Kursy, oparte głównie na statystykach, sugerują że będzie over, ale niekoniecznie musi paść w tym meczu wiele bramek, kiedy się weźmie pod uwagę, że gospodarzom wystarczy nawet remis, aby zagwarantowac sobie udzial w barażach o awans do Primera Division. Prowadząc 1-0 czy 2-0 nie muszą przecież forsować tempa. Przed nimi baraże i lepiej uniknąć kontuzji czy kartek. Spodziewam się raczej spokojnej gry i raczej wygranej w skromnych rozmiarach. Z kolei dla gocści ten mecz nie ma wielkiej stawki i też nie widać powodu żeby mieli się spieszyć. Cordoba z jednym dość istotnym osłabieniem (pomocnik 32/3, jeden z dwójki najbardziej utalentowanych zawodników tego zespołu obok Borja GarcÃi). Real Murcia bez kilku zawodników długoterminowo kontuzjowanych (Kike, Parara, Marin, Oriol) głównie obrońcy, ale za wyjątkiem Oriola Lozano grali w tym sezonie niewiele. Statystyki nie grają, musiałyby tu paść co najmniej 4 gole żeby zakład był przegrany, myślę że tyle nie padnie.
Mecz towarzyski i kurs nie najlepszy ale mimo to myślę że trzeba postawić na Belgów. Zagrają przed swoją publiką (ma być 25 tys) mają nowego trenera (Marc Wilmots) i lepszy zespół. Marc Wilmots jest tymczasowym trenerem, więc zrobi wszystko żeby wykorzystac swoją szansę, dlatego o poziom motywacji gospodarzy można być spokojnym. Bez Vermaelena, Kompany'ego i van Buytena. Ale i tak siła tego zespołu robi wrażenie zwłaszcza w ataku i 2 linii (Hazard, Fellani, Mertens, Mirallas, Witsel, wszystko zawodnicy europejskiej klasy). O poziomie tej drużyny stanowią zawodnicy, którzy uczestniczyli w Olimpiadzie w Pekinie, gdzie Belgowie dotarli do półfinału - teraz dojrzeli i grają w 1 reprezentacji. Czarnogórcy byli rewelacją kwalifikacji ME, urwali nawet punkt na Wembley Anglikom, ostatecznie jednak odpadając w barażach. Dzisiaj przede wszystkim bez Jovetica, kontuzjowani są Petkovic i Novakovic, z kolei niektórzy inni zawodnicy grali ligowe mecze w środę i dopiero dzisiaj dołączyli do kadry (Zverovic, Kascelan). Inny wynik niż wygrana Czerwonych Diabłów będzie sporą niespodzianką.
Chyba warto postawić na młodych Duńczyków. Grają u siebie (Gr 5 Runda elity), starannie się do tego mini turnieju przygotowywali i wygląda na to że złapali wysoką formę. W ostatnim oficjalnym sprawdzianie (miesiąc przed turniejem) zasygnalizowali już zwyżkę rozbijając 5-0 Czrnogórców. W środę zdeklasowali 6-2 Cypryjczyków, jeżeli dzisiaj pokonają Turków, o pierwszym miejscu w grupie zadecyduje ostatni mecz z Grekami, którzy przed momentem pokonali Cypr 3-0. Awansuje tylko 1 drużyna, więc aby wyrobić sobie lepszą pozycję przed starciem z Grecją, Duńczycy powinni pokonać Turcję wyżej nż 1 bramką. Nie powinno być to trudne zważywszy na to jak się zaprezentowalli w środę Turcy, zwłaszcza od strony kondycyjnej. Przegrali z Grecją 0-3 i nie mają już realnych szans na awans, znając mantalnośc tureckich zespołów trudno przypuszczać żeby znaleźli jeszcze w sobie dośc motywacji i sprawili dziś problemy świetnie dysponowanym gospodarzom. Poza tym wydaje się nieprawdopodobne żeby chcieli pomagac akurat Grekom. Pewna wygrana Danii.
