Na inaugurację 22 kolejki Bundesligi zagrają ze sobą drużyny VfB Stuttgart i Borussia Dortmund. Dla obu drużyn będzie to bardzo ważne spotkanie i na pewno piłkarze gości nie będą odpuszczali nawet ze względu na starcie z Juventusem w Lidze Mistrzów. Drużyna VfB z dorobkiem 18 oczek jest na ostatnim miejscu w tabeli, natomiast piłkarze z Dortmundu zajmują 15 lokatę z 22 punktami. Stuttgart jest w beznadziejnej formie, w 4 meczach rundy rewanżowej zdobyli zaledwie punkt. Przegrali 0-1 z Monchengladbach, zremisowali 0-0 w Koln, następnie co nie stanowiło niespodzianki ulegli u siebie Bayernowi 0-2, a w ostatniej kolejce ponieśli porażkę w Hoffenheim 2-1. U siebie VfB ma tragiczny bilans 1-2-7, co oczywiście jest najsłabszym bilansem w lidze. W ekipie Borussii na pewno zapanował zdecydowanie lepszy nastrój. Po porażce z Augsburgiem 0-1, odnieśli dwa zwycięstwa, pokonując na wyjeździe Freiburg 3-0, a ostatnio 4-2 Mainz u siebie. Te zwycięstwa musiały pozytywnie wpłynąć na morale drużyny, a starcie z najsłabszą ekipa w Bundeslidze jest znakomitą szansą na podtrzymanie zwycięskiej passy i poprawę sytuacji Borussii w tabeli. Uważam, że piłkarze J. Kloppa odniosą zdecydowane zwycięstwo.
W 21 kolejce naszej Ekstraklasy zmierzą się ze sobą drużyny Wisły Kraków i Pogoni Szczecin. Gospodarze zajmują obecnie 5 lokatę z 32 punktami, natomiast ich rywale z dorobkiem 28 oczek plasują się na 8 pozycji. Krakowianie rozpoczęli sezon od porażki z Lechią w Gdańsku 0-1. Przegrana ze wzmocnioną drużyną Gdańszczan nie była może wielką sensacją, jednak Wiślacy zagrali bardzo słabe spotkanie, nie oddając nawet celnego strzału na bramkę rywali. Ogólnie u siebie Wisła ma słaby bilans spotkań, mianowicie 4-3-4, co daje jej pod względem zdobytych punktów na własnym stadionie zaledwie 12 pozycję w lidze. Zespół Pogoni na inaugurację rundy wiosennej podejmował u siebie Lecha Poznań. Na samym początku meczu gospodarze objęli prowadzenie, jednak w doliczonym czasie gry Poznaniacy zdołali wyrównać. W delegacjach "Portowcy" spisują się średnio, mają stosunek meczy 2-4-4, co daje im 10 lokatę. Bezpośrednie starcia zdecydowanie przemawiają na korzyść Wisły. W 5 ostatnich spotkaniach między tymi drużynami Krakowianie wygrywali aż 4 razy i raz remisując ale było to na stadionie Pogoni. Biorąc pod uwagę, że w zespole gospodarzy za wyjątkiem Ł. Garguły wszyscy zawodnicy są do dyspozycji trenera F. Smudy, uważam, że dzisiaj po raz kolejny Wisła ogra Szczecinian. U gości nie zagrają: S. Rudol, P. Małecki i T. Murayama, a niepewny jest występ A. Frączczaka.
