Atletico to na pewno nie jest maszynka do zdobywania goli i grania efektownego. Tutaj przede wszystkim liczy się efektywność i wygranie chociażby 1:0. Atleti w lidze w 6 spotkaniach wygrali 3 razy i 3 zremisowali. Strzelili 12 bramek, a stracili tylko 2. Trzeba jednak powiedzieć, że 9 bramek strzelili w 2 spotkaniach. U siebie wygrali 2 spotkania i jedno zremisowali. Jeżeli chodzi o Ligę Mistrzów, to pierwsze spotkanie wygrali 1:0 na wyjeździe z PSV. Patrząc na fazę pucharową w poprzednim sezonie CL, to w żadnym spotkaniu nie padło powyżej 2,5 bramki. Patrząc na ich dzisiejszych rywali, to jak na razie widać wyraźną grę po przejęciu drużyny przez Carlo Ancelottiego. Drużyna już nie wymienia miliona podań na własnej połowie i do łask wrócił Franck Ribery, który wrócił do swojej dawnej formy. W lidze mają komplet 5 zwycięstw z bilansem bramkowym 15:1. Jak na razie rozegrali 2 wyjazdowe mecze w których strzelili 3 bramki, nie tracąc żadnej. Jeżeli chodzi o Ligę Mistrzów, to w pierwszym spotkaniu zabawili się u siebie z FK Rostov wygrywając 5:0. Bayern na pewno nie zagra tutaj otwartej piłki, będzie się nastawiał na 1,2 bramki, a i nie chce mi się wierzyć, że gospodarze ruszą od 1 minuty na Niemców
Przed Portugalczykami jest najłatwiejsze zadanie w swojej grupie Ligi Mistrzów - pokonać rozbitą Legię, która gra bardzo słabo i na każdej płaszczyźnie jest gorszym klubem. Sporting przegrał pierwsze spotkanie w Madrycie z Realem wypuszczając zwycięstwo w końcówce meczu. Problemem mogłoby być odejście Slimaniego i Joao Mario, jednak przyjście Basa Dosta okazało się strzałem w dziesiątkę i Holender strzela sporo bramek. W lidze im dobrze, bo w 6 spotkaniach wygrali 5 razy i 1 przegrali, ale była to bolesna porażka bo 1:3 z Rio Ave. Strzelili aż 13 bramek, a stracili 6. Jeżeli chodzi o Legię, to nowy trener Jacek Magiera ma bardzo ciężkie zadanie, bo dostał zespół rozbity, ze słabymi transferami letnimi, bo z zaciągu Hasiego może tylko Moulin się trochę sprawdza, a na razie reszta transferów zawodzi. W lidze jest fatalnie, bo 14 miejsce jest tragiczne i nie wygrali żadnego z ostatnich 3 spotkań. W 10 spotkaniach zgromadzili tylko 10 punktów strzelając tylko 10 bramek. W pierwszym meczu Ligi Mistrzów zagrali fatalnie przegrywając u siebie 6:0 z BVB. Uważam, że dziś nie będzie łatwo i może Legia strzeli bramkę, ale stawiam na 3,4 bramki gospodarzy
Dziwią mnie tak wysokie kursy na "Lester" z prostego powodu - Porto jest bardzo przeciętną drużyną, a dziś piłkarze Claudio Ranieriego przystępują do tego meczu bez większych osłabień. Być może gospodarze nie są tą samą drużyną, ale jednak jeżeli ktoś mówił, że będą o wiele gorsi, to wiemy, że się mylili, bo w 6 spotkaniach wygrali 2 razy, 1 zremisowali i przegrali 3 razy. Strzelili 8 bramek, a stracili 11, choć grali już z takimi drużynami jak Manchester United, Liverpool czy Arsenal i w tych 3 meczach stracili 8 bramek. Na King Power Stadium rozegrali 3 spotkania z których wygrali 2 i jedno zremisowali. Patrząc na debiutancki mecz w Lidze Mistrzów, to debiut okazał się