Dzisiejszego wieczoru poznamy komplet półfinalistów Copa America do tego grona dołączą albo Brazylijczycy albo reprezentacja Paragwaju. Faworytem tego starci są oczywiście podopieczni Dungi którzy już zacierają ręce na hit w półfinale zresztą nie tylko oni bo kibice też liczą na takie starcie. Za nim jednak to się stanie trzeba wygrać z Paragwajem, a łatwa przeprawa to to nie będzie. Brazylijczycy na pewno nie zachwycają - dużo problemów w fazie grupowej, do tego wszystkiego wypadł Neymar lider zespołu. Mimo wszystko ofensywa wygląda bardzo dobrze z tylko jednym problemem brakuje wykończenia, w każdym z dotychczasowych starć stworzyli sobie bardzo dużo świetnych okazji nie wszystko jednak chciało wpadać. Myślę że z tej kreatywności nic im dziś nie ubędzie. Drugi z problemów dotyczy defensywy która momentami przypomina to co się działo na Mistrzostwach Świata czyli brak asekuracji, koncentracji i efekt jest tego taki że z każdym stracili bramkę a mogło być więcej szczególnie trenera może martwić ten brak koncentracji w końcówce spotkań. Parawgwaj pokazał w fazie grupowej kawała dobre piłki a w szczególności pokazali charakter i waleczność, wyciągnąć remis z 2:0 z Argentyną to nie lada wyczyn, bramkowy remis 1:1 z Urugwajem to też nie dzieło przypadku. Widać po raz kolejny że zespół jest dobrze przygotowany do tego turnieju. W ostatniej edycji doszli przecież do finału pokonując min. na tej drodze Brazylijczyków to też dobra wiadomość dla typu. Dobra gra w ofensywie nie powinna jednak nikogo dziwić bardzo doświadczony atak składający się naprawdę z świetnych graczy Valdez, Santa Cruz, Barrios to przecież bardzo znane postacie w światowej piłce. Myślę że Paragwaj podejdzie do tego starci odważnie bo taka gra dała im właśnie świetnie wyniki w fazie grupowej a wydaje mi się że Brazylijczycy na tle Urugwaju oraz Argentyny wyglądają na zespół mnie pewny w defensywie pozostawiający więcej miejsca. Liczę że szybka bramka otworzy nam ten mecz i zrobi wreszcie ciekawie widowisko na tym turnieju.
Raczej nikt nie spodziewał się że już na etapie ćwierćfinału pożegnamy jednego z faworytów do końcowego sukcesu ale los tak sprawił że Argentyna późnym wieczorem będzie podejmować Kolumbie. Wicemistrzowie Świata mają ogromną chrapkę na tytuł którego już bardzo dawno nie zdobyli. Fazę grupową moimi zdaniem przeszli na luzie nie pokazują swojej prawdziwej siły. W każdym ze starć jednak było widać dominację w ofensywie, cała ta plejada gwiazd wygląda bardzo dobrze a moim zdaniem od tego etapu będzie jeszcze lepiej, nie dość że funkcjonuje to jako zespół to do tego jeszcze te indywidualność. Każde starcie do tej pory to wiele okazji bramkowych dużo z tego nie wykorzystywali ale przez cały turniej tak nie będzie a czuje że już na pewno nie dziś gdzie koncentracja będzie na najwyższym poziomie. Kolumbia gra poniżej oczekiwań na tym turnieju widać zmęczenie najlepszych graczy po sezonie ligowym ale na takie starcia sił zawsze przybywa. Zaskakuje szczególnie słaba skuteczność zespołu przy tym co maja do zaoferowania personalnie w przodzie. Momentami grają swoją najlepsza piłkę ale nie potrafią tego utrzymać przez dłuższy okres ale nawet chwil przy tej technice może im wystarczyć do strzelenia kilku bramek. Dużo jednak problemów dziś będzie w defensywie z prostej przyczyny widziałem dwa spotkania na tym turnieju i było bardzo dużo chaosu szczególnie boczne sektory zostają bez asekuracji, stracili mimo wszystko jedną bramkę ale mieli dużo szczęścia które dziś moim zdaniem już nie pomoże. Argentyna może zagrać w ataku tylko lepiej nie oznacza to że do tej pory grali lepiej, defensywa przy tym ustawieniu wcale pewnie nie wygląda a nie ukrywajmy Kolumbia mimo ze nie zachwyca w każdej chwili może się obudzić a wówczas odpowiedź też będzie pochodziła z formacji ofensywnych, która również jest świetna a Paragwaj pokazał że jak się zaatakuje to można strzelać i odwracać losy starcia z takim rywalem. Moim zdaniem patrząc na grę obu ekip na tym turnieju to coś czuje ze bramka (oby padła szybko) zrobi z tego bardzo otwarte widowisko a jestem w 100% przekonany że Argentyna nie będzie chciała się tutaj bronić co wymusi na Kolumbijczyka również odważniejsze podejście bo nie ma opcji by nie stracili tutaj bramki.
