Dzisiaj o godzinie 20:45 na Etihad Stadium wybiegną zawodnicy gospodarzy, czyli Manchesteru City oraz Sunderlandu. Dla mnie zdecydowanym faworytem tego starcia są podopieczni Manuela Pellegriniego, dlatego gram na nich handicap -2. Po pierwsze, to City w tym sezonie spisuje się o wiele lepiej. Na chwilę obecną zajmują oni 3. miejsce z dorobkiem 70 punktów, na które złożyły się 22 wygrane, 4 remisy oraz 6 porażek. Z kolei Sunderland to ostatnia ekipa ligi angielskiej. Zdobyli oni zaledwie 25 punktów, co jest efektem 6 wiktorii, 7 podziałów „oczek†i aż 19 poniesionych klęsk. Po drugie, City jest bardzo mocne na swym terenie. Wygrało tutaj 14-krotnie i raz przegrało. Natomiast przyjezdni ostatnie 4 mecze na delegacji przegrali. Kolejnym argumentem dla tego typu będzie fakt, że gospodarze posiadają bardzo silną kadrę. Nieporównywalnie lepszą niż ich dzisiejsi rywale. Poza tym to właśnie im będzie bardziej zależało na wygraniu tego starcia, ponieważ wciąż walczą o mistrzostwo. Natomiast goście chyba już są pogodzeni ze spadkiem. Dodatkowo City będzie chciało zmazać plamę z ostatniej porażki z Liverpoolem.
Do ciekawego pojedynku dojdzie w Pucharze Niemiec. W Dortmundzie naprzeciw siebie staną drużyny tutejszej Borussii z Wolfsburgiem. Dla mnie zdecydowanym faworytem tego starcia są gospodarze, dlatego też stawiam na ich minimum 2-bramkowe zwycięstwo. Po pierwsze, to ekipa pod wodzą Jurgena Kloppa lepiej spisuje się w tym sezonie. Zajmuje obecnie 2. miejsce, co jest efektem 19 zwycięstw, 4 remisów oraz 7 porażek. Natomiast goście na teraz są 5. Zespołem Bundesligi. W tym sezonie 15-krotnie zwyciężali, 5-krotnie dzielili się „oczkami†ze swoimi rywalami oraz 10-krotnie ponosili klęski. Po drugie, gospodarze są w świetnej formie. W ostatnich 5 spotkaniach ligowych zanotowali oni 1 remis i aż 4 wygrane. Z kolei „Wilki†3-krotnie odnosiły tryumf, raz zremisowały i raz przegrały. Warto pod lupę wziąć ostatni pojedynek Borussii. Ta pojechała do jaskini lwa, do Monachium. Miała być tam rozszarpana, a wywiozła stamtąd komplet punktów wygrywając aż 3:0. W dodatku ich najlepszy snajper – Robert Lewandowski – nie wybiegł w pierwszym składzie. Kolejnym argumentem będzie ostatni mecz obu drużyn. To Dortmund w nim okazał się lepszą drużyną. Poza tym ta ekipa nastawia się na ten puchar. Zarówno trener jak i zawodnicy nie ukrywają tego w wywiadach. Myślę, że Dortmund strzeli kilka bramek i może nawet – choć będzie to trudne – zachowa czyste konto.
Na zakończenie zmagań w 33. kolejce La Ligi naprzeciw siebie staną ekipy Athletic Bilbao oraz Malagi. Dla mnie zdecydowanym faworytem tego spotkania będą gospodarze, dlatego też stawiam na ich minimum 2-bramkowe zwycięstwo. Po pierwsze, to Bilbao radzi sobie lepiej na przestrzeni całego sezonu. Zajmują na chwilę obecną świetne, 4. miejsce z dorobkiem 59 punktów. Złożyło się na to 17 zwycięstw, 8 remisów i 7 porażek. Z kolei Malaga plasuje się na 11. lokacie mając 38 „oczekâ€. Zespół ten 10 razy wygrał, 8-krotnie zremisował i 14-krotnie poniósł klęskę. Po drugie, gospodarze bardzo dobrze spisują się na własnym terenie. Zwyciężył tu między innymi z FC Barceloną, czy zremisowali z Realem Madryt. Poza tym to Baskom powinno bardziej zależeć na wygranej. Muszą obronić swoją pozycję, jeśli chcą w przyszłym sezonie uczestniczyć w Lidze Mistrzów. Zaledwie 3 punkty za nimi znajduje się - ostatnio w świetnej formie – Sevilla. Bilbao czeka jeszcze pojedynek właśnie z nimi oraz Barceloną. Tak więc nie mogą w dzisiejszym pojedynku stracić punktów. Natomiast drużyna przyjezdnych będąc w środku tabeli nie będzie grała pod jakąś wielką presją. Uważam, że Athletic Bilbao niesiony dopingiem własnych kibiców odniesie pewne zwycięstwo.
