Sassuolo to zespół, który ma odciśnięte piętno Eusebio di Francesco. Ten stara się naśladować styl swojego mentora Zdenka Zemana, ale w dodatku polepszył grę w obronie i wyraźnie widać w tej drużynie progres. Obecny sezon jest bardzo dobry, bo mają perspektywę awansu do europejskich pucharów, lecz obecna forma pozostawia wiele do życzenia. Brak zwycięstw od 4 spotkań spowodował, że Sassuolo trochę spadło w tabeli, choć obecne 7 miejsce nie jest złe i strata 5 punktów do Romy po dzisiejszym spotkaniu może zostać zredukowana do 2. Gospodarze wygrali 8 spotkań, 9 zremisowali i 5 przegrali. Strzelili 26 bramek, a stracili 24. W meczach na własnym stadionie zwykli remisować, bo dzielili się punktami 5 razy w 10 spotkaniach. Wygrali 4 mecze i przegrali raz. Strzelili 13 bramek, a stracili 11. Roma chyba dalej jest w małym, a w zasadzie niemałym kryzysie, bo Luciano Spalletti przejął zespół rozbity, ale i ta drużyna nie zacznie grać z dnia na dzień. Roma zajmuje 5 miejsce z 38 punktami na koncie. Wygrali 10 spotkań, 8 zremisowali i 4 przegrali. Strzelili 40 bramek, a stracili 25. W meczach wyjazdowych wygrali 3 razy, 5 zremisowali i 3 przegrali. Nie wygrali żadnego z ostatnich 5 meczów wyjazdowych. Moim zdaniem Roma wyjdzie na to spotkanie ofensywnie, ale gospodarze strzelą przynajmniej jedną bramkę i liczę, że typ będzie poprawny
W tym spotkaniu zdecydowanym faworytem jest Real. Królewscy po przyjściu Zinedine Zidane'a dostali drugie życie i prezentują się przede wszystkim u siebie bardzo dobrze. Wprawdzie w poprzedniej kolejce Real zremisował na wyjeździe z Betisem ale tam zawsze ciężko się grało Królewskim. Dzisiaj do Madrytu przyjeżdża 14-ty Espanyol. Goście wygrali 6 spotkań, 4 zremisował i 11 przegrał. Strzelił tylko 20 bramek, a stracił 35, lecz w ostatnich 5 kolejkach nie wygrali ani razu. Mecze wyjazdowe nie są ich mocną stroną, bo wygrali tylko 2 z 11 spotkań strzelając 10 bramek, a tracąc 23. Ostatnie 5 meczów wyjazdowych to 5 porażek. Gospodarze goniąc Barcę nie mogą sobie pozwolić na jakiekolwiek straty. Piłkarze Realu wygrali 15 meczów, 5 zremisowali i 3 przegrali. Strzelili najwięcej goli, bo 58 a stracili 20. Mecze u siebie są mocną stroną Realu, bo wygrali 9 meczów, 1 zremisowali i 1 przegrali. Strzellil 39 bramek, a stracili 10. Moim zdaniem Real wygra wysoko z Espanyolem, zresztą historia przemawia za gospodarzami
Napoli po zwolnieniu Rafaela Beniteza stało się zespołem, który wreszcie wykorzystuje swój potencjał ofensywny. Wiemy, że dzisiaj Juventus pokonał Chievo 4:0 i zwycięstwo w spotkaniu jest koniecznością aby powrócić na szczyt Serie A. Napoli ma na swoim koncie 47 punktów. Wygrało 14 spotkań, 5 zremisowało i 2 przegrało. Strzeliło najwięcej bramek w lidze, bo aż 45. Nie ma się czemu dziwić, bo potencjał Napoli jest ogromny. Higuain, Callejon czy Insigne tworzą znakomity tercet. W meczach na własnym stadionie grają bardzo dobrze, bo wygrali 8 z 10 spotkań i 2 razy dzielili się punktami. Strzelili 21 bramek, a stracili 7. Ich dzisiejszy rywal gra dobry sezon, a Massimo Maccarone pomimo 37 lat na karku daje bardzo dużo swoim kolegom. 8 miejsce i przede wszystkim seria 3 meczów bez porażki. Empoli wygrało 9 meczów, 5 zremisowało i 7 przegrało. Strzeliło 27 bramek, a straciło 26. Mecze wyjazdowe są całkiem mocną stroną gości, bo w 11 spotkaniach wygrali 5-krotnie, 3 zremisowali i 3 przegrali. Strzelili i stracili tyle samo bramek - 14. Moim zdaniem Napoli wyjdzie bardzo ofensywnie, zresztą nie ma większych osłabień, a chcąc zdobyć mistrzostwo po prostu nie mogą sobie pozwolić na wpadkę w takim spotkaniu
