Druga runda eliminacji Ligi Europy. Awans Jagielloni w starciu z litewskim Pakruoje nie był ani na moment zagrożony, co oczywiście nie dziwi bo był to rywal 2 klasy gorszy, niemniej styl wygranej w meczu rewanżowym musi budzić wielkie uznanie. W Białymstoku mają wielki apetyt na sukces w pucharach i są na to szanse. Trener Probierz zbudował fajną drużynę, w której większość stanowią młodzi, utalentowani Polacy. Przeszkoda w kolejnej rundzie jest oczywiście dużo trudniejsza ale moim zdaniem jak najbardziej w zasięgu teamu z Podlasia. Warto pamiętać, że ekipy z Cypru, Grecji czy Turcji są zdecydoawnie silniejsze na własnym terenie dlatego bardzo ważne by uzyskać korzystny rezultat w Białymstoku. Jaga jest u progu nowego sezonu ligowego i myślę, że forma i przygotowanie fizyczne będą po jej stronie. Po takim kursie warto zaufać gospodarzom, którzy są tu minimalnym faworytem do awansu w dwumeczu.
Mecz rewanżowy 1 rundy kwalifikacji Ligi Europy. 1 spotkanie w Deventer zakończyło się wynikiem 1-1. Kto by pomyślał, że jeszcze przed 1 meczem pucharowej rywalizacji między zespołami z Holandii i Węgier to Madziarzy będą faworytem do awansu, a nawet 1 meczu na wyjeździe? Trzeba jednak przypomnieć, że Orły to spadkowicz z Eredivisie i od początku roku znajduje się na równi pochyłej. W tym roku rozegrali 21 spotkań i wygrali z nich...3. Ferencvaros dla odmiany wyraźnie idzie w górę. Ten najpopularniejszy węgierski klub po latach kryzysu ma się całkiem dobrze i wygląda na to, że powalczy w tym sezonie o tytuł w swoim kraju. W weekend wygrał mecz o Superpuchar Węgier z Videotonem aż 3-0 i nie dziwi, że jest zdecydowanym faworytem rewanżu z Go Ahead Eagles. Nie wydaje mi się żeby gospodarze zmarnowali szansę na awans i po bardzo dobrym kursie stawiam na ich wygraną w 90 regulaminowych minutach.
Mecz rewanżowy 1 fazy kwalifikacyjnej Ligi Europy. Po losowaniu, w zgodnej opinii ekspertów i kibiców to Śląsk miał mieć dużo trudniejszą przeprawę w swoim dwumeczu aniżeli Jagiellonia, która trafiła na dużo słabszego rywala. Wylosowanie słoweńskiej drużyny już na początku rzeczywiście było dość pechowe. Dodatkowo wrocławianie mają swoje kłopoty - stracili kluczowego piłkarza a ławka jest dość uboga, tymczasem kasy na transfery nie ma. Trener Pawłowski wykonuje jednak solidną robotę i w meczu na wyjeździe polska drużyna nie zawiodła pokonując dość pewnie rywala 1-0. Cieszy fakt, że sprowadzony niedawno Kiełb pokazał, że może być dużym wzmocnieniem. Maribor pokazał w ubiegłym sezonie, że słoweńska liga to przyzwoity poziom, tym bardziej wygrana na trudnym terenie cieszy. Teraz czeka nas rewanż we Wrocławiu i tutaj WKS powinien poradzić sobie dużo łatwiej. Odkąd trenerem jest Pawłowski własny stadion stał się bastionem Śląska, gdzie niemal nie przegrywają. Kurs na 1 nie zachwyca ale sądzę, że nie będzie tutaj niespodzianki.
