepiej.
Widzew przystąpi do tego meczu poważnie osłabiony, nie wystąpią podstawowi jesienią Amo Perez, Okachi i 3 zawieszonych zawodników, którzy grali z Podbeskidziem, największą stratą bedzie brak najlepszego snajpera gospodarzy Visnakovsa, który strzelił do tej pory 8 goli, a w sparingu 2 razy pokonał warszawską Legię. Widzew stworzył sobie w Bielsku Białej bardzo mało okazji strzeleckich i zasłużenie zakończył mecz bez strzelonego gola, podobnie jak Piast, który w meczu z Wisłą stworzył 1, góra dwie dobre sytuacje. Piast ma problemy ze strzelaniem goli odkąd sprzedali najlepszego strzelca Robaka(który ma już 15 goli i zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji na najlepszego strzelca. Widzew musi wygrać ten mecz, a to nie ułatwi gry i stwarzania sobie sytuacji(presja). Widzew przegrał pierwszy mecz o punkty bo nie wytrzymał presji, teraz może być ona jeszcze większa bo liczba meczów maleje, a do tego nałożą ją fani gospodarzy. Piast w 2 ostatnich wyjazdach nie strzelił gola, w sparingach też strzelał dość mało bramek Rabiola na razie (następca Robaka) bardzo rozczarowuje i nie powinien być zagrożeniem i tym razem.
Chelsea może pochwalić się bardzo dobrym bilansem na własnym boisku, wygrała tutaj 11 z 13 meczów. Tylko 2 razy u siebie nie strzelała minimum 2 bramek. Everton w ostatnim czasie ma problem ze strzelaniem bramek szczególnie na wyjeździe. w ostatnich 2 meczach strzelił 0 goli i stworzył mało sytuacji bramkowych, a przecież Tottenham i Liverpool są zespołami słabszymi od Chelsea. Chelsea uwielbia grać z silnymi drużynami a za taką uchodzi Everton. Everton dziś zagra bez paru istotnych graczy, z czego największym zmartwieniem będzie brak najlepszego strzelca Lukaku. Chelsea zagra ponownie z Terrym który jest jak skała. odpocznie zapewne Oscar, który ostatnio jest przemęczony, nie zagra również Ivanović. Chelsea przygotowuje się do meczu LM i nie może pozwolić sobie na złe humory przed meczem w lM, tym bardziej,ze City przy wygraniu zaległego meczu będzie miał tyle samo punktów. Everton nie wygrał z Chelsea 19 ostatnich spotkań, przegra dziś minimum 2 bramkami.