Być może starcie które tak teoretycznie zapowiada się na najsłabsze widowisko pod kątem zespołów w tej fazie ale wcale się nie zdziwię jak tutaj będzie najciekawiej z prostej przyczyny obie reprezentacje nie mają nic do stracenia, idąc tym tokiem myślenia myślę że tutaj bramki zobaczymy. Boliwia skazywana na pożarcie w swojej grupie wychodzi z drugiego miejsca jest to ekipa która dobre wyniki osiąga tylko u siebie zez względu na położenie jeśli spojrzymy na wyjazdy to ostatni mecz wygrali uwaga w 2007 roku (czyli 32 spotkania bez zwycięstwa) było trochę remisów ale także wysokich porażek. Każda seria ma jednak swój koniec i udało się to w drugiej kolejce pokonując 2:3 Ekwador. Udało się bo zagrali bardzo odważnie od pierwszej minuty schodząc do przerwy z prowadzeniem 0:3, wiadomo było że tym zawodnikom brakuje doświadczenia na czym miała najbardziej ucierpieć która jest po prostu słabą formacją i pokazały to dotychczasowe starcia z Ekwadorem przyciśnięci zrobili nerwówkę tracąc dwie bramki. Z Chile podeszli bardzo odważnie i to mi się podobało ale przy tej różnicy inaczej niż wysoka porażka nie mogło się to skończyć. Mimo to grając z takim zaangażowaniem w ofensywie są wstanie sprawić kolejną niespodziankę. Peru trzeba przyznać że ma trochę szczęścia na tym turnieju w starciu z Brazylią gdyby tylko gdyby Brazylijczycy wykorzystali to co mieli to skończyło by się już po pierwszej połowie. To za co jednak trzeba ich pochwalić to fakt że podeszli bardzo odważnie do tego starcia, ale to nie dziwne w ataku bardzo znane nazwiska Farfan, Vargas, Pizzaro oraz Guerrero to jest na pewno czwórka na której swoją grę musza oprzeć, defensywa to dla mnie bardzo anonimowe nazwiska. Peru nie czuje się najlepiej na wyjazdach a przecież gospodarzem na pewno nie są, od dawna nie wygrali gierki wyjazdowe z zespołem z Ameryki Południowej tracąc sporo bramek. Mecz z Wenezuelą ustawiła czerwona kartka ale akcja zakończona bramką była bardzo fajna co potwierdza że właśnie na ataku muszą opierać swoją grę. Z Kolumbia zachowawcza gra ale też zostawiali dużo miejsca w tyłach. Nastawienie zespołu moim zdaniem będzie podobne do tego z starcia z Brazylijczykami gdzie nie bali się zaatakować. Dla mnie spotykają się zespoły które w defensywie szału nie grają, mogą oczywiście podejście do tego meczu bardzo zamknięci ale myślę że fakt że trafili na siebie a nie kogoś z czołówki zmieni ich nastawienie co do tej rywalizacja a szybko zdobyta bramka otworzy ten mecz
Gospodarze tego turnieju jak można było przypuszczać będą kandydatem do końcowego sukcesu, mimo remisu 3:3 z Meksykiem moim zdaniem grają jak na razie najpewniej na tym turnieju co pokazali w szczególności z Boliwią gdzie wyszły wszystkie ofensywne atuty tej reprezentacji a jest ich bardzo dużo. Dla mnie jest to reprezentacje którą przyjemnie się ogląda zawsze jest walka połączona z techniką i szybkością. Wspomniałem że wyglądają najpewniej na tym turnieju z prostej przyczyny bo oglądamy ten sam zespól z takim samym nastawieniem jak chociażby na Mistrzostwach Świata. Spotkanie z Meksykiem jednak pokazało że zespół z większa ochotą do ataku sprawi im wiele problemów defensywnych. Urugwaj przebrnął przez fazę grupową krótko mówić nie zachwycając w każdym meczu duże męczarnie, słabo to po prostu fragmentami wyglądało. Duże problemy zespołowi sprawia nie tyle dochodzenie do sytuacji bramkowych co ich wykorzystywanie kilka sytuacji w starciu z Argentyną