Irlandczycy nie powinni mieć problemu z pokonaniem Wysp Owczych. Ich notowania spadły (kursy wzrosły) po nie najlepszych występach podczas EURO i wysokiej porażce z Niemcami sprzed kilku dni. Na ME mieli jednak bardzo trudną grupę (Hiszpania, Włochy, Chorwacja) natomiast z Niemcami w otwartej grze mało kto ma teraz szanse. Robbie Keane wrócił do składu, jego przydatność (bramki, asysty) dla tego zespołu jest nie do przecenienia, zagra w ataku Waltersem ze Stoke. Dobrą formę w swoich klubach prezentują też McGeady i Cox. Słabiej spisuje się defensywa z Johnem O'Shea, który najlepsze lata ma za sobą, ale myślę w meczu z zespołem Wysp Owczych składającym się częściowo z zawodników reprezentujących półamatorski poziom, kluczowa będzie dyspozycja i skuteczność zawodników ofensywnych. Za gospodarzami przemawia tylko własna sztuczna nawierzchnia, nie mają żadnych znaczących ani w ogóle rozpoznawalnych nazwisk w składzie, za gośćmi zdecydowanie umiejętności oraz determinacja po wysokiej porażce z Niemcami. Irlandczycy bębą walczyli o 2 miejsce w tej grupie z Austrią i Szwecją, strata punktów z takim przeciwnikiem jak dzisiejszy moim zdaniem nie wchodzi w grę. Wzrost kursów na gości jest bezpodstawny.
Almeria, jeden z kandydatów do awansu, jak na razie potwierdza swoje aspiracje. 3 lokata w tabeli, jeśli dziś wygra zostanie wilecilerem, bilans 5-2-1 (bramki 16:11). Zwraca uwagę duża liczba stracpnych bramek, czego przyczyną była zapewne wymiana niemal całej linii defensywnej w tyn zespole. Jednak na własnym terenie ten zespół nie traci - tylko 1 puszczona bramka w 4 meczach (7:1). Jedynie Pallerano i Abel są poza składem (odpowiednio: obrońca, grał dotąd w 3 meczach, i napastnik, jeszcze nie grał). Do składu wraca pomocnik Ramos "Rafita". Cordoba jest w środku tabeli, na wyjazdach bez wygranej (0-2-2). Zespół ten stracił latem swoich kluczowych zawodników, m. in. najlepszech strzelca z zeszłego sezonu Charlesa Oliveirę, który jest teraz najlepszym strzelcem właśnie Almerii. Cordoba ma problemy ze strzelaniem bramek zwłaszcza na wyjazdach (2 gole w 4 meczach) dodatkowo dziś bez kilku zawodników, głównie ofensywnych (Silva Lopez, Diaz Pepe, Carlos Caballero, Tena - jedynie ten ostatni to obrońca) po mojemu na niewielkie szanse na wywalczenie w tym meczu choćby punktu.
Można się załamać po tylu wtopach z rzędu, ale róbmy swoje. W strarciu beniaminków stawiam na Aalen z prostych powodów. Pierwszym jest aktualna forma tych zespołów. Sandhausen bez wygranej w 5 kolejkach i po 3 porażkach z rzędu. Z drugiej strony Aalen po 3 wygranych z rzędu bez straty bramki. Drugim są wieści z zespołów, słaba seria Sandhausen może jeszcze się przwedłużyć na względu na sporą ilość kontuzjowanych graczy w zespole Daisa, zwłaszcza ofensywnych; wzmocnienia okazały się póki co nie trafione, bo tacy zawodnicy jak Adler czy Riemann zamiast grać leczą urazy, a zdrowotne kłopoty na nich się nie kończą (Klotz, Dorn, Schuaerte). Aalen na tym tle wygląda wyraźnie lepiej, za wyjątkiem Kistera pozostali nieobecni grali niewiele albo wcale (Mossmer, Schultz, Aydemir). Aalen jest najlepszą wyjazdową ekipą w 2 bundeslidze, w domu poradziła sobie z tym zespołem tylko Hertha, bardzo trudne zadanie przed Sandhausen
Blackburn jest wysoko w tabeli (5 lokata) mimo to klub rozstał się z trenerem i zespół prowadzi tymczasowy szkolenioweiec (Eric Black). Pod jego wodzą Blackburn zremisował w środowym meczu z N Forest (0-0, wyjazd). Mecz z Wolverhamptoon będzie pierwszym po odejściu Steve Keana przed własną widownią, zespół tego chciał więc można się spodziewać poytywnej reakcji i rehabilitacji po porażce z Middlesbrough. Jest to także szansa dla Blacka, więc drużyna powinna być dobrze zmotywowana. W porównamiu do ostatniej kolejki możliwy do składu jest powrót pomocnika Dicksona Etuhu. Goście mają spore problemy z kontuzjami, poza składem znalazł się Sławomir Peszko a także Razak Boukari, który mógłby go zastąpić. Nie zagra też Kevin Doyle. Dość istotne osłabienia w formacjach ofensywnych. Poza tym kilku innych zawodników leczy długotrwałe urazy, w tym 1 gk Wayne Hennessey. Po serii 4 zwycięstw Wolves doznali w ostatniej kolejce porażki z Crystal Palace, dziś przed nimi także trudny mecz i myślę że mogą nie sprostać pobudzonej zmianą na ławce trenerskiej drużynie gospodarzy
