rejestracja logowanie

Liga Typerów

Wypłaciliśmy ponad 50 000 PLN
Zarabia z nami 10746 użytkowników
Pula Nagród
Weź udział w jednej z trzech zabaw typerskich - załóż konto w serwisie i walcz o cenne nagrody!
Profil użytkownika krz-widzew
Analizy - strona 27
2015-03-18 20:45
Typ:
1
Kurs:
2.23
Bukmacher:
-100 EURO
0
0
Oceny zamknięte

Na papierze faworytem do awansu wydaje się być Juventus Turyn. To "Stara Dama" ma zaliczkę z pierwszego spotkania - wygrana 2:1, to również Juventus w swoje lidze rządzi i dzieli i "idzie" po kolejny tytuł mistrzowski, gdy Borussia Dortmund jeszcze na początku lutego miało wielkie problemy ze swoją grą i zajmowała miejsce w strefie spadkowej Bundesligi. Borussia jednak wyraźnie odżyła, odskoczyła również w tabeli na bezpiecznie 10.miejsce i wydaje się, że jeszcze mogą powalczyć w tym sezonie o coś więcej niż utrzymanie -czytaj awans do europejskich pucharów. Jeśli chodzi o Juventus to wydaje się, że ostatnio nieco spuścili z tonu. W ostatnich dwóch kolejkach skromnie wygrywali (wygrywali z problemami) 1:0 z Sassuolo i Palermo czyli wcale nie żadnymi tuzami Serie A, dodatkowo przegrali również w Pucharze Włoch z Fiorentiną 1:2. Dlaczego stawiam więc w tym meczu na gospodarzy (osobiście nieco asekuracyjnie bo tylko zwycięstwo, a nie awans)? Przede wszystkim jak już wspomniałem Dortmund wyraźnie odżył w ostatnim czasie i szybko odskoczyli od strefy spadkowej, pokazując przy tym, że wciąż potrafią dobrze grać w piłkę. Ponadto drużyna Jürgena Kloppa, bardzo lubi grać w Lidze Mistrzów, widać, że te rozgrywki wyzwalają w piłkarzach BVB dodatkowe emocje. Kolejną ważną sprawą jest fakt, że dziś Borussia zagra u siebie przy wsparciu swoich fanów, są wstanie sprawić naprawdę spore kłopoty swoim rywalom. Przypomina mi się poprzedni sezon, gdzie grali rewanż z Realem Madryt (wtedy będącym w znakomitej formie) i po porażce w pierwszym meczu w Madrycie 0:3 nikt im większych szans nie dawał. W Dortmundzie natomiast widzieliśmy nieprawdopodobną pogoń BVB, ostatecznie zakończyło się na 2:0, ale gdyby piłkarze Borussii byli nieco bardziej skuteczni to Real wciąż czekałby na 10 triumf w Lidze Mistrzów. W tym sezonie również nieźle sobie radzą w LM, najpierw wygrali z Arsenalem 2:0, później z Galatasaray 4:1 i na koniec mając już pewny awans zremisowali z Anderlechtem 1:1. Jeśli chodzi o Juventus to tutaj mecze wyjazdowe wcale tak dobrze nie wyglądają. "Stara Dama" wygrała tylko z Malmö 2:0, w dwóch innych spotkaniach przegrali z Olympiakosem Pireus (0:1) i Atletico Madryt (0:1). Ponadto jeśli o drużynie Borussii napisałem, że jest to drużyna, która dodatkowo mobilizuje się na starcia w Lidze Mistrzów o tyle Juventus raczej zawodzi w ostatnich sezonach. W poprzednim nie potrafili nawet wyjść z grupy - ich kosztem awansował zespół Galatasaray, sezon wcześniej odpadli w dwumeczu z Bayernem Monachium będąc bez szans w tej rywalizacji. W tym sezonie również bywało różnie jeśli chodzi o fazę grupową, a przecież przez cały ten czas Juve dominuje w rozgrywkach Serie A, a jednak w Europie nie potrafią tego przekuć na naprawdę dobry wynik w Lidze Mistrzów. Jak wygląda sytuacja kadrowa w obu ekipach przed dzisiejszym spotkaniem? Gospodarze zagrają bez Grosskreutza i Piszczka, a niepewni występu są Şahin i Ginter. Massimiliano Allegri nie może dziś skorzystać z usług Cáceresa, Marrone, Sturaro i De Ceglie oraz najprawdopodobniej Pirlo.

