Jednym z ostatnich spotkań Arsenalu Londyn w lidze angielskiej będzie zaległy pojedynek z Sunderlandem. Faworytem wydają się być gospodarze. Jednak ja typuje over 2,5. Po pierwsze, obie ekipy już praktycznie nie mają o co grać. Gospodarze już raczej nie stracą miejsca na podium. Natomiast przyjezdni najprawdopodobniej się utrzymają nawet w przypadku przegranych w następnych spotkaniach. To daje komfort obu trenerem, którzy mogą sobie pozwolić na bardziej ofensywne ustawienie swoich zespołów. Po drugie, niepewny występ Koscielnego. Podstawowy stoper raczej nie wystąpi w dzisiejszym starciu, a to jest poważne osłabienie linii defensywnej gospodarzy. Kolejnym argumentem będzie nie najgorsza forma strzelecka gości. Zdobywali oni bramki w 5 na 6 ostatnich potyczek ligowych. Warto też wspomnieć o słabej defensywie Arsenalu w ostatnim czasie. Gospodarze nie zachowali czystego konta w 3 ostatnich meczach. Myślę, że i tym razem stracą gola, a w meczu padną minimum 3 bramki.
Jednym z dzisiejszych spotkań Ekstraklasy będzie pojedynek pomiędzy Legią Warszawa, a Jagiellonią Białystok. Lekkim faworytem wydają się być gospodarze, jednak kurs niezbyt zachęca do postawienia na nich. Ja w tym starci typuję over 2,5 bramek. Uważam, że padnie dziś dużo bramek. Po pierwsze, braki w Legii. Warszawiacy będą musieli wystąpić bez Łukasza Brozia oraz Ivicy Vrdoljaka. Sądzę, że nieobecność tej dwójki zwiększa szanse Jagiellonii na zdobycie bramki. Po drugie, obie drużyny powinny wyjść z nastawieniem na zdobycie kompletu punktów. Zarówno jedni jak i drudzy mają szanse na mistrzostwo kraju. Zgubienie punktów bardzo utrudniłoby osiągnięcie tego celu. Dlatego uważam, że zdobycie pierwszej bramki otworzyłoby mecz, ekipa tracąca bramkę musiałaby zaryzykować. Moim kolejnym argumentem będzie historia bezpośrednich pojedynków tych ekip. W ostatnich sześciu meczach aż 5-ciokrotnie padał over 2,5, a raz mecz przerwano. Uważam, że będziemy świadkami otwartego meczu.
Jednym ze spotkań 22. kolejki Ekstraklasy będzie pojedynek w Szczecinie, gdzie tutejsza Pogoń spróbuje wywalczyć 3 punkty z Górnikiem Łęczną. Uważam, że uda im się ta sztuka. Po pierwsze, miejsce rozgrywania meczu. Uważam, że "Portowcom" łatwiej będzie się grało przy większym wsparciu własnych kibiców. Drużynie tej zdecydowanie lepiej się gra na własnym obiekcie aniżeli w meczach wyjazdowych. W pojedynkach rozgrywanych w Szczecinie Pogoń zaliczyła w tym sezonie 5 wygranych, 3 remisy i 2 porażki. Z kolei Łęczna jest jedną z najgorszych ekip jeżeli weźmiemy pod uwagę tylko mecze w delegacji. Zaledwie raz udało im się odnieść zwycięstwo na terenie przeciwnika. Po drugie, dyspozycja na przestrzenie całego sezonu. Na chwilę obecną Pogoń zajmuje 9. pozycję, natomiast Łęczna plasuje się na 12. lokacie. Obie ekipy dzielą 4 punkty. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem będzie dyspozycja po przerwie zimowej. Gospodarze zremisowali 2-krotnie 1:1. Najpierw z Lechem, a następnie z krakowską Wisłą. W moim odczuciu lepiej się zaprezentowali od Łęcznej, która najpierw zremisowała bezbramkowo z ostatnim Zawiszą, a następnie poległa u siebie z Zabrzem. Myślę, że i tym Górnik Łęczna nie zdobędzie nawet jednego "oczka".
Ostatnim spotkaniem 27. kolejki Ligue 1 będzie starcie pomiędzy Monaco, a PSG. Myślę, że w tym pojedynku nie ujrzymy dużo bramek. Po pierwsze, brak Zlatana Ibrahimovica. Napastnik nie będzie mógł zagrać z powodu zawieszenia. Jest to duża strata dla ofensywy zespołu z Paryża. Bez niego PSG może mieć problemy z zawiązaniem akcji ofensywnych. Po drugie, ambicje gospodarzy. Myślę, że zawodnicy zmęczeni po środowym meczu w Lidze Mistrzów nie będą chcieli doprowadzić do otwartego starcia. Swoją drogą w tym spotkaniu świetnie bronili dostępu do swojej bramki. Jednak najważniejszym argumentem przemawiającym za tym typem będzie charakterystyka drużyny Monaco. Zawodnicy tej ekipy w lidze częściej zaliczyli undey 1,5, aniżeli overy tej linii. Co ciekawe, w ostatnich 8 meczach ligowych tej ekipy nie padły overy tej linii. Myślę, że i tym razem będziemy mieli do czynienia z meczem, w którym nie ujrzymy zbyt wielu goli, o ile w ogóle je ujrzymy.
