Przed turniejem obydwa zespoły były wskazywane na głównych faworytów do końcowego zwycięstwa, jednak drabinka ułożyła się tak, że zagrają ze sobą już w półfinale. Gospodarze turnieju do fazy ćwierćfinałowej nie powalali swoją grą. Fazę grupową wygrali notując zwycięstwa z Rumunią i Albanią oraz remisując z Szwajcarią. W 1/8 nawet przegrywali z Irlandią, ale odwrócili losy meczu i awansowali. Moc pokazali w meczu z Islandią, którą rozbili 5:2 do połowy wygrywając już 4:0! Francja strzeliła najwięcej bramek na całym turnieju. Aktualni mistrzowie świata wcześniejsze rundy przechodzili spokojnie i też mieli problemy w 1/4 finału. Fazę grupową wygrali z 7 punktami na koncie, w 1/8 rozbili Słowację 3:0. Ćwierćfinał to nerwówka z Włochami i karne zakończone dopiero w 9 serii! Niemcy to zespół z najmniejszą liczbą straconych goli w całym turnieju. Zagrają ze sobą 2 bardzo wyrównane ekipy, ale ponieważ jest to faza pucharowa to otwartej gry bym się nie spodziewał. Myślę, że ich atuty się zneutralizują i padnie remis.
Mecz otwierający sezon piłkarski 2016/17 w Polsce. Legia przechodzi aktualnie gruntowną przebudowę. Na ławce trenerskiej w miejsce Czerczesowa pojawił się Hasi. Ze składem pożegnało się kilku zawodników, a kilku młodych pojawiło się w ich miejsce. Do tego z powodu euro 2016, w okresie przygotowawczym niedostępnych było kilku czołowych zawodników i zapewne nie zagrają też w superpucharze. Sparingowy remis z Dinamem Tibilisi 1:1 i porażka z CSKA Sofia 0:1 nie mogą dodatkowo napawać optymizmem kibiców stołecznego klubu. Lech miał spokojniejszy okres przygotowawczy, również dokonał kilku transferów w obie strony, a po sparingach widać przyzwoity poziom (zwycięstwa z Zagłębiem i Arką, remis z Górnikiem Łęczna). W tym roku zespoły grały 3 razy i po wyrównanych starciach, zawsze minimalnie wygrywała Legia. Jednak u progu nowego sezonu mistrz wygląda bardzo niepewnie i mimo, że gra u siebie to wątpię by był w stanie wygrać. Typuję remis w regulaminowym czasie.
Ciekawie zapowiadający się rewanż 1 rundy kwalifikacyjnej ligi europejskiej. Obydwa zespoły ligę zakończyły w maju i od tego czasu spokojnie przygotowywały się do nowego sezonu. My zakończyła sezon ligi słowackiej na wysokiej, 3 pozycji. Od tego czasu rozegrała też 4 sparingi, z których 2 wygrała i 2 przegrała. Admira zajęła na koniec sezonu ligowego w Austrii 4 miejsce. W okresie przygotowawczym prezentowała się bardzo dobrze i wygrała 4 rozegrane sparingi. Admira była faworytem 1 meczu. Jednak gospodarze zawiedli, mecz był bardzo wyrównany i zakończył się remisem 1:1, który w lepszej sytuacji przed rewanżem stawia zespół słowacki. Mimo to drużyna z Austrii dysponuje lepszym składem i na pewno ciągle liczy na awans do kolejnej rundy. Myślę, że jednak solidna My ponownie pokaże przyzwoity poziom i będziemy świadkami wyrównanego spotkania, które zakończy się remisem 0:0 lub 1:1. Natomiast sprawę awansu pozostawiam otwartą.
