St. Pauli może liczyć na liczny i bardzo głośny doping swoich fanów. Do tej pory piłkarze nie dostosowali się do niego i wygrali ledwie 3 z 6 domowych spotkań. Mają jednak wciąż tylko 3pkt straty do miejsca dającego bezpośredni awans i zagrają z jedną z najslabszych drużyn ligi. Goście przegrali na domiar złego(dla nich) 4 z 5 wyjazdowych spotkań i strzelili w nich tylko 3 gole. St. Pauli do meczu przystępuje w świetnych humorach po pokonaniu b.silnego G. Furth 4:2 i to w jaskini lwa. 4 gole strzelić tak silnej domowej drużynie to spory wyczyn i St. Pauli powinno wykorzystać ten fakt i potwierdzić znowu swoją formę. Gospodarze w przeszłości grali już z Sandhausen i wygrali 2:1. Wygrają po raz kolejny. Sandhausen w 2 ostatnich meczach nie strzeliło gola, w ogóle zwycięstwa i strzelania bramek przychodzi im z dużym truden. St. Pauli to czołowa drużyna ligi, ze sporym budźetem i dużymi aspiracjami.
Widzew jest 5-6 ekipą ligi biorąc pod uwagę jedynie mecze domowe. Musi punktować bezwzględnie u siebie, bo na wyjeździe nie wygrał już od 15-16 spotkań. Cracovia ma obecnie b.dobry okres,wygrała 2 ostatnie mecze i 2 ostatnie wyjazdy. Złą wiadomością dla gości jest brak b.dobrego pomocnika Budzińskiego(rządzi tej jesieni w Cracovii) i podstawowego Bernhardta. Cracovia wygrała w ostatnim meczu z Podbeskidziem 4:2, ale miała swój dzień, wchodziło jej b.wiele ze strzałów, a w zespole gości grał "ręcznik" Rybansky. Dziś Widzew wystawi znacznie lepszego bramkarza niż "ręcznik" czyli Mielcarza, który wg rankingów był 3-cim najlepszym bramkarzem jeśli chodzi o oceny w tamtym sezonie. Widzew wygrał ostatnio u siebie aż 4;1 z Lechią i to pokazuje,że z Cracovią jest w stanie i powinien ugrać ten jeden pkt. Cracovia powinna spodziewać się trudnych warunków, a i ostatni h2h to zapowiada, w tym roku w sparingu przed ligą górą był Widzew.
Genk jest liderem w mocnej lidze belgijskiej, która ma generację świetnych piłkarzy, całą masę talentów. Genk ma do tego spore doświadczenie pucharowe, bo nie tylko regularnie gra w fazie grupowej ligi Europy, to zdarza mu się także wychodzić z grupy. Rapid nie jest w dobrej formie. zremisował 3 ostatnie mecze, do tego ich kluczowy napastnik nie zagra dziś, a 2 innych kluczowych graczy jest bez formy. Genk jest faworytem wg bukmacherów i kursy na niego poleciały z 1.8 na 1.65, ale trudno się dziwić gdy nie przegrał od 12 spotkań we wszystkich rozgrywkach, wygral 5 ostatnich meczów, a do tego pokonał na wyjeździe wcześniej w 1-szej kolejce naszpikowaną gwiazdami drużynę Dynama Kijów, która w ostatniej kolejce pokonała u siebie inny zespół z Ukrainy aż 9:1! Genk ma wszystko by dziś wygrać, własny stadion,kibiców, doświadczenie, formę, komfort psychiczny(mają komplet 6 pkt) Wygrają pewnie 2:0 albo 2:1
Legia jest pod dużą presją, porażka praktycznie zamyka im drogę do wyjścia z grupy.Jak dobrze wiemy, Legia nie potrafi grać w tym sezonie pod presją, męczyła się nawet z TNS z Walii, Tromso przeszła po 2 remisach, ze rumuńskim zespołem Steaua Bukarest była gorsza mimo 2 remisów. Trabzon w lidze Europy jest w b.dobrej dyspozycji. Wygrali na Cyprze z Apollonem, z którym Legia przegrała u siebie 0:1, zremisowali z Lazio tracąc 2 gole w samej końcówce. Teraz zagrają u siebie i powinni wykorzystać atut własnego boiska. Sytuacja kadrowa Legii nie jest dobra, zabraknie praktycznie 2 najważniejszych zawodników( Kuciak i Radović), a Kosecki jest po kontuzji i może nie być w najwyższe formie i może brakować mu rytmu meczowego. Trabzon ma dużo większe doświadczenie w pucharach w ostatnich latach jako drużyna, rywalizuje na co dzień z Galatą, Fenerbahce, Beskitasem, ma zawodników o wielkich jak na Turcję nazwiskach jak Zokora, Henrique, Bosingwa itp. Skaba tylko w jednym meczu pod nieobecność Kuciaka nie stracił gola.