Nie widze powodu dlaczego gospodarze sa w tym meczu faworytem przy ich obacnej formie - przegrali u siebie 3 mecze z rzędu, a ostatnie raz tu wygrali z najsłabszym w stawce Gimnastic 1-0. Nawet jeżeli ten zespół bardzo potrzebuje punktów żeby sie utrzymać. Tak samo potrzebował ich w poprzednich meczach a mimo to wyraźnie je przegrywał. Nie widze więc szczególnego powodu żeby faworyzowac w tym meczu gospodarzy - nawet jeżeli dla nich jest mecz o byc albo nie być. A i młoda Barcelona nie może tego po prostu odpuścić, taka postawa byłaby nie fair. Poza tym po kilku słabszych wystepach mozna sie dzisiaj w końcu spodziewac lepszego. Różnica w klasie jest zdecydowanie po stronie Barcelony. tacy zawodnicy jak Montoya, dos Santos, Sergi czy Tello są o 1 poziom wyżej niż gospodarze, którzy dysponują, nawet jak na standardy Segunda Division, bardzo mizernym składem. Jest tylko sprawa motywacji, jeżeli jej nie zabraknie to podopieczni Sacristána będą dzisiaj w stanie z łatwościa odnieśc zwyciestwo.
Hercules odpuścił 2 mecze, kiedy stało się jasne, że nie zdoła wywalczyć bezpośredniego awansu. W końcu jednak powiniem zapunktować, jako że zajmuje ostatnie miejsce, dające prawo gry w barażach o promocję, z przewagą zaledwie 4 punktów nad Almerią - na 3 kolejki do zakończenia sezonu. Dzisiaj ma najłatwiejszego możliwego przeciwnika. Alcoyano nie ma juz szans na utrzymanie, zespół ten spisuje sie w końcówce rozgrywek fatalnie, przegrał 3 mecze z rzędu, tracac w nich 12 bramek (strzelając 2). W dodatku jest już całkowicie pozbawiony motywacji i z ważnymi osłabieniami zarówno w tyłach (m. in. bez 1 gk Fernando Maestro, stoperów Jorge Rojasa i MartÃna Fernando) jak i z przodu (bez takich zawodników jak Lozano, Esteban, Gomez czy Welinbgton Silva - najbardziej utalentowany zawodnik w zespole) Słowem drużynał w rozsypce. Goście bez dwójki ważnych zawodników, Ismaela Falcon (również 1 gk) oraz Abela Aguilara, bardzo ważny zawodnik, centralna postać. Osłabieia ma pewno bardziej uderzają jednak w słaba kadrę beniaminka.
Szkoda że nie mamy w ofercie handicapu na Polaków, bo myślę że wygrają pewnie ten mecz, momo że nie wystąpią w optymalnym zestawieniu. Biorę więc taki total, mimo braku Lewandowskiegi i nie najwyższej formy Brożka i Sobiecha. Tempo tego meczu będzie na pewno szybkie, bo jest wielu zawodników, dla których jest to ostatnia szansa na powalczenie o swoje miejsce w składze albo w ogóle w kadrze (bo 3 z nich jeszcze przecież odpadnie). Każdy będzie chciał jak najlepiej wykorzystać swoje minuty na boisku i będzie dawał z siebie wszystko co ma. Wydaje mi się nieprawdopodobne żeby nie padały w tym meczu bramki. Łotysze notują ostatnio same undery, fakt (6 underów z rzędu w oficjalnych meczach). Ale to były głównie mecze o punkty, dzisiaj zagrają bez żadnego obciążenia i pewnie bez takiej dyscypliny w defensywie. No i mają Rundeva z przodu, bądź co bądź króla strzelców naszej ekstraklasy. Bedą mieli niejedną okazję do kontrataku i też powinni strzelić bramkę, wykorzystując brak zgrania naszego zespołu, który w takim składzie jak dziś zagra pewnie po raz pierwszy i ostatni.
Kursy na Holendrów rosną; nic w tym dziwnego bo na pewno nie są tu oni za mocnym faworytem. Bayern zapewne w częściowo rezerwowym składzie ale w porównaniu do nieszczęsnego meczu z Chelsea na boisku pojawią się pewnie tacy zawodnicyz 1 zespołu jak Gustavo czy Alaba, choc ma być też kilku rezerwowych jak Rafinha, Olic czy Petersen. Taka sytuacja zdarzała się już w końcówce sezonu, kiedy Bayern stracił szanse na mistrzostwo, i spisywał się nie gorzej niz grając w optymalnym składzie. Dlatego dziś także myślę że nie jest bez szans. Bayern przed własna publicznością potrafił zepchnąć do defensywy taki zespół jak Real Madryt (nie wspominając o Chelsea), duza przewaga Bawarczyków będzie tez fakt że przeciez ten zespół trenuje i gra ze soba na co dzień, zespoły klubowe maja zawsze przewagę zgrania nad reprezentacyjnymi. Poza tym dla Holendrów nie jest to ważny mecz o punkty, ma on tylko szkoleniowy charakter, będą roszady, w wyjściowej "11" wyjdzie np młodziutki Jetro Willems. Nie widze powodu żeby Holendrzy byli tu za mocnym faworytem.
