Kontynuujemy sen o Lidze Mistrzów, Legia nie zachwyciła w pierwszym spotkaniu w Bośni ale swoje zrobiła bramkowy remis stawia ich w roli zdecydowanego faworyta. Mistrz Bośni pokazał że nie są chłopcami do bicia i dzielnie walczyli, ale nie ma co ukrywać Legia jest pod wieloma względami lepszą ekipą, mimo swoich problemów. W sumie ten remis to nie dziwi bo rywal u siebie w Pucharach nie przegrał od kilku spotkań i to z wymagającymi rywalami jak Maribor, Slovan z którymi jednak kompletnie nie poradził sobie na wyjeździe. Wszystkich sympatyków mistrz Polski na pewno martwią ruchy transferowe jakie dokonują się w klubie, nie ma żadnych mocnych wzmocnień a kadra dla mnie na pewno nie jest taką która będzie wstanie walczyć o Ligę Mistrzów w następnych rundach. Duże problemy są w grze defensywnej co pokazały trzy oficjalne mecze ale jest też świetna informacja do składu wróci już Pazdan, który jeśli utrzymał formę z EURO scali tą defensywę. W drugiej linii brakuje skrzydłowych z prawdziwego zdarzenia, problemów ze zdobywanie bramek nie powinno jednak być Prijovicia, Nikolicia w ataku, którzy dają pewną jakość z przodu, z której nie schodzą, w formie jest Guilherme a nowy nabyte Moulin pokazuje że już na teraz jest dużym wzmocnieniem. Trener na pewno potrzebuje czasu na poskładanie tego zespołu w swoim stylu, z każdym dniem powinno być lepiej przynajmniej tak zakłada opiekun. W starciu dał odpocząć kilku graczom co świadczy że traktuje te mecz bardzo poważnie i nie będzie lekceważenia rywala – Moulin, Guilherme, Prijovic, Nikolic w obecnej dyspozycji to zawodnicy którzy powinni w sposób zdecydowany przesądzić o losach tego starcia.
Pierwszą naprawdę bardzo ciekawą i obfitujące w bramki kolejkę kończymy w Niecieczy gdzie miejscowa ekipa Bruk- Bet będzie podejmować beniaminka z Gdyni. Zeszłoroczny beniaminek zrealizował swój cel którym było utrzymanie, mieli naprawdę dobry i solidny początek ale im dalej tym było słabiej stąd do końca walczyli o ligowy byt. Zespół jednak na przestrzeni całego sezonu mógł się podobać, naprawdę to nie było bronienie tylko szukanie kombinacyjne ofensywnej gry szczególnie tutaj można było liczyć na dobre i otwarte mecze. Nowym opiekunem zespołu został Czesław Michniewicz i dla mnie Nieciecza to trochę dziś niewidomo ale w sparingach było widać ofensywną grę i skuteczność, na taki wariant myślę że z takim rywalem postawi dziś trener. Rewolucji kadrowej nie było, dokonano kilka wartościowych wzmocnień. Arka od samego początku pewnie zmierzała do elity, zespół na zapleczu zaprezentował ofensywną piłkę strzelając ponad 60 bramek, szczególnie na wyjazdach czuli się świetnie gdzie przegrali tylko raz i strzelali średnio ponad dwie bramki. Zespół wzmocnił się w ofensywie sprowadzając zawodników doświadczonych w bojach Ekstraklasowych, przyszli Zjawiński z Cracovii, Błąd z Zagłębia oraz Lewicki z Bydgoskiej Zawisza najlepsze strzelec zespołu. Zespół nie wyglądał dobrze w sparingach jeśli chodzi o aspekty destrukcji w każdym meczu sporo błędów w defensywie. To jest jednak zespół który nie boi się grać piłką i dziś postawią na odważną grę. Pierwsza kolejka pokazał do tej pory że nikt nie kalkuluje i nie ma wyczekiwania i sprawdzanie rywali, są ataki od początku i takiego scenariusza spodziewa się dzisiaj, obie ekipy doskonale zdają sobie sprawę że w takim spotkaniach trzeba budować kapitał punktowy. Termalica już obyta w elicie będzie moim zdaniem zespołem grającym jeszcze odważniej u siebie a już na pewno z beniaminkiem nie będzie murowania i czeka na kontry. Arka też nie jest tym zespołem który lubi się skupiać na aspektach defensywnych ciągnie ich do przodu na zapleczu radzili sobie świetnie w ofensywie, swoje okazje na tle Termalici na pewno stworzą, niewiadomą jest defensywa bo przeskok w aspektach ofensywnych miedzy 1 Ligą a Ekstraklasą jest widoczny.
