Obydwa zespoły mają problemy, bo i Wisła i Piast nie mają najlepszych tygodni. Wydawało się, że dla krakowian nadejdą lepsze czasy, bo zimą dokonali kilku wzmocnień, przyszedł trener Pawłowski, który zdążył już zostać "urlopowanym" i w jego miejsce przyszedł, a w zasadzie wrócił Marcin Broniszewski, który jako dotychczasowy trener nie wygrał ani jednego spotkania. Wisła w chwili obecnej zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Wisła nie wygrała spotkania od 6 listopada ub.r gdy pokonali na wyjeździe Zagłębie Lubin 3:1. Bilans ich ostatnich 8 spotkań to 0-1-7. Strzeliła 30 bramek, a straciła 27. W meczach przy Reymonta rozegrali 12 spotkań z których wygrali 2, 6 zremisowali i 4 przegrali. Strzelili 13 bramek, a stracili 14. Ich rywal z nieodległych Gliwic gra bardzo dobry sezon, bo zajmuje 2 miejsce. Jednak ostatnie tygodnie to przede wszystkim brak zwycięstw, bo w 3 meczach po przerwie zimowej zgromadzili tylko 2 punkty, strzelając tylko 1 bramkę, w ostatnim spotkaniu w Gdańsku z Lechią. W 12 meczach wyjazdowych Piast wygrał 5 meczów, 3 zremisował i 4 przegrał. Moim zdaniem to będzie spotkanie w którym nie padnie wiele bramek, ale to Piast wygląda trochę lepiej niż Wisła i jest wyżej w tabeli i wygra to spotkanie
Mecz drużyn, które na pewno nie będą murować dostępu do bramki. O ile wiadomo, że Barcelona będzie chciała wygrać to spotkanie, to Rayo na pewno się nie cofnie, bo w ich DNA leży atrakcyjność spotkania. W dodatku w ostatnich tygodnia gospodarze grają bardzo dobrze nie przegrywając żadnego z ostatnich 6 spotkań. Co ciekawe, ostatnie 3 spotkania z udziałem Rayo kończyły się rezultatami 2:2. W każdym meczu w tym roku piłkarze Paco Jemeza strzelają przynajmniej 1 bramkę. Na chwilę obecną zajmują 16 miejsce z 26 punktami na koncie. Mają przewagę 2 pkt nad otwierającym strefę spadkową Gijon, a w razie zwycięstwa mogą awansować o 3 pozycję. Rayo w 26 spotkaniach wygrało 6 razy, 8 zremisowało i przegrało 12-krotnie. Strzeliło 36 bramek, a straciło aż 53. Ich dzisiejszy przeciwnik jedną nogą jest już mistrzem La Liga, ale nie może sobie pozwolić na drobne wpadki, bo ich przewaga nad Atletico może wynosić 5 punktów, a w razie wygranej ta wzrośnie do 8. Barca legitymuje się bilansem 21-3-2. Strzeliła aż 69 bramek, a straciła 21. Wiemy, że na przeciw siebie staną ofensywnie grające zespoły, siła gości na pewno jest mocniejsza i zakładam, że zdobędą 2,3 bramki, a i Rayo na pewno nie położy się i strzeli, a przynajmniej będzie chciało strzelić 1 bramkę
W zasadzie pierwsze spotkanie uwarunkowało to, co się może stać dzisiaj. Pierwsze spotkanie w Turynie gospodarze wygrali 3:0 i ciężko uwierzyć, by Inter mógł odrobić 3 bramki. Piłkarze Roberto Manciniego wprawdzie grają dobry sezon, bo zajmują 5 miejsce, choć byli nawet liderem Serie A. To co charakteryzuje Inter to mała liczba strzelonych i straconych bramek. Jeżeli chodzi o ofensywę to strzelili ich 38, co jest zdecydowanie najgorszym rezultatem spośród drużyn czołówki włoskiej ligi, ale 25 straconych to całkiem dobry rezultat. Na własnym stadionie wygrali 8 spotkań, 2 zremisowali i 3 przegrali. Strzelili 16 bramek, a stracili 9. Jeżeli chodzi o ich rywala z Turynu to w obliczu braku