Autor analizy:krz-widzew
2015-03-17 20:45
Typ:
over 2.5
Kurs:
1.92
Bukmacher:
-100 EURO
0
0
Oceny zamknięte

Rewanżowe spotkanie 1/8 finału Ligi Mistrzów, na Stade Louis II AS Monaco będzie bronić niespodziewanej acz zasłużonej zaliczki z pierwszego spotkania (wygrana 3:1) w starciu z Arsenalem. Nie ukrywam, że mój dzisiejszy typ jest pokłosiem pierwszego meczu tych drużyn, które jak już wspomniałem zakończyło się dość niespodziewanym rozstrzygnięciem. Jak wiemy bliżej ćwierćfinału jest w tym momencie Monaco ale wydaje mi się, że Arsenal stać na odrobienie tych strat nawet grają na wyjeździe. Osobiście więc spodziewam się, że dziś Arsenal (nie mając nic do stracenia) zaatakuje od początku - muszą wszak odrobić nie tyle dwie bramki co strzelić ich przynajmniej 3 (bramki na wyjeździe liczą się podwójnie). Kanonierom nie wystarczy więc dziś zwycięstwo 2:0, muszą strzelić w tym meczu przynajmniej 3 bramki i według mnie stać ich na to. Ostatnio (oczywiście zachowując wszelkie proporcje) oglądałem mecz Arsenalu z West Ham i tam podopieczni Arsène Wenger potrafili stwarzać sobie sporo sytuacji podbramkowych, do pewnego momentu razili nieskutecznością ale też wygrali ten mecz 3:0. Z drugiej strony wydaje mi się, że dla podopiecznych Leonardo Jardima to będzie idealny scenariusz gdy to Arsenal będzie prowadzić grę i nie raz grać bardzo ryzykownie. Monaco potrafi grać w obronie ale też potrafi wyprowadzać zabójcze kontrataki o czym przekonał się Arsenal w pierwszym spotkaniu. W dniu dzisiejszym w drużynie gospodarzy nie zagrają Bakayoko, Lacina Traoré i Raggi, pod znakiem zapytania stoi natomiast występ Ferreira-Carrasco, Kondogbii i Toulalana. Jeśli chodzi o Arsenal to dziś nie zagrają na pewno Arteta, Debuchy, Diaby, Oxlade-Chamberlain i Rosický, a występ Gabriela i Wilshere'a jest niepewny. Podsumowując uważam, że czeka nas dziś naprawdę ciekawe i otwarte spotkanie (głównie ze strony Arsenalu, co jest oczywiście spowodowane wynikiem pierwszego spotkania). Nie sądzę by piłkarze Arsenalu się tak po prostu poddali, myślę, że zaatakują od początku, być może będą sporo ryzykować (w grze obronnej) co również otworzy szansę na kontry dla Monaco. Myślę, że over 2.5 w tym meczu jest wielce prawdopodobny, być może można się również pokusić tutaj o wyższy over niż tradycyjny.

Autor analizy:krz-widzew
2015-03-16 21:00
Typ:
2
Kurs:
2.03
Bukmacher:
103 EURO
0
0
Oceny zamknięte

