Jednym z najciekawszych meczów w 24. kolejce włoskiej Serie A będzie pojedynek pomiędzy Lazio Rzym, a Palermo. Mecz zapowiada się jako widowisko z dużą ilością bramek. Po pierwsze, obie ekipy należą do tych "overowych". Gospodarze pokryli linię over 2,5 aż 15 razy, z kolei przyjezdni 14. Po drugie, średnia ilość bramek padających w meczach z działem tych drużyn. W przypadku Lazio ta średnia wynosi 2,8, a u Palermo aż 3,2. Jak widzimy obie średnie są powyżej linii, do której namawiam. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem, będą ostatnie pojedynki Palermo. Spójrzmy na ich 3 ostatnie mecze. Najpierw wygrali z Hellas 2:1, później polegli w Mediolanie z Interem 3:0, a ostatnio pokonali u siebie Napoli 3:1. Warto również wspomnieć o innej ciekawej statystyce. Otóż przyjezdni w meczach wyjazdowych zaledwie jeden raz zachowali czyste konto. Było to na początku listopada, a Palermo wygrało 2:0 z Milanem. Myślę, że w tym starciu padną minimum 3 bramki.
Pierwszym niedzielnym meczem angielskiej Premier League będzie pojedynek na Whart Hart Line pomiędzy Tottenhamem, a West Hamem. Faworytem wydają się być gospodarze. Grali oni jednak w czwartek w lidze europejskiej i z tego powodu zrezygnowałem postawić na nich. Stawiam w tym starciu na over 2,5 bramek. Myślę, że będziemy świadkami otwartego pojedynku. Po pierwsze, ilość razy pokrywania tej linii przez wymienione drużyny. Gospodarze na 25 rozegranych meczów ligowych w aż 19 udało im się zaliczyć over 2,5, z kolei gościom 13. Zarówno jedni jak i drudzy częściej uczestniczą w pojedynkach, w których pada dużo bramek aniżeli w tych, które nie są zbyt atrakcyjne dla widza. Po drugie, średnia ilość bramek padających w meczach tych ekip. Dla Tottenhamu wynosi ona 2,9, a dla przyjezdnych 2,6. Oba wyniki są powyżej linii, do której namawiam. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem będzie fakt, iż w meczu w lidze europejskiej trener gospodarzy Mauricio Pochettino dał odpocząć swoim ofensywnym graczom. Mowa tu o Kane, Lameli i Dembele. Bardzo prawdopodobnym jest, że wymienieni gracze zagrają od początku w dzisiejszym spotkaniu. Szczególnie warty odnotowania jest powrót do składu tego pierwszego. Młody napastnik rozgrywa świetny sezon. Uważam, że warto dziś w tym meczu zainwestować w over 2,5.
Jednym ze spotkań 24. kolejki holenderskiej Eredivisie będzie pojedynek pomiędzy Heraclesem Almelo, a Utrechtem. Myślę, że w tym starciu ujrzymy dużo bramek. Po pierwsze, historia bezpośrednich pojedynków pomiędzy tymi ekipami. Wymienię 4 ostatni wyniki: 3:0, 1:2, 2:1 oraz 2:4. Jak łatwo zauważyć 4-krotnie padł over 2,5. Po drugie, statystyk uczestniczenia w m spotkaniach, w których pada minimum 3 bramki. Na 23 mecze zarówno jedni jak i drudzy zagrali w aż 18. Te ekipy najczęściej pokrywają tę linię spośród wszystkich drużyn w lidze. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem będzie średnia ilość bramek padających w meczach tych ekip. W przypadku Heraclesu wynosi ona 3,5, a u Utrechtu ta średnia równa się aż 3,7. Jak łatwo się domyślić te wyniki są także najwyższe z całej stawki. Oba zespoły posiadają słabe linie defensywne. Gospodarze stracili już 49 bramek, a goście 44. To są prawie średnio 2 bramki wpuszczane na mecz. To bardzo dużo. Przywołam jeszcze rezultat ostatniego meczu Utrechtu. Wygrali oni aż 6:1. Myślę, że dzisiaj w tym starciu padnie over 2,5.