Mecz rewanżowy 1 fazy kwalifikacyjnej do Ligi Europy. Bardzo silna para jak na tak wczesny etap. W 1 meczu mocno faworyzowani byli gospodarze, czego do końca nie rozumiałem ale wysoka wygrana gości 3-0 zaskoczyła chyba wszystkich. W ten sposób sprawę awansu mamy właściwie wyjaśnioną. Każdy kto śledzi rozgrywki norweskiej Tippeligaen wie, że Odd to bardzo solidny zespół, dodatkowo znajduje się od dłuższego czasu w bardzo dobrej formie. Dość powiedzieć, ze porażka w ostatni weekend, poniesiona z Valerengą (1-2) była 1 od początku maja, ale trzeba ją tłumaczyć zmęczeniem po bardzo dalekiej podróży do Mołdawii. Teraz to samo czeka gości, a trudno powiedzieć jak będzie u nich z motywacją w sytuacji gdy właściwie nie mają już tutaj o co walczyć, bo trudno się spodziewać by odrobili taką stratę. Biorąc to wszystko pod uwagę tak wysoki kurs biorę bardzo pewnie i nie zdziwię się jeśli Odd wygra to spotkanie w podobnych rozmiarach jak tydzień temu.
Mecz rewanżowy 1 rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów. W 1 spotkaniu rozgrywanym na dalekim Kaukazie zespół z San Marino skazywany był na wysoką porażkę (kurs na 1 w okolicach 1,1), mimo to wrócił z bardzo korzystnym wynikiem (1-2), co jest sporym zaskoczeniem, bo mimo że ormiańskie kluby nie zaliczają się do potentatów, to te z San Marino niezwykle rzadko punktują w europejskich rozgrywkach. Wynik 1 meczu jest trochę mylący bo statystyki pokazują jak wielką przewagę miał Pyunik: 22-2 w strzałach i 11-3 w rzutach rożnych. Czego zatem spodziewać się dziś? Sanmaryńczycy rozochoceni dobrym wynikiem z Erywania zagrają ambitnie i stać ich na trafienie w tym meczu. Pyunik w 17 meczach w tym roku tylko 4 razy zachował czyste konto. Z drugiej strony to goście są tu bezsprzecznie faworytem i realne jest ich wysokie zwycięstwo, jeśli zagrają skuteczniej niż u siebie. Dlatego over 2,5 wydaje się tu najlepszym rozwiązaniem.
Mecz rewanżowy 1 rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów 2015/16. Pierwsze spotkanie w stolicy Irlandii Północnej zakończył się bezbramkowym remisem i w takim wypadku sprawa awansu jest oczywiście otwarta. Trzeba powiedzieć, że to zdecydowanie najsilniejsza para z 4 jakie grają w tej rundzie. Faworyta do awansu trzeba upatrywać w drużynie z Estonii ale wynik z 1 meczu jest dość niewdzięczny i ewentualny gol strzelony przez gości skomplikował by Levadii sytuację. Ekipa z Talllina jest w pełni sezonu ligowego, co z pewnością jest sporym atutem. Na własnym podwórku Levadia dominuje w ostatnich latach i bardzo rzadko traci punkty a nawet gole. Drużyny z Irlandii Północnej do potentatów oczywiście nie należą ale również nie można ich umieszczać w gronie outsiderów. 1 mecz obu drużyn był bardzo zacięty i takiego samego trzeba spodziewać się dziś. Jak wspomniałem problemem dla gospodarzy byłaby ewentualna strata bramki dlatego nie spodziewałbym się tu huraganowych ataków z ich strony. W takiej sytuacji under po na prawdę dobrym kursie jest dobra opcją.
Finał, którego można się było spodziewać. Zagrają tu 2 najlepsze zespoły w tym turnieju i trudno powiedzieć, kto zdobędzie puchar. Chile ma nadzieję na historyczny pierwszy tryumf i grając na ojczystej ziemi będzie miało za sobą stadion fanatycznych kibiców. Piłkarsko Chilijczycy mają się czym przeciwstawić wicemistrzom świata, posiadając w składzie kilku najwyższej klasy piłkarzy. Argentyna pokazała moc w ataku w konfrontacji z Paragwajem i nie spodziewałbym się tutaj otwartej gry ze strony Chile, która mogłaby się dla nich tragicznie skończyć. Jeśli chodzi o potencjał defensywny gospodarzy - mają bardzo dobrego bramkarza i klasowych obrońców także Messiego i kolegów czeka bardzo trudne zadanie. Z drugiej strony Albiceleste tracą niewiele bramek, podobnie zresztą było na mundialu i Sanchez oraz Vargas będą mieli ciężką przeprawę z Mascherano i Garayem. To mecz o ogromną stawkę i nie spodziewam się tutaj wielu bramek i nie wykluczam dogrywki.
