bardzo ciekawy mecz zapowiada się w niedzielne popołudnie, we Frankfurcie gdzie tamtejszy Eintracht podejmie SC Freiburg. Gospodarze według mnie są zdecydowanym faworytem do zwycięstwa. Eintracht na swoim koncie po pięciu spotkaniach ma aż 13 punktów i zajmując drugie miejsce w tabeli jest rewelacja tegorocznych rozgrywek niemieckiej Bundesligi. O sile gospodarzy na ich własnym boisku przekonali się do tej pory takie drużyny jak: HSV (3:2), czy Bayer Leverkusen (2:1). Również mistrz z Dortmundu nie zdołał pokonać Eintrachtu na wyjeździe. Mimo prowadzenia BVB 0:2, gospodarze zdołali wyrównać stan meczu na 3:3. Dużo gorzej "na papierze" wygląda Freiburg, który w pięciu spotkaniach zdobył zaledwie 5 punków. W ostatnim spotkaniu uległ przed własną publiką Werderowi Brema 1:2, mimo prowadzenia od 36 minuty. W tym sezonie, goście na wyjazdach jeszcze nie wygrali, zaliczając remis w Dusseldorfie, 0:0 oraz porażkę 0:2 w Leverkusen. Do tej pory oba zespoły we Frankfurcie mierzyły się ze sobą siedem razy i w tej statystyce również prowadzi Eintracht, który wygrał pięć razy. W pozostałych wypadkach po jednym razie padł remis oraz zwyciężyli goście. Bilans bramkowy tych spotkań wynosi 14 do 4 na korzyść gospodarzy. "Jedynka" według mnie to jeden z pewniejszych typów, a i kurs bardzo zachęcający.
W ostatni dzień września zostanie rozegrane hitowe spotkanie w rosyjskiej Premier Lidze. W derbach Moskwy zmierzy się bowiem CSKA z Dynamem. faworytami są gospodarze, którzy według mnie są murowanym kandydatem do wygrania tego spotkania. CSKA do tej pory na dziewięć spotkań zaliczyli aż siedem zwycięstw i tylko dwie porażki. Trudno oceniać tu bilans spotkań domowych i wyjazdowych, ponieważ obie drużyny zagrają u siebie... CSKA przed własną publiką do tej pory wygrali cztery spotkania (2:0 Ałania Władykaukaz, 3:0 Samara, 1:0 Anżi Machaczkała, 1:0 FK Rostov) i tylko raz ponieśli porażkę (1:3 Zenit St. Petersburg). CSKA nie uczestnicząc w europejskich pucharach może bezpiecznie skupić się na lidze, którą zainaugurowali wyśmienicie i jak widać, nadal nie zwalniają tempa. Nieco inaczej wygląda sytuacja "gości", którzy kosztem udziału na europejskich arenach, bardzo słabo rozpoczęło sezon. Obecnie na swoim koncie po 9 meczach mają zaledwie 6 punktów i zajmują 14, barażowe miejsce w lidze z dorobkiem 2 zwycięstw i 7 porażek. Sytuacja Dynama jest w pełni, negatywnym odzwierciedleniem sytuacji, w jakiej znajdują sie jego dzisiejsi rywale. Dynamo bowiem na wyjazdach zaliczyło tylko 1 zwycięstwo (2:3 Lokomotiw) oraz 4 porażki (FK Rostov 1:0 , Rubin Kazań 2:0, Zenit St. Petersburg 2:0, Wołga Nowogród 1:0)... nawet jeśli pójdziemy tropem stadionu i pod uwagę weźmiemy domowe spotkania gości, to i tak nie wygląda to najlepiej: 1 zwycięstwo (3:2 Amkar Perm) oraz 3 porażki (1:2 Kubań, 1:2 Terek Grozny, 0:4 Spartak Moskwa). Trudno o dobrą dyspozycję wymęczonego Dynama, który w porównaniu z CSKA wypada naprawdę blado. Mimo tak optycznej przewagi, "jedynki" nie odzwierciedlają spotkania bezpośrednio (z trzech ostatnich sezonów), w których czterokrotnie padał remis i dwukrotnie lepsze okazywało się być Dynamo. Dziś nastąpi przełamanie i CSKA zbierając komplet punktów, umocni się na pozycji lidera.
