W piątkowy wieczór w Sofii dojdzie do spotkania eliminacji do Mistrzostw swiata w Brazylii po między Bułgarią a Danią. Według bukmacherów większe szanse na zwycięstwo ma Dania, choć to gospodarze grają lepiej w ostatnich miesiącach. Jednak w XXI wieku obie ekipy grały przeciwko sobie 3 -kotnie, gdzie 2 razy wygrali Duńczycy (i to w Bułgarii), a raz padł remis. Bułgarzy na inagurację eliminacji zremisowali u siebie 2:2 z Włochami, a póżniej pokonali 1:0 Armenię. W poprzednich eliminacjach, tych do Euro, Bułgarzy zawiedli zajmując ostatnie miejsce w tabeli tylko z 5 punktami. W tym roku, w meczu towarzyskim, pokazali, że stać ich na więcej, i pokonali 2:1 Holandię. W tym roku więc wygrali 3 spotkania, 2 zremisowali i 1 przegrali. Natomiast Duńczycy grają bardzo słabo. Na inagurację eliminacji bezbramkowo zremisowali z Czechami, co przełamało ich fatalną passę 3 porażek z rzędu (2:3 z Portugalią, 1:2 z Niemcami i 1:3 ze Słowacją). Ostatni raz wygrali, w pierwszym meczu na Euro, 1:0 pokonując Holandię. Jest to bardzo trudne zadanie do wytypowania, aczkolwiek atut własnego boiska i forma przemawia za drużyną gospodarzy. Goście zdają się mieć bardziej znane nazwiska i są w stanie wygrać. Jednak moim zdaniem w tym meczu padnie remis.
W Kazachstanie dojdzie w rachach eliminacji do Mistrzostw Świata do spotkania Kazachstanu z Austrią. Faworytem tego starcia jest reprezentacja gości i każdy inny wynik będzie sporym zaskoczeniem. Obie ekipy spotkały się w ostatnich eliminacjach do Euro 2012. Austriacy wówczas wygrali u siebie 2:0, a na wyjeżdzie był bezbramkowy remis. Kazachstan rozpoczą eliminacje od porażki u siebie z Irlandią 1:2, choć do 89 minuty wygrywali oni 1:0. Póżniej przegrali 2:0 ze Szwecją w Sztokholmie. W meczach o punkty ostatni raz wygrali w czerwcu ubiegłego roku pokonując u siebie 2:1 Azerów. Do tego wówczas zdobyli tylko 4 punkty i uplasowali się na ostatniej pozycji w grupie. Austriacy w ostatnich eliminacjach z 12 punktami zakończyli rywalizację w grupie na 4 lokacie. Eliminacje do Mistrzostw Świata w Brazylii zaczęli od porażki z Niemcami (1:2). Była to ich pierwsza porażka w tym roku. Wcześniej 3:1 pokonali Finów, 3:2 Ukrainę, i 2:0 Turcję oraz zremisowali bezbramkowo z Rumunią. Moim zdaniem czeka nas bardzo wyrównane spotkanie, na ciężkim terenie dla Austriaków. Każdy wynik jest tu prawdopodobny, choć moim zdaniem Kazachstan nie przegra tego meczu, jeśli tylko zagra z takim zaangażowaniem jak przeciwko Irlandii. Stawiam na remis i wynik 1:1.
W niedzielne popołudnie w Londynie dojdzie do spotkania 7 kolejki angielskiej Premiership, w którym zagrają Tottenham i Aston Villa. Faworytem tego meczu jest oczywiście ekipa gospodarzy, która wygrała dwa ostatnie starcia u siebie z Aston Villą. Tottenham miał słaby początek sezonu, kiedy to w gubił punkty ze słabymi zespołami. Ostatnio jednak grają o wiele lepiej czego efektem są 3 zwycięstwa z rzędu i awans na 5 pozycję w tabeli (11 punktów na koncie). Do tego mają passę 8 meczów bez porażki. Na uwagę zasługuje zwłaszcza zwycięstwo sprzed tygodnia w Manchesterze z United 3:2. Wcześniej ograli 2:1 QPR i 3:1 Reading. W środku tygodnia w LE tylko zremisowali (1:1) z Panatinaikosem w Atenach, ale wiemy dobrze, że Angielskie drużyny głównie nastawiają się na grę w Premiership. Natomiast Aston Villa ma na koncie tylko 5 punktów i plasuje się na dalekiej 15 lokacie. Do tego w trzech wyjazdowych spotkaniach zdobyła tylko 1 punkt. W ostatnich tygodniach ponieśli dotkliwą porażkę 1:4 z Southampton na wyjeżdzie, a u siebie tylko zremisowali (1:1) z West Brom Albions. Moim zdaniem wszystkie argumenty przemaiwają za wygraną Kogutów dlatego też typuję wygraną gospodarzy. Każdy inny wynik będzie sporą niespodzianką.
