Jednym z bardziej jednostronnych widowisk tej nocy w rozgrywkach NHL wydaje się być, przynajmniej w moim przekonaniu, mecz Winnipeg Jets kontra Phoenix Coyotes. Winnipeg przegrał trzy z czterech ostatnich meczów, zajmują dopiero trzynaste miejsce w tabeli. Phoenix natomiast zajmuje trzecie miejsce i wygrał aż trzy z czterech ostatnich meczów. Pokonywali takie firmy jak Chicago Blackhawks (1:4), Dallas Stars (3:0), Anaheim Ducks (4:2). Jak widać wszystkie te spotkania wygrywali minimum dwiema bramkami przewagi. Winnipeg to słaby zespół, który dwa ostatnie swoje mecze również przegrał dwoma golami. Winnipeg nie potrafi wygrać z Kojotami od 2003roku, kiedy to grając jeszcze jako Atalanta wygrali 1-0. Po tym zwycięstwie przyszły już tylko porażki. Razem nazbierało się ich sześć. Bilans wyraźnie wskazuje na Kojotów (25:15). Myślę, że dzisiejszego spotkanie goście na luzie wygrają minimum dwoma golami różnicy. Początek tego, myślę jednostronnego spotkania o godzinie 02:30.
Z bogatej dzisiejszej oferty rozgrywek hokejowych w National Hockey League wybrałem konfrontację Caroliny Hurricanes z New York Rangers. Zdecydowanym faworytem tego spotkania są Rangersi, którzy w ostatnim czasie grają obiecująco. Wygrali trzy ostatnie spotkania - wszystkie z czołowymi zespołami świata tj. Pittsburgh Penguins (4:3), Philadelphia Flyers (2:0) czy też spotkanie z Washington Capitals (6:3). Potwierdza to doskonałą formę hokeistów z Nowego Jorku. Carolina Hurricanes w ostatnim czasie gra fatalnie. Przegrali cztery z pięciu ostatnich domowych meczów (8:13), dostając od takich drużyn jak Florida Panthers (1:3). Winnipeg Jets (1:3), Montreal Canadiens (3:4 ET) czy też z Bufallo Sabres 0:1. Wygrali jedynie z słabo spisującym się Toronto Maple Leafs 3:2. Ostatnie dwa bezpośrednie mecze tych ekip wygrywali goście z Nowego Jorku (4:9). Patrząc na formę oraz styl gry tych drużyn w ostatnim czasie jestem pewien co do zwycięstwa gości. Stawiam w tym spotkaniu na 1:4, choć kto wie, może Henrik Lundqvist zachowa dziś czyste konto. Co do minimum czterech goli puszczonych przez Cama Warda jestem w 100% pewny. Początek już godzinę po północy.
Kolejnym belgijskim zespołem (po Club Brugge, które wczoraj zapewniło sobie awans, ogrywając w wyjazdowym meczu 3:4 Maribor)nominowanym do zajęcia pozycji lidera w swojej grupie jest Anderlecht. Zespół z Jupiler League z Marcinem Wasilewskim w składzie dziś przyjeżdża do ciepłej Grecji by rozegrać ostatnie wyjazdowe spotkanie fazy grupowej Ligi Europejskiej. Anderlecht jest obecnie liderem grupy L, wyprzedzając Lokomotiw Moskwa, Sturm Graz oraz dzisiejszego rywala AEK Ateny. Anderlecht ma komplet punktów po czterech spotkaniach. Od trzech spotkań nie stracili nawet bramki. W tych czterech meczach wbili rywalom aż jedenaście bramek, tracąc tylko jedną - właśnie z AEK, które jednak rozbili przed własną publicznością 4:1. Grecy natomiast spisują się fatalnie. Z zerowym dorobkiem punktowym zamykają rywalizację w grupie L. W czterech spotkaniach stracili aż dwanaście goli, strzelając ledwie cztery. AEK nie błyszczy również na krajowych podwórkach. W trzech ostatnich wyjazdowych meczach ugrali zaledwie trzy punkty. W przeciwieństwie do Greków, Anderlecht na własnym stadionie gra