Oba zespoły jak do tej pory prezentują formę poniżej przedsezonowych oczekiwań. Blackburn jest niejako urzędowym fawoytem do awansu. Ma bardzo wysoki budżet i silny skład. Jednak forma tego zespołu nie zachwyca, szczególnie w meczach wyjazdowych (1-3-0). Wprawdzie bez porażki, ale tylko 1 wygrana, w dodatku domowa porażka z Middlesbrough przelała czarę goryczy i dotychczasowy trener został zmuszony do odejścia. Zmiana terena zwykle wiąże się z lepszą grą zespołu (efekt nowej miotły) ale w tym wypadku nic takiego nie miało miejsca, co potwierdził mecz z Charlton. Eric Black jest tylkio trenerem tymczasowym, na podstawie spotkania z Charlton można mieć wątpliwośći czy wszyscy zawodnicy będą dawali z siebie 100% żeby przekonać do siebie człowieka który już wkrótce prawdopodobnie zostanie zastąpiony przez nowego szkoleniowca. Ja mam coraz większe wątpliwości dlatego zdecydowałem się ostaeczie na ten typ. Nottingham Forest to w tym seznie znacznie silniejsza ekipa aniżeli w zeszłym, ze sporymi wzmocnieniami zwłaszcza w ofensywie, (Sharp, Cox czy Jeans z Tottenhamu to bardzo silne wzmocnienia ofensywy Forest). Wymagająca tylko więcej zgrania. Moim zdaniem czas będzie działał na korzyść tegio zespołu. Wobec nie pewnej i nie wiadomej postawy Blackburn myślę że warto postawić właśnie na Nottingham.
Po kiepskich wczorajszych typach dziś może będzie lepiej. Pierwszy wybór Middlesbrough. Boro są w środku tabeli (12 lokata) z bilansem 4-0-4. Poniżej oczekiwań, ale to dopiero początek sezonu a ten zespół ma potencjał na walkę o awans. Dziś gospodarze bez kilku zawodników, przede wszystkim napastników Marvina Emnesa i Ishmaela Millera. Ale to może dobrze, Boro mają długą ławkę, a w świetnej formie są Jutkiewicz i młodziutki Luke Williams, który wchodził właśnie z ławki i strzelał bramki. Właśnie Jutkiewicz i Williams są w tej chwili najskuteczniejsi w swoim zespole. Derby (13 lokata) z bilansem 3-2-3. Goście na wyjazdach tradycyjnie słabo punktują, w niedzielę dość niespodziewanie wygrali z Nottingham, wykorzystując jednak fakt że Forest grali całą 2 połowę w osłabieniu. Nie sądzę żeby 2 raz z rzędu zagrali dobry wyjazdowym mecz. Odpoczywali o 1 dzień krócej (Boro grali swój mecz w sobotę) i przede wszystkim nie będą mogli dziś liczyć na swojego najskuteczniejszego zawodnika J. Warda. Przy niezbyt silnym składzie Rams brak takiego zawodnika to większy problem niż braki w ekipie gospodarzy.
Dobra passa Tranmere chyba dobiega końca. Lider 1 ligi, który notuje znakomite wyniki od ponownego objecia zespołu przez Ronnie Moora, co miało miejsce jeszcze wiosną poprzedniego sezonu, stracił pierwsze punkty od 4 kolejek. Jutro może ponieść 1 porażkę, bo będzie musiał sobie radzic bez dwójki najlepszych strzelców: Andy Robinsona i Jake Cassidy, którzy w sumie strzelili juz 14 bramek. Nie zagra też kapitan i rozgrywający Rovers James Wallace. W tej sytuacji goście nie powinni byc uważani za faworyta tego meczu. Scunthorpe jest nisko w tabeli, przez fatalna postawę defensywy na początku sezonu. The Iron poprawili ten element i widać progres w ich wynikach. W sobotę przegrali wprawdzie z Portsmouth, ale była to ich pierwsza porażka od 5 kolejek, poniesiona na wyjeżdzie. Teraz grają w domu, z mocno osłabionym liderem, na którego każdy szczególnie się mobilizuje, i mają w składzie Leona Clarka, w tej chwili najgroźniejszego napastnika w tej lidze. Najlepszą opcją byłby azjan +0. W jej braku biorę typ na gospodarzy.