Jednym z meczów Premier League będzie pojedynek pomiędzy Manchesterem City, a Newcastle. Dla mnie zdecydowanym faworytem tego starcia są gospodarze, jednak stawiam na over 2,5 bramek. Po pierwsze, trener Manuel Pellegrini będzie już mógł skorzystać z usług Yaya Toure oraz Wilfrieda Bony'ego. Pierwszy z nich dużo wnosi kreatywności w środku pola "Obywateli". Jego powrót jest bardzo ważny. Nie będzie mógł co prawda wystąpić we wtorkowym meczu Ligi Mistrzów z FC Barceloną, ale dzisiaj z pewnością będzie się starał pomóc swoim kolegom w wygraniu meczu. Drugi z wymienionych graczy liczy na debiut. Myślę, że ten napastnik wniesie dużo jakości do gry ofensywnej Manchesteru City. Po drugie, średnia ilość bramek padająca w meczach tych ekip. U gospodarzy ten wynik wynosi 2,8, a u przyjezdnych 2,9. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem będzie to, że gospodarze nie potrafili zachować czystego konta w 8 ostatnich meczach ligowych. Warto również wspomnieć, że "Obywatele" nie strzelili gola swoim rywalom w zaledwie 2 na 25 meczów. Wspomnę jeszcze o jednej ciekawej statystyce. Otóż Newcastle na 13 ostatnich pojedynków ligowych w aż 12 straciła bramkę. Myślę, że będziemy świadkami otwartego spotkania.
Jednym ze spotkań 24. kolejki La Liga będzie pojedynek na Camp Nou pomiędzy FC Barceloną, a Malagą. Zdecydowanym faworytem spotkania będą gospodarze. Ja zachęcam do typowania w tym starciu over 3,5. Po pierwsze, forma Leo Messiego. Argentyńczyk znowu jest w formie nieosiągalnej dla żadnego innego śmiertelnika. W tym roku strzela bardzo wiele bramek. W wyścigu po koronę króla strzelców zbliżył się do Ronaldo i traci zaledwie 2 bramki. W ostatnim meczu ligowym gwiazdor Barcelony ustrzelił hat-tricka. Po drugie, gra całego tridente ofensywnego Barcy. Neymar gra dobry sezon, często trafia -17 goli na koncie. Brazylijczyk świetnie rozumie się z Messim. W tym sezonie już wielokrotnie kibice „Blaugrany” mogli się cieszyć z ich współpracy. Luis Suarez coraz więcej wnosi do ofensywy zespołu. Ma bardzo dużo asyst – 8 na 14 ligowych meczów. Myślę, że ktoś usiądzie na ławce kosztem Pedro, ponieważ Barca gra w środku tygodnia mecz w lidze mistrzów. Sądzę, że Luis Enrique wystawi wystawi w pierwszym składzie Messiego, Pedro oraz Suareza. Dopiero po przerwie na podmęczonego rywala wpuści Neymara. Choć trener Katalończyków może zaskoczyć zestawiając jeszcze inaczej linie ataku. Kolejnym argumentem będzie to, że dziś w środku zagrać powinien Iniesta, który wraca po przerwie oraz Rafinha. Myślę, że Lucho właśnie na tę dwójkę się zdecyduje. Obaj należą do kreatywnych graczy. Na prawej obronie powinniśmy ujrzeć Diego Alvesa, który nie grał przed tygodniem. To też sprzyja overovi, ponieważ nie wystąpi mniej usposobiony ofensywnie Martin Montoya, który nie znalazł się nawet w kadrze meczowej. Warto też, podać 5 ostatnich wyników spotkań Barcelony. Wszystkie z nich wygrała, a osiągała następujące rezultaty: 5:0, 3:1, 2:5, 3:2, 2:3. Drużyna w aż 4 straciła bramkę i zawsze zaliczała over 3,5. Może jeszcze wspomnę coś o drużynie przyjezdnych. Trener tego zespołu zapewnia, że nie skupi się tylko na murowaniu dostępu do własnej bramki. Co więcej, twierdzi nawet, że Malaga wykorzysta nadarzające się sytuacje w ofensywie. Oczywiście, te zapowiedzi mogą okazać się tylko zasłoną dymną, jednak myślę że możliwie szybko strzelona bramka przez Katalończyków nie da wyboru graczom Malagi. Spójrzmy jeszcze a bezpośrednie pojedynki tych ekip rozgrywanych na Camp Nou. Padały ostatnio takie wyniki: 4:1, 4:1, 2:2, 4:1, 3:0. Uważam, że w tym meczu padnie over 3,5 bramek.