fenomenalnie. Na dziewięć ostatnich spotkań domowych (łącznie z Europejskimi Pucharami, nie licząc jednak Pucharu Belgii) zanotowali komplet 27.punktów! W tych dziewięciu meczach dali wbić sobie tylko cztery gole, strzelili dokładnie siedem razy tyle (28). Myślę, że mimo pewnej, pierwszej pozycji w tabeli grupy L, Anderlecht nie spocznie na laurach i nie odda łatwo punktów w tym spotkaniu. Z pewnością stołeczni z Belgii chcą zostać pierwszą drużyną w historii Ligi Europejskiej, która zanotowała w fazie grupowej komplet punktów. W dzisiejszym meczu stawiam na pewne zwycięstwo gości. Typując dokładny wynik postawiłbym 0:3. Początek tego, myślę jednostronnego meczu o godzinie 19:00
Już dziś kolejna dawka emocji, jakie niesie piąta kolejka Ligi Europejskiej. Wczoraj Rapid zapewnił awans Legii do fazy pucharowej, przegrywając z Hapoelem Tel Awiw 1:3. Legia też wczoraj przegrała, ale mają wystarczająca przewagę punktową w grupie - bezpieczne drugie miejsce. Wczorajszy rywal Legii był trudny - PSV Eindhoven to jeden z lepszych Holenderskich zespołów. Myślę, że dziś Wisła nie będzie miała łatwiej. Duńskie Odense również jest znaną firmą swojego kraju. Trzykrotny mistrz Danii wciąż ma szanse na awans do 1/16 Finału. Obecnie znajdują się na trzecim miejscu z czterema punktami na koncie, ustępując Twente oraz Fulham a wyprzedzając Wisłę, która z trzema punktami zamyka tabelę grupy K. Oczywiście Biała Gwiazda ma jeszcze szanse na awans, ale wydają się być tylko matematyczne skoro w ostatnim czasie przegrali aż trzy z czterech spotkań Polskiej T-Mobile Ekstraklasy. Przegrywali z teoretycznie dużo słabszymi ekipami jak, Górnik Zabrze, Podbeskidzie Bielsko Biała czy też derby Krakowa - z Cracovią. Odense natomiast gra poprawnie. W ostatnim ligowym meczu przegrali spotkanie z wyżej notowanym Midtjylland 2:3. Będzie więc okazja do pokazania swoim kibicom, że wygrywać potrafią. Nieco ponad tydzień temu ograli w wyjazdowym spotkaniu wyżej notowany Horsens 0:1. Piłkarze Krakowskiej Wisły również mają zaległości u swoich sympatyków. W dwóch wyjazdowych meczach Ligi Europejskiej stracili aż osiem goli, dwa strzelając, oba mecze przegrywając po 4:1. Myślę jednak, że to spotkanie gładko wygra triumfator Pucharu Intertoto z 2006roku - Odense Boldklub, które jest zdecydowanie bardziej doświadczone na arenie międzynarodowej oraz są obecnie w lepszej formie. Prawda jest brutalna - Wisła ma niemal znikome szanse na awans, tracąc aż cztery punkty w takiej formie po prostu nie da się tego odrobić. Wiślacy mogą już chyba myśleć o krajowej lidze oraz ewentualnie przygotowywać się do przyszłorocznej edycji Ligi Europejskiej. Przypomnę jeszcze, że pierwsze spotkanie, które rozgrywane było w Krakowie na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana przy Reymonta wygrali "De Stribede" aż 1:3. Odense ma wielką szansę na dogonienie w tabeli Fulham, które dziś gra z liderem - Twente. Jeśli Londyńczycy przegrają swój mecz, to Odense, wygrywając dzisiejszą konfrontację z "Białą Gwiazdą" zrówna się punktowo z Anglikami i o awans te drużyny bić się będą w bezpośrednim spotkaniu w ostatniej kolejce. W tym meczu stawiam na ponowne zwycięstwo Duńczyków. Tym razem myślę, że będzie 3:0. Początek spotkania o 19:00.