Od przyjacielskiego meczu rozpocznie zmagania o obronę tytułu mistrzowskiego Dinamo Zagrzeb, ich rywalem będzie Lok. Zagreb. Każdy doskonale wie że te ekipy współpracują ze sobą w szkoleniu młodzieży. Gospodarze to oczywiście faworyt do tytułu z nowym trenerem ale to raczej nie zmieni za wiele w sposobie gry tej ekipy, nadal będą musieli prowadzić grę i będą dominować na rywalami u siebie. Nowy trener to z gatunku tych z ofensywnym podejście czyli dobry wybór dla tej ekipy. Oczywiście w składzie mnóstwo utalentowanej młodzieży z doświadczonymi graczami. Poprzedni rok u siebie to 16 zwycięstw, tylko dwa remisy, bez porażki bramki 49:9 to pokazuje jak potrafią dominować nad rywalami. Loko wychowuje zawodników, spotkać w kadrze zawodnika powyżej 25 roku to tutaj rzadkość, większość graczy nawet nie skończyła 20 lat. Są to bardzo utalentowania gracze stąd w rok w rok ten zespól potrafi walczyć o wysokie miejsce. Zawdzięcza to tej fantazji tych młodzików, którzy nie boją się kombinacyjne gry i szaleństwa stąd tylko ich dzisiejszy rywal strzelił w poprzednim roku więcej bramek. Jednak brakuje doświadczenia w grze defensywie i tyle samo prawie co strzelili stracili. Remisy to też dla nich rzadkość tylko cztery razy dzieli się punktami to połowa mniej niż drugi zespół w tej kwalifikacji to wszystko pokazuje jak otwartą piłkę grają. Obi ekipy skupiają się w tej chwili na rozgrywkach pucharowych, ostrej gry będą chcieli uniknąć a pierwszym starciu, spodziewam się po prostu otwartego meczu, bez agresywności obi ekipy będą stwarzać sytuacje a w szczególności gospodarze. Dinamo wygrało pięć ostatnich strać z rywalem za każdym razem w overem w tle i tylko też w jednym meczu nie stracili bramki, zresztą undera między nimi to już od bardzo dawna nie było i nie będzie też dzisiaj.
Niedzielne zmagania kończymy starciem dwóch niespodzianek zeszłego sezonu a więc Cracovia będzie podejmować Piast Gliwice. W zeszłym sezonie obi ekipy nie grały rewelacyjnie w tyłach, traciły sporo ale za to bardzo dobrze ich się oglądało w ofensywie i myślę że będziemy oglądać podobny styl obu ekip w tym sezonie. Cracovia bez większym ruchów transferowych, postawiono na stabilizację i punktowe wzmocnienia, znowu w ekipie jest dużo młodzieży a więc możemy się w ofensywie znowu spodziewać duże fantazji. W poprzednim roku ekipa Zielińskiego u siebie nie bała się nikogo podchodzili do starć bardzo odważnie i ich zamiarem nie było bronienie. Po kompromitacji w eliminacjach do Ligi Europejskiej tym bardziej spodziewam się tutaj ogromnego zaangażowania i walki na całym boisku, zagrają wysokim pressingiem będą chcieli się zrehabilitować. Jeszcze żadna z formacji nie jest w dobrej dyspozycji pokazały to mecze towarzyskie i ten dwumecz z Macedończykami, myślę że najszybciej stabilizacji przyjdzie w ofensywie bo jak wspomniałem to im dawało dobre wyniki i grę, solidności w defensywie często brakowało. Piast też rozpoczął fatalnie batalię o Ligę Europejską 0:3 u siebie z Goteborgiem przekreśla już szansę na awans. Po tym meczu odszedł twórca sukcesów Latal ale przynajmniej to na dziś nie zmieni ustawienia i stylu gry ekipy, dziś zobaczymy znowu ustawienie z trójka defensorów. Zespół nieźle prezentował się w grach towarzyskich nie przegrywając żadnego starcia i sporo strzelając ale mecz o stawkę pokazał duże problemy, który na pewno były proste indywidualne błędy w defensywie których i dziś raczej nie unikną widać po prostu że do formy dopiero dochodzą, zresztą w poprzednim roku gra w defensywie na wyjeździe pozostawiła wiele do życzenia. Ofensywa na dzisiejsze stracie powinna być lepiej dysponowana bo tam jest potencjał Barisic – Jankowski – Zivec powinni mieć znacznie więcej miejsca w dzisiejszym starciu a dodatkowo przyjście Masłowskiego da nowe rozwiązania ofensywne, których i tak Piastowi nie brakuje. Po tej porażce tutaj też spodziewam się chęci zmazania plamy i agresywnej wysokiej gry. To powinien być mecz z bramkami w tle tym bardziej patrząc na bezpośrednie starcia na tym stadionie gdzie wiele się działo: 1:3, 3:1, 1:5, 2:3 to ostatnie wyniki a jeśli dodamy do tego wyniki w Gliwicach 2:2, 0:3, 4:2 widać ze lubią strzelać.
