Arka fatalnie rozpoczęła wiosnę od dwóch porażek w których nie potrafili strzelić nawet bramki ale też trzeba zwrócić uwagę że rywale mocni najpierw u siebie Legia a następnie wyjazd do Lubina, tak jednak tego nie można tłumaczyć i na kolejną porażkę nie ma miejsca. Najgorsze jest to że nie znaleziono chyba lekarstwa na te problemy który ciągną się już od dłuższego czasu, szczególnie u siebie przestali punktować i być solidni w defensywie i ofensywie bo początek sezonu tutaj był wyśmienity później przyszła seria 5 spotkań bez zwycięstwa z 12 bramkami straconymi. Korona to najgorsze defensywa ligi z 42 bramkami straconymi, ale to zespół który po prostu gra naprawdę otwartą piłkę nie skupiającą się na defensywie pokazali to w Krakowie gdzie co prawda przegrali ale zabrakło skuteczności, która już w następnym meczu była i zespół Wisły Płock poległ 4:2. Dla mnie osobiście Korona w ataku jest bardzo mocna powrót Mitsanski już daje efekt, świetne skrzydła Kiełb oraz Palanca. Problemem sporego kalibru są wyjazdy gdzie szczególnie tych błędów jest na potęgę w defensywie bo z tych 42 bramek straconych to 28 pochodzi z delegacji. Jednak wobec takiej dyspozycji jak wspomniałem Arka od początku mocno zaatakuje i albo Korona nie poradzi sobie w defensywie albo dostaną wyśmienite okazje na kontry. To powinien być mecz na wymianę ciosów bo gospodarze z takim rywalem u siebie, po dwóch porażkach nie mogą sobie pozwolić na defensywę a Korona przyjmie taktykę pójścia na wymianę ciosów.
Dwudziestą trzecią serię gier na boiskach Primera Division kończymy w Maladze gdzie miejscowa ekipa będzie podejmować Las Palmas – czyli starcie ekip które w ostatnim czasie w dołu. Malaga od 11 spotkań bez zwycięstwa no i dół tabeli oczywiście się zbliżył, tutaj jest ogromne parcie na zwycięstwo. Problem gospodarzy w ostatnim czasie to na pewno defensywa, która cały czas szwankuje bilans bramek 17:14, czyli na plus bo pozytywnie to wygląda w ofensywie szczególnie przed własną publicznością. Zresztą ten bilans bramek pokazuje że Malaga to nie defensywna ekipa jak chociażby przed rokiem. Wracając jeszcze do defensywny to takie zespoły jak Gijon, La Coruna, Cordoba potrafiły ostatnio tutaj strzelić minimum dwie bramki a te dwa ostatnie zespoły trafiały odpowiednio 3 i 4 razy. Sprawy nie ułatwiają kontuzje których szczególnie nie brakuje w defensywie, dziś zabraknie Kone, Carlosa, Weligton oraz Ricco. Goście to typowo ekipa własnego podwórka gdzie przegrali tylko jeden mecz, przychodzą wyjazdy wszystko wygląda dwa razy gorzej, szczególnie liczba błędów w defensywie się podwaja stąd aż 22 bramki stracone. To co trenera szczególnie martwi to fakt ze nie potrafią wykorzystać swojego potencjału w ofensywie a potrafią wyśmienicie, kombinacyjnie grać czy to w ataku pozycyjnym czy kontrach. Powinni naprawdę mocno zaryzykować i zagrać bardzo odważnie mają ku temu graczy i predyspozycję a taka gra w otwartą piłkę już się nie tak dawno sprawdziła i to na takim terenie jak Calderon gdzie wygrali z Atletico 2:3 Ja się tutaj spodziewam bardzo otwartego starcia jak wspomniałem parcie obu ekipa na przełamanie jest ogromne, tutaj może pójść wymiana ciosów bo Las Palmas które ma problemy na wyjazdach będzie chciało spróbować tak zagrać bo ich moc jest w ataku a w kontrach mogą dziś ukuć boleśnie gubiącą się Malage, która też postawi na otwarte zawody - coś w stylu starcia z Gijon 3:2, La Coruna 4:3 tutaj się spodziewam.