W sobotni wieczór w Krakowie w ramach 11 kolejki 1 Ligi dojdzie do spotkania miejscowej Cracovii z Zawiszą Bydgoszcz. Jako że jest to hit kolejki trudno tu o zdecydowanego faworyta, choć w tym sezonie już raz obie ekipy grały przeciwko sobie, a miało to miejsce w Pucharze Polski w Bydgoszczy, gdzie górą byli gracze Cracovii, którzy wygrali 2:0. Piłkarze Cracovii to spadkowicze z Ekstraklasy, którzy będą chcieli jak najszybciej wrócić do najwyższej klasy rozgrywek. Po 10 kolejkach z 20 punktami plasują się na 4 lokacie, tracąc do lidera, Floty, już 8 punktów. To właśnie z Flotą w środku tygodnia przegrali w Pucharze Polski, po konkursie rzutów karnych (2:2 po 90 minutach). W lidze ostatnio zanotowali 2 zwycięstwa z rzędu pokonując w Krakowie 2:0 Bogdankę i 1:0 w Strórzu Kolejorz. Do tego w meczach na włąsnym boisku zanotowali same zwycięstwa. Goście to również jeden z kandydatów do awansu do Ekstraklasy. Obecnie z 24 oczkami plasują się na drugiej lokacie, i jeszcze w tym sezonie w lidze nie przegrali odnosząc 7 zwycięstw i 3 remisy. W ostatniej kolejce bez większych problemów 2:0 ograli Wartę Poznań. Wcześniej zremisowali 1:1 w Łodzi z ŁKS-em. W meczach wyjazdowych zanotowali więc 4 zwycięstwa i remis. Moim zdaniem wszystko wskazuje na to, iż ten mecz zakończy się remisem, choć każdy inny wynik jest rónież prawdopodobny.
W sobotnie popołudnie w Kilmarnock dojdzie do spotkania 9 kolejki szkockiej Premier League, gdzie miejscowe FC zagra z Aberdeen. Trudno jest wskazać faworyta, choć większe szanse na zwycięstwo zdaje się mieć ekipa gospodarzy. Jednak w poprzednim sezonie aż 2-krotnie ich starcia kończyły się podziałem punktów, a raz górą byli piłkarze Kilmarnock wygrywając 1:0. Kilmarnock po 8 kolejkach z 12 punktami plasuję się na 3 lokacie. Do tego wygrał dwa ostatnie spotkania i to po 3:1, w pierw pokonując u siebie St. Mirren, a póżniej w Edynburgu wygrał z Hearts. Natomiast Aberdeen w tym sezonie nie przegrał już od 10 meczów, notując w tym czasie w lidze 4 remisy i 2 zwycięstwa. To sprawiło, że w tabeli z 11 oczkami plasują się na 6 lokacie. Obie drużyny rzadko w tym sezonie przegrywają, Kilmarnocka 2 razy, a Aberdeen, co pozwala sądzić, że będzie to wyrównane spotkanie. Moim zdaniem więc w tym meczu wszystko wskazuje na remis i tak też typuję.