W ostatnim meczu 29.kolejki angielskiej Premier League na Liberty Stadium zmierzą się Swansea z Liverpoolem. Goście wciąż liczą, że po nieudanym początku sezonu mimo wszystko uda im się znaleźć na koniec obecnych rozgrywek w pierwszej "czwórce" i ponownie zagrać w Lidze Mistrzów. Patrząc na ich obecną formę, kibice The Reds mają prawo mieć taką nadzieje, ale dziś piłkarze Brendana Rodgersa muszą zdobyć komplet punktów, by nie tracić dystansu do Arsenalu i Manchesteru Utd., które w tej kolejce wygrały. Swansea natomiast to drużyna, która już na tym etapie rozgrywek może być pewna, że utrzymanie ma zagwarantowane (40 pkt) ale również wydaje się, że ciężko liczyć na to, że odrobią stratę 10 pkt i więcej do miejsc dających prawo gry w europejskich pucharach. Oczywiście mogę liczyć, że przy korzystnych okolicznościach - w finale FA Cup zagra Liverpool z Arsenalem i wtedy nawet 8.miejsce w tabeli da prawo gry w Lidze Europy ale na takie wyliczenia jest jeszcze stanowczo za wcześnie. Jeśli chodzi o dzisiejszy mecz to osobiście stawiam tutaj na zwycięstwo Liverpoolu. The Reds ostatnio bardzo dobrze radzili sobie nie tylko u siebie ale również w meczach wyjazdowych - w 5 ostatnich kolejkach zdobyli 13 pkt. Nie wygrali jedynie meczu derbowego z Evertonem, potrafili natomiast pokonać m.in. Southampton. Co ciekaw we wspomnianych 5 meczach Liverpool nie stracił nawet bramki i dziś na pewno podopieczni Brendana Rodgersa postarają się potrzymać tą passę i tym samym zbliżyć się punktowo do swoich największych rywali, ale również Manchesteru City, który w tej kolejce przegrał i w przypadku wygrania, The Reds mieliby już tylko 4 oczka mniej od wicelidera rozgrywek. Jeśli chodzi o bezpośrednie mecze, obie ekipy grały w tym sezonie dwukrotnie ze sobą, najpierw w Pucharze Ligi The Reds wygrało 2:1, a następnie w meczu ligowym 4:1. Oba te spotkanie były jednak rozgrywane na Anfield, w delegacji Liverpool jeszcze nie wygrał ze Swansea, a dwa ostatnie mecze kończyły się podziałem punktów. Jeśli chodzi o sytuację kadrową goście zagrają dziś bez Jose Enrique, Brada Jonesa, Lucasa Leivy, Jona Flanagana i Jordona Ibe, niepewny występu jest również Steven Gerrard. W drużynie gospodarzy nie zagra Kyle Bartley i najprawdopodobniej Bafetimbi Gomis. Podsumowując uważam, że w tym meczu to Liverpool okaże się lepszy, w ostatnim czasie drużyna The Reds prezentuje się naprawdę solidnie. Owszem zdarzają im się wpadki jak choćby w LE z Besiktasem czy ostatnio w FA Cup z Blackburn Rovers ale akurat w lidze widać, że priorytetem jest ponowne zagranie w Lidze Mistrzów. Aby tak się stało nie mogą sobie pozwolić na to by dziś nie wygrać i tym samym przewaga po weekendowych spotkaniach Arsenalu i Manchesteru Utd. się utrzymała. Moja propozycja w tym spotkaniu to zwycięstwo Liverpoolu.

Autor analizy:krz-widzew
2015-03-16 19:00
Typ:
2
Kurs:
2.49
Bukmacher:
149 EURO
0
0
Oceny zamknięte

Lazio w dniu dzisiejszym ma szansę umocnić się na 3.miejscu w ligowej tabeli Serie A oraz zacząć gonić swojego rywala zza miedzy czyli AS Romę i walczyć o wicemistrzostwo kraju. Oprócz tego bowiem, że Lazio jest w bardzo dobrej formie w ostatnim czasie - 4 kolejne zwycięstwa w tym okazałe 4:0 z Fiorentiną w ostatniej kolejce to również ich najgroźniejsi rywala w ostatnich kolejkach tracą sporo punktów. O Romie chyba nie ma co pisać,bo od pewnego czasu to drużyna jedynie remisuje swoje spotkania, ciekawie jednak wygląda sytuacja Napoli, które ma chyba kłopot z godzeniem gry co 3 dni (liga + liga europy), bowiem w 3 ostatnich kolejkach zdobyli tylko 1 punkt. Dzisiejszym rywalem Lazio jest drużyna Lazio, która wciąż jeszcze bierze udział w rozgrywkach Ligi Europy ale wydaje się, że będzie im bardzo ciężko odrobić straty poniesione w pierwszym meczu z Zenitem (0-2). Warto zwrócić uwagę, że Lazio dziś po razu drugi z rzędu rozegra swój mecz w poniedziałek z drużyną, która wciąż gra w Lidze Europy - tydzień temu była to Fiorentina i wtedy Lazio rozbiło rywala 4:0. Czy z Torino może być podobnie? Według mnie szansę na zwycięstwo Lazio ma i to spore. Pamiętajmy bowiem, że Torino nie tylko ma w nogach 90 minut gry z Zenitem ale również to, że przez ponad godzinę gry musieli grać w osłabieniu (czerwona kartka dla Benassi). Dodajmy również do tego podróż z Rosji do Włoch i dziś wcale Torino nie musi wyglądać jakoś specjalnie dobrze w starciu z Lazio. Jeśli chodzi o mecze Torino tuż po Lidze Europy w Serie A, to ciężko aktualnie to stwierdzić bo jak na razie grali z rywalami, którzy również byli po czwartkowym spotkaniu tj. z Napoli (wygrana 1:0) oraz z Fiorentiną (1:1). Jesienią jednak łączenie gry w Lidze Europy z Serią A Torino nie wychodziło najlepiej, owszem awans do fazy pucharowej był, ale po meczach w Europie w Serie A były kiepskie wyniki - 2 remisy i 5 porażek (liczę również mecz z ostatniej rundy eliminacji z RNK Split). Torino na dobrą sprawę zaczęło lepiej punktować dopiero w ostatnim okresie, choć ostatnio znów przytrafiła się porażka (z Udinese 2:3). Warto dodać, że w przeszłości Lazio nieźle radziło sobie w meczach w Turynie przeciwko Torino. Z ostatnich 9 wizyt wygrała 5 razy, raz padł remis i 3 razy górą byli gospodarze. Ostatnio obie ekipy zmierzyły się tutaj 14 stycznia w Pucharze Włoch i wtedy Lazio wygrało 3:1. W dniu dzisiejszym w ekipie gości zabraknie zabraknie Candrevy (zawieszenie), Pereirinhi, Gentilettiego i Djordjevicia. Natomiast w drużynie gospodarzy nie zobaczymy Alvaro Gonzaleza (wypożyczony z Lazio), Masiello i Vivesa. Osobiście typuję tutaj zwycięstwo Orłów z Rzymu.

