W jednym z dzisiejszych spotkań francuskiej Ligue 1 Saint-Etienne zagra z Niceą. Myslę, że nie padnie w tym meczu więcej niż 2 bramki. W poprzedniej kolejce Nicea, do tej pory spisująca się rewelacyjnie, doznała 1 porażki w sezonie, przegrywając 0-1 z Caen. Wcześniej przegrała 0-2 w Lidze Europejskiej z Salzburgiem. Evidentnie drużyna jest w dołku formy, dzisiaj na pewno nie zagrają Mario Balotelli (6 bramek) i kapitan Paul Baysse. Z drugiej strony w ekipie gospodarzy zabraknie Roberta Berica i Romaina Hamoumy. A więc gospodarze bez dwójki napastników, którzy byli pierwszym wyborem Christophe Galtiera. Jedynym napastnikiem pozostaje teraz Nolan Roux (2 bramki). Także dotychczasowe statystyki sugerują under, średnio w spotkaniach z udziałem Saint-Etienne padają tylko 2 bramki (na swoim stadionie 2,16) Średnia bramek (strzelonych + straconych) Nicei jest wyższa (2,75) ale w spotkaniach wyjazdowych wynosi tylko 2,2. Teraz jednak goście nie trafili do siatki rywali w 2 kolejnych meczach (wliczając LE).
W ekstraklasie Kolejarz podejmuje dziś Śląsk Wrocław. Oba zespoły słabo zaczęły bieżący sezon, ale z czasem ustabilizowały formę i wydaje się, że jedni i drudzy grają teraz na swoim optymalnym poziomie. Moim zdaniem Lech jest za mocny dla Śląska, musiałyby istnieć jakieś naprawdę mocne powody, żeby poszukać tu niespodzianki. Bjelica może dzisiaj skorzystać ze wszystkich swoich najważniejszych zawodników (nieobecni Buric czy Pawłowski nie grali ostatnio w podstawowym składzie z różnych powodów). W bardzo dobrej formie są kluczowi zawodnicy, Jevtic, Kownacki (albo Robak) Majewski, Trałka, Gajos. Bez zarzutu prezentuje się też defensywa. Śląsk także spisuje się ostatnio bardzo dobrze, choć trzeba też wziąć pod uwagę, że miał ostatnio trochę ułatwione zadanie, np. pokonując słabiutki Górnik Łęczną czy osłabione Zagłębie Lubin. Dzisiaj poprzeczka wisi jednak znacznie wyżej. Rumak na pewno dobrze zmobilizuje swój zespół przeciwko byłemu klubowi, ale dysponuje słabszą kadrą, problemem będzie też brak Goncalvesa w środki pola wrocławian.
W 1 dzisiejszym spotkaniu Serie A Sampdoria zagra z Sassuolo. Sampdoria jest na 13 pozycji, jak do tej pory uzbierała 15 punktów (bilans 4-3-5). Zdecydowaną większość z nich w meczach u siebie, gdzie ma bilans 3-1-1, przegrała tu tylko z Milanem. Poza Vivianim (pierwszy bramkarz) gospodarze nie mają poważniejszych osłabień. Z drugiej strony Sassuolo wydaje się być w coraz większym dołku. Po 3 porażkach z rzędu spadło na 16 pozycję, bardzo słabo radzi sobie w meczach w wyjazdowych (1-1-4, jedyna wygrana na samym początku rozgrywek). Największa nadzieja i gwiazda Sassuolo, Domenico Berardi, jest kontuzjowany, podobnie jak inny napastnik Matteo Politano. Zawieszony jest doświadczony pomocnik Davide Biondini a kontuzjowani pomocnicy Stefano Sensi i Alfred Duncan. Kontuzje leczy także Timo Letschert, który miał być podstawowym środkowym obrońcą w tym sezonie. W ostatniej kolejce Sassuolo przegrało u siebie z Atalantą 0-3. Potem nastąpiła przerwa na mecze reprezentacji, więc było trochę czasu, żeby popracować nad formą. Ale z pustego i Salomon nie naleje. Di Francesco ma bardzo ograniczone pole manewru. W dodatku za 4 dni Sassuolo jedzie do Bilbao na spotkanie w ramach LE.