To mecz w którym zdecydowanie Sevilla jest faworytem. Gospodarze pomimo słabego początku sezonu przeszli do dalszej fazy Copa del Rey i mają wielkie szanse na awans do finału oraz w lidze ich postawa znacznie się poprawiła. W środku tygodnia grali rewanżowy mecz z Mirandes w CdR i wygrali go 3:0, ale nie był to najmocniejszy skład i wielu piłkarzy dostało wolne. Biorąc pod uwagę to, jak Sevilla gra na wyjazdach może to być przełomowe zwycięstwo. Na tą chwilę piłkarze Unaia Emeryego zajmują 8 miejsce w lidze z 33 punktami na koncie. W razie zwycięstwa przesuną się na 5 lokatę, także stawka tego spotkania jest wysoka. Sevilla wygrała 9 spotkań, 6 zremisowała i 6 przegrała. Strzeliła 28 bramek, a straciła 22. W meczach na własnym stadionie są fenomenalni, bo w 11 spotkaniach wygrali 9-krotnie i 2 razy przegrali, ale te porażki były we wrześniu, gdy Sevilla miała spore problemy. Obecnie wygrywają każde spotkanie, pokonali nawet Real Madryt, więc widać, że ich siłą jest gra u siebie. W 11 spotkaniach zdobyli 23 bramki, a stracili 11, lecz w ostatnich 5 spotkaniach stracili tylko 1 bramkę. Ich dzisiejszy rywal jak zawsze ma problemy w lidze i na ten moment zamyka tabelę La Liga, lecz strata do 16-tej Granady wynosi tylko 3 pkt. W meczach wyjazdowych zgromadzili 5 punktów. Wygrali 1 spotkanie, 2 zremisowali i przegrali 7 razy. Obecnie mają serię 3 porażek z rzędu w meczach wyjazdowych i biorąc pod uwagę jak Sevilla gra u siebie wydaje mi się, że Levante padnie kolejną ofiarą piłkarzy Baska, chociaż jak pokazuje historia Levante nie jest ulubionym rywalem Sevilli
Ten mecz to spora szansa, żeby przynajmniej na parę godzin przeskoczyć w tabeli Ajax i pokazać drużynie z Amsterdamu, że to PSV obecnie jest najlepszą drużyną w Holandii. Zresztą Ajax w tej chwili jest w słabej formie i to dobry moment na wystraszenie swoich wielkich rywali. PSV w tym momencie zajmuje 2 miejsce w tabeli Eredivisie z 47 punktami. Wygrali 14 spotkań, 5 zremisowali i 1 przegrali. Strzelili 51 bramek i 22 stracili. W meczach na własnym stadionie wygrali 7-krotnie, 2 zremisowali nie odnosząc żadnej porażki. Strzelili 22 bramki, a stracili 9. Gospodarze mają serię 4 meczów wygranych z rzędu i w 3 z nich zdobywali 3 gole lub więcej. Ich dzisiejszy rywal dryfuje ku spadkowi do Eerste Divisie. De Graafschap zamyka tabelę z 11 punktami, tracąc 2 punkty do przedostatniego Cambuur. Wygrali 3 spotkania, 2 zremisowali i 15 przegrali. Strzelili 21 bramek, a stracili 42. W ten rok weszli całkiem nieźle, bo w 3 spotkaniach wygrali 2 razy i 1 przegrali, co przybliżyło ich do reszty drużyn. Mecze wyjazdowe nie są ich mocną stroną, bo wygrali tylko raz, raz zremisowali i przegrali 8-krotnie. Strzelili 8 bramek, a stracili 21. Moim zdaniem goście to idealny rywal do wypunktowania i pokazania swojej siły i w związku z tym liczę na sporą liczbę bramek