W sobotnie popołudnie w Kielcach dojdzie do spotkania 7 kolejki T-Mobile Ekstraklasy po między Koroną i Zagłębiem Lubin. Trudno jest tu wskazać faworyta, choć w poprzednim sezonie to Miedziowi 2-krotnie ogrywali Czerwono-żółtych. Wcześniej aż 4-krotnie z rzędu ich potyczki kończyły się podziałem punktów. Korona przyzwyczaiła nas, że zawsze ma dobre początki sezonu. Tym razem jest bardzo słabo, czego efektem jest 1 zwycięstwo, 2 remisy i 3 porażki. Więc z 5 punktami są dopiero na 13 lokacie. Pierwsze zwycięstwo w lidze zanotowali dopiero przed dwiema kolejkami, kiedy to u siebie 2:1 pokonali najsłabszą w lidze, ekipę Podbeskidzia. Póżniej przyszedł remis w Pucharze Polski 1:1 z Ruchem i porażka dopiero w dogrywce 1:3. A w poprzedni weekend w Chorzowie zdobyli punkt remisując 1:1. Zagłębie natomiast ma jeszcze gorszą sytuację, ponieważ ma 2 punkty (3 punkty odebrał im PZPN) i plasują się na przedostatniej pozycji w tabeli. Ostatnimi dniami grają jednak lepiej. Tydzień temu zremisowali u siebie z Legią 2:2, choć to Warszawiacy dość szczęśliwie wyrównali w końcówce meczu. A w środku tygodnia wygrali w Pucharze Polski z Polonią Warszawą 2:1. W meczach wyjazdowych nie radzą sobie za dobrze, gdyż w 3 spotkaniach zdobyli tylko 1 punkt, bezbramkowo remisując z Jagą. Moim zdaniem szykuję się nam bardzo wyrównane spotkanie drużyn, które szukają przełamania. Choć atut własnego boiska przemawia za Koroną, uważam, że w nieco lepszej formie jest Zagłębie, dlatego też typuję remis 1:1, choć każdy wynik jest tu wielce prawdopodobny.
Dziewiątą kolejkę szkockiej Premier League rozpoczyna spotkanie Inverness z Ross Counkty. Faworytem bukmacherów jest ekipa gospodarzy, choć każdy wynik zdaje się tu być wielce prawdopodobny. Ostatni raz obie drużyny grały przeciw sobie w sezonie 2009/10, jeszcze w Division 1. Wówczas Inverness wygrało u siebie 3:0, sezon wcześniej wygrali 1:0. Inverness w obecnym sezonie nie spisuje się najlepiej i z 8 punktami plasuje się na 9 lokacie. Na włąsnym terenie początkowo zdobyli tylko 2 punkty w 3 meczach (remisy 1:1 z Aberdeen i Kilmarnock, oraz porażka 2:4 z Celtikiem), ale w poprzedni weekend niespodziewanie aż 4:0 rozbili Dundee United i wydostali się ze strefy spadkowej. Natomiast beniaminek Ross Co. to są siad w ligowej tabeli swego piątkowego rywala. Tak jak Inverness oni też mają na koncie 8 punktów. Sezon zaczęli od 3 remisów i wygranej. Póżniej dołrzyli jeszcze 2 remisy i nic nie zapowiadało spadku formy. Jednak w ostatnich dwóch spotkaniach przyszedł spadek formy i 2 porażki: 1:2 z St. Johnstone i 4:5 z St. Mirren. Moim zdaniem więcej przemawia za wygraną gospodarzy, którzy być może pójdą za ciosem i wygrają drugie spotkanie z rzędu. Stawiam na zwycięstwo Inverness 2:1.
W piątkowy wieczór w Warszawie w ramach 7 kolejki T-Mobile Ekstraklasy szykue się nam hit, w którym zmierzą się drużyny Legii i Wisły. Faworytem jest ekipa gospodarzy, która wygrała dwa ostatnie mecze na Łazienkowskiej z Wiślakami (po 2:0). W Karkowie w poprzednim sezonie padł bezbramkowy remis. Legia z 12 punktami jest wiceliderem i jeszcze w lidze nie przegrała natując 3 zwycięstwa i 3 remisy. W ostatnim tygodniu wpierw Pucharze Polski w Gliwicach pokonali rewelację tego sezonu, Piasta, 2:1. A w weekend tylko zremisowali 2:2 w Lubinie z Zagłębiem. Natomiast Wisła jest pogrążona w kryzysie, a po poniedziałkowejporażce w Gliwicach z Piastem 0:2 z pozycji trenera zrezygnował Probierz. Obecnie w tabeli Ekstraklasy z 7 punktami plasują się dopiero na 11 lokacie. Wszystko z asprawą fatalnej gry w ostatnich tygodniach i tylko 3 zdobytych punktach w 4 meczach (porażki z Piatem 0:2, Pogonią 0:2 i Polonią 1:3 oraz wygrana 1:0 z Lechią). Do tego w 3 meczach wyjazdowych zdobyli tylko 1 punkt, a Legia na własnym stadionie zanotowała 2 zwycięstwa i remis. Moim zdaniem Legia powinna wygrać z Wisłą, choć w polskiej lidze wszystko jest możliwe, ale to gospodarze mają wszystkie atuty, które przemawiają za nimi. Typuję zwycięstwo Legionistów.