W innym dzisiejszym meczu Bundesligi Borussia M'gladbach podejmuje FC Koln. Spróbuje tu typu z wysokim kursem. Borussia spisuje się słabiutko. Nie wygrała spotkania od 5 kolejek, mało tego, w tych ostatnich 5 kolejkach nie strzeliła ani jednej bramki. Andre Schubert nie będzie mógł skorzystać z kilku podstawowych zawodników, w tym zawieszonego Kramera i kontuzjowanych Hermanna, Domingueza czy Drmica. Niektórzy z nieobecnych nie grają od początku sezonu. W rezultacie Borussia jest dopiero na 11 miejscu. Poza tym przy kilku zawodnikach widnieją znaki zapytania (Rafael, Strobl). FC Koln jest na 6 miejscu. 2 ostatnie wyjazdowe mecze Koziołki przegrały, ale rywale byli silniejsi, Hertha i Eintracht Frankfurt. Jedyną istotna absencją będzie nieobecnośc Timo Horna. Różnica między tymi zespołami polega też na tym, że Borussia nie ma teraz napastnika w formie. Najwięcej trafień w zespole gospodarzy ma pomocnik Thorgan Hazard (3 bramki). W starciu z drugą najlepszą defensywą Bundesligi nie wróży to najlepiej. Z drugiej FC Koln oprócz świetnej defensywy ma w składzie Anthonego Modeste, który strzelił już 11 bramek i jest liderem strzelców Bundesligi do spółki z Aubameyangiem.
W Bundeslidze Darmstadt zagra z Ingolstadt. Gospodarze są tuż nad strefą spadkową, po 10 kolejkach mają na koncie 8 punktów i bilans 2-2-6. Nie mają istotnych osłabień, z nieobecnych jedynie Roman Bezjak wystąpił w kilku meczach, niczym szczególnym nie zapisując się w statystykach. Ingolstadt jest natomiast na przedostatnim miejscu, z bilansem 0-2-8. Zawieszony za kartki jest jeden z bocznych obrońców Tobias Levels. Mimo pozycji w tabeli tych zespołów bukmacherzy faworyzują gości. Prawdopodobnie po części dlatego, że poprowadzi ich nowy trener Maik Walpurgis. Walpurgis nie ma w swoim cv dużych sukcesów, ale w przypadku tego trenera bardzo mocno działa efekt nowej miotły. Obejmując Osanbruck odniósł 4 zwycięstwa z rzędu, wcześniej trenował Arminię Bielefeld II, gdzie na początku zanotował 7 wygranych pod rząd. Nie wydaje mi się jednak, żeby było to uzasadnieniem dla faworyzowanie zespołu, który na wyjazdach ma bilans 0-1-4. Dla porównania Darmstadt u siebie 2-2-1. Wygrał tu tylko rewelacyjny Leipzig.
W pierwszym dzisiejszym meczu Serie A Chievo zagra z Cagliari. Chievo jest na 12 pozycji z bilabsem 4-3-5, na swoim stadionie 2-2-2. Jednak bez zwycięstwa od 5 kolejek. Cagliari jest o 1 pozycję wyżej, ma 1 punkt więcej i bilans 5-1-6, na wyjazdach 1-0-5. Stawiam na przełamanie złej serii Chievo, w ostatniej kolejce przegrali 1-2 z Juentusem, to był najtrudniejszy rywal w lidze, a dzisiaj będzie być może najłatwiejszy. Wprawdzie Cagliari jest w tabeli wyżej niż Chievo, ale goście zagrają w zdekompletowanym składzie. Pomocnik Dessena pauzuje za czerwoną kartkę, inny pomocnik Tachtsidis nabawił się kontuzji, podobnie jak obrońca Piscante. Wszyscy oni grali jeszcze w przegranym spotkaniu z Torino (1-5) są to nowe osłabienia. Poza składem jest jeszcze kilku innych zawodników. U gospodarzy prawdopodobnie zabraknie tylko obrońcy Daniellego. Sugrtuję jednak niższa stawkę, bo niektórzy zawodnicy Chievo (Birsa, Hetemaj) wracają po wyjazdach na zgrupowania reprezentacji z urazami i będą zastąpieni.
W kolejnym dzisiejszym meczu Ligue 1 Lille podejmuje Lyon. Tutaj także stawiam na wygraną gości. Mimo dość niskiej pozycji w tabeli (jak na swój potencjał), Lyon moim zdaniem zasługuje teraz na zaufanie. Lacazette jest w rewelacyjnej formie, sam jeden strzelił już tyle samo bramek (10) co cały zespół dzisiejszego rywala. Lyon przełamał też słabą formę w meczach wyjazdowych, pokonując Tuzuzę, która przedtem miała na swoim stadionie komplet zwycięstw. Zawieszony jest Fekir, ale do zdrowia wrócił Valbuena, wiec Lyon powinien być nawet silniejszy w ofensywie. Z drugiej strony Lille spisuje się teraz słabiutko, po 2 porażkach z rzędu, w których Les Dogues nie strzelili bramki, spadli na 18 pozycje i otwierają strefę spadkową. Napastnicy Lopez, Mendez i Tallo są kontuzjowani. Być może Rony Lopez, największy talent w ekipie gospodarzy, wejdzie z ławki. Eder, najskuteczniejszy napastnik Lille, ma na koncie tylko 2 trafienia. Według mnie gospodarze w słabej formie i bez napastników będą w stanie zagrozić ekipie Lyonu.