W jednym ze spotkań szóstej kolejki Primiera Division postanowiłem wytypować zwycięstwo gospodarzy. Mowa tu o meczu pomiędzy Malagą i Betisem. Faworytami są gospodarze, którzy w tabeli znajdują się na czwartym miejscu, mając na swoim koncie 11 punktów (3 zwycięstwa i 2 remisy). Przed własną publiką gospodarze w tym sezonie wygrali z Levante 3:1 oraz zremisowali 1:1 z Mallorcą. Malaga jest "w gazie" o czym mógł przekonać się Zenit St. Petersburg w ramach I kolejki, fazy grupowej Ligi Mistrzów, przegrywając w Hiszpanii, 0:3. Dla gospodarzy będzie to też próba generalna przed środowym spotkaniem wyjazdowym w Brukseli, gdzie zmierzą się z Anderlechtem w ramach Ligi Mistrzów. Goście na swoim koncie mają 3 zwycięstwa i 2... porażki. Na wyjazdach zawodnicy z Sewilli wygrali dwa z dwóch meczy: Valladolid, 0:2 oraz Athletic Bilbao, 3:5. W ostatnim ligowym spotkaniu Malaga zremisowała na wyjeździe z Ath. Bilbao 0:0, zaś Betis w przełożonym spotkaniu Atleticiem Madryt przegrał na własnym stadionie 2:4, mimo początkowego prowadzenia 1:0, czy 2:1. W Maladze oba zespoły grały do tej pory ze sobą osiem razy, z czego trzykrotnie lepsi okazali się gospodarze, dwukrotnie padł remis i trzy razy wygrywali goście. Według mnie to spotkanie wygrają gospodarze, którzy będą mieli okazje do sprawdzenia założeń taktycznych i przygotowania się do spotkania z Anderlechtem. Betis jest za słaba drużyną, żeby mógł konkurować z zespołami, z pucharowym ambicjami.
Spotkanie GKSu Bełchatów i kieleckiej Korony zapowiada się na jedno z najnudniejszych w tej kolejce. Obie drużyny nie prezentują w obecnym sezonie dobrego poziomu, a i ich wyniki nie zachęcają kibiców. W lepszej sytuacji są goście, którzy po trzech porażkach z rzędu zaliczyli wyjazdowy remis 1:1 w Chorzowie oraz zwycięstwo w Kielcach z Podbeskidziem, 2:1. W grze "żółto-czerwonych" widać było duży postęp i być może jest to spowodowane powrotem na boisko Maćka Korzyma. W międzyczasie Korona uległa po dogrywce, Ruchowi w Chorzowie, odpadając tym samym z 1/8 finału Pucharu Polski. Gospodarze w dość... no właśnie, trudno powiedzieć w jakich nastrojach mogą być Bełchatowianie, którzy na swoim koncie wciąż mają same porażki... ostatnią zaliczyli we Wrocławiu, ulegając Śląskowi 1:2. Z WKSem zmierzyli się również w 1/8 finału Pucharu Polski... i również przegrali to starcie, tym razem 0:3. Korona w obecnym sezonie na wyjazdach prócz remisu w Chorzowie zaliczyła dwie porażki (Legia Warszawa 4:0, Śląsk Wrocław 2:0). Trener Ojrzyński będzie mógł skorzystać z niemal optymalnego składu, zabraknie bowiem Kamila Kuzery, która złamał nogę, Aco Vukovicia, który wciąż dochodzi po urazie uda oraz przechodzącego rehabilitację, Szekelyego. Gospodarze zaliczając tyle wpadek, w tym na własnym boisku z poznańskim Lechem, 0:1 oraz warszawską Legią 0:2 stracił trenera i do meczu z Koroną, brunatnych przygotowywać będzie dotychczasowy asystent. Tak rozbita drużyna z pewnością będzie miała problemy z zarówno obroną jak i atakiem. W tym wietrzę szansę dla gości, którzy już w zeszłym sezonie pokonali w Bełchatowie, gospodarzy 2:0. W ogólnym rozrachunku dziewięciu bezpośrednich spotkań między tymi drużynami, rozgrywanymi w "brunatnej stolicy", gospodarze wygrywali pięć razy przy jednym remisie i trzem zwycięstwom gości. Mój typ na "dwójkę" jest więc chyba wystarczająco jasny, jednak dla pewności gram opcję DNB.