Na inagurację 7 kolejki T-Mobile Ekstraklasy w piątkowe popołudnie w Chorzowie Ruch zmierzy się z GKS-em Bełchatów. Faworytem jest ekipa gospodarzy, która wygrała trzy ostatnie starcia w Chorzowie z Gks-em w lidze. Ruch zaczął sezon bardzo słabo. Dopiero w ostatnich tygodniach zaczął grać lepiej czego efektem jest ramis 9z Koroną 0:0) i 2 zwycięstwa (z Zagłębiem i Podbeskidziem po 2:1) w lidze oraz awans w Pucharze Polski (wygrana po dogrywce z Koroną). Natomiast Gks jest w wielkim kryzysie. W klubie jest kłótnia o zaległe pęsje i premie dla piłkarzy. Do tego zespół zdobył tylko 1 punkt i zamyka ligową tabelę. Wyjazdowe porażki z Wisłą, Widzewem i Śląskiem nie napawają optymizmem przed meczem w Chorzowie. Jedyną nadzieją może być remis jaki wywalczyli w ostatniej kolejce na własnym stadionie w meczu z Koroną. Wydaje mi się, że Ruch ma wszystkie argumenty, żeby wygrać z GKS-em i tak też typuję.
W Liverpoolu na Anfield Rd. w czwartkowy wieczór czeka nas spotkanie miejscowego FC z włoskim Udinese. Faworytem tego starcia jest oczywiście ekipa gospodarzy, choć goście nie stoją na straconej pozycji. Gospodarzy na początku sezonu grali bardzo słabo przegrywając mecz za meczem. W ostatnich tygodniach ich forma jednak wzwyżkuje i kibice z nadzieją patrzą w przyszłość. Na inagurację LE wygrali w Szwajcarii z Young Boys 5:3 i to zdawał się być przełomowy mecz, jakże to było ich pierwsze zwycięstwo od 4 meczów. Póżniej jednak dość pechowo p[rzegrali z Manchesterem UNited 1:2, ale zaraz jednak wygrali w Carlin Cup 2:1 z West Bromem i 5:2 w lidze z Norwich. Wreszcie też obudził się Suarez, który zdobył w tym meczu hat-tricka. Ta wygrana sprawiła, że opóścili strefę spadkową i z 5 punktami plasują się na 14 lokacie. Również Udinese nie wiedzie się w tym sezonie. Tylko jedna wygrana w Serie A, z pogrążonym w kryzysie z Milanem, 2:1. W ostatnim tygodniu zanotowali w lidze 2 bezbramkowe remisy, z Genuą i Torino. W tabeli Serie A z 6 punktami plasują się na 15 lokacie. Również na inagurację LE udało im się nie przegrać, gdy w Udine w końcówce meczu z Anżą Di Natle strzelił gola na 1:1. Wydaje mi się, że w tym spotkaniu Liverpool znów zagra bardzo ofensywnie i złamie obronę Udinese, wyworząc z tego meczu 3 punkty, jakoże LE jest dla nich dość ważna i tylko w ten sposób mogą w tym sezonie zainstnieć na arenie międzynarodowej, gdyż w Premiership zdają się być za słabi aby powalczyć o pierwszą czwórkę. Stawiam więc na wygraną Liverpoolu, który w ostatnich dniach wygląda lepiej niż Udinese.