W 1/8 rozgrywek Ligi Mistrzów na Veltins Arena zmierzą się ze sobą drużyny Schalke i Realu Madryt. Oczywiście faworytem tego spotkania są "Królewscy", ale uważam, że niekoniecznie zdeklasują dzisiaj rywali. Obecnie zespół Schalke zajmuje w Bundeslidze 4 lokatę, zdobywając w ostatnich 3 meczach 4 punkty. Zremisowali w Monachium z Bayernem 1-1 , ograli u siebie mocną Borussię Monchengladbach 1-0, a w ostatnim meczu ponieśli wyjazdową porażkę z Eintrachtem Frankfurt 0-1, ale mam wrażenie, że piłkarze Schalke byli już myślami przy dzisiejszym meczu. Ogólnie w lidze niemieckiej na własnym stadionie piłkarze Roberto Di Matteo graja bardzo dobrze. Mają bilans meczy 7-3-1 i stosunek bramek 18-9. Oczywiście Champions League to zupełnie inna sprawa. W fazie grupowej Schalke zmierzyło się z zespołami Chelsea, Sportingu i Mariboru. Zgodnie z oczekiwaniami faworyt z Londynu nie zawiódł, a ekipa niemiecka zajęła drugie miejsce z dorobkiem 8 oczek i różnicą bramek 9-14. Zdecydowanie bilans bramkowy zawyża porażka na własnym stadionie 0-5 z Chelsea. Natomiast drużyna Realu przeszła fazę grupowa jak burza. Komplet punktów oraz stosunek bramek 16-2 czynią z graczy Carlo Ancelottiego ekipę, która ma spore szanse na obronę mistrzowskiego tytułu. Jednak w tym momencie Ronaldo i spółka nie są w optymalnej formie. W lidze hiszpańskiej co prawda przewodzą, ale ich przewaga nad Barceloną stopniała do punktu. Po porażce 0-4 z Atletico, Real wygrał u siebie ze słabym Deportivo tylko 2-0. W zeszłym sezonie Schalke zostało rozgromione przez "Królewskich" 1-6 i 1-3, ale ale myślę, że piłkarze gospodarzy wyciągną wnioski i dzisiaj nie dojdzie do kompromitacji z ich strony. Z pewnością w dwumeczu Real wygra rywalizację, ale biorąc pod uwagę ich obecną dyspozycję uważam, że nie zapewnią sobie dzisiaj awansu. Spodziewam się bardzo asekuracyjnej gry Schalke, a także nie liczę na nagłą zwyżkę skuteczności Realu i myślę, że w spotkaniu nie padnie więcej niż 3 bramki.
W 23 kolejce Primera Division zagrają ze sobą drużyny Celty Vigo i Atletico Madryt. Kurs wystawiony na Atletico uważam za bardzo atrakcyjny i warty obstawienia. Celta z dorobkiem 25 punktów zajmuje 10 lokatę, natomiast goście są na 3 pozycji z 50 oczkami. W 3 ostatnich spotkaniach gospodarze zdobyli 4 punkty. Po porażce 2-1 w Getafe ograli u siebie ostatnią w tabeli Cordobę 1-0, tym samym odnosząc w końcu zwycięstwo w lidze od pamiętnej sensacji w listopadzie zeszłego roku na Camp Nou, a w ostatniej kolejce zremisowali 1-1 z Realem Sociedad. Na własnym stadionie Celta ma przeciętny bilans meczy 4-3-3, co daje jej pod względem zdobytych punktów u siebie 12 pozycję. Zespół Atletico ma serię 4 zwycięstw z rzędu. Wygrali z Granadą 2-0, Rayo 3-1, Eibar 3-1, ale przede wszystkim rozgromili w ostatniej kolejce Real Madryt 4-0. Ta wygrana pozwoliła zmniejszyć stratę do "Królewskich" do 4 punktów, ale po wczorajszej wygranej Realu dzisiaj Atletico również musi zwyciężyć aby nie stracić dystansu. Na wyjazdach piłkarze Diego Simeone mają dobry bilans meczy 6-1-3 i pod tym względem ustępują tylko Realowi i Barcelonie. Bezpośrednie starcia zdecydowanie przemawiają za piłkarzami ze stolicy Hiszpanii. Co prawda w ostatnim meczu tych drużyn padł remis 2-2, ale w 4 poprzednich wygrywało Atletico. Uważam, że charyzmatyczny trener Atletico po raz kolejny "nakręci" swoją drużynę i w dzisiejszym meczu Atletico znów pokona Celtę. Absencje: Celta - Mallo (15/0). Atletico - Garcia )20/4), Koke (20/1), Arda Turan (19/2).