zwycięstw przejęli fotel lidera Serie A. W ostatnim tygodniu grali w lidze właśnie z Interem i wygrali 2:0 po golach Bonucciego i Moraty. Juve w lidze nie przegrało od 28.10.2015, natomiast ostatnio nie męczą się z rywalami strzelając mało bramek, ale przede wszystkim wiele nie tracąc. Patrząc na mecze wyjazdowe "Starej Damy" to ich bilans wynosi 9-2-3. Wydaje mi się, że w tym meczu Juventus będzie dążyć do tego, aby w tym meczu nie padło zbyt wiele bramek, a patrząc na to, jak Inter strzela, a w zasadzie tego nie robi, to ciężko mi sobie wyobrazić, aby w tym spotkaniu padły więcej niż 2,5
Bilbao w ostatniej kolejce pewnie pokonało Valencię, która w ostatnich tygodniach wreszcie wydawało się, wróciła do jako takiej dyspozycji. 3:0 na Mestalla to na pewno przekonujące zwycięstwo biorąc pod uwagę, że w czwartek grali z Marsylią w ramach Ligi Europy i wyszli z tego dwumeczu zwycięsko. Piłkarze Ernesto Valverde zajmują 7 miejsce - pierwsze, które daje awans do europejskich pucharów. Baskowie mają na swoim koncie 38 punktów na które złożyło się 11 zwycięstw, 5 remisów i 10 porażek. Strzeliło 38 bramek, a przegrali 35. Na własnym stadionie rozegrali 12 spotkań z których wygrali 6, 3 zremisowali i 3 przegrali. Strzelili 21 bramek, a stracili 11. Ostatnie 2 spotkania to brak wygranej i pomimo tego, że grali z mocnymi rywalami jak Villareal czy Sociedad ( mecz derbowy ) to brak bramki musi dawać powody do niepokoju. Przede wszystkim "pierwsze skrzypce" gra Aritz Aduriz, który pomimo 35 lat na karku ma w tym sezonie już 14 bramek. Ich rywal z La Coruny ma spore problemy z wygrywaniem, bo w tym roku jeszcze nie wygrał notując 6 remisów i 4 porażki. Ich pozycja w tabeli to lokata nr 10. Wygrali w sumie 6 spotkań, aż 14 zremisowali i przegrali 6-krotnie. W meczach wyjazdowych wygrali 3 razy, 7 zremisowali i 3 przegrali. Strzelili 14 bramek, a stracili 17. Moim zdaniem Bilbao to przede wszystkim lepsza drużyna, która pomimo tego, że Aduriz jest świetny ma bardziej klasowych piłkarzy w postaci San Jose, Susaety, a nie jak Deportivo, które jest uzależnione od Lucasa Pereza. Pewna "1"
Sevilla na pewno ma łatwiejsze zadanie, aniżeli w poprzednią niedzielę gdy podejmowali na Camp Nou FC Barcelonę i przegrali ten mecz 2:1 choć trener Unai Emery może być zadowolony z postawy swoich zawodników. W środowy wieczór spotkają się z drużyną, która w tym sezonie prezentuje się bardzo dobrze, chociaż w ostatnich tygodniach znacznie wyhamowała ze swoją formą, bo w ostatnich 5 spotkaniach Baskowie wygrali tylko raz. Eibar zajmuje 8 lokatę w tabeli tracąc 5 punktów do Sevilli. Mają na swoim koncie 36 punktów na które złożyło się 10 zwycięstw, 6 remisów i 10 porażek. Strzelili 40 bramek, a stracili 35. Rozegrali 12 meczów wyjazdowych z których wygrali 3, 3 zremisowali i przegrali 6. Strzelili 19 bramek, a stracili 22. Sytuacja z porażkami jest analogiczna, gdyż przegrali 4 z ostatnich 5 wyjazdów. Przechodząc do drużyny gospodarzy to ich główną siłą jest gra u siebie, chociaż w ostatnich tygodniach poprawili grę na wyjazdach. Gospodarze w czwartek grali w Lidze Europy i to zmęczenie na pewno jest większe niż niżej notowanych gości. Drużyna z Andaluzji wygrała 11 razy, 8 zremisowała i 7 przegrała co daje w rezultacie 6 pozycję, mając tyle samo punktów co 5-ta Celta Vigo. W meczach na Ramon Sanchez Pizjuan wygrali 11 razy i 2 przegrali, z tym, że mają serię 11 zwycięstw u siebie z rzędu strzelając rywalom 28 bramek, a stracili 12. Sevilla nie pozwala na zbyt wiele u siebie innym rywalom, pokonała Barcelonę oraz Real i nie wydaje mi się, żeby Eibar, które ostatnio nie zachwyca przywiozło z Andaluzji jakikolwiek punkt