Jednym z niedzielnych spotkań Premier League będzie pojedynek pomiędzy Swansea, a Chelsea Londyn. Dla mnie zdecydowanym faworytem tego pojedynku będzie ekipa Jose Mourinho. Po pierwsze, goście lepiej prezentują się na przestrzeni całego sezonu. Na chwilę obecną zajmują 2. miejsce z 72 zgromadzonymi punktami, na które złożyło się 22 wygrane, 6 remisów i zaledwie 5 porażek. Natomiast gospodarze plasują się na 15. lokacie mając na swoim koncie 33 „oczkaâ€, co jest efektem 8 tryumfów, 9 podziałów punktów i aż 16 poniesionych klęsk. W grze drużyny z Londynu na szczególną uwagę zasługuje ich solidna gra w destrukcji. Chelsea straciła zaledwie 24 bramki. Natomiast gracze z Walii w tym elemencie gry mają duży problem. Bramkarze tego zespołu wpuścili już 49 goli. To wynik zdecydowanie zbyt duży. Kolejnym argumentem będzie forma. „Łabędzie†ostatnio zanotowały 1 wygraną (Norwich), 1 remis (Arsenal) oraz 3 porażki (WBA, Everton, Hull). Natomiast Chelsea w tym samym odstępie meczowym przegrała 2-krotnie (Aston Villa, Crystal Palace) i wygrała 3-krotnie (Tottenham, Arsenal, Stoke). Warto wspomnieć o ostatnim starciu tych ekip. W rundzie jesiennej na Stamford Bridge podopieczni Jose Mourinho odnieśli skromne zwycięstwo 1:0. Myślę, że i tym razem Chelsea odniesie wiktorię.
Absolutnym hitem w niedziele będzie spotkanie pomiędzy Liverpoolem, a Manchesterem City. Pojedynek ten może zdecydować o losach mistrzostwa na wyspach. Ja w tym meczu stawiam na over 2,5 bramek. Po pierwsze, obie ekipy dysponują mocnymi liniami ofensywnymi. U gospodarzy szaleje duet Suarez i Sturridge. Ta dwójka graczy przewodzi w klasyfikacji na króla strzelców. Nie zapominajmy również o solidnym Sterlingu, który zapewnia odpowiedni poziom. Z kolei u „Obywateli†szaleją tacy piłkarze jak Dzeko, Negredo, Siva, Navas, czy Nasri. Zatrzymać ich wszystkich się rzadko komu udaje. W City boki obrony są nastawione niezwykle ofensywnie. To daje tej ekipie przewagę w ataku, jednak naraża także na kontrataki. A właśnie, przejdźmy do defensywy. W obu ekipach nie są to monolity. Szczególnie jeśli weźmiemy pod lupę defensorów gospodarzy. Na koniec analizy trochę statystyk. Linię over 2,5 Liverpool pokrył 26/33, a City 20/31. Bilans bramkowy to odpowiednio 90:40 oraz 84:29. Warto również wspomnieć o meczu obu ekip z rundy jesiennej. Wtedy padł wynik 2:1 dla „Obywateliâ€. Uważam, że nie powinno być większych problemów z wejściem tego typu.
Jednym z ciekawszych spotkań w 32. kolejce Eredivisie będzie pojedynek pomiędzy zespołami Cambuur, a Vitesse. Dla mnie zdecydowanym faworytem tego starcia – mimo ostatnich niepowodzeń – będzie ekipa przyjezdnych. Po pierwsze to gracze gości powinni być bardziej zmotywowani do tego aby wygrać ten mecz. Gospodarze praktycznie mają już zapewnione utrzymanie w lidze. Nad strefą spadkową mają już 6 punktów przewagi. Natomiast Vitesse musi obronić 4. lokatę, aby móc w przyszłym sezonie uczestniczyć w lidze europejskiej. Zaledwie 1 punkt traci do nich drużyna PSV Eindhoven, która z pewnością nie odpuści. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem będzie fakt, że Cambuur do tego meczu podejdzie niezwykle osłabione. Zawieszeni są Lucas Bijker, Mohamed El Makrini oraz Marcel Ritzmaier, a z powodu kontuzji nieobecni również będą Ramon Leeuwin i Robert van Boxel. Poza tym obie drużyny zagrały już ze sobą w rundzie jesiennej i to ekipa Vitesse okazała się lepszą. Uważam, że dziś potwierdzą swoją wyższość.
W 30. kolejce Ekstraklasy naprzeciw siebie staną drużyny Pogoni Szczecin oraz Widzewa Łódź. Dla mnie zdecydowanym faworytem tego starcie będą gospodarze. Moim pierwszym argumentem będzie dyspozycja na przestrzeni całego sezonu. Gospodarze zajmują obecnie 5. lokatę ze zgromadzonymi 44 punktami. Na to osiągnięcie złożyło się 10 wiktorii, 14 podziałów „oczek†oraz 4 przegrane. Bilans bramkowy tej ekipy wynosi 46:38. Z kolei Widzew radzi sobie najgorzej ze wszystkich zespołów w tej lidze. Ich ostatnie miejsce w tabeli jest efektem 5 wygranych, 7 remisów i aż 17 poniesionych klęsk. Łodzianie zdobyli 26 bramek, a stracili już 50. Po drugie absencje kadrowe. Pogoń w tym spotkaniu wystąpi najprawdopodobniej w najmocniejszym składzie. Natomiast trener przyjezdnych będzie musiał sobie poradzić bez Yani Urdinova, Aleksjeja Visnakovsa oraz Patryka Mikity. Kolejnym argumentem będzie statystyka wyjazdowych meczów Widzewa. Zespół ten w takich pojedynkach zaledwie raz zremisował i aż 13-krotnie okazywał się słabszy od swoich rywali. Myślę, że i w tym starciu polegnie łódzki klub.