W 23 kolejce Serie A zmierza się ze sobą drużyny Atalanty Bergamo i Interu Mediolan. Gospodarze zajmują obecnie 16 lokatę z 23 punktami natomiast "Nerazzurri"z dorobkiem 29 oczek plasują się na 10 pozycji. Atalanta w ostatnich 3 meczach poniosła 2 porażki i raz zwyciężyła. Uległa 0-1 w Veronie, następnie ograła u siebie Cagliari 2-1, a w ostatnim meczu przegrała 2-3 na stadionie Fiorentiny. Ogólnie u siebie piłkarze z Bergamo mają przeciętny bilans meczy 3-4-3, co daje im pod względem zdobytych punktów na własnym boisku 16 pozycję. Piłkarze Interu grają bardzo chimerycznie, w ostatnich 3 potyczkach również zdobyli zaledwie 3 punkty. Po przegranych 0-1 z Torino, 1-3 w Sassuolo gładko pokali u siebie Palermo 3-0. Czy to oznacza, że drużyna Roberta Manciniego w końcu zacznie grać na miarę oczekiwań, może pokazać dzisiejszy mecz. Uważam, że właśnie tak się stanie i w końcu drużyna z Mediolanu zacznie piąć się w górę tabeli. Na wyjazdach piłkarze Interu grają raczej słabo, ich bilans to zaledwie 2-5-4, więc chcąc coś jeszcze zdziałać w rozgrywkach dzisiaj musi zwyciężyć. W poprzedniej rundzie w meczu tych drużyn Inter wygrał u siebie 2-0. Absencje: Atalanta - Drame (17/0), Cherubin (9/0), Estigarribia (6/1), Raimondi (6/0). Inter - D'Ambrosio (11/0), Nagatomo (10/0), Andreolli (5/0).
W 20 kolejce tureckiej Superligi zagrają ze sobą zespoły Gaziantepspor i Fenerbahce Stambuł. Gospodarze z dorobkiem 27 punktów i bilansem bramek 21-24 zajmują 7 lokatę, natomiast goście z 43 oczkami i różnicą goli 30-14 są na pozycji wicelidera. Drużyna Gaziantepspor w ostatnich 3 meczach zdobyła 6 punktów, jednak dwa zwycięstwa odniosła nad jednymi ze słabszych ekip w lidze. Najpierw ograli u siebie ostatni Balikesirspor 1-0, później na wyjeździe 15 Erciyesspor, a w międzyczasie przegrali u siebie ze średnim Sivassporem 1-3. Ogólnie u siebie spisują się bardzo przeciętnie, gdyż ich bilans meczy wynosi 4-2-4, co daje im pod względem zdobytych punktów na własnym stadionie 11 pozycję. Drużyna Fenerbahce w ostatniej kolejce zremisowała u siebie z Trabzonsporem 0-0, tym samym przerywając serię 7 zwycięstw z rzędu. W tym momencie mają punkt straty do Besiktasu i tyle samo przewagi nad Galatasaray, zatem w żadnym razie nie mogą sobie pozwolić na stratę punktu. Na wyjazdach mają niezły stosunek meczy 5-2-2, ale myślę, że duże znaczenie ma fakt, iż w ostatnich pięciu meczach miedzy tymi drużynami, bez względu gdzie się one odbywały wygrywało Fenerbahce. Biorąc pod uwagę, że Gaziantepspo nie jest w najwyższej formie, a Fenerbahce bardzo potrzebuje punktów oraz kadry obu drużyn uważam, że po raz kolejny drużyna gości wygra w tym spotkaniu.