Spotkaniem rozpoczynającym 22. serię spotkań Bundesligi będzie pojedynek pomiędzy VfB Stuttgart, a Borussią Dortmund. Faworytem wydaje się być drużyna prowadzona przez Jurgena Kloppa. Ja w tym starciu typuję over 2,5 bramek. Po pierwsze, dwa ostatnie spotkania graczy z Dortmundu. Wreszcie obudziła się ofensywa tego zespołu. Dwa tygodnie temu pokonali Freiburg na wyjeździe 0:3, a kolejkę temu wygrali u siebie 4:2 z Mainz. Jak łatwo obliczyć Borussia w dwóch ostatnich meczach strzeliła swoim przeciwnikom aż 7 bramek. Duży wkład w te zwycięstwa mieli Reus oraz Aubameyang, którzy strzelili zarówno w jednym jak i drugim meczu. Myślę, że ten duet może i dziś trafić do siatki swoich rywali. Po drugie, gra obronna przyjezdnych. Dortmundczycy mają bardzo duże problemy w tym aspekcie gry. W tym sezonie tracą bardzo wiele goli. Bez formy jest podstawowy bramkarz - Roman Weidenfeller. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem będzie gra defensywna gospodarzy na własnym stadionie. Ta drużyna na własnym obiekcie zaledwie 2-krotnie zachowała czyste konto. Warto również wspomnieć o ostatnich bezpośrednich pojedynkach tych ekip. W poprzednim sezonie padły następujące wyniki: 6:1 oraz 3:2 (oba zwycięstwa Dortmundu). W rundzie jesiennej obecnego sezonu padł remis 2:2. Myślę, że i w tym starciu padnie duża ilość bramek.
Już dzisiaj zaczyna się faza pucharowa Ligi Europejskiej. Jednym z pojedynków będzie starcie pomiędzy Ajaxem Amsterdam, a Legią Warszawa. Mimo że zawsze kibicuję każdej polskiej drużynie w europejskich pucharach dziś nie mogłem powstrzymać się przed postawieniem na gospodarzy tego starcia. Uważam, że to oni będą zwycięzcami dzisiejszego pojedynku. Po pierwsze, przerwa w rozgrywkach. Polska drużyna dopiero co wznowiła rozgrywki. Legia nie ma jeszcze rytmu meczowego. Sądzę, że jeszcze nie są w pełni przygotowani do grania o najwyższe cele. Nie są jeszcze zgrani. Ajax natomiast rozegrał już 6 meczów ligowych. Po drugie, dyspozycja Legii w ostatnich 2 pojedynkach. Najpierw zremisowała ona na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław w meczu wyjazdowym w Pucharze Polski, a następnie poległa w lidze u siebie z Jagiellonią Białystok. To co łatwo udało się zauważyć to słaba gra w obronie mistrzów Polski. Jeżeli nie poprawią tego elementu gry myślę, że nie będzie problem dla Holendrów strzelenie dwóch bramek. Kolejnym argumentem będzie strata Ondreja Dudy. Zawodnik ten jest kontuzjowany. Jego nieobecność jest wielką stratą dla ofensywy "Wojskowych". Myślę również, że już prawie pewne odejście Radovicia nie wpłynie pozytywnie na psychikę graczy z Warszawy. Uważam, że Ajaxowi uda się wypracować solidną przewagę bramkową przed rewanżem.