bardzo dobry, bo wygrali na wyjeździe 3:0 z Clubem Brugge. Z klubu odszedł N'Golo Kante, ale zostali Mahrez, Vardy czy Drinkwater, także nadal jest to ciekawa drużyna. Jeżeli chodzi o gości, to zespół przed sezonem przejął były szkoleniowiec Valencii Nuno Espirito Santo i jak na razie współpraca przebiega nieźle, bo w 6 spotkaniach wygrali 4 razy, 1 zremisowali i 1 przegrali. Jak na razie zderzyli się z jednym mocnym przeciwnikiem, ze Sportingiem i przegrali 2:1. W Porto nie ma już jakichś wielkich piłkarzy, choć w tym sezonie bardzo dobrze gra młody Andre Silva, który strzelił już 4 gole. Mimo wszystko, stawiam na wygraną gospodarzy, którzy są lepsza drużyną
Przede wszystkim, wielką szansą dla gospodarzy jest właśnie te spotkanie, bo goście ostatnio grają fatalnie i grają bez Mechele czy Liora Refaelova. O ile zdarzało się, że Kopenhaga lubiła zremisować, czy przegrać ze słabeuszem w lidze, to teraz się to zmieniło. Stale Solbakken chyba wreszcie dotarł do swoich piłkarzy, bo wreszcie osiągnął coś znaczącego i kto wie, czy nie powtórzy swojego sukcesu sprzed paru sezonów, gdy awansowali z fazy grupowej. Jak na razie w duńskiej Superlidze, to po 11 kolejkach mają 7 zwycięstw i 4 remisy nie notując żadnej porażki. Strzelili 25 bramek, a stracili 6. Obecnie mają serię 20 meczów bez porażki na wszystkich frontach! W pierwszym spotkaniu zremisowali na wyjeździe z FC Porto 1:1. Jeżeli chodzi o Club Brugge, to zawodzą. W 8 spotkaniach Jupiler League zdobyli tylko 13 punktów. Strzelili 12 bramek, a stracili 8. W ostatnich 2 spotkaniach ligowych wreszcie wygrali strzelając rywalom 6 bramek. Pierwszy mecz Ligi Mistrzów to było jednak zderzenie ze ścianą i to niezbyt twardą, bo średnie obecnie Leicester spokojnie ograło w Brugii gospodarzy aż 3:0. Brugia na wyjazdach gra ostatnio średnio i gospodarze moim zdaniem powinni wygrać to spotkanie
Gospodarze nie przegrali od 5 spotkań, ale ich gra pozostawia wiele do życzenia. Brak zdecydowanego seryjnego strzelca powoduje, że piłkarze Christophe Galtiera nie strzelają zbyt wiele bramek. Jak na razie w 6 meczach strzelili tylko 7 bramek, a to jak na druzynę, która aspiruje do zajęcia miejsca dającego awans do europejskich pucharów. Bilans meczów to 2 zwycięstwa, 3 remisy i 1 porażka. Poza strzelonymi 7 bramkami, stracili 5. W meczach u siebie wygrali 2 razy, zremisowali raz nie przegrywając żadnego spotkania. W 3 spotkaniach strzelili 4 gole, a stracili tylko 1. W ostatnim domowym spotkaniu wygrali dopiero po 90 min po bramce z rzutu karnego. Jeżeli chodzi o ich rywali, to Lille zdecydowanie zawodzi. Trener Frederic Antoinetti jest na cenzurowanym, bo w poprzednich klubach robił dobrą robotę, a w tak dobrej drużynie jak Lille nie radzi sobie. Na razie zajmują ostatnie miejsce w tabeli z 4 punktami. Wygrali 1 spotkanie, 1 zremisowali i przegrali 4-krotnie. Strzelili 6 bramek, a stracili 11. Kadrowo nie jest to drużyna tak słaba, by zajmować tak słabe miejsce, bo w klubie są tacy piłkarze jak Eder, Enyeama, czy Amalfitano. Lille tylko raz zremisowało na wyjeździe w 3 spotkaniach. To na pewno będzie wyrównane spotkanie w którym moim zdaniem nie zobaczymy zbyt wielu bramek, ale sądzę, że to gospodarze są mocniejsi i wygrają to spotkanie