to z zamkniętymi oczkami powinni strzelić. Może ten pech się skończy dzisiaj a tylko to moim zdaniem daje im jakieś szansę bo przy zmęczeniu defensywy będą potrzebowali bramek. Chile zagra agresywnie, szybko a publika będzie ich tylko niosła jak szybko strzelą bramkę to moim zdaniem już się posypię czy są wstanie sami tutaj pokryć overa myślę że tak, na tych Mistrzostwach moim zdaniem pokazują największe zaangażowaniem a to może być klucz do wszystkiego, szybkości i agresywnością na pewno im nie zabraknie. Tym bardziej że Urugwaj wygląda na zespół zmęczony w każdym dotychczasowych spotkań ich rywale stwarzali sobie po kilka świetnych okazji a najbardziej duże braki w defensywie pokazało spotkanie z Argentyną a Chile to ten sam poziom rozgrywania akcji. Co może być problemem gospodarzy pierwsza sprawa to agresywna gra co wiąże się ze dużą ilością stałych fragmentów gry a to na pewno ogromny atut gości, do tego Urugwaj to zespół potrafiący się rozkręcać a na pewno ma w swych szeregach świetnych graczy.
Grupa C od samego początku zapowiadała się na dominację dwóch ekipa, a już na pewno wszyscy się spodziewali ze po dwóch kolejkach ktoś z tej dwójki będzie miał już awans a tutaj Brazylia i Kolumbia mogą razem odpaść z rozgrywek na etapie fazy grupowej. Jako pierwsi w tej grupie zaprezentują się Kolumbijczycy którzy zajmują ostatnie miejsce w grupie ale wszyscy maja tyle samo punktów a więc sprawa jest prosta jeśli wygrają awans mają w ręku. Moim zadaniem Kolumbia będzie tylko się rozkręcała w tym turnieju. Po słabej pierwszej połowie z Wenezuelą i stracie bramki zaraz na początku drugich 45 minut przyspieszyli grę i zaczęli grać świetną szybką piłkę, mieli wiele okazji których jednak nie udało się zamienić na bramkę. Starcie z Brazylią dlatego było rywalizacją o być lub nie być w turnieju no i już tutaj od początku oglądaliśmy jedną z najlepszych wersji tego zespołu, z dużą szybkością i kombinacją rozgrywali swoje akcje w ofensywie. Defensywa za dobrze nie wyglądała szczególnie boczne sektory i tak naprawdę tylko dzięki nieskuteczności Brazylii nie stracili bramek chociaż sami mieli świetną okazje na 2:0. Peru było blisko sensacji brakło minuty i byłby jeden punkt z Brazylią, jednak nie oznacza to że zagrali bardzo dobre zawodu gdyby tylko Brazylijczycy wykorzystali to co mieli to skończyło by się już po pierwszej połowie. To za co jednak trzeba ich pochwalić to fakt że podeszli bardzo odważnie do tego starcia. W ataku bardzo znane nazwiska Farfan, Vargas, Pizzaro oraz Guerrero to jest na pewno czwórka na której swoją grę musza oprzeć, defensywa to dla mnie bardzo anonimowe nazwiska. Peru nie czuje się najlepiej na wyjazdach a przecież gospodarzem na pewno nie są, od dawna nie wygrali gierki wyjazdowe z zespołem z Ameryki Południowej tracąc sporo bramek. Mecz z Wenezuelą ustawiła czerwona kartka ale akcja zakończona bramką była bardzo fajna co potwierdza że właśnie na ataku muszą opierać swoją grę. Jak wspomniałem na początku Kolumbia dla mnie będzie się tylko w turnieju rozkręcała czego dowodem będzie dzisiejsze spotkanie, do tego wygrana nad Brazylią dała im ogromną pewność siebie zresztą było widać to radości po zakończeniu spotkania. W ataku stać ich na wiele i moim zdaniem z takimi nastawieniem jak z Brazylią będą mieli ogromną ilość okazji do strzelenia kilku bramek. Peru tak naprawdę nic nie musi i to będzie ich siłą a jest to zespół który z kontry na pewno potrafi grać.