Pierwszy z półfinałów euro 2016. Portugalia od początku turnieju nie porywa swoją grą, ale skutecznie przechodzi kolejnej rundy. Fazę grupową przeszli z 3 miejsca dzięki 3 remisom. Chorwację w 1/8 wyeliminowali po dogrywce, a z Polską w ćwierćfinale wygrali dopiero po rzutach karnych. Jest to jedyny półfinalista, który nie wygrał żadnego meczu w regulaminowym czasie gry! Walię można już bez przesady nazwać czarnym koniem turnieju. Najpierw wygrała grupę mając w niej m.in. Anglię, później wyeliminowali Irlandię Północną, a w ćwierćfinale pokonali Belgię 3:1. Walia gra jednak trochę nierówno, bo bardzo dobry mecz z Belgami poprzedzili słabym spotkaniem z Irlandią i w grupie wyglądało to podobnie. Ponieważ jest to już półfinał, możemy spodziewać się bardzo uważnej gry w obronie obydwu drużyn, a ponieważ na przestrzeni całego turnieju prezentują zbliżony poziom, to oczekuję tutaj niskiego remisu. Myślę, że 0:0 lub 1:1 jest tu bardzo prawdopodobne.
Rewanżowe spotkanie 1 rundy kwalifikacji ligi mistrzów. Lincoln jest mistrzem i dominatorem ligi gibraltarskiej. W poprzednim sezonie wygrał 25 z 27 spotkań, a ich bilans bramkowy wyniósł stosunek 130 strzelonych do 9 straconych więc można powiedzieć, że zespół przewyższa tę ligę o 1 poziom. Flora jest przedstawicielem niewiele mocniejszej ligi estońskiej. Sezon jest tam w pełni i Flora zajmuje dopiero 4 miejsce po 17 kolejce. Przed pierwszym meczem Flora była stawiana na wyraźnego faworyta i wygrała, ale tylko 2:1. Bramka strzelona na wyjeździe stawia Lincoln w całkiem dobrej sytuacji przed rewanżem tym bardziej, że mecz w Estonii był bardzo wyrównany! Do tego dochodzi jeszcze czynnik klimatyczny. Nie wiadomo jak piłkarze z chłodnej północy poradzą sobie kondycyjnie w gorącym i wilgotnym klimacie śródziemnomorskim. Moim zdaniem szanse Lincoln przed tym meczem są wyraźnie zaniżane i warto grać na ich zwycięstwo.
Jedno z rewanżowych spotkań 1 rundy kwalifikacyjnej ligi europejskiej. Infonet jest przedstawicielem ligi estońskiej. Sezon w tej lidze aktualnie trwa i Infonet po 17 kolejkach jest wiceliderem z punktem straty do Levadii. Na uwagę zasługuje overowy charakter tego zespołu. W ich ligowych spotkaniach pada średnio 2,9 bramki na mecz z czego sami strzelają ponad 2. Hearts jest zespołem szkockim i ligę skończyli w maju. Zajęli w niej 3 miejsce, ale co w tej chwili ważniejsze też byli zespołem overowym ze średnią 2,9 bramki w meczu z ich udziałem. Pierwsze starcie między tymi zespołami potwierdziło tę tendencje i zakończyło się zwycięstwem szkotów 2:1, a mogło paść jeszcze więcej bramek, bo obydwa zespoły miały dogodne sytuacje do zmiany wyniku. Dodatkowo Infonet musi w rewanżu zaatakować, by odrobić straty i mieć szanse awansować dalej. Dlatego oczekuję otwartego meczu i stawiam, że padną tutaj przynajmniej 3 bramki.
Ćwierćfinałowe spotkanie, które bez przesady można nazwać przedwczesnym finałem. Niemcy póki co przez turniej przechodzą bez problemów. Grupę wygrali pokonując Ukrainę i Irlandię Północną, a z Polską zremisowali. Natomiast prawdziwy pokaz siły zafundowali w 1/8 kiedy to rozbili Słowację 3:0. Można powiedzieć, że Niemcy w swoim stylu rozkręcają się z biegiem turnieju. Warto dodać, że są jedynym zespołem, który nie stracił nawet bramki w całym turnieju! Włochy również bardzo imponują na tej imprezie. 1 miejsce w grupie zapewnili sobie już po 2 kolejkach kiedy to pokonali Belgię i Szwecją. Ostatni mecz mecz zagrali na mniejszych obrotach i ulegli Irlandii 1:0. Prawdziwą klasę pokazali w 1/8 kiedy to pokonali 2:0 ustępujących mistrzów z Hiszpanii. W najbliższym meczu będą musieli radzić sobie z brakiem Motty i prawdopodobnie De Rossiego i Candrevy. Wyniki Włochów na turnieju są świetne, ale ich gra jednak mnie nie powala i myślę, że osłabieni nie będą w stanie zatrzymać rozpędzającej się Niemieckiej reprezentacji.