Ostatnim niedzielnym, spotkaniem we włoskiej Serie A będzie pojedynek pomiędzy AC Torino, a Napoli. Dla mnie faworytami będą goście i typuję ich zwycięstwo. Po pierwsze, zmęczenie po czwartkowych meczach Ligi Europejskiej. Gospodarze musieli do końca walczyć o awans do następnej rundy. Ostatecznie udała im się ta sztuka. PO pierwszym remisowym meczu wygrali z Athletic Bilbao 3:2. Grali ten mecz na wyjeździe, a więc wiąże się to z długą, męczącą podróżą. Podczas gdy Torino do ostatnich chwil nie mogło być pewne dalszego udziału w pucharze, Napoli grało u siebie z Trabzonsporem. Najpierw na wyjeździe wygrali aż 4:0, tak więc losy awansu rozstrzygnęły już się po 90 minutach rywalizacji. Po drugie, forma Napoli. Na ostatnie 5 pojedynków ligowych przyjezdni wygrali aż 4 (Genoa, Chievo, Udinese, Sassuolo). W tych 4 pojedynkach zdołali wbić swoim rywalom 9 bramek. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem będzie dyspozycja na przestrzeni całego sezonu. Torino zajmuje obecnie 11 miejsce, natomiast goście są obecni 3. włoską drużyną. Jeżeli wygrają dzisiejszy mecz zrównają się punktowo z AS Romą, którą jutro czeka pojedynek z Juventusem. Myślę, że zmotywowane Napoli nie da większych szans AC Torino.
Hit niedzielnego popołudnia w angielskiej Premier League. Starcie, które mimo wczesnej pory rozgrywania przyciągnie przed telewizory mnóstwo widzów. Ja w tym pojedynku stawiam na over 3,5 bramek. Po pierwsze, słaba defensywa gospodarzy. Dejan Lovren przychodził do tego zespołu za około 20 milionów funtów. Jak na razie raczej rozczarowuje aniżeli jest podporą defensywy. Zawodnik ten nie jest podziwiany jak sezon temu, kiedy jeszcze nie występował w drużynie Brendana Rodgersa. Kibice Liverpoolu narzekają również na dyspozycję Mignoleta. Bramkarzowi trafiają się niefortunne interwencje. Po drugie, moc ofensywna obu ekip. W drużynach tych występują zawodnicy z najwyższej światowej półki. Zagra świetny Aguero, który niedawno trafił FC Barcelonie, będzie przebojowy Sterling, zawsze groźny Coutinho z Dzeko. No i będzie Yaya Toure, który przygotowywał się do tego starcia cały tydzień. Warto też wspomnieć o bezpośrednich pojedynkach tych zespołów. Ostatnie takie mecze kończyły się wynikami: 2:2, 2:1, 3:2, 2:2, 3:1. Myślę, że i tym razem padną minimum 4 bramki.
Ostatnim sobotnim spotkaniem hiszpańskiej La Liga będzie pojedynek pomiędzy Malagą, a Getafe. Dla mnie zdecydowanym faworytem są gospodarze. Po pierwsze, miejsce rozgrywania meczu. Sądzę, że gospodarze wykorzystają atut własnego boiska. W tym sezonie pokonywali u siebie już takie drużyny jak Valencia, Celta, Rayo, Eibar, Bilbao, Granada.Niektóre z tych ekip są wyraźnie mocniejsze niż przyjezdni. O sile Malagi na własnym stadionie niech stanowi choćby fakt, że w meczu ligowym u siebie nie dali sobie wbić bramki przez ekipę FC Barcelony. Jest to niemały wyczyn. Z kolei Getafe to malutki klub, często oskarżany o brak ambicji. Trudno jakoś odpierać te zarzuty. Drużyna ta na wyjazdach spisuje się katastrofalnie. Zdołała tylko 2-krotnie odnieść zwycięstwo w meczach na delegacji. A przegrali miedzy innymi z Almerią. Po drugie, świetna dyspozycja Malagi w ostatnim meczu. Pokonali wielką FC Barcelonę i to na jej własnym obiekcie. Szybko strzelili bramkę, a przez resztę spotkania umiejętnie się bronili. Zdołali odeprzeć ataki Messiego i spółki. Myślę, że ta wygrana może dać im siły aby w tym sezonie jeszcze lepiej się prezentować. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem będzie fakt, że Getafe nie strzeliło bramki w swoich 2 ostatnich pojedynkach wyjazdowych. Myślę, że i tym razem nie uda im się ta sztuka, a gospodarze odniosą kolejny tryumf.