W niemieckiej Bundeslidze Bayer Leverkusen podejmuje RB Leipzig. Po 10 kolejkach Aptekarze są na 8 pozycji. Nie odzwierciedla to potencjału klubu i jego kadry, choć trzeba wziąć pod uwagę, że Bayer rozgrywa mecze w Lidze Mistrzów. Pewnym problemem były absencje Joela Pohjanpalo, który przed kontuzją znajdował się w świetnej formie, Karima Bellarabiego i Kevina Kampla. Pohjanpalo i Kampl powinni być już gotowi do gry, ale z niewiadomą dyspozycją. Przede wszystkim jednak bardzo słabo spisuje się defensywa Aptekarzy, którzy stracili już 15 bramek (w 10 kolejkach, strzelili 16). Torpak nie jest w ogóle powoływany do swojej reprezentacji a Tah bardzo młody jak na stopera. Jedyną istotną absencją będzie wprawdzie tylko brak Bellarabiego, który jest kontuzjowany od 2 kolejki. Jednak obecna forma całego zespołu jest bardzo nierówna a defensywa regularnie zawodzi. W dodatku kilku kluczowych zawodników (Chicharito, Calhanoglu) grało w przerwie całe spotkania dla swoich reprezentacji i mogą odczuwać zmęczenie. Z drugiej strony beniaminek z Lipska spisuje się jak na razie rewelacyjnie. Po 10 kolejkach ma na koncie 24 punkty i bilans 7-3-0, identyczny jak Bayern Monachium. Goście nie mają istotnych osłabień, z nieobecnych tylko Bernardo wychodził w tym sezonie w podstawowej "11". Nie powinni też odczuwać przerwy na zgrupowanie drużyn narodowych, bo tylko Keita zagrał cały mecz a Ilsanker 45 minut dla swoich reprezentacji. Leipzig jest najlepszą wyjazdową ekipą w Bunseslidze z bilansem 3-2-0 (bramki 10-3). Moim zdaniem goście mogą wykorzystać słabą postawę bardzo młodych obrońców Bayeru - Henrichsa, Taha i kiepską formę Torpaka i wywieźć z BayAreny co najmniej remis.
13 kolejka Ligie 1. W 1 meczu Lorient podejmuje Monaco. Morszczuki zajmują ostatnie miejsce w tabeli z bilansem 2-1-9. Nie wyrgali od 6 kolejek i mają mnóstwo absencji w zespole. Nie wymieniając wszystkich nieobecnych, warto tylko wspomnieć, że w porównaniu do ostatniego meczu ze składu wypadł pomocnik Walid Mesloub, podstawowy środkowy obrońca Michael Ciani i - prawdopodobnie - podstawowy bramkarz Benjamin Lecomte. W tej sytuacji mało prawdopodobne, żeby o wyniku na korzyść gospodarzy przesądził efekt nowej miotły (Lorient poprowadzi dzisiaj nowy szkoleniowiec, Bernard Casoni). Monaco jest wiceliderem Ligue 1, goście mają bilans 8-2-2 i najwięcej strzelonych bramek w lidze (bilans 36-15, dla porównania Lorient 9-20). Prawdopodobnie nie zagra Moutinho, a na pewno Nabil Dirar i Almamy Toure, nie są to jednak bardzo dotkliwe osłabienia. Falcao po powrocie z kadry być może zacznie na ławce rezerwowych, ale poleciał z zespołem. Zresztą Monaco nie może teraz narzekać na brak napastników. Moim zdaniem goście nie będą mieli problemów z bardzo słabym i nękanym przez kontuzje zespołem Lorient.
W grupie H eliminacji MŚ Grecja zagra z Bośnią i Hercegowiną. Prowadzeni przed Michaela Skibbe Grecy nie najlepiej spisują się w meczach towarzystkich, ale w spotaniach eliminacyjnych jak na razie robią swoje, pokonali wszystkich słabeuszy w tej grupie: Cypr, Gibraltar i Estonię, i dzisiaj przed nimi pierwsze trudne spotkanie. Bośnia i Hercegowina to jedyny realny konkurent Grecji w walce o 2 miejsce, które otwiera szanse do gdy w barażach, bo wg mnie Belgia jest w tej grupie poza zasięgiem pozostałych zespołów. Stawiam zdecydowanie na niski wynik. Moim zdaniem Grecy nie zagrają dzisiaj zbyt odważnie, gdyż porażka bardzo ograniczyłaby ich szanse na to 2 miejsce. Mieliby jeszcze w perspektywie rewanż w Zenicy, gdzie o zwycięstwo będzie bardzo ciężko. Z drugiej strony goście także mogą być zadowoleni z remisu i dopóki będzie 0-0 raczej nie podejmą ryzyka. Po 3 kolejkach mają na koncie 6 punktów (Grecy 9), toteż gdyby dzisiaj przegrali, traciliby już do Grecji 6 oczek. W drużynie gospodarzy na pewno nie zagra Manolas a pod znakiem zapytanie stoi występ Sokratisa. Goście prawdopodobnie w optymalnym składzie, tylko lewy obrońca Kolasinac nie jest pewny występu.