Legia nie jest jeszcze przygotowana do sezonu i trener tego nie ukrywa, temu zespołowi brakuje jeszcze świeżości i sił na 90 minut, z każdym dniem jednak będzie coraz lepiej. Na pewno wszystkich martwią brak poważnych wzmocnień, bardziej słyszy się o kolejnych odejściach. Trener ma dać odpocząć kilku graczom bo nie są jak wspomniałem jeszcze gotowi do gry co trzy dni. Dużo problemów na ten moment wydaje się być w defensywie Pazdan po EURO jeszcze nie gotowy, nie ma Jędrzejczyka, Malarz na bramce potrafi być bardzo pewny ale też potrafi zawalić. Legia wyjdzie w innym składzie niż w Bośni zobaczymy ja tym składem trener po rotuje myślę że najmniej ucierpi ofensywy bo zapewne od początku zagra Prijović który miał świetną końcówce sezonu, w drugiej linii są solidni zmiennicy, najmniej pola manewru jest w defensywie wobec tak naprawdę na ten moment para stoperów nie ma zastępców, a niepewny występu jest Malarz tak więc dopiero swój pierwszy mecze w Legii może zagrać Cierzniak to tez nie ułatwi zadania w komunikacji w defensywie. Mistrz Polski ma w tej chwili wiele problemów ale to zespół bardzo mocny u siebie i cały czas groźny w ataku. Jagiellonia będzie chciała wykorzystać te problemy, bo każdy wie że dla nich te starcia mają wielką wagę. Probierz cieszy się że utrzymano trzon zespołu oraz udało się przeprowadzić potrzebne wzmocnienia. Jak zwykle do poprawy jest gra w defensywie i to tak od kilku lat czy to się wreszcie w jakim stopniu udało, trudno stwierdzić po sparingach gdzie tracili bramki. Może coś lepiej będzie ale przecież kadrowo rewolucji w tej formacji nie było a wiec będą się przydarzały te koszmarne błędy co w ostatnich latach. Solidnie pracowali nad ofensywą bo to ona chyba bardziej zawiodła przed rokiem nić defensywa po której po prostu można był się tego spodziewać. Tutaj czuje progres, trener nie miał problemów z kontuzjami, ta młodzież z każdym meczem zyskuje doświadczenie i potrafili strzelać bramki naprawdę solidnym rywalom.