W hicie trzynastej kolejki angielskiej Premier League spotkają się ekipy FC Liverpoolu oraz Manchesteru City. Dla kogo ta trzynastka okaże się pechowa? Myślę, że dla gospodarzy, którzy na Anfield Road grają niezwykle nieskutecznie a to z pewnością zemści się w tym spotkaniu. Rozegrali już sześć domowych meczów zaledwie dwa wygrywając. Mimo to nie przegrali żadnego spotkania przed własną publicznością ale mieli więcej szczęścia niż rozumu - chociażby w spotkaniu z Czerwonymi Diabłami. Manchester City jest obecnie liderem Premier League, wyprzedzając lokalnego rywala, United o cztery punkty, więc jeśli wygrają dzisiejsze spotkanie to już daleko odskoczą rywalom. Na wyjazdach City wygrało aż pięć z sześciu meczów. Ze słabszymi drużynami wygrywali męcząc się a takie drużyny jak Manchester United czy też Tottenham ogrywali wysoko (kolejno 1:6 i 1:5). Myślę, że dziś na Anfield Road po dobrym widowisku wygra The Citizens. Liczę na trójkę Balotelli & Dzeko & Aguero. Stawiam 1:4 dla City. Początek tego miejmy nadzieję emocjonującego spotkania o godzinie 17:00.
Już za kilka chwil dojdzie do starcia Colorado Avalanche z Edmonton Oilers. Colorado Avalanche znajduje się dopiero na dwunastym miejscu w tabeli ligowej konferencji zachodniej mając na swoim koncie dziewiętnaście punktów po dwudziestu dwóch rozegranych spotkaniach. Wygrali zaledwie cztery spotkania, sześć zremisowali a aż dwanaście przegrali. Edmonton natomiast plasuje się na szóstym miejscu. Po dwudziestu dwóch meczach mają dwadzieścia sześć punktów. Wygrali jedenaście spotkań, trzy zremisowali a osiem przegrali. Colorado przed własną publicznością przegrało aż trzy z czterech ostatnich meczów (z Vancouver, San Jose, Calgary). Edmonton wysoko wygrał dwa ostatnie wyjazdowe mecze. Najpierw w Nashville rozbili miejscowych 2:6, by dwa dni później udać się do Minnesoty i ograć "Dzikich" 2:5. Ogółem, Colorado wygrało jedno z pięciu ostatnich spotkań (bilans 7:14). Z kolei Edmonton wygrał aż trzy z pięciu ostatnich meczów (bilans 23:15). Ostatni raz drużyny te mierzyły się ze sobą 29 października bieżącego roku. Wówczas również Colorado będąc gospodarzem uległo przyjezdnym 1:3. Myślę, że ostatnie wysokie zwycięstwa Oilers mogą tylko pomóc w rozprawieniu się w dzisiejszym meczu z Avalanche. Stawiam na pewne 1:4. Początek meczu o 01:00. POLECAM TEN TYP.
Już za kilka chwil hokeiście Tampa Bay Lighting i Floridy Panthers wyjdą na lód by stoczyć bój o cenne punkty. Tampa Bay zawodzi ostatnio na własnym lodzie. Przegrali bardzo bardzo wysoko z Toronto Maple Leafs 1:7 oraz dostali lekcję gry od New Jersey Devils, przegrywając 2:4. Dziś rywalem Tampy Bay będą hokeiści z Florydy, którzy na wyjazdach spisują się znakomicie. Wygrali na wyjazdach aż cztery spośród pięciu ostatnich meczów (notując dodatni bilans goli 20:9). Warto dodać, że w jednym z tych spotkań rozgromili Toronto Maple Leafs 1:5 a przecież Toronto ograło z kolei Tampę 1:7 o czym już wspominałem. Pantery rozbili również między innymi Dalla, ogrywając miejsowych 0:6. Ostatnie cztery mecze tych drużyn kończyły się dwoma zwycięstwami gospodarzy oraz dwoma gości. Bilans wskazuje jednak na gości (11:14). Pantery z pewnością są głodne meczów oraz zwycięstw na wyjazdach, dlatego że ostatnie wyjazdowe spotkanie grały 18.11.2011r. W tym spotkaniu stawiam na pewne zwycięstwo gości nawet 0:3.