Burnley w domu 2-1-1. Przegrał jedynie z Brighton (liderem). Z dosyć istotnym osłabieniem, ale tylko jednym - kontuzjowany jest kapitan zespołu Jason Shackell (stoper, 7 występów). Burnley być może nie jest w tym sezonieonie faworytem do awansu, ale na pewno solidnym zespołem środka tebeli. Zdecydowanie jest natomiast faworytem w starciu z beniaminkiem z Owlerton. The Owls bardzo słabo radzą sobie w Championship, zwłaszcca w meczach wyjazdowych, w których wywalczyli do tej poray zaledwie punkt (0-1-3), remisując w 1 kolejce z Derby 2-2. Bramkę dającą remis strzeli w ostatniej minucie najlepszy strzelec zespołu Reda Johnson, który dzisiaj nie zagra, podobnie jak Kieran Lee i Mark Beevers. Wystep dwójki innych zawodników (Rhys McCabe, Lewis Buxton) stoi pod znakiem zapytania. Sowy przegrały 5 razy z rzędu, wieści z zespołu nie dają podstaw aby wierzyć że ta seria zostanie dzisiaj przerwana. Niepokojący jest tylko wzrost kursów na Burnley, mimo to biorę typ na gospodarzy
Początkowoi miał to być typ na bramki, ale kursy już spadły, za to hahndicap na Genuę jest znakomity. Genua przegrała 2 mecz z rzędu, tym razem z Juventusem 1-3, ale zaprezentowała się z dobrej strony. Stworzyła kilka sytuacji i gdyby Boriello i Bertolacci wykorzystali swoje szanse powinna wywalczyć w tym meczu punkt. Bardzo kreatywny zespół, grający ofensywnie zarówno w domu jak na wyjazdach, może dzis sprawić sporo kłopotów defensywie Lazio, która bez Konko, Diakité i Radu jest wbrew statystykom najsłabsza formacją Biancocelest. Poza Peruwiańczykiem Vargasem goście w pełnym składzie. Lazio na razie 3 wygrane z rzędu, choć rywale nie byli bardzo mocni (Atalanta, Palermo, Chievo). Swoje musiał kosztować też czwartkowy mecz z Tottenhamem, najlepsi zawodnicy jak Hernanes, Ledsema czy Klose grali cały mecz (a np. Klose nie jest już pierwszej młodości). Myśle że dzisiaj moga za to zapłacić i stracą pierwsze punkty w sezonie.
Man City jest niepokonany u siebie prawie 2 lata i nie sądzę żeby te seria skończyła się dzisiaj. W poprzednim sezonie pokonał tu wszystkie duże firmy (Arsenal, Liverpool, Man Utd, Chelsea). Zremisował tylko z Sunderlandem. Jeżeli chce obronić tytuł to klucz do tego jest w zwycięstwach na Etihad Stadium. Arsenal miał bardzo dobry początek sezonu, ale Kanonierzy nie grali jeszcze tak trudnego meczu jaki ich czeka dzisiaj. Gospodarze, w porównaniu do meczu w Madrycie, tylko bez Nasriego, ale ich skład jest wystarczająco silny i brak 1 zawodnika nie ma decydującego znaczenia. W Arsenalu nadal poza grą są Wilshere i Sagna, bardzo ważni zawodnicy zwłaszcza w takich trudnych meczach; nie zagrają też Szczęsny, Frimpong i Rosicky. Defensywa Arsenalu z Jenkinsonem i Gibbsem, plus 3 bramkarz (Vito Mannone, bo kontuzjowany jest też Fabiański) będzie miała mnóstwo problemu i prawdziwy test prawdy żeby zatrzymać City z Tevezem, Silvą, Toure i Aguero czy Balotellim. Uważam że nie da rady. Generalnie Man C uważam za lepszy i zespół, w porównaniu do poprzedniego sezonu niemal nie zmieniony i zgrany, czego nie można powiedzieć o drużynie Kanonierów. Dzięki zaskakująco dobrym wynikom The Gunners w pierwszych kolejkach mamy taki taki wysoki kurs na City, więc korzystam