Starzy znajomi tak można nazwać drugie dzisiejsze starcie w Ekstraklasie, w którym Wisła Kraków będzie podejmować Pogoń Szczecin – trener Wdowczyk opiekun gospodarzy nie tak dawno pracował u „Portowców”, Moskal z kolei dwa razy prowadził zespół z pod Wawelu. Wisła po katastrofalnym początku zeszłego sezonu, podnosiła się z każdym meczem od kiedy posadę trener objął Wdowczyk, było blisko nawet grupy mistrzowskiej. Gra zespołu w znaczący sposób się poprawiła nie dość że zaczęli wygrywać to jeszcze robili to naprawdę w ofensywnym stylu, potrafili dużo strzelać i dużo tracić. Odszedł Wolski główny motor napędowy tej ekipy wiosną w ofensywnie, jest to ogromna strata, ale nie sądzę by ta jakość w grze ofensywnej tego zespołu aż tak bardzo spadła, są inny świetni gracze a teraz była okazja przepracować cały okres przygotowawczy z Wdowczykiem, no i co jeszcze ważne nie było kontuzji – tak więc Brożek, Ondrasek, Małecki, Guerrier, Boguski, Mączyński, Brlek będą wstanie ciągnąć ten wózek w ofensywie. Wdowczyk chce oglądać Wisłę prezentująco długie utrzymywanie się przy piłce, kontrolowanie środkowej części boiska no i kombinacyjną grę, stąd też będziemy pewnie oglądać nowe ustawienie zespołu 3-5-2, testowane już w poprzednim sezonie. Do poprawy jest też gra w defensywie i tutaj będzie największe problem, brak takich poważnych wzmocnień a dziś dodatkowo nie zagra Guzmics (przerwa po EURO), Głowacki doświadczony ale coraz wolniejszy i mnie zwrotny, Sadlok błędy komunikacyjne, reszta defensorów to młodzież. Pogoń znowu w grupie mistrzowskiej nic nie grała, w przeciwieństwie do rundy zasadniczej gdzie grali bardzo dobrą piłkę. To jednak nie uratowało Michniewicza na stanowisku trenera, nowym opiekunem został Moskal. Wydaje mi się że możemy oglądać podobny styl do tego co prezentowała Wisła za czasów tego trenera – czyli dużo ofensywnej gry z dużą ilością graczy podłączających się do ofensywy – taką Wisłę oglądało się bardzo dobrze wszystkie spotkania obfitowały w wiele sytuacji bramkowych po jednej i drugiej stronie. Stać na taką grę Pogoń z jeszcze jednej przyczyn dużo młodzieży i bardzo perspektywicznych graczy i takie naprawdę solidne transfery zwiększające rywalizację w każdej formacji . Jeśli Moskal postawi na taką grę jaką do tej pory prezentowały prowadzone przez niego zespoły to będzie to otwarty mecz.
W drugim piątkowym meczy inaugurującym rozgrywki w Ekstraklasie znowu zaprezentuje nam się kandydat do mistrzostwa, Lech Poznań jedzie do Wrocławia na stracie z tutejszym Śląskiem. Śląsk słaby poprzedni sezon, jednak powodem do optymizmu było zatrudnienie Rumaka, który znacząco poprawił grę zespołu, który zaczął po prostu grać coś do przodu i strzelać. Końcówka była mocna i ofensywa w pięciu spotkaniach 9 bramek zdobytych przy 7 straconych, tą drogą będą chcieli podążać dalej. Dużo jednak problemów jest do rozwiązania, w ataku jest tylko Biliński, jest to wartościowy napastnik tylko czy się przebudzi, ciągle szukają kogoś nowego. Na szczęście druga linia wygląda solidnie i jest tam dużo kreatywności Morioka to klucz chyba do dobrej gry tego zespołu. Zrobiono także kilka transferów jeśli chodzi o drugą linie Madej, Stjepanovic, Alvarinho,Filipe Gonçalves, Agusto. To wszystko trzeba jednak na nowo poukładać i to pojawiają się duże problemy w grze destrukcyjnej, już w poprzednim sezonie ta formacja grała źle, zaczynają od niepewnego Pawełka na bramce, czy z głupimi błędami pary stoperów. Tutaj oprócz odejścia Dudu defensywa personalnie się nie zmieniła czy to plus to się okaże, ale przynajmniej na początku będzie dużo problemów bo wspomniałem o wielu zmianach w drugiej linii nie już Hołoty i Hateleya a to były takie ważne ogniwa łączące dwie linie, potrafili zabezpieczać tyły i walczyć. Trener będzie musiał to inaczej ułożyć i sam powiedział że priorytetem jest w tej chwili komunikacja bez które nie ma solidnej gry w defensywie - „Będę dbał, aby obcokrajowcy uczyli się polskiego. Wkrótce