To miałby hit tej grupy i będzie mimo że obie reprezentacje wcale nie zachwyciły w pierwszej kolejce. Właśnie od tego zaczniemy te analizę Argentyna trzeba jasno powiedzieć sensacyjnie zremisowała z Paragwajem ale ma to swojej dobre strony przed tym typem. Tak naprawdę ten remis jest na własne życzenie w pierwszej połowie kiedy to grali dobrze bo po prostu atakując prowadzili 2:0, druga połowa też dobra w ofensywie niestety z brakiem skuteczności czego nie zabrakło ekipie Paragwaju wykorzystując dwa błędy w obronie faworyta turnieju. Wspomniałem ma to dobre strony przed tym spotkaniem takie że Argentyńczyk zdaja sobie sprawę że atakując są zespołem najgroźniejszym ale czy to dziwne Messi, Aguero, Di Maria, Pastore to siła ofensywa która wyszła w pierwszym spotkaniu i nie zawiodła, a w obwodzie są jeszcze Higuain, Tevez, Lamela czy Lavezzi. Sprawa jest jasna trzeba się skupić na ofensywie i tyle bo wówczas defensywa ma chwile wytchnienia. Urugwaj wygrał co prawda z Jamajką ale zagrała bardzo słabe zawody, to rywale skazywania na pożarcie stworzyli sobie znacznie więcej okazji do strzelenia bramki. Już w pierwszej połowie pierwsi powinni wyjść na prowadzenie. Bramki stracili bardzo przypadkowo po zamieszeniu z wolnego ale się nie poddali i atakowali mają trzy bardzo dobre sytuacje. To co najbardziej rzuca się w oczy w grze Urugwaju to brak agresywności Jamajczycy w prostu sposób dostawali się pod ich pole karne a wiadomo Argentyna będzie to robiła kombinacyjnie z dużą większą szybkością. Cała ta linia defensywna doświadczona wygląda na zmęczona po prostu sezonem. W ofensywie jest Cavani ale gdzie ta jego najlepsza forma uciekła w tym sezonie a wiadomo brak Suareza to moim zdaniem 50% mniej mocy w ofensywie. Argentynie na pewno zależy na tym turnieju i takie gwiazdy jak Messi, Aguero które końcówkę sezonu mieli wyśmienitą nie odpuszczą, Di Maria ma coś do udowodnienia a reszta pójdzie za tymi graczami. Nie ukrywajmy z taką paką to oni są wstanie to wygrać wysoko tym bardziej że będzie sportowa złość po ostatnich wydarzeniach a jeśli Urugwaj zagra na takim poziomie co ostatnio to będzie miało bardzo ciężko a jak wspomniałem nie widzę po tej ekipie jakiej nagłej zmiany stylu gry tam potrzeba świeżej krwi. W ostatnich spotkaniach eliminacyjnych do MŚ Urugwaj wygrał u siebie 3:2 i przegrał w Argentynie 3:0 tak więc bramek nie brakowało i dziś nie zabraknie.
W pierwszym meczu drugiej kolejki w grupie B ekipa Paragwaju będzie podejmować Jamajkę. Ekipa Paragwaju sprawiła w pierwszej kolejce dużą niespodziankę remisują 2:2 z Argentyną ale szczerze mówić mieli w tym spotkaniu multum szczęścia ale jak to się mówi szczęściu trzeba pomagać i to co sobie stworzyli to po prostu wykorzystali. Tak naprawdę są na dobrej drodze do tego żeby wyjść z grupy ale zdaja sobie sprawę że to da im tylko zwycięstwo w tym starciu. Motywacja w zespole na pewno jest po kompromitujących eliminacjach do MŚ chcą coś fajnego osiągnąć na tym turnieju. Na ostatnim turnieju zagrali przecież w finale, tak naprawdę pierwszy mecz nie do końca pokazał w jakiej dyspozycji jest ta reprezentacja na pewno jakiś obraz z tego możemy zebrać a tym na pewno jest znowu dużo problemów w defensywie gdyby tylko Argentyńczyk zachowali większy spokój pod polem karnym to dziś Paragwaj przystępował by z zerowym dorobkiem punktowym i zdecydowanie większym bagażem bramek straconych. Dziś może być teoretycznie trudniej się bronić bo to oni będą musieli prowadzić grę wobec czego będą się otwierać przestrzenie dla gości na kontry o których za chwilę wspomnę, z drugiej strony zespól ma graczy stworzonych do ataku pozycyjnego Valdez, Santa Cruz oraz Barrios to naprawdę świetni napastnicy z dużym bagażem doświadczeń. Jamajka mnie osobiście zaskoczyło, przegrali co prawda z Urugwajem ale po pechowej bramce, bo mecz stał na wyrównanym poziomie. Tak naprawdę to jako pierwsi stworzyli sobie 100% sytuację a po stracie bramki nie opuścili głów tylko zaczęli gra jeszcze lepiej tworząc sobie kilka naprawdę świetnych okazji do wyrównania – z takim nastawieniem będą dziś niezwykle groźni. Spotkanie w którym remis tak naprawdę przekreśli obie ekipy w walce o wyjście z grupy, Paragwaj pokazał że w ataku ma potencjał gorzej z obroną, Jamajka natomiast na pewno zaskoczyła, bez presji z wolą walki są tutaj nawet wstanie sprawić niespodziankę a już na pewno nie będą się opierali tylko na defensywie, bramka rozwiąże nam worek z bramkami tak jak to miało miejsce w dwóch poprzednich spotkaniach w grupie A.