Braga z pewnością jest faworytem tego spotkania. To o wiele mocniejsza ekipa, z lepszą dyspozycją w ostatnich sezonach, chociaż Setubal stał się całkiem niezłą ekipą. Jak na razie gospodarze po 5 kolejkach mają na swoim koncie 10 punktów. Wygrali 3 spotkania, 1 zremisowali i 1 przegrali, chociaż w tym sezonie grali już z naprawdę ciekawymi i dobrymi zespołami jak Benfica, Guimaraes, Estoril i Rio Ave. W poprzednim tygodniu ulegli na Estadio da Luz Benfice 3:1, chociaż Braga to ekipa własnego boiska. Patrząc jednak na bilans bramkowy to widzimy go w postaci 9:5. W poprzednim sezonie w 17 meczach u siebie wygrali 11 razy, przegrywając 2 razy. Jak dotychczas w 2 spotkaniach u siebie zdobyli 4 punkty strzelając rywalom 4 gole i tracąc jednego. Jeżeli chodzi o Setubal, to jak na razie idzie im nieźle, bo po 5 meczach mają na koncie 8 punktów. Wygrali 2 mecze, 2 zremisowali i przegrali raz. Strzelili tylko 6 bramek, a stracili 5. Na razie rozegrali 2 wyjazdowe mecze i obydwa zremisowali. Braga wydaje się być mocniejszą drużyną, jedyną niewiadomą jest podejście gospodarzy, bo w czwartek będą rozgrywać mecz Ligi Europy, ale stawiam jednak na wygraną gospodarzy
Drużyna Palermo na pewno nie jest uosobieniem stabilności. Częste zmiany trenerów powodują, że często wyniki są bardzo słabe i kręcą się w dolnych rejonach Serie A lub spadają i awansują. Jak na razie po 5 spotkaniach mają tylko 5 punktów. Wygrali jedno, ostatnie spotkanie na wyjeździe z Atalantą 1:0, zremisowali 2 razy i przegrali 2-krotnie. Jakby nie patrzeć to mają serię 2 meczów bez porażki, w których zgromadzili 4 punkty. Strzelili tylko 3 bramki, a stracili 6. Lista kontuzjowanych jest może nie najdłuższa, lecz z pewnością brak Rajkovicia czy Trajkovskiego może być widoczny. Jeżeli chodzi o Juventus to przed sezonem odeszli Pogba i Morata, a to były 2 ważne żądła "Starej Damy". Nowy transfer Gonzalo Higuain pomimo swojej nadwagi strzelił już 4 gole z 11, które zdobył Juventus w lidze. Jak na razie po 5 spotkaniach mają 12 punktów - wygrali 4 razy i przegrali raz - na wyjeździe z Interem 2:1. Juve poza 11 strzelonymi straciło 4 gole. Ten mecz na pewno nie będzie dla nich łatwy, a w dodatku w środku tygodnia będzie mecz Ligi Mistrzów i to będzie języczkiem uwagi. W poprzednim sezonie Juventus wygrał na Sycylii 3:0 i dziś liczę na podobne rozstrzygnięcie
Wisła w ostatnią sobotę przełamała się i po bramce Małeckiego w 90 min wygrała u siebie z Piastem Gliwice 1:0, lecz trzeba powiedzieć, że Wisła ostatnimi czasy nie prezentuje się najlepiej i przerwała serię 7 porażek z rzędu. Problemem gospodarzy jest brak skutecznego napastnika, bo Paweł Brożek jest w fatalnej dyspozycji. Krakowianie nadal zamykają tabelę z 6 punktami na koncie. Wygrali 2 spotkania i przegrali 7. Strzelili 8 bramek, a stracili 19. Jeżeli chodzi o Legię, to ich największym wzmocnieniem jest odejście Besnika Hasiego. Dziś drużynę