Kryzys Valencii trwa dalej co sprawia że jest to ciągle kandydat do spadku z czterema punktami przewagi nad strefą spadkową. Problemy tej ekipy mnożą się w każdej formacji, zaczynają od ofensywna, której największym problemem jest skuteczność bo Valencia potrafi tworzyć sobie sporo sytuacji, mają wielu kreatywnych graczy, którym szybkości i techniki nie brakuje. Druga linia jak wspomniałem kreatywna ale w grze do przodu, bo problemy w defensywie których jest całe mnóstwo biorą się z braku asekuracji linii pomocy, często boki pozostają bez asekuracji a i w środku potrafią zgubić piłkę .Szczególnie u siebie ta ilość błędów jest spora w 9 spotkaniach aż 21 bramek straconych to też wynika z wymagań tej publicznością która jest mocna sfrustrowana tym co się dzieje w klubie no i tym samym wymaga od swoich podopiecznych szybkie gry a nie zwalniania tempa co jest nagradzana porcją gwizdów – ostatnio Eibar wpakował tutaj cztery bramki, Las Palmas, Malaga, Vigo, Betis czyli ekipy szybkie w ataku też sporo tutaj już wpakowały. Bilbao ekipa własnego domu, na wyjazdach tracą w każdej formacji na wartości, szczególnie w ofensywie jest duża nieskuteczność ale z takim rywalem to tutaj będzie sporo miejsca a straszyć jest kim, szczególnie skrzydła powinny robić dużo szumu. Bilbao w środku tygodnia grało mecz z Lidze Europejskiej to też wymusi na gospodarzach intensywny mecze, a w takich warunkach jak wspomniałem potrafią się całkowicie pogubić w grze destrukcyjnej.
Dzisiejszy dzień z Ekstraklasą rozpoczniemy w Krakowie gdzie miejscowa Cracovia będzie podejmować Pogoń Szczecin. Cracovia odniosła bardzo ważne zwycięstwo na inaugurację wiosny pokonując Ruch skromnie 0:1, był to mecz walki w którym widać było że nikt nie chce przegrać. Ruch moim zdaniem za bardzo się schowało za co został ukarany bo trzeba przyznać gdy przynajmniej na chwile przejmowali inicjatywę to od razu w ekipach Cracovia było dużo niepewności w defensywie. Ekipa z Krakowa jak to się często mówi o takich spotkaniach styl nie był ważny i było widać po końcowym gwizdku jak zeszło z nich ciśnienie to może im tylko pomóc. U siebie zapewne będzie większych nacisk na płynniejsza ofensywniejszą grą zresztą taką kibice do tej pory oglądali nie zawsze byli w swych poczynaniach skutecznie ale i tak bilans 19 trafień to bardzo dobry wynik tym bardziej że tylko w jednym spotkaniu tutaj nie potrafili strzelić bramki, z drugiej strony tez tylko w jednym zachowali czyste konto. Pogoń pokonał w pierwszym meczu po przerwie Piast 2:1, nie był to wybitny mecz na tle tak dysponowanej ekipy z Gliwic ale trzy punkty są. Na pewno pierwsza połowa w ich wykonaniu była nerwowa z dużą ilością niedokładnością stąd prowadzenie Piasta. Drugie 45 minut to już szybsza płynniejsza gra i mnóstwo sytuacji bramkowych – czyli Pogoń w najlepszym wydaniu. Na pewno problemem są wyjazd i sporo bramek straconych w 11 spotkaniach 16 bramek straconych. Obie ekipy wygrały swoje starcia po przerwie ale nie ma co ukrywać wybitne mecz to nie były, ale jak to się mówi pierwsze koty za płoty i dla mnie ten impuls w postaci zwycięstw to prognostyk do lepszej gry a wiadomo są to ekipy które preferują ofensywną piłkę, z szybkim rozgrywaniem kombinacyjnych akcji i dziś ta płynność powinna być zdecydowanie lepsza, obu była tylko skuteczność, bo stwarzać sytuacje obie drużyny umieją. Skuteczności raczej w ostatnich starciach między tymi ekipami nie brakowało 17 bramek w pięciu ostatnich starciach.
