Drugim spotkaniem jakiego będziemy świadkami jest mecz New York Rangers z Caroliną Hurricanes. Bez wątpienia faworyt tego spotkania jest jeden i jest nim gospodarz - New York Rangers. Gospodarze kontynuują passę pięciu zwycięstw tracąc zaledwie osiem goli w pięciu meczach czyli niespełna dwie bramki na mecz. Carolia Hurricanes na wyjazdach spisuje się fatalnie. Przegrali cztery ostatnie mecze z równie fatalnym bilansem goli 8:16 i dziś do Nowego Jorku przyjeżdżają z opuszczonymi głowami. Wzmocnieniem na to spotkanie wydaje się powrót bramkostrzelnego Rosjanina - Anisimova, którzy wraca do gry. Obecnie New York Rangers znajduje się na czwartym miejscu w tabeli konferencji zachodniej natomiast Carolina Hurricanes w tej samej konferencji plasuje się dopiero na odległej, trzynastej pozycji. W ostatnim spotkaniu rozgrywanym na lodowisku gospodarzy, miejscowi poradzili sobie z Caroliną ogrywając ich 2:1 w dzisiejszym meczu liczę na minimum dwubramkowe zwycięstwo. Stawiam 4:2 dla Rangers.
Niepokonana od pięciu spotkań Minnesota Wild kontra remisujący San Jose Sharks. Mimo że kurs w tym meczu przemawia na zwycięstwo gospodarzy ja stawiam na gości. Po nieudanym początku sezonu Minnesota dochodzi do "władzy" w Konferencji Zachodniej zajmując trzecie miejsce ustępując jedynie Oilers i Stars. Rekiny na miejscu szóstym notując jedynie jedno zwycięstwo w regulaminowym czasie gry. Aż trzy na pięć ostatnich meczów remisowali. W tych pięciu spotkaniach zdobyli siedem punktów. Dodam jeszcze, że Minnesota w ciągu ostatnich pięciu meczów straciła zaledwie 3gole! Daje to średnią 0,6bramki na mecz. Statystyka Head To Head bardzo minimalnie przemawia za Wild. Na cztery ostatnie spotkania tych ekip obie wygrywały po dwa razy (bilans 10-11). Jest jedno ale, mianowicie: Minnesota tak udanego sezonu jak dziś nie miała od bodaj 2006roku kiedy to wygrywali jak na zawołanie w NHL. Moim zdaniem w obecnej formie Minnesoty mało kto jest w stanie ich pokonać. W tym meczu stawiam na 1-3 dla gości.
W ostatnim meczu dzisiejszej nocy w ramach rozgrywek NHL, Los Angeles Kings podejmie we własnej hali gości z Vancouver - Canucks. Po serii porażek Króli nadeszła seria zwycięstw (przynajmniej na to wygląda). Po ostatniej porażce z Rekinami 4-2 wyciągnęli wnioski i niespodziewanie ograli Nashville 4-3. Rywalem podobnej klasy do Predatorów jest zespół Canucks. O ile w teori w tym spotkaniu mógłby paść każdy wynik, o tyle w praktyce jest inaczej. National Hockey League ma to do siebie, że nie ma tutaj zespołu, który by kontynuował passę chociażby sześciu zwycięstw. Tutaj po małej serii zwycięstw przychodzi seria porażek. Gdyby iść właśnie tym tropem to dziś górą byliby gospodarze. Są to tylko czysto statystyczne dane. Po czterech porażkach Króli przyszedł czas na zwycięstwa, właśnie z Nashville zapoczątkowali (zobaczymy jak długo trwającą passę zwycięstw). Pod znakiem zapytania stoi występ starszego z braci Sedin w szeregach gości. Obecnie Los Angeles zajmuje siódme miejsce zaś Vancouver dziesiąte. Na osiem ostatnich pojedynków tych drużyn zawsze wygrywali gospodarze. Wyjątkiem był mecz w grudniu ubiegłego roku kiedy to w Kanadzie Los Angeles odprawił miejscowe Vancouver. W tym meczu stawiam na jednobramkowe zwycięstwo Króli.