Real gra ostatni mecz przed Gran Derbi i to powinna być dodatkowa motywacja, by do meczu z Barceloną przystąpić w dobrych nastrojach. Real po 2 meczach w Lidze Mistrzów ma komplet 6 punktów i aż 10 bramek strzelonych, sam Ronaldo w 2 meczach strzelił już 5 goli czyli 40proc całego dorobku swojego z poprzedniego sezonu! Real ma masę gwiazd światowego formatu i atut własnego boiska, do tego w europejskich pucharach w ostatnich latach(1/2 LM) zwojował więcej niż Juventus, który gładko przegrał w fazie pucharowej 2 mecze z Bayernem, Carlo Ancellotti ma również większe doświadczenie niż Conte, jest jedynym czynnym trenerem, który 3 razy był w finale LM. Myślę,że Real wygra, a Juventus nie otrząsnał się jeszcze z dotkliwej porażki z Fiorentiną, gdzie goście prowadzili po 60 minutach 2:0 by przegrać 2:4, Real jest znacznie mocniejszy niż Fiora, do tego ma Ronaldo, Bale i paru innych wyśmienitych piłkarzy, o jakich Fiorentina czy nawet Juventus może tylko pomarzyć.
Gospodarze w wyjściowej jedenastce bez 2 wybitnych snajperów Balotteliego i El Shaarawego, do tego nie zagra jednak Kaka + gospodarze mają jeszcze parę nieobecnych. W tej sytuacji nie widzę wielkich szans gospodarzy na ugranie choćby 1 pkt. Barcelona już z Messim od 1-szych minut, Neymarem, wprawdzie Kapitan Puyol po powrocie z Ossasuną dziś nie zagra od 1-szej minuty, ale i bez niego Barcelona powinna sobie spokojnie poradzić. Barca ma tak mocny i doświadczony skład, tyle opcji, świetnego trenera, najlepszego piłkarza świata, że żeby się z nią równać Milan miałby mieć i Kakę i Balotteliego i El Shaarawiego w wyjściowym składzie. Milan w Lidze Mistrzów zgromadził szczęśliwie 4 pkt, ale Celtic przed golami w ost 10 minutach miał swoje szanse, a ze zwycięstwa Ajaxu okradł ich sędzia dyktując niesłusznego karnego. Milan przegra pewnie, tym bardziej,że Barca zechce wejść dobrze w mecz z Realem, a po 2 z rzędu remisach zaczęto by pisać o lekkim kryzysie i obniżce formy. Barca nie da takiej okazji Realowi.