Jednym z dzisiejszych pojedynków Ligi Europejskiej będzie starcie Villarealu z Red Bull Salzburg. Dla mnie zdecydowanym faworytem tego spotkania będą gospodarze i zachęcam do typowania na ich zwycięstwo. Po pierwsze, dyspozycja "Żółtej Łodzi Podwodnej" na własnym obiekcie. Gospodarze u siebie są bardzo mocni. W lidze na własnym obiekcie przegrali tylko z Barcelona, Realem i Valencią. Reszta spotkań to same zwycięstwa. A mierzyli się jeszcze u siebie z Rayo, Sociedad, Bilbao, Deportivo, Getafe, Almeria, Granada i Levante. Wygrali oni 6 ostatnich, domowych meczów z rzędu. Po drugie, przerwa w rozgrywkach w lidze austriackiej. Podczas gdy w Hiszpanii walka o jak najwyższe miejsca w tabeli trwa w najlepsze, w Austrii rozegrali dopiero jedna kolejkę w tym roku. Myślę, że to będzie mialo znaczenie. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem będą osłabienia drużyny przyjezdnych. Ekipę opuścili Mane z Kamplem. Myślę, że ich strata będzie odczuwalna, a zespół z Salzburga polegnie dzisiaj.
Jednym z ciekawszych czwartkowych pojedynków Ligi Europejskiej będzie pojedynek pomiędzy AC Torino, a Athletic Bilbao. Dla mnie faworytem tego spotkania będą gospodarze, na których bukmacherzy wystawili dość wysoki kurs. Uważam, że warto na nich postawić. Po pierwsze, dyspozycja włoskiej drużyny na własnym terenie. W Turynie przegrali oni zaledwie 2 ligowe mecze. Po drugie, forma gospodarzy. Drużyna Kamila Glika w 5 ostatnich meczach 4-krotnie pokonywała swojego rywala (Cesena, Inter, Sampdoria, Hellas) oraz raz zremisowała - Cagliari. W świetnej dyspozycji jest Quagliarella. Myślę, że ten zawodnik może wydatnie pomóc swojej drużynie w zwycięstwie. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem, będzie słaba gra Bilbao na wyjazdach. W meczach w delegacji Baskowie na 12 takich pojedynków ligowych tylko w 5 zdołało wbić gola przeciwnikom. Warto również wspomnieć, że do Włoch nie jadą tacy zawodnicy jak Aduriz, Balenziaga i Susaeta. Myślę, że ich strata będzie odczuwalna, a AC Torino wykorzysta atut własnego boiska i wykona duży krok w kierunku awansu do następnej rundy.
Jednym z meczów 1/8 FA Cup będzie rozgrywany w stolicy Anglii pojedynek pomiędzy tutejszym Arsenalem, a Middlesbrough. Zdecydowanym faworytem starcia wydają się być gospodarze. Ja jednak w tym spotkaniu typuję over 2,5. Po pierwsze, statystyka podopiecznych Arsene'a Wengera dotycząca uczestniczenia w meczach, w których padły minimum 3 bramki. Na 25 starć w lidze, w aż 17 padł over 2,5. "Kanonierzy" grają w tym sezonie bardzo ofensywny futbol. Po drugie, dwa ostatnie mecze przyjezdnych. W nich gracze Middlesbrough strzelili aż 5 bramek. Najpierw dzisiejsi goście pokonali Charlton 3:1, a następnie pokonali na wyjeździe Blackpool 1:2. Kolejnym argumentem będzie skład gospodarzy. W bramce wystąpi Wojciech Szczęsny. Bramkarz ten obecnie nie ma pewnej pozycji w zespole i ten fakt z pewnością nie będzie działał pozytywnie na niego. Na środku obrony wystąpi Paulista. Zawodnik ten w tym sezonie rozegrał bardzo mało minut. To może mieć wpływ na zachowanie całej linii obronnej gospodarzy. Warto też dodać, że średnia ilość bramek w meczach ligowych, w których uczestniczy Arsenal Londyn, wynosi 3. Myślę, że będziemy dzisiaj świadkami starcia, w którym padnie duża ilość bramek.