Typ na remis w tym spotkaniu większość osób może uznać za złudny i żartobliwy... jednak nic w tym dziwnego. Zenit ostatnio zaliczył zdecydowany spadek formy. Po czterech zwycięstwach z rzędu na początku sezonu pozostały już tylko wspomnienia. Obecnie gospodarze znajdują się na piątym miejscu w tabeli z dorobkiem 17 punktów w 9 meczach. W Sankt Petersburgu, co prawda nie zremisowali ale jednak punkty stracili. Ogólny bilans Zenita u siebie wynosi trzy zwycięstwa (5:0 Spartak Moskwa, 2:0 Dynamo Moskwa oraz 2:0 Amkar Perm) oraz dwie porażki (1:2 Rubin Kazań, 0:2 Terek Grozny). Co ciekawe mecze z Rubinem i Terekiem były dwoma ostatnimi, rozgrywanymi przez Zenit na własnym stadionie. W ostatnim spotkaniu gospodarze uratowali remis 2:2 z 11 w tabeli Samarą... Do tego doliczyć trzeba wyjazdową porażkę w Lidze Mistrzów z Malagą 0:3. Lokomotiw początek sezonu miał zdecydowanie gorszy od swoich dzisiejszych rywali, mimo to na swoim koncie ma dwa punkty więcej i zajmuje trzecią lokatę. Na wyjazdach goście radzą sobie mimo wszystko całkiem nieźle, trzykrotnie wygrywając (0:3 Terek, 0:2 Wołga Nowogród, 2:3 Mordowia Sarańsk) oraz ponosząc jedną porażkę (Krasnodar 3:1). W ostatnim spotkaniu Lokomotiw, pokonał w Groznym rozpędzonego Tereka. Typ na remis stawiam też w oparciu o statystykę meczy bezpośrednich tych drużyn, rozgrywanych w Sankt Petersburgu. Do tej pory rozegrano ich aż szesnaście, z czego Zenit wygrał cztery (w tym ostatnie z ubiegłego sezonu 2:1). Goście tylko trzykrotnie pokonali Zenit na wyjeździe, co daje nam aż dziewięć spotkań remisowych. Dla Zenita będzie to próba generalna przed meczem w LM z AC Milanem i w spotkaniu z Lokomotiwem może nie zagrać na 100% swoich możliwości. Lokomotiw jest w formie i z pewnością będzie chciał zdobyć dziś trzy punkty, jednak brak doświadczenia i trudność grania w St. Petersburgu mogą im w tym przeszkodzić, w końcu ostatni raz Zenita na wyjeździe pokonali 8 lat temu!