W 25 kolejce Barclays Premier League zmierzą się ze sobą drużyny Stoke City i Manchester City. Gospodarze zajmują obecnie 10 lokatę z 33 punktami i bramkami 27-29, natomiast "Obywatele" plasują się na pozycji wicelidera z 49 oczkami i różnicą bramek 47-24. Zespół Stoke w ostatnich 3 meczach zaprezentował się bardzo dobrze i zdobył 9 punktów. Jednak ich przeciwnicy na pewno nie należeli do potentatów ligi. Zwycięstwa 1-0 w Leicester, 3-1 u siebie z Queens Park oraz remis 1-1 w Newcastle pokazują, że zawodnicy Stoke zajmują odpowiednią dla siebie pozycję w tabeli. Ogólnie w meczach u siebie grają bardzo nierówno, gdyż ich bilans 5-2-4, daje im dopiero 12 lokatę pod względem punktów zdobytych na własnym stadionie. Teraz czeka ich naprawdę trudny sprawdzian. Manchester City ma już 7 punktów straty do Chelsea i w żadnym razie nie może sobie pozwolić na stratę choćby punktu w tym meczu. W trzech ostatnich spotkaniach zdobyli zaledwie 2 punkty, co prawda remis z "The Blues" nie był złym wynikiem, ale wcześniej przegrali u siebie z Arsenalem 0-2, a w ostatniej kolejce sensacyjnie tylko zremisowali 1-1 z Hull, wyrównując w ostatnich minutach meczu. W bezpośrednich starciach " Obywatelom" bardzo trudno grało się przeciwko gospodarzom. W ostatnim meczu Stoke niespodziewanie wygrało 1-0 na Etihad Stadium, a w poprzednim sezonie na tym stadionie padł remis 0-0. Uważam jednak, że dzisiaj Manchester wygra, a oprócz motywacji kluczowym atutem będą absencje w składzie Stoke. U gospodarzy nie zagrają: Shawcross (22/2), Wilson (18/0), Pieters (18/0), Krkic (16/4), Ireland (8/0), a niepewny jest występ Arnautovica (17/0). W drużynie gości zabraknie tylko Toure (17/0).
Na zakończenie 19 kolejki tureckiej Superlig zmierzą się ze sobą drużyny Eskisehirspor i Galatasay Stambuł. Bukmacherzy wystawiają bardzo wyrównane kursy, ja jednak uważam, że zdecydowanym faworytem są piłkarze Galaty. Gospodarze z dorobkiem 17 punktów zajmują 15 lokatę, natomiast zespół gości plasuje się na 3 pozycji z 39 oczkami i aby dotrzymać kroku Fenerbahce i Besiktasowi musi to spotkanie wygrać. Obecnie piłkarze Eskisehirspor są w słabej formie, gdyż w trzech ostatnich spotkaniach zdobyli zaledwie punkt. Przegrali u siebie z Gaziantepspor 1-3, następnie zremisowali w Akhisar 2-2, a w ostatniej kolejce ulegli w Konyaspor 0-1. Na własnym stadionie również nie spisują się najlepiej. Bilans 2-2-4 daje im pod tym względem 16 pozycje w lidze. Natomiast Galatasaray zaczął ten rok bardzo dobrze. Na początku ograł na wyjeździe Besiktas 2-0, następnie u siebie Rizespor również 2-0, a tydzień temu zremisował u siebie 2-2 z mocnym Bursaspor. W delegacjach także nie zawodzą, dzięki stosunkowi meczy 6-1-2 ustępują tylko Besiktasowi. Niedawno oba zespoły zmierzyły się w pucharze Turcji. W Stambule Galata wygrało 4-2-, a w rewanżu Eskisehirspor 1-0. Natomiast w lidze, w rundzie jesiennej padł niespodziewany remis 0-0, jednak myślę, że dzisiaj Galatasaray odbije to sobie i wygra na boisku przeciwnika, a kurs uważam za warty ryzyka.