Obydwie drużyny nie grają ostatnio najlepiej. Piast, który w rundzie jesiennej zachwycał już nie zachwyca i zdobył po przerwie zimowej tylko 2 punkty w 3 meczach. Na pewno dzisiaj piłkarzom Piasta i Śląska nie pomoże pogoda, gdyż w Gliwicach od rano obficie sypie śnieg i wydaje mi się, że będziemy oglądać powtórkę spotkania z Pogonią, gdzie było więcej walki i przypadkowości, aniżeli sportowych aspektów. Na chwilę obecną Piast zajmuje 2 miejsce ze stratą 2 punktów do lidera z Warszawy. Piast stracił przewodnictwo w lidze po prawie 200 dniach. Gospodarze mają 47 punktów na które złożyło się 14 zwycięstw, 5 remisów i 5 porażek. Strzelił 40 bramek, a stracił 28 bramek. W meczach przy ul. Okrzei wygrali 9 razy, 2 zremisowali i 1 przegrali. Strzelili 21 bramek, a stracili 7. Drużyna z Wrocławia zagrała w piątek antyfutbol u siebie w meczu z Górnikiem, który na chwilę obecną jest chyba najsłabszą drużyną. Problemem Śląska jest ofensywa, która strzeliła tylko 23 bramki - najmniej w lidze, a straciła 31. W meczach na wyjazdach są najsłabsi w lidze - wygrali tylko 2 razy, 3 zremisowali i przegrali 7 razy. Strzelili 11 bramek, a stracili 20. Uważam, że Piast wygra, bo ma bardziej kreatywną drużyną, ma Mraza czy Vacka, a w Śląsku jedynym kreatorem gry jest Japończyk Morioka, który na pewno w dzisiejszych warunkach będzie miał utrudnione zadanie. Pewna "1".
Ajax w tym roku nie gra najlepiej. Często przytrafiały mu się takie wpadki jak remis u siebie z Heraclesem po bezbarwnej grze, czy remis w wyjazdowym meczu z Rodą 2:2, pomimo tego, że prowadzili 2:0. Trochę się zmieniło w meczu z Feyenoordem gdzie Ajax przegrywał 1:0, ale się podniósł i wygrał 2:1. W poprzednim tygodniu wygrali z zawsze groźnym Groningen 2:1. Ajax w efekcie słabych wyników stracił pozycję lidera na rzecz PSV, lecz ich strata wynosi tylko 1. Gospodarze w 23 spotkaniach zgromadzili 55 punktów. Wygrali 17 meczów, 4 zremisowali i 2 przegrali. Strzelili 53 bramki, a stracili 15 - najmniej w całej lidze. W meczach u siebie grają dobrze, bo w 11 spotkaniach wygrali 9-krotnie, raz się dzielili punktami a raz przegrali. Strzelili 31 bramek, a stracili 7. Jeżeli chodzi o ich rywala, to Excelsior jest oczywiście niżej notowany. Zajmuje obecnie 16 miejsce, a więc otwiera strefę spadkową z 19 punktami. Wygrali 4 spotkania, 7 zremisowali i przegrali 12-krotnie. Strzelili 23 bramki, a stracili 41. Ich forma nie jest najlepsza, bo nie wygrali od 7 listopada ub.r i moim zdaniem Ajax wyżyje się na nich