poprowadzi Aleksandar Vuković, który sporo czasu spędził na Ł3 i zna doskonale klimat Warszawy i na pewno piłkarze przy nim poczują się pewniej, aniżeli przy Albańczyku, który publicznie krytykował swoich piłkarzy. Wydaje się, że piłkarze nie chcieli umierać za poprzedniego trenera i od dziś mają "czystą kartę". Jak na razie Legia w lidze gra fatalnie, bo w 9 spotkaniach zgromadzili 9 punktów. Wygrala 2 spotkania, 3 zremisowała i przegrała 4. Strzeliła tylko 10 bramek, a straciła 12. Porównując Wisłę i Legię to nie ma wątpliwości, która drużyna jest mocniejsza, a i ostatnia historia pokazuje która drużyna gra lepiej i dlatego stawiam na gości
Borussia Dortmund w sezon wchodziła powoli, najpierw przegrywając w Superpucharze Niemiec z Bayernem, a poźniej wygrywając w bardzo nieprzekonującym stylu z Mainz 2:1. Ostatnimi czasy jednak BVB wrzucił wysoki bieg, demolując Legię 6:0, Darmstadt 6:0 i Wolfsburg 5:1 w meczu wyjazdowym. Jak na razie po 4 kolejkach mają na swoim koncie 9 pkt. Strzelili 13 bramek, a stracili 3 bramki. W bardzo dobrej formie jest Aubameyang, który ostatnio strzela gola za golem. W ostatnim spotkaniu ze składu wypadł Marc Bartra, który od początku sezonu zastępował Matsa Hummelsa, który odszedł do Bayernu Monachium. Jeżeli chodzi o gości, to jak na razie mają na swoim koncie 6 punktów po 2 zwycięstwach i 2 porażkach. Strzelili 5 bramek, a stracili 6. Jak na razie w 2 meczach wyjazdowych przegrali 2 razy: odpowiednio 2:1 z Herthą i 3:0 z Koeln, a to nie są zbyt mocne drużyny. Trzeba wziąć pod uwagę, że gospodarze w środku tygodnia będą rozgrywać spotkanie w ramach Ligi Mistrzów, ale jednak pomimo tego stawiam na wysoką wygraną gospodarzy, choć wydaje mi się, że goście mogą wykorzystać lekkie rozprężenie i strzelić chociaż jedną bramkę BVB, w którym dziś od 1 minuty wystąpią m.in. Ginter czy Mor
Tottenham na pewno sprawił niemiłą niespodziankę swoim kibicom w Lidze Mistrzów, przegrywając 2:1 u siebie z Monaco, choć to spotkanie było rozgrywane na Wembley. Gospodarze w lidze na razie po 4 kolejkach mają na swoim koncie 8 punków. Wygrali 2 spotkania i zremisowali nie przegrywając żadnego spotkania. Strzelili 7 bramek, a stracili tylko 2. Dziś w ekipie "Kogutów" nie zagrają Rose i Dembele. Jednak patrząc na tabelę i możliwości to klubu, to gospodarze są zdecydowanym faworytem, są o parę pozycji wyżej niż Sunderland, który zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli z tylko 1 punktem na koncie. Zremisowali mecz z Southampton i przegrali 3 pozostałe mecze w tym ostatnie boleśnie u siebie 3:0 z Evertonem. Czarne chmury wiszą nad Davidem Moyesem. W dodatku ławka nieobecnych się powiększyła, bo Vito Mannone doznał kontuzji. W dodatku nie będzie Cattermole'a, Piennara, Larssona czy Boriniego. Goście nie mają wielu argumentów z przodu, bo jedyną instancją w ataku jest Jermain Defoe. Sunderland nie strzelił w tym sezonie więcej niż 1 bramkę na mecz. Gospodarze są zdecydowanie lepszą ekipą i stawiam na to, że wygrają to spotkanie strzelając 2,3 bramki, a goście są w stanie ukłuć