1 runda kwalifikacyjna LE. Jakże inne są nastroje w Białymstoku od tych we Wrocławiu na progu nowego sezonu. Mimo odejścia Michała Pazdana do Legii Warszawa zakontraktowano kilku niezłych graczy (Wasiljew, Grzelczak) i czuć ciśnienie Jagi na dobry wynik w tegorocznych pucharach. Los był na początek łaskawy i nie przydzielił polskiej drużynie wymagającego rywala. Co więcej wyjazd to przysłowiowy rzut beretem (około 400 km) i wybiera się tam sporo polskich kibiców. Kruoja w rodzimej lidze nie wygrała od kwietnia i broni się przed spadkiem a jak wiadomo jest to raczej słaba liga. Nie wolno oczywiście nigdy odbierać nikomu szans na starcie ale trudno sobie wyobrazić brak awansu naszej drużyny. Mi trudno sobie nawet wyobrazić brak wygranej w dzisiejszym meczu. Różnica klas jest aż nadto widoczna i jeśli Jaga zagra skutecznie można spodziewać się kilkubramkowego zwycięstwa faworyta. W takim wypadku taki kurs na dwie bramki przewagi biorę w ciemno.
Prawda jest taka, że przez ostatnie lata nie było możliwości by dostać takie kursy na spotkanie tych reprezentacji. Nie ma się jednak co dziwić - Canarinhos znaleźli się w największym byc może kryzysie w swojej historii i długi czas upłynie zanim odzyskają zaufanie kibiców. Bardzo dobra okazja to oczywiście Copa America, jednak wobec aktualnej dyspozycji i braku najlepszego gracza o wygranej w turnieju mogą chyba zapomnieć. Jak by nie było rywal w 1/4 jest skrojony akurat na ich możliwości. Paragwaj to nie jest rywal z górnej półki choć pokazał charakter w spotkaniu z Argentyną (2-2), by potem wymęczyć 1-0 z Jamajką i remis ze słabym Urugwajem (1-1). Brazylia wygrała szczęsliwie z Peru (2-1), przegrała po brzydkim meczu z Kolumbią (0-1) i będąc pod ścianą uporała się z Wenezuelą (2-1). Czyli jedni i drudzy średnio. Ten turniej jest szansą dla takich piłkarzy jak Coutinho, D.Costa i Firmino (kupiony właśnie do Liverpoolu) by zdobyć miejsce w przebudowywanej reprezentacji. Paragwaj ma kilku znanych napastników jak Barrios, Santa Cruz i Bobadilla ale nie powinni oni przerażać mimo wszystko solidnej defensywy Brazylijczyków. Guarani prawdopodobnie oddadzą rywalom inicjatywę i zagrają z kontry. Jaki by nie był kryzys u Canarinhos brak ich awansu będzie dużą niespodzianką i po takim kursie grzech nie spróbować.
Po takim kursie śmiało w o wchodzę oczekując w półfinale klasyka Brazylia-Argentyna. Albiceleste zarzuca się przeciętną postawę w fazie grupowej ale fakty są takie, że ich awans nie był nawet przez chwilę zagrożony i dość pewnie wygrali grupę. Dekoncentracja i ambitna postawa Paragwajczyków kosztowała ich punkt. Z Urusami musieli wymęczyć wygraną, ale z ta ekipą zawsze się gar bardzo ciężko. Z Jamajką wszyscy spodziewali się pogromu ale faworyt wygrał skromnie, kontrolując mecz od 1 do ostatniej minuty. Kolumbia to oczywiście bardzo dobra drużyna ale jednak nie ta sama co na mundialu. Kompletnie bez formy są James i Falcao czyli 2 filary ofensywy, zawieszony jest Bacca i nie bardzo jest kim straszyć. Wenezuela to obnażyła a to przecież nie potentat. Ok, z Brazylią się udało ale to była bardziej wojna niż mecz. Kolumbia z przed roku miałaby z Messim i spółką duże szanse, a teraz pozostaje liczyć na karne i szczęście. Warto tez pamiętać o Messim, Kunie czy Pastore bo są to piłkarze mogący przesądzić o wyniku w każdej chwili meczu. Dla mnie będzie dużą niespodzianką jesli Argentyna nie zamelduje się w półfinale.