Dziś siódmą kolejkę Ligue 1 zainauguruje spotkanie pomiędzy Rennes i Lille. Jasnego faworyta nie ma, bowiem obie drużyny grają dużo gorzej niż rzeczywiście ich na to stać. Rennes na swoim koncie po sześciu spotkaniach ma zaledwie 4 punkty notując po 1 zwycięstwie i remisie oraz 4 porażki. Na własnym boisku gospodarze w obecnym sezonie zwyciężyli 3:2 z Bastią oraz przegrali: 1:2 z Lorient oraz 0:1 z Lyonem. Ja zdecydowałem postawić remis, który według mnie jest bardzo możliwy. Mimo słabszej dyspozycji Lille, które po 6 meczach ma 7 punktów, nie można powiedzieć że goście przegrywali, bowiem zaliczyli po 1 zwycięstwie i porażce, przy 4 remisach. Lille na wyjazdach w obecnym sezonie zanotowali zwycięstwo z St.Etienne 2:1 oraz dwa remisy: z Nice, 2:2 oraz 1:1 z Troyes. Z pewnością obie drużyny będą szukały dziś przełamania, jednak jak to często bywa w takich przypadkach,ciężko będzie którejś z drużyn wywalczyć 3 punkty. Rennes przed własną publiką, Lille podejmowało 13 razy. Zarówno gospodarze jak i goście wygrywali po cztery razy. Podziałem punktów kończyły się pięć spotkań.
Dziś chorzowski Ruch w pierwszym spotkaniu szóstej kolejki polskiej Ekstraklasy zmierzy sie w Bielsku-Białej z tamtejszym Podbeskidziem. Moim faworytem są goście, którzy powoli zaczęli wychodzić z dołka. Po przejęciu drużyny przez Jacka Zielińskiego zanotowali w lidze remis 1:1 z Korona oraz zwycięstwo 2:1 z Zagłębiem. "Niebieskim" udało się również po dogrywce pokonać... Koronę, dzięki czemu awansowali do ćwierćfinału Pucharu Polski. Fakt, faktem na wyjazdach Chorzowianie z nowym trenerem jeszcze nie grali i wciąż wisi nad nimi bilans trzech porażek (Lech Poznań 4:0, Widzew Łódź 2:0 oraz Śląsk Wrocław 1:0). Były to jednak drużyny, które w obecnym sezonie radzą sobie dużo lepiej od dzisiejszych rywali Ruchu. Podbeskidzie po pięciu kolejkach na swoim koncie ma zaledwie dwa punkty, które zdobyło przed własną publiką remisując po 1:1 ze Śląskiem Wrocław oraz krakowską Wisłą. Według mnie goście się przełamali i w tym spotkaniu z pewnością zawalczą o trzy punkty. Ryzyko remisu jednak pozostaje, dlatego dwójka z opcją DNB jest pewniejsza. W Bielsku-Białej obie drużyny grały ze sobą do tej pory sześć razy. Gospodarze wygrali tylko 1 raz w 2003 roku, zaś goście pokonywali "górali" na ich terenie trzykrotnie, ostatni raz w ubiegłym sezonie, 2:1. W pozostałych dwóch przypadkach padł remis.
Dziś w Serie A dojdzie do starcia pomiędzy Sieną i Bologną. Forma obu drużyn dużo odbiega, od ich najlepszej co widać po wynikach. Gospodarze w czterech spotkaniach zebrali zaledwie pięć punktów (1 zwycięstwo, 2 remisy i 1 porażka), jednak po odjęciu przez Włoski Związek Piłki Nożnej sześciu oczek, na koncie outsidera widnieje "-1". Na własnym boisku Siena w tym sezonie dwukrotnie remisowała 1:1 (Udinese, Torino). Dzisiaj może być podobnie, bo przyjeżdża drużyna która również jest w kiepskiej sytuacji i podobnie jak gospodarze, na gwałt potrzebuje punktów. Bologna dzięki 1 zwycięstwu, 1 remisowi i 2 porażkom, zajmuje 15 pozycję. Na wyjazdach goście do tej pory, prezentowali nam się dwukrotnie z wymiernym skutkiem (zwycięstwo 3:2 z Romą oraz porażka 2:0 z Chievo). Według w tym spotkaniu może paść remis i dosyć długo zastanawiałem się nad postawieniem "iksa", bądź zwycięstwa Bologny z handicapem. Do undera przekonała mnie gra Sieny na własnym boisku oraz wyniki spotkań bezpośrednich. Do tej pory gospodarze z Bologną, przed własną publiką grali pięciokrotnie. Aż cztery z tych potyczek zakończyły się remisem i tylko raz udało się wygrać gospodarzom (skromnie, bo tylko 1:0). W każdym z tych pięciu spotkań wynik meczu był niższy, niż 2,5 bramki.