Gospodarze wracają do rywalizacji ligowej po wtorkowej wygranej w ramach Ligi Mistrzów z londyńską Chelsea. Oczywiście PSG praktycznie ma już tytuł zapewniony, bo przewaga 24 punktów na pewno nie zostanie roztrwoniona. Piłkarze Laurenta Blanca mają na swoim koncie 70 punktów. Wygrali 22 z 26 spotkań i 4 zremisowali. Strzelili najwięcej bramek i stracili najmniej. Ten bilans wynosi 63:12. W meczach na Parc des Princes wygrali 10 razy i 2 razy dzieląc się punktami. Strzelili rywalom 37 bramek, a stracili 8. Paryżanie w 9 z 12 spotkań wygrywali minimum dwiema bramkami. Ich niżej notowany rywal kręci się na dole tabeli, w okolicach strefy spadkowe. Mają na swoim koncie 29 punktów. Wygrali 7 spotkań, 8 zremisowali i przegrali 11 spotkań. Strzelili 27 bramek, a stracili 34. W meczach wyjazdowych grają całkiem nieźle, bo zdobyli 12 punktów. Wygrali 3 spotkania, 3 zremisowali i 6 przegrali. Strzelili 11 bramek, a stracili 18. Biorąc pod uwagę przepaść pomiędzy PSG a Reims i ich obecną dyspozycję stawiam na wysoką wygraną gospodarzy
Club Brugge w tym sezonie gra fantastycznie, aczkolwiek na początku mieli drobne problemy. Jednak w tym roku nie przegrali spotkania w dwóch ostatnich kolejkach wygrywając z drużynami, które mają europejskie aspiracje. Flandryjczycy przewodzą w tabeli z 55 punktami na koncie, mając tyle samo punktów co drugi Gent. Gospodarze wygrali 18 razy, 1 zremisowali i przegrali 7-krotnie. Strzelili 52 bramki, co jest najlepszym rezultatem w lidze, a stracili 27. W meczach na własnym stadionie grają rewelacyjnie, bo w 13 spotkaniach zwyciężyli 12 razy, przegrywając tylko raz, ale dotkliwie i w prestiżowym spotkaniu z Anderlechtem aż 4:1. Strzelili najwięcej goli ze wszystkich drużyn u siebie, bo 33, a stracili najmniej, bo 9. Jeżeli chodzi o ich dzisiejszego rywala to Westerlo zajmuje 3 miejsce od końca i ich celem jest utrzymanie się w Jupiler League. Westerlo wygrało 6 spotkań, 8 zremisowało i przegrało 12 razy. Strzelili 31 bramek, a stracili 49. W tym roku grają jednak lepiej niż w poprzednim, bo w 5 spotkaniach wygrali 3-krotnie. Patrząc na ich mecze wyjazdowe, to w 13 spotkaniach zdobyli 11 punktów. Moim zdaniem Club Brugge u siebie jest po prostu za mocne dla o wiele niżej notowanych gości i pewnie wygrają to spotkanie
Oczywistym jest fakt, że to gospodarze są faworytami tego spotkania. Piłkarze Unaia Emery'ego mają więcej jakości, grają ostatnio nieźle, a przede wszystkim ich forma na własnym stadionie jest rewelacyjna, bo poza pierwszymi 2 porażkami w sezonie, to wygrali pozostałe 11 spotkań w lidze + 4 zwycięstwa pucharowe. Patrząc na to jak Sevilla gra w Primera Division, to zajmują 5 miejsce w tabeli z 8 punktową stratą do 4-tego Villareal. Wygrała 11 spotkań, 7 zremisowała i 6 przegrała. Strzeliła 34 bramki, a straciła 24. U siebie rozegrała 13 spotkań z których wygrała 11, strzelając 28 bramek, a straciła 12. Sevilla w ostatnich 5 spotkaniach strzeliła minimum 2 bramki. Ich norweski rywal w chwili obecnej nie rozgrywa sezonu. Obecnie gra tylko mecze towarzyskie, ale ciężko powiedzieć w jakiej są formie, bo sparingi nie oddają ich formy, chociaż Molde nie wygrało w tym roku żadnego sparingu. W poprzedniej fazie LE Molde zostawiło z tyłu Fenerbahce, Ajax i Celtic mając na swoim koncie 11 punktów. Patrząc na to jak Sevilla się prezentuje u siebie, liczę na ich wysokie zwycięstwo, aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że kluczowi piłkarze dostaną wolne