zaczną się ponownie odbywać lekcje naszego języka. Podstawą jest praca nad komunikacją na boisku. Jeśli tam będzie dobrze, to nie będzie problemów poza murawą”. Ciężko to z tym idzie patrząc na sparingi Wisła wbija trzy bramki, Zagłębie wygrywa 1:4, H. Beer Sheva jest kolejnym zespołem strzelającymi trzy bramki. Lech fatalny sezon nie ma co ukrywać, ale dano jeszcze szanse Urbanowi, który na otwarcie sezonu od razu ma kilka problemów kadrowych. Szczególnie rozsypana linia defensywna, dziś bez bramkarza Putnockego, obrońców Cessey'a, Kadara, Arajuuri, w klubie nie ma też przecież już Kamińskiego. Przyszli Nielsen oraz Wilusz ten pierwszy to na pewno wzmocnienie, drugi dla mnie uzupełnienie, to sprawiło że swoje szanse dostawał młody 18-letni Gumny. Jest problem na dziś a już w najmocniejszym zestawieniu ta formacja nie wyglądała tak pewnie, szczególnie jak popatrzymy na delegację. Dwa bardzo dobre ruchy zrobiono w drugiej linii sprawdzając Makuszewskiego oraz Majewskiego (ten pierwszy dziś nie zagra) – obaj dadzą wiele kreatywności drugiej linia. Atak tu też może być problem ale nie musi Nielsen może odpalić, zdrowy Robak pokazał już w Ekstraklasie że może być czołowym napastnikiem, w obwodzie jest Kownacki który cały czas się rozwija. Bardzo dobrze wyglądali w dwóch ostatnich spotkaniach przed sezonem szczególnie w ofensywie ograli mocne Zagłębie 3:0, no i zwycięstwo z Legią w Warszawie w Super Pucharze aż 1:4. We Wrocławiu muszę przyznać jak oglądam te mecze to jest zawsze sporo okazji, w wielu przypadkach brakowało skuteczności ten aspekt w Śląski się poprawił. Dodając do tego problemu obu ekipa w defensywie wychodzi mi spotkanie z bramkami w tle.
Zaczynam nowy sezon Ekstraklasy na terenie beniaminka z Płock, który na otwarcie dostaje jednego z faworytów do mistrzostwa Lechie Gdańsk. Szczerze to aż tak bardzo nie śledzę naszego zaplecza Ekstraklasy, Wisła grała równo i na pewno zasłużyła na awans. Punktów jak przystało na beniaminka na pewno będą szukać w domu, gdzie czują się bardzo dobrze, przegrali tylko trzy mecze w poprzednim sezonie, będąc zespołem skutecznym. Skład został utrzymany i wzmocniony kilkoma wartościowymi graczami jak Furman, Bozic czy Sylwestrzak. Lechia będzie kandydatem do mistrzostwa co sam Nowak zapowiedział, będą walczyć o najwyższy cel, ciężko się temu nie dziwić patrząc personalnie na ten zespół. Wybór Nowaka na opiekuna tego zespołu by dobrym rozwiązaniem bo było widać inną Lechię niż za kadencji poprzedników. Lechia gra bardzo ofensywną piłkę szczególnie wiosna u siebie to była bardzo fajna dla oka gra i bardzo skuteczna. Co najważniejsze postawiono na stabilizację składu a tego też brakowało, jest poważne wzmocnienie ofensywny i drugiej linii w postaci Wolskiego tak więc trener ma ogromne pole manewru w środku pola. A były już zawodnik Fiorentiny pokazał w Wiśle jak świetnym graczem jest w naszej lidze. Problemem przed rokiem były wyjazdy gdzie brakowało też skutecznej gry ale myślę że trener przygotował też do tego sezonu ofensywny zespół również na wyjazdach, bo taka gra dawała po prostu dużo punktów. Będziemy oglądać znowu ustawienie 3-5-2 i z nim to raz było dobrze w defensywie raz źle ta druga opcja bardzie dotyczyły wyjazdów. Sparingi pokazały jeszcze brak świeżość i płynność i wówczas w takim ustawieniu cierpiała najbardziej defensywa – cztery mecze i w każdym stracona bramka. Przeskok trzeba przyznać z pierwszej ligi do Ekstraklasy jest duży, szczególnie mam tu na myśli inną jakość ofensywną zespołów , z takimi wariantami jakie ma Lechia nie było dawno dane mierzyć się beniaminkowi i myślę że to będzie widać, będą problemy w defensywie na pewno. Z drugiej jednak strony myślę że w pierwszym meczu Płock wyjdzie odważnie tym bardziej że Lechia pokazała w sparingach że też dopiero swój rytm w defensywie musi złapać. To pierwsza kolejka i tak naprawdę nic nie wiadomo ale te niuanse o których wspomniałem skłaniają na otwarcie ku bramkom.