O godzinie 02:00 czasu polskiego za oceanem dojdzie do starcia St Louis Blues z Toronto Maple Leafs. Zdecydowanym faworytem tego meczu są gospodarze i myślę, że goście nie mają co się łudzić że wygrają w Scottrade Center. Wystarczy spojrzeć na ostatnie poczynania i nie tylko ostateczne werdykty (zwycięstwo, porażka) ale i wyniki jakimi kończyły się te spotkania. Toronto w ostatnim czasie zawodzi na każdej linii. Porażki 0-7 z Bostonem czy też 1-5 z Floridą na pewno nie wpłyną pozytywnie na morale zawodników. Na pięć ostatnich meczów co prawda Toronto wygrało dwa ale bilans bramek 12-19 nie wygląda najlepiej. St Louis kontynuują passę czterech zwycięstw przed własną publicznością. Ich bilans wygląda znakomicie, tracą średnio 1,5bramki na mecz (14-6). Jak wiemy Vancouver czy też Chicago do najsłabszych zespołów nie należą a właśnie ich odprawiali na własnej tafli hokeiści Niebieskich. W ostatnim spotkaniu jakie grały te drużyny ze sobą w Scottrade Center, Niebiescy rozgromili Toronto 4-0. Myślę że w dzisiejszym meczu możemy być świadkami równie jednostronnego widowiska jak tamte. Wynik może być bardzo podobny. Stawiam handi -1,5.
Trzecim spotkaniem dzisiejszej nocy w ramach rozgrywek NHL jest mecz Anaheim Ducks z Nashville Predators. Goście tego spotkania mają się za co rewanżować bowiem wczorajszej nocy ulegli minimalnie Los Angeles Kings. Co prawda trzecia bramka dla Kingsów padła w zupełnie irracjonalnych okolicznościach, jednakże to nie usprawiedliwia Predatorów. Mimo tej minimalnej porażki wierzę w Nashville i stawiam na ich zwycięstwo w tym meczu. Na wyjazdach spisują się przyzwoicie. Na sześć ostatnich konfrontacji wygrali aż cztery. Anaheim znajduje się obecnie w wielkim kryzysie. Kontynuują fatalną passę pięciu porażek. W tych pięciu meczach zdobyli zaledwie sześć goli tracąc aż osiemnaście. Warto przypomnieć, że tą fatalną serię porażek zapoczątkowali porażką właśnie z Nashville, ulegając na wyjeździe 3-0 dzisiejszym gościom. Na trzy ostatnie mecze tych drużyn wszystkie wygrali Predatorzy (bilans 5-11). Myślę, że poza pewną wygraną gości, w tym meczu można również śmiało stawiać na over 5,5. Wygląda na to, że Predatorzy w tym meczu rozstrzelają zespół Anaheim Ducks jak „KACZKIâ€?.
Dziś za oceanem w National Hockey League dojdzie do spotkania Tampa Bay Lightning - Philadelphia Flyers. Nie łatwo określić kto w tym meczu jest faworytem. Obie drużyny radzą sobie wyśmienicie, obie wygrały cztery z pięciu swoich ostatnich meczów. W tych ostatnich pięciu meczach Tampy padło aż 31bramek co daje średnią 6.2bramki na mecz. Natomiast w tych ostatnich pięciu spotkaniach Lotników padło aż 46goli! Nie trudno wyliczyć, że średnia wychodzi tutaj aż 9.2bramki! Aż prosi się w tym meczu zagrać over 5,5. Philadelphia jest drużyną, w której meczach pada najwięcej bramek. Tampa Bay minimalnie odstaje od czołówki ale również w ich meczach pada wiele bramek. W ciągu ostatnich ośmiu spotkań tych ekip padło aż 60bramek (25-35), więc średnia wychodzi 7,5bramki. Szkoda, że nie ma w ofercie over 6,5 bo chętnie bym się skusił. Myślę, że w tym spotkaniu padnie grad goli. Bez jakichkolwiek wątpliwości stawiam w tym meczu na over 5,5 a typując wynik postawiłbym na 4-5.
Podczas gdy my będziemy się przewracać w łóżku na drugi bok, oczekując już ostatniego roboczego dnia przed długim weekendem za oceanem w Północnej Ameryce, w ramach National Hockey League dojdzie do starcia Ottawy Senators z Nowym Jorkiem Rangers. W moim przekonaniu zdecydowanym faworytem tego pojedynku będzie zespół Wojtka Wolskiego, goście z Nowego Jorku. Wystarczy spojrzeć tylko na poczynania obu drużyn w ostatnim czasie. Senatorowie przegrali ostatnie trzy spotkania i nich morale w drużynie drastycznie spadły. Zupełnie odmienna sytuacja panuje w Rangersach kontynuują passę czterech zwycięstw i z pewnością w dzisiejszym meczu będą chcieli ograć Senatorów. Na wyjazdach spisują się obiecująco. Wygrali trzy z pięciu swoich ostatnich meczów, pokonując między innymi Vancouver Canucks 0:4. Niespodziewanie również statystyka Head to Head przemawia minimalnie za Rangersami. Na cztery ostatnie mecze dwa wygrali Senatorowie a dwa Rangersi, bilans 14-11 na korzyść Nowego Jorku. Ostatnie dwa spotkania, które były rozgrywane na lodowisku w Kanadzie wygrywali Rangersi (3-5, 1-4). Dziś bardziej przekonuje mnie ten drugi wynik. Stawiam w tym meczu 1-4 dla Rangersów, czyli handi -1,5.