Dziś zostanie rozegrane ostatnie spotkanie siódmej kolejki, II Bundesligi. W spotkaniu Bochuma i Kaiserslautern nikłymi faworytami są goście, na których postanowiłem postawić, jednak opcja DNB zdecydowanie bardziej mnie przekonuje, bowiem "dwójka" wcale nie jest aż tak dobrym typem, a konkurs wchodzi w fazę końcową. Gospodarze do tej pory na własnym boisku rozegrali trzy spotkania, zaliczając po 1 zwycięstwie(2:1 Dynamo Drezden), remisie (0:0 Monachium 1860) i porażce (0:1 Aalen). Po ogólnej kalkulacji sześciu spotkań, na swoim koncie mają 8 punktów, co pozwala im zajmować miejsce w środku stawki (10 na 18). Goście przyjadą w zdecydowanie lepszych nastrojach. Widmo 12 punktów w sześciu meczach i jednego spotkania mniej jest niezwykle elektryzujące dla fanów K'lautern, bowiem jeżeli dziś zwyciężą. znajdą sie na najniższym stopniu podium. Na wyjazdach do tej pory goście grali dwukrotnie i jak się okazało obie wycieczki były bardzo udane, czyt. zwycięskie (Dynamo Drezden 1:3, Aalen 1:2). Spotkań bezpośrednich między tymi drużynami rozegrano do tej pory sześć, z czego trzykrotnie wygrywali goście, jeden raz lepsi okazali się gospodarze, a w pozostałych przypadkach padał remis. DNB to opcja, którą wole się zastawić, bowiem ostatni raz K'lautern na boisku dzisiejszych rywali, wygrali jeszcze w 2003 roku. W minionym sezonie, padł remis 1:1. Pod uwagę trzeba wziąć również fakt, że K'lautern na własnym boisku na 4 mecze, trzy zremisowało... Bochum sam chyba nie wie, o co gra i dlatego ta niestabilność wydaje mi się zgubna. Dużo inne nastroje panują w zespole gości, którzy jak zapowiadają - jadą po 3 punkty, a w samym sezonie myślą o awansie.
Dziś swoje mecze w ramach szóstej kolejki, rozegra włoska Serie B. Ja z wielu spotkań, postanowiłem wytypować zwycięstwo gospodarzy w meczu Sassuolo oraz Vicenzy. Faworytami są gospodarze, którzy wygrywając dotychczasowe pięć spotkań znajdują się na pierwszym miejscu w tabeli. Ich rywalem jest Vicenza, która do tej pory grała średnio, a ich miejsce (10) bardzo dobrze to odzwierciedla. Sassuolo przed własną publicznością do tej pory mierzyło się m.in. z Pro Vercelli (2:1) oraz Crotone (2:1) i trzeba przyznać, że statystyka ta wygląda nieco lepiej do wyjazdowego bilansu Vicenzy (Juve Stabia 1:1, Spezia 2:1). W ostatniej kolejce gospodarze pokonali na wyjeździe... Spazię 0:2, zaś goście zremisowali po walce z Brescią na własnym boisku, 2:2. Do tej pory oba zespoły rozegrały ze sobą w Sassuolo cztery spotkania bezpośrednie, w których zwycięską ręką trzykrotnie wychodzili gospodarze (4:2-mecz z ubiegłego sezonu, 2:1, 2:1). Trzy lata temu, podczas pierwszego ich spotkania H2H padł bezbramkowy remis. Według mnie gospodarze będący w dobrej formie poradzą sobie z Vicenzą, która jest typowym średniakiem i dziś nie powinna przeszkodzić rywalowi walczącemu, już któryś sezon z rzędu do awans do Serie A.