Z rozgrywkami Ligi Europejskiej pożegnała się już Cracovia w katastrofalnym stylu, na placu boju pozostają jeszcze dwie ekipy, dziś swój pierwszy mecz rozegra Piast który przed własną publicznością będzie podejmować Goteborg. Piast to wielka niespodzianka zeszłego sezonu na naszych boiskach, sukcesu z zeszłego roku raczej nie powtórzą ale myślę że dalej będzie oglądać zespół odważny grający do przodu. Nie pewno nie są solidny w defensywie szczególnie na tle mocnych rywali, tracili na naszych boiskach sporo bramek z czołówki najwięcej, ale jak wspomniałem odpowiadali dobrą i skuteczną grą. Mają za sobą dobre i spokojne przygotowanie w których nie przegrali spotkania, rywali mieli słabszych i mocnych, którzy też dopiero przygotowywali się do sezonu a dzisiejszy rywal ma ogromny atut w postaci rytmu meczowego. Rywal jest w środku sezonu do tego po słabszym początku złapali wysoką formę będąc nie pokonanym zespołem od szczęściu spotkań. Szczególnie może martwić świetna forma strzelecka szczególnie na wyjeździe w sześciu starciach ligowych w delegacji aż 16 bramek zdobytych i to naprawdę z mocnymi rywalami, z drugiej strony jest też dobra informacja dla naszych bo skuteczność pod bramką rywala nie idzie w parze ze skutecznością w defensywie gdzie również sporo tracą. Piast doskonale zdaje sobie sprawę żeby myśleć o awansie trzeba jechać do Szwecji z jakąś przewagą, jak wspomniałem nie wyglądało to źle w grach towarzyskich ale dziś poprzeczka znaczniej wyżej, stać Piast tutaj na bramki, coś raczej na pewno trafią przy swoim stylu gry. Jednak jest to dla nich pierwszy mecz i zapewne błędy będą się pojawiać od samego początku a fakt że rywal jest w rytmie meczowym może być kluczowy i Szwedzi będący w formie będą chcieli wykorzystać ten fakt i nie ogranicza się tutaj tylko do bronienia, jeśli Piast będzie chciał wymiany ciosów to oni pójdą w taką grę.
Jedną z par tej fazy rozgrywek tworzy starcie Skandynawów Duński SønderjyskE będzie podejmował przed własną publicznością gości z Norwegii Strømsgodset IF. Tutaj dla mnie jest wiele czynników przemawiających za bramkami. Gospodarze debiutują w tych rozgrywkach, zanotowali bardzo dobry sezon zakończy wicemistrzostwem kraju. Swój sukces zawdzięczają odważnej ofensywnej grze, tracili sporo bramek ale bardzo doświadczona linia ataku nadrabiała te zaległości bramkami zdobywanymi. Szczególnie tutaj oglądaliśmy ofensywnym zespół ze średnią dwóch bramek zdobywanych i jednej traconej na mecz. Wspomniałem że mają doświadczonych zawodników w ataku to będzie atut przeciwko młodej ekipie z Norwegii, rezerwowi natomiast gdy wchodzą wnoszą dużo szybkości do gry. Nie wolno też zapominać o stałych fragmentach gry które mają na wysoki poziomie min. każdy z defensorów przynajmniej raz trafił w poprzednim sezonie. Pierwsza istotna rzecz jeśli chodzi o gości to są w rytmie meczowy i formie, po przerwie na EURO wygrali dwa mecz w których strzelili pięć bramek. To był zawsze zespół grających bardzo na tak, widać to i w tym sezonie 29 bramek strzelonych przy 19 straconych i oczywiście miano najbardziej overowej ekipy. Siłą w ofensywie jest to że nie ma lidera jest kilku graczy którzy biorą na siebie ciężar zdobywania bramek. Norwegowie po prostu a w szczególności ten zespół kojarzył mi się z otwartą grą niezależnie w jakich rozgrywkach i z kim. Tak więc spotykają się dla mnie dwie ofensywne ekipy, Norweskie kluby rzadko się bronią i takiej taktyki w ich wykonaniu się nie spodziewam, są w rytmie i formie więc spróbują atakować, gospodarze zagrają swoją piłkę do przodu i ich atutem będzie fakt że rywal na co dzień gra na sztuczne nawierzchni.