Do ekipy zamykającej ligową tabelę we Włoskie Seria A wraca legenda czyli Zdenek Zeman i tutaj tak naprawdę analiza na dzisiejszy typ dla mnie może się skończyć, ale trochę to rozwiniemy. Jest to t trener zawsze prezentujący ultra ofensywną piłkę to on jako jeden z pierwszych we Włoszech postawił na ustawienie 4-3-3, tego stylu przez wszystkie lata nie zmienił – każdy klub opierał się na ultra grze ofensywne. Dla niego jest to powrót na stare śmieci. Doświadczony szkoleniowiec prowadził już Pescarę w sezonie 2011/12 i to ze sporym sukcesem bo skończyło się awanse do najwyższej klasy rozgrywkowej. Tak więc jestem pewien że Pescara będzie dziś ustawiona bardzo ofensywne tym w i bardziej że 9 punktów i strata 13 punktów do bezpiecznej pozycji wymusza na nich u siebie grę tylko o trzy punkty, zresztą w ofensywie ten zespół tak blado nie wygląda patrząc na ilość zdobytych bramek są gorsze ekipy a z tym trenerem to parcie na atak jak wspomniałem będzie większe. Nie poprawi to gry w defensywie która nie istnieje aż 55 bramek straconych w tym 27 u siebie. Genoa 11 punktów przewagi nad strefą spadkową, sporo ale było znacznie lepiej ale w 9 spotkaniach zdobyli raptem dwa punkty. Mnóstwo problemów z defensywą pięć ostatnich wyjazdów do aż 14 bramek straconych, jest kryzys i o tym wszyscy doskonale wiedzą, to jest właśnie mecz dla nich na przełamanie i tutaj pójdzie ofensywnie ten zespół. Zdenek nie przyszedł do Pescary bo to by poprawić grę w defensywie i to będzie dziś widać, Genoa też mnóstwo problemów na tyłach – to powinien być pojedynek na bramki.
Dzisiejsze zmagania na boiskach Ekstraklasy zakończymy w Gliwicach gdzie miejscowa ekipa Piasta będzie podejmować Lecha Poznań. Tutaj trzeba iść w stronę bramek z kilku powodów. Gospodarze w tym sezonie bardzo mizernie wyglądają w defensywie, dla mnie wręcz czasami wygląda to tragicznie w domu tylko Ruch i Śląsk tracą częściej. Pierwsze mecz w Szczecinie przegrany 2:1 tak naprawdę nie odzwierciedla do końca dyspozycji tej ekipy w destrukcji bo Pogoń była mega nieskuteczna i powinna strzelić więcej. Piast trzeba też przyznać że nie jest ekipą która skupia się na defensywie i to też robi swoje czego przykładem jest mecz z Legią przegrany tutaj 1:5 gdzie otworzyli się goniąc wynik i zostali zabici prze kontry czyli to co w Lechu też dobrze funkcjonuje. Dodatkowo w dzisiejszym meczu nie zagrają za kartki Korun i Pietrowski czyli ogromne osłabienia w defensywie a występ kolejnego ogniwa z tej układanki Herberta niepewny. Lech rozpoczął świetnie wiosnę ogrywając Termalice 3:0, dobrze wyglądali w grze ofensywnej który tylko brakowało skuteczności, szczególnie boki w ofensywie świetnie wyglądały a widać też że Kownacki z Majewskim są formie a to zawodnicy którzy jednym podaniem i akcją są wstanie wypracować bramkę. Na pewno na wyjazdach Lech jest znacznie mniej solidny w defensywie a tutaj dodatkowo pojawiają się problemy odeszli dwaj kluczowi defensorzy Kadar, Arajurii, dziś nie zagra Bednarek, z bramki wypada Putnocky czyli zagra Buric a to eliminuje jednego z graczy bez Europejskiego paszportu a tym kimś zapewne będzie Tetteh czyli człowiek od zadań defensywnych w drugiej linii.