Mimo że jest to spotkanie nieco mniej rozreklamowanych drużyn w Anglii to myślę, że emocji nie zabraknie. Do Norwich przyjeżdża Queens Park Rangers. Ich celem jest tylko zwycięstwo. W ostatnim wyjazdowym spotkaniu ograli Stoke 2:3. Norwich nie potrafi wygrać żadnego spotkania od ponad czterdziestu dni. Przegrali z Arsenalem, Aston Villą, stracili również punkty w meczu z Blackburn oraz Liverpool. Bardzo ważne jest to, że piłkarze Queens Park Rangers na wyjazdach nie zremisowali ani razu. Tak więc teoretycznie nie biorąc pod uwagę remisu w tym meczu, mając do wyboru typ 1 lub 2 nie ma co się zastanawiać nad dwójką. W ostatnim spotkaniu tych drużyn rozgrywanych w ramach Premier League wygrali dzisiejsi goście, lecz miało to miejsce ponad 16lat temu. Od tego czasu drużyny te nie spotkały się ani razu w ekstraklasie. Dziś będzie okazja do udowodnienia, kto jest lepszy. Stawiam na gości, którzy bez wątpienia, w moim przekonaniu, są faworytem tego starcia. Początek spotkania o godzinie 16:00.
W jednym z meczów Tureckiej Superligi Orduspor zmierzy się z Mersinem. Nie potrafię wskazać jednoznacznego faworyta tego meczu. W tym spotkaniu typuję na remis. Orduspor przed własną publicznością nie przegrał od pięciu spotkań, jednakże za wiele też ich nie wygrał. Ostatnie trzy z czterech domowych meczów kończyły się remisami (między innymi z Gaziantepspor czy też Samsunspor). Mersin na wyjeździe zremisował dwa z trzech ostatnich meczów ligowych. Orduspor zajmuje obecnie siódme miejsce w tabeli natomiast Mersin jedenaste. Ciekawostką jest fakt, iż Orduspor traci najmniej bramek z wszystkich rywali ligowych a strzela też nie dużo. Kolejną ciekawostką jest też to, że Orduspor remisuje najczęśćiej (obok Trabzonsporu i Samsunsporu). Myślę, że dzisiejsze spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem po dość nudnej grze, jaką prezentują gospodarze (przeważa gra w środku pola). Polecam ten typ. Początek meczu o 15:00
W meczu dwunastej kolejki tureckiej Superligi dojdzie do starcia dwóch zespołów z dolnej części tabeli. Samsunspor zagra na własnym stadionie z Antalyaspor. Samsunspor w ostatnim czasie nie zachwyca. Spośród pięciu ostatnich meczów nie wygrali żadnego spotkania, trzy remisując oraz dwa przegrywając. Piłkarze Antalyaspor też nie mają zbyt wysokiej formy, jednakże nieco wyższą od gospodarza. W pięciu ostatnich spotkaniach zremisowali aż trzy razy, oraz po jednym razie zremisowali i przegrali. Samsunspor zajmuje obecnie 17. miejsce w lidze natomiast Antalyaspor plasuje się na czternastym miejscu. Samsunspor po jedenastu meczach ma zaledwie na swoim koncie 8punktów. Myślę, że dzisiejszego spotkania nie wygrają gospodarze, dlatego że nie mają formy, są w kryzysie. Z kolei piłkarzy Antalyaspor nie stać raczej na zwycięstwo w tym spotkaniu, dlatego że też nie są w najwyższej formie. Nie mogę w tym spotkaniu wytypować niczego innego jak remisu. Dodam jeszcze, że trzy z czterech ostatnich spotkań tych drużyn kończyło się remisami. Stawiam w tym spotkaniu na bramkowy remis - 1:1. Polecam ten typ. Początek tego spotkania o 12:00.