Ostatnim, sobotnim meczem 25. kolejki holenderskiej Eredivisie będzie pojedynek pomiędzy Cambuur, a Heraclesem Almelo. Nie próbuję wytypować w tym meczu zwycięzcy. Stawiam tutaj na over 3,5 bramek. Myślę, że będziemy świadkami otwartego pojedynku z dużą ilością bramek i warto tu zaryzykować ten typ po tak atrakcyjnym kursie. Po pierwsze, charakterystyka obu ekip. Zarówno gospodarze jak i goście należą do drużyn, które często uczestniczą w meczach z dużą ilością goli. Podam tu średnią ilość padających goli w meczach z udziałem tych ekip. W przypadku gospodarzy wynosi ona 3, natomiast średnia gości to aż 3,5. Tak więc te średnie są zbliżone do proponowanej przeze mnie linii, a kurs jest stosunkowo bardzo wysoki. Po drugie, statystyka zachowania czystych kont. Cambuur na 24 ligowe potyczki zaledwie 2-krotnie nie straciło bramki. Ostatni raz miało to miejsce w połowie września, wtedy to gospodarze mierzyli się na własnym obiekcie z Groningen. Cambuur na własnym obiekcie tylko raz zachowało czyste konto. Spójrzmy teraz na przyjezdnych. Oni również w 22 pojedynkach ligowych tracili gole. Mamy więc do czynienia z zespołami, które w prawie każdym spotkaniu tracą gole. Sądzę, że tym razem będzie podobnie. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem będzie fakt, że gospodarze strzelili bramkę w 3 ostatnich pojedynkach, a goście w 2. W grudniu doszło bezpośredniego meczu tych drużyn. W starciu padły 3 bramki. Myślę, że padnie dziś minimum o jedną więcej. Uważam, że warto zaryzykować stawiając over 3,5. Linia dość wysoka, jednak myślę że typ może zakończyć się powodzeniem.
Moim zdaniem najciekawszym pojedynkiem 1/8 finału Ligi Mistrzów będzie mecz Manchesteru City z FC Barceloną. Uważam, że to goście są faworytami dzisiejszego starcia. Po pierwsze, świetna forma Katalończyków. Co prawda Barca przegrała ostatnio z Malagą na własnym stadionie 0:1, ale nie zmienia to faktu że gracze hiszpańskiego klubu w ostatnim czasie grali znakomicie. Zaliczyli 11 kolejnych zwycięstw. Warto zauważyć, że niedawno rozprawili się oni w ramach Pucharu Króla i w lidze z mocnym Atletico Madryt. I to wygrywając z nimi aż 3 razy. Po drugie, absencja Yaya Toure. Brak tego zawodnika jest dużą stratą "Obywateli". W środku pola zagrają najprawdopodobniej Fernando z Fernandinho. Myślę jednak, że ta dwójka nie zastąpi godnie byłego gracza FC Barcelony. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem będzie znakomita gra napastników gości. W świetnej formie jest Leo Messi. Argentyńczyk świetnie się rozumie z Neymarem. Myślę, że dziś Luis Suarez może dziś trafić do siatki rywali. Zawodnik ten grał w poprzednim sezonie na angielskich boiskach. Warto też wspomnieć o ostatnich bezpośrednich pojedynkach tych drużyn. Rok temu również zmierzyli się w Lidze Mistrzów. W Manchesterze Katalończycy pokonali swoich rywali 0:2. Myślę, że historia się powtórzy i Barca wygra również dzisiejszy pojedynek.
Jednym z dzisiejszych meczów Ligi Mistrzów będzie pojedynek pomiędzy Juventusem Turyn, a Borussią Dortmund. Dla mnie zdecydowanym faworytem tego starcia będą gospodarze. Po pierwsze, słaba dyspozycja przyjezdnych na przestrzeni całego sezonu. Dortmund niedawno uciekł ze strefy spadkowej. Nie ma większych szans, że gracze niemieckiego klubu zagrają w następnym sezonie w europejskich pucharach. Kibice tego zespołu z pewnością nie mają zbyt dużo powodów do zadowolenia. Po drugie, miejsce rozgrywania meczów. Juventus na własnym obiekcie jest bardzo mocne. Rozegrali u siebie 12 meczów ligowych i w aż 10 okazali się lepsi od swoich rywali. Tylko Interowi i Sampdorii udało się wywieźć po punkcie z tego trudnego terenu. Z kolei Borussia gra bardzo słabo w meczach wyjazdowych. W lidze niemieckiej tylko 3-krotnie udało im się zdobyć komplet punktów. Ich 2 mecze na delegacji zakończyły się remisem, a aż 7 porażkami. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem będzie słaba gra obrona gości. Borussia Dortmund traci w tym sezonie bardzo dużo bramek. Na 22 spotkania w lidze niemiecki zespół stracił aż 31 goli. To nie jest dobra statystyka dla podopiecznych Jurgena Kloppa. Warto też zwrócić uwagę, że Borussia (w mojej opinii) jest ekipą słabszą niż sezon temu. Nowe nabytki nie spełnili pokładanych w ich nadziei. Myślę, że strata Roberta Lewandowskiego również ma duży wpływ na regres jakości gry tej drużyny. Uważam, że włoska ekipa wykona dziś duży krok w kierunku awansu do następnej rundy.