Wisła król zimowego okna transferowego jedzie na Śląsk gdzie ma coś do udowodnienia ekipie z Wrocławia po 1:5 w Krakowie. Śląsk z nowym trenerem na ławce Urbanem, rozpoczął wiosnę od tych samych błędów co w 2016 roku czyli znowu brak koncentracji w defensywie i trzy punkty stracone w 94 minucie w Płocku. Przyjście tego trener moim zdaniem będzie za to oznaczał płynniejsza grę w ofensywie co można było w sumie zauważyć w sparingach min. remisy z Wartą 3:3 czy Chrobrym 2:2 bo to tez strasznie w tej ekipie szwankuje szczególnie u siebie gdzie ten stadion i kibice oczekują bramek i ofensywnej gry a tego do tej pory nie było bo Śląsk to najgorsza ekipa w domu która kompletnie nie potrafiła strzelać zaledwie 7 bramek strzelonych przy 18 straconych (najgorszy wynik w obu kwestiach) to pokazuje że grą defensywną punktów nie zdobywają. Pierwsze mecz po przerwie, nowy trener to musi być ofensywna wersja Śląska oby skutecznego bo naprawdę mają kim te akcję rozgrywać w środku pola. Wisła strasznie aktywa w tym okienku transferowym przyszło już 9 graczy, większość to gracze drugiej linii, ta formacja jest naprawdę bardzo mocno obsadzona. Dla mnie trochę zapomniano o defensywie która była już problemem w pierwszej części i będzie również w tej, nie ukrywa tego sam nowy opiekun Wiślaków który potwierdził że najwięcej pracy czeka ich w grze destrukcyjne, mecz ze Steaua Bucharest pokazał te problemy bo ekipa straciła trzy bramki ale w ofensywie widać już nową rękę trener i ekipa z Krakowa potrafiła odpowiedzieć czterema trafieniami. Tutaj raczej dużego zmartwienia atakiem nie ma, bo z każdym dniem nowi gracze będą się lepiej rozumieć a trzeba przyznać że te nazwiska mogą być solidnymi wzmocnieniami w tej formacji. Jeśli chodzi i pierwszy mecz z Koroną to kontra była bardzo mocna, sporo błędów w defensywie, ogólnie jak wspomniałem o atak to raczej nie można się martwić bo pole manewru jest duże, znak zapytania ciągle w defensywie tym bardziej na wyjeździe gdzie Wiśle kompletnie nie idzie.
Korona rundę wiosenną rozpoczęła od porażki w Krakowie bo naprawdę dobrym meczu jak na nich na wyjeździe gdzie to kompletnie im nie idzie, znowu było po prostu za dużo błędów w defensywie, w ofensywie moim zdaniem zabrakło tylko skuteczności, bo akcje były grane z pomysłem i polotem i takiej Korony można oczekiwać w ataku dzisiaj w Kielcach bo tutaj punktują regularnie z bardzo skuteczną i otwartą grą w 10 spotkaniach 19 bramek zdobytych przy 12 straconych to mówili wiele o różnicy między wyjazdami a domem. Potrafili ogrywać Lecha 4:1, Lechie 2:1, czy iść na wyminę ciosów z Legią 2:4. Wisła Płock w pierwszym meczu nie zachwyciła, ale i tak remis udało się ugrać rzutem na taśmę, mimo dwóch celnych strzałów na bramkę. Dziś wyjazd czyli coś co nie wygląda wcale tak źle u beniaminka, dziś będą zapewne mogli zagrać to co lubią czyli kontra dlatego tych sytuacji powinno być znacznie więcej w ofensywie, pokazali już w tym sezonie że taka gra w ich wykonaniu jest bardzo skuteczna min. zremisowali w Warszawie z Legią 2:2, ograli Jagę 1:2,. Jak wspomniałem Korona nie jest zespołem który broni, oni szukają gry do przodu szczególnie u siebie, pierwszy mecz w Krakowie nie wyszedł ale było naprawdę kilka świetnych kombinacji w ofensywie, zresztą ta formacja personalnie wygląda bardzo dobrze, dziś tych sytuacji będzie więcej z lepszą skutecznością bo beniaminek na pewno solidny w defensywie nie jest. Korona zapewne zostawi kilka razy sporo miejsca na kontrę dla rywala który jak napisałem wyżej w takiej grze jest bardzo skuteczny, to skłania mnie tutaj ku bramką.