Ostatnim meczem dzisiejszej nocy w National Hockey League będzie starcie Los Angeles Kings z Nashville Predators. Spotkanie to odbędzie się w Staples Center, które może pomieścić nieco ponad 18 000 widzów. Z pewnością na to spotkanie hala będzie pękała w szwach. W tym spotkaniu stawiam na zwycięstwo gości, którzy wygrali ostatnie trzy z pięciu wyjazdowych meczów. „Królowieâ€? zaś na trzy ostatnie spotkania w Staples Center przegrali wszystkie trzy, więc by nie stracić zaufania w oczach swoich kibiców powinni dzis wygrać, ale wydaje się to zadaniem nie do zrealizowania patrząc na formę Nashville, którzy w ostatnim czasie miażdżą niemal wszystkich (wyjątkiem jest Chicago Blackhawks). Na wyjazdach potrafili ograć San Jose Sharks czy też rozgromić Phoenix Coyotes. U siebie natomiast ograli Tampę Bay czy Anaheim. Los Angeles przegrywali z Pittburgh, Edmonton czy też New Jersey Devils. W tych trzech meczach wbili rywalom ledwie dwa gole, tracąc aż dziewięć. Ostatnim razem, gdy te drużyny spotkały się w Staples Center, Nashville wywiozło komplet punktów, rozbijając Kings aż 2-5. W dzisiejszym spotkaniu liczę na powtórkę. Początek o 04:30.
Już o 03:30 nad ranem czasu polskiego za ocean dojdzie do pojedynku średniaków konferencji zachodniej. Calgary Flames zmierzy się z Minnesotą Wild. Calgary znajduje się na dwunastym miejscu w tabeli (z charakterystycznym systemem : Porażka, Zwycięstwo, Porażka, Zwycięstwo … ) w miejscu kropek pojawi się wynik tego meczu. Jakby nie patrzeć wygląda na porażkę ale to tylko sucha, niczego nie wnosząca statystyka. Bardziej realnymi statystykami, które przemawiają za Minnesotą może być wysokie, piąte miejsce zajmowane przez ten zespół oraz cztery ostatnie zwycięstwa z rzędu. Calgary u siebie w pięciu meczach wygrało zaledwie dwa razy z zespołami niżej notowanymi od siebie tj. St Louis oraz Colorado. Minnesota pokazała już, że na wyjazdach potrafi ogrywać faworytów, pokonując między innymi Detroit czy Edmonton. W trzech ostatnich spotkaniach rozgrywanymi między tymi drużynami trzy razy wygrywała Minnesota z nie byle jakim bilansem bo aż 2-13. Ostatni mecz tych drużyn skończył się pogromem 0-6, a gospodarzem był przecież zespół Calgary. Nie wiem skąd tak wysoki kurs na Minnesotę ale bez zastanowienia korzystam z tego, stawiając na pewne zwycięstwo gości.
Już godzinę po północy na Air Canada Centre dojdzie do starcia miejscowego Toronto z Floridą Panthers. Jednoznacznym faworytem tego pojedynku są gospodarze, którzy (poza ostatnią wpadką) na własnym lodzie grają znakomicie. "Klonowe Liście" znajdują się obecnie na miejscu wicelidera ze stratą dwóch punktów do "Pingwinów". "Pantery" obecnie plasują się na ósmym miejscu. W ostatnich pięciu spotkaniach wygrali zaledwie raz a Toronto aż trzy, ogrywając Pingwinów, Niebieskie Kurtki oraz Diabłów. Spotkania między tymi drużynami układały się charakterystycznie. Od czterech meczów na przemian wygrywa Florida i Toronto. Ostatnim razem wygrała Florida więc dziś czas na Toronto. Warto też dodać, że gdy Toronto ogrywało Floridę to robiło to dwiema, trzema bramkami. Nie zmienia to faktu, że mecz będzie ciekawy (jak wszystkie NHL). Ostatnie trzy mecze Pantery grały u siebie - wszystkie trzy przegrały. Takie rezultaty na pewno nie poprawiły morali w drużynie. . Patrząc na formę obu drużyn jestem pewny co do mojego typu. Stawiam na Toronto.