Na zakończenie zmagań reprezentacyjnych przed wakacjami fanom dobrej piłki zgotowano hit towarzyski w postaci starcia Włochów z Portugalią. Na wstępie zaznaczę ze mecz odbędzie się na neutralnym gruncie a więc nikt tutaj atutu własnego boiska nie będzie posiadał. Włosi są po ciężkim meczu z Chorwacją w z którą po raz drugi nie udało im się wygrać remisując 1:1, nie był to rzecz jasna mecz słaby w wykonaniu podopiecznych Conte obie reprezentacje zaprezentowały bardzo dobrą piłkę. Włosi tak naprawdę cały czas szukają swojego nowego stylu gry po katastrofalnych Mistrzostwach Świata w Brazylia i jest to dobra informacja, bo do tej pory traktowali oni mecz towarzysko jako jakieś wielkie zło nie było większego zaangażowania ale to się zmieniło z przyjściem Conte który szuka nowych zawodników a ci odwdzięczają się tym że dają z siebie wszystko w takich starciach – przykłady to wygrana z Holandią 2:0 oraz remis z Anglią 1:1 dość pechowy bo byli ekipą lepszą grającą z większym zaangażowaniem. Skład będzie mocny oczywiście z kilkoma rotacjami: Sirigu – Astori, Bonucci, Darmian, De Sciglio, Marchisio, Parolo, Pirlo, Candreva, El Shaarawy, Pelle – coś tak ma to wyglądać. Portugalia swój plan wykonała i wygrała z Armenią zachowując pierwsze miejsce w grupie i tak naprawdę nie wiem po co im ten mecz. Napracowali się strasznie w tamtym spotkaniu mieli mnóstwo problemów w defensywie odbija się brak Pepe bez niego to obrona traci wiele na wartości dziś również tego gracza zabraknie. Lekarstwem na tą dyspozycję był jednak Cristiano autor trzech bramek który jest już na wakacjach tak i w drugą stroną stracili ogromnie na wartości. Do tego jeśli ma się w głowie wakacje to trudna się gra tym bardziej że i tak ostatnio w grze towarzyskiej zaangażowania nie było i przegrali 0:2 z ekipą Zielonego Przylądka Do tego są trzy ważne aspekty po pierwsze Włosi mieli dzień więcej odpoczynku, do tego Portugalczycy grali 30 minut w osłabieniu. Druga sprawa na która się natknąłem to podobno jeśli Włosi tego nie wygrają to w losowaniu eliminacji MŚ 2018 wypadną z pierwszego koszyka a to im na pewno nie na rękę lepiej uniknąć Niemców, Belgów, Holendrów, Anglików, Hiszpanów czy Portugalczyków a i porażka ekipy Fernando Santos będzie im poniekąd na rękę bo wtedy sami sobie wykluczą takiego rywala. Na koniec jeszcze historia Włosi na 9 spotkań nie było żadnego remisu i tylko jedno zwycięstwo Portugalczyków w 1957 roku.