Jestem zdziwiony tak wielką wiarą kibiców w Porto. To nie jest to samo Porto co w tamtym sezonie, w ataku nie ma takiej jakości, a 2 pozyskani z Pacos zawodnicy nie mają doświadczenia w europejskich pucharach. Zenit jest w wielkiej formie i ma b.dużo zawodników, którzy trafili z formą(jak choćby Shirokov,Danny, Hulk). Hulk może być asem w rękawie gości, grał parę sezonów w Porto i zna doskonale wielu zawodników i ten stadion. Co więcej Zenit grał już w tym sezonie na tym stadionie(z Pacos) i mógł się z nim zapoznać i do niego przyzwyczajać. Bez takiego handicapu w przeszłości zremisował już z Porto na De Dragao 0:0 więc teraz tym bardziej może i powinien wyciągnąć remis, Zenit pewnie prowadzi w lidze rosyjskiej, strzela masę bramek, wygrywa często z handicapem i tylko do szczęścia brakuje mu wreszcie sukcesu w LM. Dziś powinien być bliżej po 90minutach do wyjścia z grupy, tym bardziej,że z Porto grać potrafi( u siebie pokonał je 3:1)
Śląsk w Zabrzu już witał się z gąską i ma teraz wielkiego kaca. Wrocławianie prowadzili 2:0, mieli kolejne sytuacje i powinni wygrać zdecydowanie nawet z handicapem, a nie zdobyli nawet punktu. Stracili 2 gole w 90-tej minucie po raz 2-gi w tym millenium. Mariusz Pawelec grał w meczu w Warszawie gdzie Śląsk prowadził 2:1 by przegrać 2:3. Myślę,że Śląsk tak szybko nie otrząśnie się z tej porazki, tym bardziej,że miała ona miejsce ledwie 3 dni temu. Jagiellonia potrafi grać na wyjeździe, w tym sezonie przegrała tylko 2 razy w tym z Lechią, która była na fali po zremisowania z Barceloną. Śląsk ma niepewną obronę i myślę,że Jagiellonia raz to wykorzysta, Śląsk również strzeli, ale nie więcej niż Jaga. Śląsk mocno rozczarowuje w tym sezonie, wygrał w lidze tylko 3 spotkania z 13-stu, męczył się w PP ze Stalową Wolą. Teraz też będzie potrzebna dogrywka, w której być może okaże się lepszy i awansuje do 1/4 finału. Jagiellonia ma szansę dzisiaj.
Porto wygrało z Vitorią 7 u siebie ostatnich spotkań i wszyskie z handicapem. Wygrało też pewnie 3:0 w Superpucharze przed tym sezonem, Myślę jednak,że w tym meczu możemy zobaczyć tylko 2 gole. Porto z Estrelą na wyjeździe straciło 2 gole, ale wcześniej miało 4 mecze bez straty gola, a w ogóle bardzo rzadko traci na swoim domowym pięknym stadionie. Poza tym Porto nie ma już takiej siły rażenia jaką miało w tamtym sezonie, odszedł bardzo istotny zawodnik środka pomocy Moutinho do Zenitu i Hulk bramkstrzelny napastni. Pozyskali nowych zawodników, ale potrzebują oni czasu i nie prezentują jeszcze takiej klasy jak ci co odeszli. Porto ma patent na Guimares i pewnie dzisiaj znowu da on o sobie znać, ale oczekuję w mecz 1-2 bramki i zwycięstwa gospadrzy 1:0 albo 2:0. Vitoria do tej pory w wyjazdowych spotkaniach traciła max jedna bramkę. Porto może trochę oszczędzać siły na bardzo ważne domowe starcie w Lidze Mistrzów jakie czeka ich w najbliższym tygodniu.
Obie drużyny w 4 ostatnich meczach pomiędzy sobą 2 krotnie podzieliły się remisami.Augbsurg poza dotkliwą porażką z Borussią u siebie 0:4( niezasłużona,do stanu 0:1 czy 0:2 Augsburg był niewiele gorszą drużyną) nie przegrał u siebie w 6 domowych meczach.Co więcej z 6 meczów u siebie aż 5 rozstrzygnął na swoją korzyść. Borussia przegrała jak na razie wszystkie 3 wyjazdy ale mierzyła się z potęznym Bayernem Monachium, innym uczestnikiem Ligi Mistrzów Bayerem Leverkusen i średniakiem Hoffenheim. Myślę,że obie drużyny mogą podzielić się remisem, Borussia jest mocna personalnie i powinna zacząć punktować na wyjazdach, ma w składzie wiele uznanych nazwisk jak Nortveid, Arango, Luk de Jong, Der stagen.. Augsburg to solidny rzemiślnicy i nic więcej.Wsparci zostali ostatnio wielkim polskich talentem Arkadiuszem Milikiem. Augsburg w poprzednim sezonie był stanie urwać punkty Borussi Dortmund więc tym bardziej może nie przegrać z Borussią, która ma aspiracje na Ligę Mistrzów w przyszłym sezonie.