Autor analizy:krz-widzew
2015-03-12 21:05
Typ:
1
Kurs:
2.12
Bukmacher:
-100 EURO
0
0
Oceny zamknięte

Los chciał, że w 1/8 finału Ligi Europy mamy rywalizację hiszpańską (Villarreal - Sevilla) i włoską (Fiorentina - Roma) ja dziś skupię się na tej pierwszej. Sevilla i Villarreal to drużyny, które w ligowej tabeli (Primiera Division) plasują się obok siebie 5-6 miejsce (różnica jednego punktu). Obie ekipy mają nadzieje dogonić jeszcze czy to Atletico czy Valencię i zagrać w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów ale wydaje się, że raczej ta sztuka im się nie uda i jedyną szansą by zagrać w LM w przyszły sezonie jest wygranie Ligi Europy. Osobiście ciężko mi wskazać faworyta tego dwumeczu ale wydaje mi się, że można się pokusić o pewną teorię. Otóż bardzo ważny mecz będzie ten dzisiejszy, jeżeli Villarreal będzie potrafiło wykorzystać atut własnego boiska i wygrać w miarę wysoko to ich szansę przed rewanżem na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán będą większe. Grunt to jednak (dla Villarreal) wykorzystać dziś atut własnego boiska i wygrać. Osobiście uważam, że są wstanie tego dokonać stąd moja propozycja na zwycięstwo drużyny Marcelino García Torala. Villarreal u siebie jest naprawdę mocne i ciężko się gra na ich obiekcie rywalom. Dość powiedzieć, że w tym sezonie na El Madrigal w lidze Villarreal 10 razy wygrało i 3 razy przegrało (nie zanotowali ani jednego remisu) - grają więc bezkompromisowo. Zresztą również w Lidze Europy do tej pory u siebie spisywali się bardzo dobrze - zremisowali tylko z Borussią M'Gladbach, a tak wygrywali z Salzburgiem, Zurychem i Apollonem. Jeśli chodzi o Sevillę i ich mecze wyjazdowe to tutaj już pojawiają się pewne schody. Ostatnio co prawda w lidze wygrali z Deportivo La Coruna a w Lidze Europy z Borussią M'Gladbach ale wcześniej zanotowali serię 5 meczów przegranych (licząc wszystkie rozgrywki) na wyjazdach. Zresztą w lidze hiszpańskiej ich statystyki meczów wyjazdowych znacząco różnią się od tych domowych (na niekorzyść). Co ciekawe na wyjazdach (w lidze) podobnie jak Villarreal (u siebie) grają do tej pory bezkompromisowo - 6 zwycięstw i 7 porażek. W fazie grupowej Ligi Europy też mecze wyjazdowe były zmorą Sevilli, która zdobyła w nich raptem 2 punkty(remisy z St. Liege i Rijeką, przegrali natomiast z Feyenoordem). Jak więc widzimy statystyki są raczej na korzyść Villarreal, warto również wspomnieć, że w dwóch ostatnich meczach wyjazdowych w których Sevilla wygrywała traciła bramki jednak potrafiła ich zdobyć więcej - z M'Gladbach (3-2) z Deportivo (4-3). Kogo dziś na boisku nie zobaczymy? W drużynie Unaia Emery'ego nie zagrają Beto, Arribas i Deulofeu. W drużynie gospodarzy jest nieco więcej osłabień, za kartki pauzuje Tomás Pina, a kontuzjowani są Bojan Jokić, Adrian Marín, Eric Bailly i Bruno Soriano. Mimo tych osłabień uważam, że Villarreal jest wstanie w tym meczu wygrać, Sevilla bowiem na wyjazdach sporo traci ze swoich możliwości i nie jest tak mocna jak u siebie. Moja propozycja to zwycięstwo drużyny Villarreal.