Ćwierćfinał euro 2016, który wyłoni półfinałowego rywala dla Portugalii. Belgia jest bardzo chimeryczna na tym turnieju. Z jednej strony rozgromiła Węgry i Irlandię (chociaż trzeba przyznać, że to nie są potęgi), a z drugiej przegrała z Włochami 2:0 i wygrali 1:0 ze Szwecją, ale też po słabym meczu. Walia spisuje się wręcz powyżej oczekiwań i wygrała swoją grupę mając w niej Anglię i Rosję. W 1/8 pokonała Irlandię Północną 1:0, ale trzeba przyznać, że Walijczycy nie zachwycili i zwycięstwo przyszło w wielkich bólach. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Belgia jest zdecydowanym faworytem tego starcia, ale jest jeszcze inne czynniki. Oba zespoły mierzyły się ze sobą nie tak dawno w grupie eliminacyjnej do euro i wtedy górą byli wyspiarze, którzy raz wygrali 1:0, a w drugim starciu padł remis 0:0. Do tego w tym meczu Belgia będzie osłabiona brakiem Vermaelena, Vertonghena i może Dembele. Walia ma mądry zespół i jeżeli pokaże poziom z fazy grupowej to w mojej opinii stać ją przynajmniej na dogrywkę.
Ostatnie spotkanie 1 rundy kwalifikacyjnej ligi europejskiej. Islandzki mimo trwającego euro 2016 jest aktualnie w pełni sezonu ligowego. Spisuje się średnio i zajmuje w tabeli 7 miejsce. Warto zauważyć, że jest to zespół całkiem overowy i przed własną publicznością strzela średnio 2 bramki przy okazji 1 tracąc. Sezon duńskiej superligi zakończył się wraz z końcem maja i Brondby zajęło w niej 4 miejsce. Warto zauważyć, że zwłaszcza na wyjazdach zespół ze stolicy Danii osiągał bardzo overowe wyniki. Ich średnia to blisko 2 gole na wyjazd, a w całych spotkaniach padało średnio blisko 3,5 gola. Do tego w okresie przygotowawczym rozegrali 2 sparingi, w których łącznie padło aż 12 bramek z czego sami strzelili 8. Faworytem tego spotkania jest zespół z Dani, ale spodziewam się dla nich trudnej przeprawy. Za to widzę potencjał ofensywny w obydwu drużynach i spodziewam się kilku bramek w tym spotkaniu. Tak więc over bramkowy wygląda tu na dobrą opcję.
Wyspiarskie starcie pierwszej rundy ligi europejskiej. Islandzki KR Reykjavik jest aktualnie w środku sezonu ligowego i nie wiedzie mu się najlepiej bp zajmuje przedostatnie, 10 miejsce. Do tego nie imponuje skutecznością bo strzela niecałą 1 bramkę na mecz, a traci niewiele więcej bo 1,2 bramki na mecz. Glenavon to przedstawiciel ligi Irlandii Północnej, która jest niewiele słabsza od Islandzkiej. Liga ta i ogólnie football na wyspach brytyjskich charakteryzuje się bardzo twardą obroną co mogliśmy zaobserwować też na euro w ich wykonaniu. Potwierdza to też postawa Glenavon w niedawno zakończonym sezonie ligowym, w którym tracili tylko średnio 1 bramkę w meczu. Faworytem tego spotkania jest drużyna gospodarzy jednak znajdują się aktualnie w słabej formie i ten mecz na pewno nie będzie dla nich łatwy. Dodając do tego bardzo dobrą grę w obronie zespołu Irlandzkiego nie spodziewałbym się gradu bramek i linia under 3,5 w tym spotkaniu wygląda bardzo fajnie.