W 22 kolejce serie A zagrają ze sobą zespoły Interu Mediolan i Palermo. Gospodarze zajmują 13 lokatę z 26 punktami i bilansem bramek 30-29. Natomiast ich rywale są o pozycję wyżej z dorobkiem 28 oczek i różnicą bramek 25-27. "Nerazzurri" są w bardzo słabej formie, gdyż w ostatnich 3 meczach zdobyli zaledwie punkt. Zremisowali w Empoli 0-0, następnie niespodziewanie przegrali u siebie z Torino 0-1, a w zeszłym tygodniu ulegli na wyjeździe Sassuolo 3-1, chociaż zawsze przeciwko tej drużynie grało im się bardzo dobrze. Drużyna Manciniego zamiast walczyć o europejskie puchary znajduje się w środku tabeli. Myślę, że to już ostatni dzwonek dla piłkarzy Interu, aby zacząć piąć się w górę i według mnie dzisiaj nadarza się ku temu okazja. U siebie Mediolańczycy mają bardzo przeciętny bilans 4-3-3 (bramki 21-14), ale za to drużyna Palermo pod względem gry na wyjazdach spisuje się bardzo mizernie. Ich bilans 1-5-4 (16-21) zdecydowanie przemawia za gospodarzami. W zeszłej rundzie padł remis 1-1, a w poprzednim sezonie w zależności gdzie był rozgrywany mecz wygrywał gospodarz 1-0. Drużyna Interu ma zdecydowanie mocniejszy skład oraz większe aspiracje, uważam również, że atut własnego boiska pomoże w zdobyciu dzisiaj trzech punktów. Absencje: Inter: Vidic (13/1), D'Ambrosio (13/0). Palermo: Andelkovic (19/0), Maresca (11/0).
W 24 kolejce Barclays Premier League zmierzą się ze sobą drużyny WHU i Manchesteru United. Gospodarze zajmują wysoką 8 lokatę z 36 punktami i bilansem bramek 35-27, natomiast goście po wczorajszej wygranej Southampton spadli na 4 pozycję z dorobkiem 43 oczek i różnicą bramek 39-22. Drużyna "Młotów" gra w kratkę, w ostatnich 3 meczach zdobywając 4 punkty. Po wygranej 3-0 z Hull, przegrali na wyjeździe z Liverpoolem 0-2. U siebie jednak prezentują się bardzo dobrze. Ich bilans meczy to 7-2-3 i stosunek bramek 19-10. Drużyna "Czerwonych Diabłów" również nie może ustabilizować formy. Co prawda, po porażce z Southampton u siebie, odnieśli dwa zwycięstwa. Pokonali na wyjeździe Queens Park 2-0, a ostatnio u siebie Leicester 3-1. Jednak były to najsłabsze drużyny w lidze, zatem tak na prawdę dopiero dzisiaj przekonamy się w jakiej dyspozycji jest Manchester. Jak na drużynę, która chce bezpośrednio zakwalifikować się do Champion League mają słaby bilans meczy wyjazdowych. Wynik 3-6-2 daje im pod tym względem dopiero 9 miejsce w lidze. Z pewnością z WHU nie będzie łatwo o komplet punktów, ale mimo to uważam, że piłkarze Manchesteru zwyciężą w dzisiejszym spotkaniu. Na pewno przemawia za tym statystyka, która zdecydowanie przemawia za graczami trenera Louisa van Gaala. Oczywiście duży wpływ na ten bilans przypada na lata świetności United, ale w ostatnich 3 spotkaniach tych drużyn "Czerwone Diabły" także zwyciężały, Zatem bez względu na formę piłkarzom gości dobrze się grało przeciwko "Młotom". Uważam, że dzisiaj po trudnym meczu Manchester ponownie ogra rywali. Absencje: WHU - J.Collins, A.Carroll i Kouyate. United - M. Carrick.