Autor analizy:krz-widzew
2015-03-12 19:00
Typ:
2
Kurs:
3.63
Bukmacher:
-100 EURO
0
0
Oceny zamknięte

Dużo się piszę, że Ajax w tym sezonie notuje słabszy sezon, w lidze raczej nie mają już szans odrobić strat do PSV i po raz pierwszy od kilku lat nie zdobędą tytułu mistrzowskiego. W wielu spotkaniach podopieczni Franka de Boera męczą, jak choćby w ostatniej kolejce Eredivisie gdy wygrali skromnie 1:0 u siebie z Excelsiorem. Z drugiej jednak strony Ajax mając w głowie, że raczej z obrony tytułu mistrzowskiego nici może skupić się na grze w Lidze Europy. W 1/8 zmierzy się z drużyną z Ukrainy Dnipro Dnipropietrowsk, która w poprzedniej rundzie wyeliminowała Olympiakos Pireus. Faworytem (przynajmniej pierwszego meczu) jest tutaj przedstawiciel ligi ukraińskiej ja jednak nie przekreślałbym szans Ajaxu. Jak już wspomniałem Ajax może raczej skupić się już na Lidze Europy, warto jednak zwrócić uwagę, że w ostatnim czasie wyniki drużyny z Amsterdamu poprawiły się - w 7 ostatnich meczach o stawkę 6 razy wygrywali i raz zremisowali. Ponadto Dnipro na pewno nie zagra zbyt defensywnie, będzie starać się atakować, a to pasuje drużynie Ajaxu. Ajax w ważnych meczach ostatnio na wyjeździe z drużynami, które wcale nie miały w planach kurczowo się bronić wygrywał. Przypomnę mecz z Legią w Warszawie, który bardzo szybko został rozstrzygnięty przez Ajax, a także mecz ligowy z PSV w Eindhoven, który zespół Franka de Boera wygrał 3:1. Jeśli chodzi o sytuację kadrową, to z drużyną Ajaxu na Ukrainę polecieli Niklas Moisander i Arek Milik, co jest na pewno bardzo dobrą informacją, bo są to dwaj ważni gracze tej drużyny. Nie ma w kadrze natomiast Viktora Fischera, Petera Leeuwenburgha, Niki Zimlinga i Kolbeinna Sigthórssona. Swoje kłopoty ma również trener gospodarzy Myron Markevych bowiem w drużynie Dnipro dziś nie zagrają Jaba Kankava (kartki), Ondřej Mazuch, Matheus i Serhiy Kravchenko (urazy), niepewny jest również występ największej gwiazdy drużyny Eyvhenia Konoplyanki, który początkowo miał nie zagrać, wczoraj jednak pojawiły się informację, że być może ten piłkarz jutro pojawi się na boisku. Podsumowując nie przekreślam w tym meczu szans na dobry wynik Ajaxu - ja nawet jestem wstanie postawić w tym meczu ich zwycięstwo. Wszak ostatnio grają naprawdę dobrze, szczególnie w ważnych spotkaniach jak to z Legią czy PSV, gdzie w zasadzie nie dawano im szans, a mimo to wygrywali. Teraz jako, że w lidze szans większych już na mistrzostwo nie mają mogą pokazać się z lepszej strony w europejskich pucharach. Zwykle Ajax kończył swoją przygodę na wiosnę dość szybko - 1/16 góra 1/8, teraz mają szansę awansować do ćwierćfinału, bo rywal jest według mnie w ich zasięgu. Moja propozycja na to spotkanie to wygrana Ajaxu.