Gospodarze tego turnieju już dziś będą chcieli przypieczętować awans do następnej rundy na przeszkodzie stanie im reprezentacja Meksyku. Chile będzie się liczyło w tym turnieju nie dość że kadra najmocniejsza z możliwych, do tego od kilku lata nie schodzą po prostu z wysokiego poziomu. Po pierwszy meczu widać jak im zależy, jak zwykle agresywna gra z wysokim pressingiem to atuty defensywne. W ofensywie dużo kreatywności połączonej z szybkością i techniką. Widać po nich po prostu bardzo dobrze przygotowanie do turnieju pod każdym względem. Do tego wszystkiego będą ich ciągły niesamowicie trybuny, a i tak bez tego przed własną publicznością przegrywają bardzo rzadko a jak już się rozkręcają to nie poprzestają na jednej bramce. Meksyk tak naprawdę ma gdzieś te rozgrywki, ich najważniejszym turniejem będzie Złoty Puchar CONCACAF w połowie lipca gdzie będą chcieli zdetronizować Amerykanów to właśnie na tym turnieju zobaczymy pierwszy garnitur bo tak kadra która rywalizuje tutaj na pewno taką nie są. W składzie zabrakło takich nazwisk jak Guillermo Ochoa, Diego Reyes, Hector Herrera, Giovani dos Santos, Andres Guardado czy Chicharito. Bez tych graczy zespól traci bardzo wiele a i motywacji też trochę brakuje w pierwszym meczu zaledwie zremisowali ze słabą Boliwią 0:0, to i tak sukces bo do przerwy powinni przegrywać raz uratował ich słupek a za drugi razem fantastyczną interwencją popisał się bramkarz w drugiej połowie zagrali lepiej ale nadal zostawili dużo miejsca. To 0:0 kibice skomentowali gwizdami to też moim atut bo widać że ciśnienie na otwarty turniej a już na pewno będą tego wymagać od swoich gospodarzy. Wcześniejsze mecz towarzyskie przygotowujące do tego turnieju też pokazały nie najlepsza dyspozycję Meksyku, dla mnie jeśli Chile szybko strzeli to tutaj wpadnie jeszcze kilka bramek.
Druga kolejka Copa America powinna już być bardziej emocjonując a już na pewno powinno być więcej bramek. Rywalizację rozpocznie starcie Ekwadoru z Boliwią, na wstępie parą słów o pierwszych bojach tych ekip. Ekwador przegrał pierwsze spotkanie z gospodarzem turnieju 2:0, wszyscy wiedzieli że będzie to trudny mecz i taki był chociaż ich gra wyglądała naprawdę bardzo solidnie ciekawe jak by się to potoczyło gdyby Valencia zaraz po stracie bramki wyrównaj niestety piłka zatrzymała się na poprzeczce – krótkie podsumowanie tego meczu w wykonaniu tej ekipy to po prostu solidny mecz. Boliwia zremisowała z Meksykiem który nie ma co owijać w bawełnę ma ten turniej gdzieś, nudny mecz w którym nie było za bardzo co oglądać. Personalnie to na pewno Ekwador wygląda tutaj znacznie lepiej, najbardziej rozpoznawalni gracze to napastnik West Ham Valencia, pomocnik Swansea Montereo oraz gracz Vitesse Ibarra. Oprócz tej trójki świetnych graczy są też zawodnicy wstępując w Ameryce. Siła ofensywa to jednak wspomniana trójka potrafiąca świetnie grać z kontry ale także są to gracze mający świetne uderzenie, drugi z atutów tego zespołu to bardzo doświadczona defensywa. Jeśli zespół zagra z takim zaangażowaniem jak w pierwszym meczu z gospodarzem turnieju to będą tutaj strzelać bo mają kim a takim dodatkowym źródełkiem motywacji będzie to że dawno nie wygrali meczu w Copa. Boliwia to zespól który dobre wyniki osiąga tylko u siebie zez względu na położenie jeśli spojrzymy na wyjazdy to ostatni mecz wygrali uwaga w 2007 roku (czyli 32 spotkania bez zwycięstwa) było trochę remisów ale także wysokich porażek a pierwsze starcie na tym turnieju utwierdza mnie w przekonaniu że mocni tutaj nie są chociaż to Copa Ameryka a w tym turnieju to już cuda się nie raz zdarzały. Skład oparty niemal w całości na graczach rodzimej ligi. Ostatnie starcie tych ekip miało miejsce stosunkowo nie tak dawno w 2014 roku we wrześniu na neutralnym gruncie zagrali niemal w podobnych składach co dzisiaj i Ekwador wygrał pewnie 0:4 a dziś przecież motywacja będzie jeszcze większa. Wobec tego na jednej bramce tutaj się to nie skończy.