To mecz w którym BVB jest wyraźnym faworytem pomimo tego, że mają spore problemy kadrowe. W wyjściowej "11" nie ma Reusa, Schmelzera i Gundogana. Jednak pomimo tego gospodarze powinni wygrać to spotkanie. Na chwilę obecną zajmują 2 miejsce w tabeli ze stratą 8 punktów do Bayernu i taką samą przewagą punktową nad 3 Herthą Berlin. Piłkarze Thomasa Tuchela wygrali 13 spotkań, 2 zremisowali i 3 przegrali. Strzelili najwięcej bramek w lidze, bo aż 50, a stracili 24, co wielkiej chwały im nie przynosi. Na Signal Iduna Park rozegrali 8 spotkań z których wygrali 7 i 1 zremisowali. Strzelili rywalom 28 i stracili 8 bramek. Ich dzisiejszy przeciwnik pomimo tego, że jest beniaminkiem to radzi sobie bardzo dobrze. Ingolstadt plasuje się na 10 miejscu tabeli Bundesligi. Wygrali 6 spotkań, 5 zremisowali i przegrali 7-krotnie. To co wyróżnia gości to mała liczba straconych i strzelonych bramek. Strzelili ich tylko 12, a stracili 18. To daje tylko 1,7 gola/mecz i jest to aż o 0,7 mniej niż drugi najbardziej ofensywny zespół, z Kolonii. W meczach wyjazdowych wygrali, zremisowali i przegrali tyle samo spotkań - 3. Strzelili tylko 5 bramek, a strzelili 9. Pomimo braków uważam, że gospodarze wygrają ten mecz 2,3 bramkami, ale nie będzie to takie łatwe zadanie, chociaż nie wierzę w taką drugą dobrą rundę Ingolstadt
Everton w tym sezonie zawodzi, aczkolwiek patrząc na jego grę nie sposób docenić drużyny Roberto Martineza, bo grają naprawdę dobry futbol, a przede wszystkim efektowny dla oka. W świetnej formie jest Romelu Lukaku, który w tym sezonie przewodzi wraz z Jamiem Vardym w klasyfikacji strzelców. Everton nie wygrał od 4 spotkań, lecz 3 ostatnie mecze to 3 remisy ale z przeciwnikami, którzy pretendują do czołowych miejsc w Premier League i 2 z nich były na wyjeździe. Przeciwnikami byli : Tottenham, Manchester City i Chelsea. Warto dodać, że na Stamford Brigde 3 pkt stracili w ostatniej akcji meczu. Piłkarze z Liverpoolu zajmują 11 miejsce w tabeli z 29 punktami. Wygrali 6 spotkań, 11 zremisowali i przegrali 5. Jak już wspomniałem, ofensywny styl wyróżnia Everton, co ma odzwierciedlenie w bramkach, bo strzelili 39 bramek, co czyni ich wraz z Leicester drugą najlepszą ofensywą ligi, a stracili 32 co chwały im nie przynosi. Na własnym stadionie rozegrali 11 spotkań i zgromadzili w nich tylko 13 punktów. Wygrali 3 razy, 4 zremisowali i 4 przegrali. Strzelili 23 bramki, a stracili 20. Nie wygrali od 3 spotkań, lecz do Liverpoolu przyjeżdża słabe Swansea, które w tym sezonie zawodzi. "Łabędzie" zajmują 17 miejsce z przewagą 1 pkt nad strefą spadkową. Wygrali 5 spotkań, 7 zremisowali i 10 przegrali. Strzelili 20 bramek, a stracili 30. Mecze wyjazdowe nie są mocną stroną gości, bo wygrali tylko raz w 10 spotkaniach. Moim zdaniem Everton nie może już sobie pozwolić na straty punktowe, bo kadrowo to zespół na pierwszą "6" ligi i ich gra wcale nie wygląda źle. Liczę na pewną wygraną gospodarzy
Gospodarze oczywiście mają w planach zdobycie mistrzostwa Portugalii. FC Porto w tym sezonie nie jest w jakiejś wielkiej formie, natomiast Sporting Lizbona pod wodzą Jorge Jesusa, który w ostatnich latach doprowadzał do sukcesów Benficę jest w świetnej dyspozycji, pomimo mniejszego budżetu i to on jest o krok przed "Orłami". Benfica na chwilę obecną ma na swoim koncie 43 punkty, o 2 mniej niż Sporting. Wygrała 14 meczów, 1 zremisowała i 3 przegrała. Strzeliła najwięcej bramek w lidze, bo 47 - o 10 więcej niż Sporting i 11 niż FC Porto, a straciła 12. Na własnym stadionie rozegrała 9 spotkań z których wygrała 8 i jedno przegrała. Strzeliła 30 bramek, a straciła 6. Ich rywal w tym sezonie gra naprawdę dobrze. Arouca na chwilę obecną zajmuje 8 miejsce z 24 punktami na koncie. Wygrała 5 meczów, 9 zremisowała i przegrała. Strzeliła 23 bramki, a straciła 21. W meczach wyjazdowych głównie remisują, bo w 9 spotkaniach zremisowali aż 7 razy! Poza tym wygrali jedno spotkanie i jedno przegrali. Strzelili 9 bramek, a 9 stracili. Ostatnie 2 mecze na Estadio da Luz pomiędzy Benficą a Aroucą kończyły się rezultatami 4:0 dla gospodarzy. Moim zdaniem Benfica ma o wiele mocniejszą kadrę i strzeli słabszej Arouce przynajmniej ze 2,3 bramki, a i goście mogą się odgryźć