Autor analizy:krz-widzew
2015-03-10 20:45
Typ:
X
Kurs:
3.65
Bukmacher:
-100 EURO
0
0
Oceny zamknięte

Wielu spodziewa się dziś łatwego i w miarę pewnego zwycięstwa FC Porto z FC Basel. Ja osobiście mam nieco inne spojrzenie na to spotkanie, po tym co mogliśmy obserwować w pierwszym meczu tych drużyna, widać, że FC Basel wcale nie ustępuje tak wiele pod względem piłkarskim drużynie z Portugalii. Myślę, że dziś będzie podobnie i kto wie, ja stawiam tutaj na kolejny remis i być może dogrywkę w tej rywalizacji. Warto pamiętać, że Porto w fazie grupowej miała dość łatwych rywali i o ile BATE Borysów zostało rozbite przez podopiecznych Julena Lopetegui, o tyle w spotkaniach z Bilbao jak i Szachaterem Donieck wcale tak łatwo nie był, również w meczach przed własną publicznością. Z Baskami co prawda udało się wygrać 2:1, natomiast z Mistrzem Ukrainy tylko zremisowali 1:1. Basel jeśli chodzi o mecze wyjazdowe to owszem raz przegrali bardzo wysoko z Realem Madryt (1:5) przegrali również z Ludogorets (0:1) ale w najważniejszym momencie zremisowali na Anfield 1:1 z Liverpoolem i ten wynik dał im awans do 1/8 Ligi Mistrzów. Osobiście więc twierdzę, że zespół z Szwajcarii może i nie jest faworytem tego spotkania ale też nie należy lekceważyć tej drużyny, bo uważam, że są wstanie sprawić niespodziankę, jaką już byłby sam remis w tym spotkaniu (co zresztą widać po kursach wystawionych na takie rozstrzygnięcie w tym spotkaniu). Jeśli chodzi o sytuację kadrową to w drużynie Porto wciąż nieobecny jest Jackson Martinez, Adrian Lopez (obaj urazy) oraz Ricardo Pereira, który nie zmieścił się w kadrze Porto na to spotkanie. W drużynie gości z powodu kartek pauzuje Marek Suchý, kontuzjowani są Matías Delgado, Ivan Ivanov i Adama Traoré. Podsumowując liczę, że spotkanie na Estádio do Dragão nie będzie spotkaniem do jednej bramki, Basel już w pierwszym meczu pokazał, że potrafi grać jak równy z równym z Porto, a momentami będąc nawet lepszą drużyną. Myślę, że stać zespół Paulo Sousy na podobny mecz również w rewanżu i wtedy naprawdę Porto czeka dziś ciężka przeprawa. Ja po cichu liczę, że ten mecz nie zakończy się w regulaminowym czasie gry i o awansie będzie decydować dogrywka czy też nawet seria rzutów karnych.

Autor analizy:krz-widzew
2015-03-10 20:45
Typ:
BTS - TAK
Kurs:
1.96
Bukmacher:
96 EURO
0
0
Oceny zamknięte

Losy tego dwumeczu wydają się być rozstrzygnięte i Real może być tylko zadowolony z tego, że w tej fazie rozgrywek nie przypadł im trudniejszy przeciwnik. Real bowiem jest od pewnego czasu w poważnym dołku (słabo spisują się największe gwiazdy z Ronaldo i Bale'm na czele) i gdyby powiedzmy losowanie nie było tak sprzyjające (albo inaczej gdyby rywal nie podszedł tak bojaźliwie do pierwszego meczu) to może dziś mielibyśmy jakieś emocje, a kto wie może jakąś niespodziankę. A tak po 0:2 w Gelsenkirchen dziś czeka nas już tylko tylko potwierdzenie tego, że Real awansuje do ćwierćfinału. Ja w tym meczu początkowo myślałem o tym by zagrać jakiś handicap, ale wybrałem jednak, że obie drużyny strzelą gola. W Realu jak już wspomniałem ostatnio nie najlepiej spisuje się trio BBC a bez nich o dużą ilość goli dla Realu ciężko - dość powiedzieć, że ostatniego stycznie (ponad miesiąc temu) Real w jednym meczu strzelił więcej niż 2 gole, a przecież 3 czy nawet większa ilość bramek w wykonaniu "Królewskich" w jednym meczu jeszcze nie tak dawno bywało regularnością. Teraz natomiast mamy serię 7 spotkań w których Real nie zdobył więcej niż 2 goli w meczu w tym w dwóch ostatnich ligowych spotkaniach strzelił tylko jednego gola. Myślę, że jednak dziś jakąś bramkę/i drużyna Carlo Ancelottiego. Czy jednak na bramkę stać gości? Schalke do meczu przystępuje osłabiona brakiem Ralfa Fährmanna, Fabiana Giefera, Jeffersona Farfána, Juliana Draxlera, Jana Kirchhoffa, Seada Kolašinaca, Dennisa Aogo, Chinedu Obasiego i pauzującego za kartki Kevina-Prince Boatenga. Osłabień dużo ale na pewno istotne jest to, że z przodu będą mogli zagrać Éric Maxim Choupo-Moting i Klaas-Jan Huntelaar. Ponadto pamiętajmy, że w poprzednim sezonie Schalke również grało z Realem i wtedy przegrywało wyraźnie 1:6 i 1:3 ale bramki potrafiło zdobyć, dziś zapewne celem Schalke jest nie tylko nie przegrać wysoko ale również strzelić jakiegoś gola (gola honorowego - by gonie pożegnać się z rozgrywkami LM). Myślę, że Schalke na swojego gola będzie miało szansę i mam nadzieje, że go wykorzysta. Moja propozycja to, że obie ekipy strzelą gola w tymże meczu.