Jednym z weekendowych spotkań w Premier League będzie pojedynek pomiędzy drużynami West Bromich Albion, a Tottenhamem Hotspur. Dla mnie faworytem tego starcia będą przyjezdni. Goście na przestrzeni całego sezonu prezentują się lepiej. Podopieczni Tima Sherwooda zajmują obecnie 6.lokatę i wciąż marzą o TOP4. Osiągnąć ten cel będzie im bardzo trudno. Muszą też bronić się przed atakami Manchesteru United, którzy tracą do nich zaledwie 2 punkty. Jeżeli by spadli o jeszcze jedno miejsce w przyszłym sezonie nie wystąpiliby w europejskich pucharach. Na to nie mogą sobie pozwolić, więc szczególnie motywować zawodników do wiktorii nie trzeba. Kompletnie odmiennie radzi sobie ekipa West Bromu. Zespół ten znajduję się w dolnej części tabeli – 16. pozycja. Od spadku dzieli ich bezpieczna przewaga 5 „oczek†i jedno spotkanie rozegrane mniej od 3 drużyn plasujących się za gospodarzami dzisiejszego starcia. Poza tym ekipa gości ma o wiele mocniejszą kadrę. Po sprzedaży Bale’a do londyńskiego klubu przybyło wielu znakomitych piłkarzy. Proponuję od siebie w miarę bezpieczny zakład 2DNB – w przypadku remisu otrzymamy zwrot stawki.
Spotkaniem rozpoczynającym 30.kolejkę Bundesligi będzie pojedynek pomiędzy Schalke 04, a Eintrachtem Frankfurt. Nie jestem do końca przekonany co do wygranej gospodarzy, dlatego poszukałem innego ciekawego zakładu, czyli overu 2,5 bramek. Myślę, że nie będzie większych problemów z pokryciem tej linii. Moim pierwszym argumentem będzie statystyka dotycząca goli. Schalke wbiło ich już 54, a straciło 38. Z kolei przyjezdni zdobyli 37 goli oraz wpuścili ich 48. Dodatkowym faktem przemawiającym za moim typem jest fakt, że obie drużyny na przestrzeni całego sezonu w większości swoich meczów pokryli linię właśnie over2,5. Kolejnym argumentem będzie lista graczy defensywnych, którzy z różnorakich przyczyn nie będą mogli wystąpić w tym starciu. W zespole gospodarzy najprawdopodobniej zabraknie takich obrońców jak Benedikt Howedes, Christian Fuchs, Atsuto Uchida, a u przyjezdnych zabraknie Bastiana Oczipki. Sądzę, że goście zdołają trafić, ponieważ w ostatnich 7 meczach udała im się ta sztuka. Ekipa nie zachowała czystego konta w 5 ostatnich pojedynkach. Myślę, że będziemy świadkami meczu okraszonego dużą ilością bramek.
W mojej opinii najciekawszym, dzisiejszym spotkaniem w Lidze Europejskiej będzie pojedynek pomiędzy Sevillą, a Porto. W pierwszym starciu tych ekip lepsi okazali się Portugalczycy, którzy odnieśli skromne zwycięstwo 1:0. Mimo to uważam, że to teraz Sevilla okaże się lepsza. Moim pierwszym argumentem będzie sytuacja kadrowa. "Smoki" będą musiały sobie poradzić bez swojego najlepszego snajpera, czyli Jacksona Martineza. W Hiszpanii nie wystąpi również pomocnik Fernando. Ci dwaj zawodnicy mają bardzo duży wpływ na grę przyjezdnych i ich brak będzie odczuwalny. Z kolei w zespole z Andaluzji zabraknie Cheryseva, Carrico, Cristoforo i Moreno. Jednak piłkarze ci nie stanowią trzonu tej drużyny. Dodatkowo do składu Sevilli – w porównaniu do pierwszego meczu – powrócą Mbia oraz Fazio. Drugim argumentem będzie świetna dyspozycja gospodarzy na własnym terenie. Sevilla zdołała pokonać u siebie w tym sezonie Real Madryt. Warto również wspomnieć, że zespół ten w poprzedniej fazie rozgrywek, mimo przegranej w pierwszym meczu, zdołał awansować dalej. To pokazuje jak charakterna jest to ekipa. Myślę, że gospodarze odniosą pewne zwycięstwo.