Trudno postawić na taki zespół jak Brest, kiedy gra na wyjeździe i ma wyjazdowe statystyki 0-9-9. Ale dziś ostatnie kolejka i ostatnia szansa żeby w końcu wygrać. Potrzeba zwycięstwa jest wielka, bo tylko komoplet punktów zagwarantuje temu zespołowi utrzymanie bez oglądania się na wyniki innych drużyn. Forma gości zdaje się na koniec rozgrywek zwyżkować, o czym może świadczyc wyjazdowy remis z Lyonem (!) i wygrana z Valenciennes. Nie bez zaczenia jest tu na pewno efekt nowej miotły, Corentin Martins objął zespół pod koniec kwietnia. Z drugiej strony Evian nie ma już o co sie zabijać, beniaminek może uznac ten sezon za udany, udało sie nie tylko utrzymać, ale zakończyc rozgrywki w pierwszej "10". Dzisiaj może jednak zabraknac motywacji, aby walczyc z maksymalnie zdeterminowanym zespołem Brest, na pewno zabraknie Cedrica Barbossy (drugi najlepszy strzelec w zespole, najwięcej asyst) i chyba najlepszy zawodnik mimo 36 l. Myslę że przynajmniej +0 warto tu sprobować.
Kursy na Rennes spadają, bo ten zespół ma jeszcze szansę na zakwalifikowanie sie do Ligi Europejskiej. Pierwszym warunkiem jest wygrana z Dijon. Drugi jest taki że w meczu St Etienne -Bordeaux powinien paść remis albo wygrana St Etienne, ale w mniejszych rozmiarach, aniżeli Rennes pokona Dijon. Szansa na to jest bardzo realna bo zarówno St Etienne jak i Bordeaux równiez walcza o LE i żaden zespół nie odpuści. Rennes m. in. bez kapitana Kadera Mangane, który jednak niewiele grał w tym sezonie (def.), oraz Erdinga Mevlüta (nap. 23/5). Dijon ma jeszcze teoretyczne szanse na utrzymanie, ale nawet wygrana w dzisiejszym meczu tego nie gwarantuje, jeżeli zespoły znajdujące sie nad strefa spadkową bedą zdobywały punkty. Szanse są nikłe, tak czy owak goście musza zaatakować, bo nawet remis oznacza dla nich spadek. To powinno ułatwić zadanie gospodarzom, tym bardziej że goście też bez kilku ważnych zawodników, m. in. najlepszego strzelca Brice Joviala i Erica Bauthéaca; siła rażenia tego zespołu będzie dzś słaba.
Gospodarze definitywnie straclili szanse na awans, więc dzisiejszy mecz nie ma dla nich żadnej stawki. Trener prawdopodobnie da szansę dublerom albo młodym zawodnikom, dlatego kursy na na Brescię ciągle rosną. Z drugiej strony dla Livorno jest to mecz o przerwnanie, na 2 kolejki przed zakończeniem rozgrywek goście traca 1 punkt do Empoli i Ascoli, zajmujących ostatnie nie zagrożone spadkiem lokaty, więc przy korzystnuych wynikach mogą już dzisiaj opuścić niebezpieczną strefę. Jest to mecz wyjazdowy, ale warto zwrocić uwagę że Livorno pokonało na wyjeździe w poprzedniej kolejce wicelidera tabeli Pescarę 2-0. Jest to w ogóle zespół który zdobywa więcej punktów na obcych obiektach niz w domu. Wygrana z Pescarą musiała podnieść morale w drużynie; Livorno które nie ma istotnych osłabień, za wyjątkiem 1 zawieszonego zawodnika, moim zdaniem nie wróci dzisiaj bez punktów niezależnie od tego czy gospodarze zagrają najsilniejszym składem (któremu może zabraknąc motywacji) czy rezerwowymi (którym może zabraknąć umiejętności)