Autor analizy:krz-widzew
2015-03-06 20:30
Typ:
1
Kurs:
2.13
Bukmacher:
-100 EURO
0
0
Oceny zamknięte

Można chyba śmiało napisać, że dzisiejsze spotkanie na Mercedes-Benz-Arena jest o przysłowiowe 6 punktów czy jak kto woli o być albo nie być w Bundeslidze dla VfB Stuttgart. Podopieczni Huuba Stevensa bowiem nie prezentują się na wiosnę tak jakby się to oczekiwało - w 6 kolejkach po przerwie zimowej zdobyli tylko 2 punkty i są na ostatnim miejscu w tabeli. Strata do zespołów, które zajmują bezpieczne miejsce to już 5 punktów, wśród tych zespołów jest dzisiejszy rywal czyli Hertha Berlin. Hertha wiosną oczywiście lepiej prezentuje się niż Stuttgart - zdobyli 6 punktów ale podobnie jak VfB, aż 4 spotkania przegrali. Wydaje się więc, że dla Stuttgartu jest to jakaś szansa, choć pamiętajmy, że u siebie ta drużyna spisuje się fatalnie. Na 11 spotkań wygrali tylko raz, 2 razy zremisowali i aż 8 razy przegrywali (bilans bramkowy to 6:22) i jest to oczywiście najgorszy bilans w całej Bundeslidze jeśli chodzi o mecze domowe. Kto ma natomiast najgorszy bilans jeśli chodzi o wyjazdy? Hertha Berlin - 2 zwycięstwa, 2 remisy oraz 7 porażek (bilans bramkowy 16:24). Z kim więc jak nie z Herthą Stuttgart ma się przełamać i zacząć wydostawać ze strefy spadkowej? Dodam do tego również, że Hertha nie ma najlepszych statystyk jeśli chodzi o mecze na Mercedes-Benz-Arena bo w ostatnim czasie przegrali tu 6 razy, tyle samo zremisowali i 3 razy wygrali. Warto również przytoczyć sytuację kadrową. W drużynie Stuttgart dziś nie zagrają Martin Harnik (20 meczów i 5 bramek) - pauzuje za czerwona kartkę, Antonio Rüdiger (14/0) i Daniel Didavi (6/2) są kontuzjowani, natomiast tacy gracze jak Tim Leibold, Konstantin Rausch (4/0), Robin Yalcin i Sercan Sararer (7/0) nie byli brani pod uwagę przy ustalaniu kadry meczowej. U gości natomiast za kartki pauzują Peter Niemeyer (14/1) i Per Ciljan Skjelbred (16/0), kontuzjowani są natomiast Julian Schieber (16/7), Alexander Baumjohann, Rune Jarstein (1/0) i Marius Gersbeck, decyzją trenera poza kadrą są również Hajime Hosogai (19/0) i Ronny (16/3). Podsumowując dla Stuttgart jest to jedna z ostatnich szans by włączyć się w walkę o utrzymanie jeśli również dziś stracą punkty ich sytuacje będzie pomału się krystalizowała ale z widokiem na 2.Bundesligę w przyszłym sezonie. Owszem ich obiekt żadnym atutem w tym sezonie nie jest ale dziś zmierzą się z Herthą, która dla odmiany słabo prezentuje się na wyjazdach. Czas więc na przełamanie i pierwszą wygraną na wiosnę Stuttgartu, która pozwoli z optymizmem patrzeć na kolejne spotkania.