Legia po świetnej jesieni w Europejskich Pucharach wraca wiosną kontynuować świetny rok w tych rozgrywkach, ich rywalem w 1/16 finału Ligi Europejskiej będą starzy znajomi Ajax Amsterdam. Idziemy w tym starciu w bramki, Magiera doskonale zdaje sobie sprawę że to Holandii trzeba udać się z zaliczką stawiając tym samym na ofensywną grę, zresztą taką Legią pod batutą tego trener oglądamy. Oczywiście w zespole w tej formacji zaszło sporo zmian ale jeśli chodzi o drugą linię to ci najważniejsi w drugiej linii są Radovic - Odjidja-Ofoe – Guilherme, nowością jest linia ataku z Necidem który widać już że będzie wzmocnieniem jeszcze ofensywy mistrza Polski. Najlepsze mecze w Europejskich Pucharach Legia rozgrywała grają odważną, otwartą piłkę to dało min. remis tutaj 3:3 z Realem. Nie pewno atutem Legii nie jest przerwa, mają za sobą jeden mecz z Arką, drugi problem jaki widzę na ten mecz to na pewno para Pazdan – Czerwiński to nie jest mocny punkt, szczególnie ten drugi bardzo blado na tle takich zespołów wypadał w nim składzie 5:1 z Realem, 0:6, 8:3 Borussia. Kolejna ważna sprawa to przecież zagrać nie może Jędza czyli kolejny klucz w układance defensywnej. Brak Moulin też może być odczuwalny w defensywie bo Jodłowiec mimo świetnego meczu z Arką nie grał w Lidze Mistrzów, Kopczyński może sam tej drugiej linii nie udźwignąć. Ajax po wielu problemach na początku sezonu, ustabilizował formę już od dłuższego czasu na bardzo wysokim poziomie. To nie jest jednak ekipa której należy się bać oczywiście jak zwykle bazując na młodzieży mają ogromną fantazję w ofensywie i grają piłką do przodu, ale tez brakuje im stabilizacji na tyłach i doświadczenia co widzieliśmy w tym roku w Europejskich Pucharach żaden wyjazd w Lidze Europejskiej nie zagrany na zero z tyłu ale też w każdym strzelali bramkę, w eliminacjach do Ligi Mistrzów też w czterech meczach bramka strzelona i stracona. Atut na pewno sporo to rytm meczowy z kompletem pięciu zwycięstw. Dla mnie to może być otwarty mecz Ajax się nie schowa a jak strzeli to i Legi zaryzykuje i się otworzy.
Real wraca do swych ulubionych rozgrywek, chcąc być pierwszą ekipą która obroni tytuł. Faza grupowa w ich wykonaniu rewelacyjna nie była, poziom ofensywny jak zwykle w ich wykonaniu był bardzo wysoki, ale mocno szwankowała defensywa. Ostatnio z formą też nie było najlepiej ale Zizou wreszcie ma do dyspozycji wszystkich 24 zawodników co powoduje ogromna rywalizację na treningach z korzyścią dla wszystkich. Tutaj za wiele nie ma co pisać Real jest taką ekipą że jak zagra na swoje intensywności to jest nie do zatrzymania szczególnie u siebie, według wiele tutaj ma być naciskanie na rywala przez 90 minut i zrobienie już dzisiaj kroku do awansu. Napoli jest ostatnio w świetnej formie, notując fantastyczną serię bez porażki, i to wszystko prezentując na boisku swój ofensywny styl. To jest dla nich ogromny sprawdzian i test na to ich tak naprawdę stać. Ofensywnie to ten zespół ostatnio bardzo wysoka półka dlatego nie spodziewam się tutaj defensywny i czekanie bo to nie ich mocny punkty bo przy tej skuteczności są braki w defensywie szczególnie z mocnymi ekipami tych błędów jest naprawdę pokaźna ilość: Torino 5:3, Fiora 3:3, to wszystko dodatkowo przed własną publicznością. Szczerze to nie wiem czego po tym spotkaniu się spodziewać, jeśli Real zagra swoje, ze swoją intensywnością to jest wstanie jak najbardziej załatwić sprawę już dzisiaj. Jak wspomniałem największym problemem może być dla nich defensywa, bo ofensywnie miejsca brakować nie powinno. Przypomniał mi się teraz mecz z Sevillą na Santiago Bernabeu w Pucharze Króla ze względu na to że te ekipy są do siebie podobne (Sevilla â Napoli) bazujące właśnie na wysokim pressingu i intensywności i właśnie grając swoją piłkę Real rozegrał wówczas najlepszy mecz w sezonie pokonując świetną ekipę Sampaoliego 3:0.