To spotkanie, które dla gospodarzy wydaje się kolejnym łatwym zwycięstwem. Wprawdzie Angers to trzecia drużyna Ligue 1 jak na tę chwilę, ale jednak przepaść pomiędzy piłkarzami jest spora. Nie wiem czy gospodarze nie zlekceważą gości, chociaż ich wyniki z tego sezonu pokazują, że podchodzą do rywali poważnie. To, co kiedyś charakteryzowało PSG to szybkie strzelenie 1,2 bramek i w zasadzie wynudzanie publiczności do ostatniego gwizdka. Ten sezon się trochę zmienił. Mało transferów, więcej uzupełnień i paryżanie stali się drużyną, która może w Europie powalczyć w Lidze Mistrzów. Gospodarze mają na swoim koncie 57 punktów na które złożyło się 18 zwycięstw, 3 remisy i żadnej porażki. Strzelili aż 51 bramek, a stracili tylko 9. W ostatnich 3 meczach mają czyste konto, a w ostatnich 5 spotkaniach tylko raz pozwolili trafić rywalowi do ich siatki. Na własnym stadionie w 9 spotkaniach wygrali 8-krotnie i raz zremisowali. Strzelili 29 bramek, a stracili 6. Jeżeli chodzi o drużynę gości to mają fantastyczny sezon. Beniaminek z Angers po 21 kolejkach zajmuje 3 lokatę ze stratą 2 punktów do drugiego Monaco, ale strata do PSG wynosi 23 punkty. Goście wygrali 9 spotkań, 7 zremisowali i 5 przegrali. W meczach wyjazdowych wygrali 5 razy, raz zremisowali i przegrali 4. Ostatnie 2 mecze na wyjeździe to porażki. To co wyróżnia Angers to to, że ich mecze są mało efektowne i obfite w bramki. Pomimo tak wysokiej pozycji w meczach Angers pada tylko 1,6 gola/mecz, co czyni ich drugą najmniej ofensywną drużyną w lidze. Moim zdaniem goście mogą zdobyć szybkiego gola, lecz różnica pomiędzy tymi zespołami jest po prostu za duża. Wysokie zwycięstwo piłkarzy Blanca
W dzisiejszy wieczór w ramach Pucharu Francji zmierzą się między sobą St. Etienne i Ajaccio. To co dzieli obydwie drużyny to przede wszystkim poziom rozgrywkowy. Gospodarze są jedną z czołowych Ligue 1, a goście to drużyna, która jeszcze 2 sezony temu grała w Ligue 1, ale dzisiaj są o poziom niżej i w zasadzie nie wiadomo czy się na nim utrzymają. Gospodarze na chwilę obecną zajmują 5 miejsce ze stratą 2 punktów do 3-go Angers. Piłkarze Christophe Galtiera mają na swoim koncie 32 punkty na które złożyło się 10 meczów, 2 zremisowali i przegrali 9-krotnie. Strzelili i stracili tyle samo goli - 24, a biorąc pod uwagę, że to jedna z lepszych drużyn, to nie przynosi im to chwały. U siebie grają bardzo dobrze, bo wygrali 7 razy, 2 zremisowali i 2 przegrali. W poprzedniej rundzie wyeliminowali Raon L Etape dopiero po rzutach karnych. Jeżeli chodzi o gości, to na chwilę obecną zajmują 16 miejsce z przewagą 2 punktów nad strefą spadkową. Na wyjeździe wygrali tylko 1 spotkanie, 4 zremisowali i 6 przegrali. Strzelili 6 bramek, a stracili 15. W 1/64 wyeliminowali Excelsior po karnych, a w poprzedniej wygrali na wyjeździe z De Volvic 1:0. Prawdopodobnie Galtier oszczędzi kilku zawodników, ale moim zdaniem i tak wygrają ze słabym Ajaccio