Autor analizy:krz-widzew
2015-03-06 20:30
Typ:
over 2.5
Kurs:
1.94
Bukmacher:
-100 EURO
0
0
Oceny zamknięte

Osobiście sporo sobie obiecuję po spotkaniu Lecha z Jagiellonią. Obie drużyny wszak zaliczają się do ścisłej ligowej czołówki, Jagiellonia jest wiceliderem natomiast Lech jest na 3.miejscu. W poprzedniej kolejce obie drużyny zanotowały wyniki, które były rozczarowujące - Lech tylko zremisował 0-0 z Cracovią, natomiast Jaga przegrała u siebie z Koroną 1:2. Myślę, że jedni i drudzy będą dziś starali się pokazać z dobrej strony, ja proponuje zagrać w tym meczu over 2.5 goli. Jagiellonia podobała mi się w dwóch pierwszy kolejkach, gdy wygrywali w Warszawie z Legią (3:1) oraz ze Śląskiem we Wrocławiu (1:0). Widać było, ze podopiecznym Michała Probierza dobrze gra się z drużynami, które grają w piłkę. W tych meczach mogliśmy oglądać naprawdę niezliczoną ilość sytuacji podbramkowych zarówno dla Jagiellonii jak i dla ich rywali. Jaga przede wszystkim stawiała (w Warszawie) na kontrataki, które były zabójcze dla Legii ze Śląskiem już tak dobrze nie było pod tym względem ale i tak główne role meczu we Wrocławiu grali bramkarze (co o czymś świadczy). Piszę o tym bowiem spodziewam się, że Lech również (gra u siebie) zagra otwartą piłkę z nastawieniem się na zdobywanie bramek. Wszak Lech u siebie w tym sezonie ma naprawdę bardzo dobre statystyki - 7 zwycięstw, 3 remisy i 1 porażka oraz 27 goli strzelonych przed własną publicznością (najwięcej w lidze). Jaga natomiast bardzo dobrze czuje się na wyjazdach bowiem wygrała 6 z 11 spotkań, 3 razy remisowała i 2 przegrała - jest to najlepszy wynik jeśli chodzi o mecze wyjazdowe w naszej lidze, zresztą wynik Lech również jest najlepszy jeśli chodzi o mecze domowe w naszej Ekstraklasie.Ponadto Lech dziś zagra o zwycięstwo również dlatego, że pozwoliłoby ono wyprzedzić w ligowej tabeli zespół z Białegostoku i być już tuż tuż za Legią w ligowej tabeli. W obecnym sezonie obie ekipy grały już ze sobą w Poznaniu, był to mecz Pucharu Polski w którym Lech okazał się lepszy ale dopiero po dogrywce, ostatecznie wygrywając 4:2. W poprzednim sezonie takich problemów Poznaniacy nie mieli przed własną publicznością bowiem wygrali bardzo wysoko 6:1. Jak więc widzimy bramki w meczach w Poznaniu padają i mam nadzieje, że dziś będzie podobnie. W Poznaniu bowiem jest aktualnie obiekt na którym pada średnio najwięcej bramek w lidze - 3.3 gola na mecz. Mam nadzieje, że dziś ten wynik przynajmniej się utrzyma jak nie powiększy.

Autor analizy:krz-widzew
Liga typerów

Liga Typerów to konkurs bukmacherski, który umożliwia typerom możliwość zarabiania na bukmacherce bez żadnego wkładu finansowego. Od marca 2011 roku wypłaciliśmy już 70 000 PLN na konta graczy.

Bukmacherzy internetowi dostrzegli potencjał naszego konkursu, czego dowodem jest stała współpraca z największymi markami. Pula nagród jest dzielona przez kilkudziesięciu najlepszych typerów, a najlepszy typer ma szansę zdobyć kilkaset złotych w miesiącu. Polscy typerzy kochają Ligę Typerów, co potwierdza obecność wielu doświadczonych graczy na naszym forum.

Zapraszamy do wspólnej zabawy bukmacherskiej. Powodzenia!

Ostatnie analizy
All Right Reserved. Copyright © 2011-2026 LigaTyperów.pl