Mecz w zasadzie o nic, Zawisza Bydgoszcz w zasadzie może wyprzedzić w ligowe tabeli kilka drużyn w przypadku zwycięstw w dwóch ostatnich kolejkach ale wydaje się, że sezon dla drużyny Ryszarda Tarasiewicza zakończył się wraz ze zdobyciem Pucharu Polski. Górnik co prawda szans na 3.miejsce jeszcze do końca nie straciła ale są to szansę typowo matematyczne i ciężko spodziewać się by ekipa z Zabrza była wstanie odrobić 6 punktów do Ruchu w dwóch ostatnich kolejkach. Oczywiście obie ekipy dziś zagrają o zwycięstwo ale ja osobiście większe szansę daję w tym spotkaniu drużynie Górnika. Górnik bowiem od pewnego czasu gra tak, że ich gra może się podobać. Już wygrana z Ruchem (2-0) była dobrym prognostykiem, później co prawda przyszły dwie porażki z Lechem (1-2) i z Legią (2-3) ale gra podopiecznych Roberta Warzychy w tych meczach mogła się podobać. W końcu w ostatniej kolejce potrafili pokonać przy Reymonta Wisłę (3-2). Zawisza co prawda w dwóch ostatnich kolejkach zdobyła 4 punkty (wygrana z Pogonią 2-1 i remis z Lechią 0-0) jednak styl ich gry daleko odbiegał od tego co chcielibyśmy widzieć od drużyny, która ma nas reprezentować w europejskich pucharach. A wspomniany mecz z Lechią bardziej przypominał piknik (lub mecz sparingowy) niż mecz o ligowe punkty. Górnik ponadto dziś zapewne będzie chciał zrehabilitować się za ostatnie niepowodzenia Zawiszy. Otóż to właśnie Zawisza wyeliminowała Górnik z Pucharu Polski pokonując ich 2-1 (u siebie) i 3-0 (na wyjeździe) a jeszcze wcześniej pokonali ich w meczu ligowym 3-1. Dziś Zawisza zagra bez Vasconcelosa, Goulona, Masłowskiego, Abbotta i Strąka, goście natomiast muszą radzić sobie bez Przybylskiego, Augustyna, Pandży, Magiery i Konrada Nowaka.
Podbeskidzie Bielsko-Biała dzięki znakomitej wiośnie przypieczętowała w ostatniej kolejce zwycięstwem 3-0 nad Widzewem Łódź swoje pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zagłębie Lubin natomiast w ostatniej kolejce przegrało 0-2 z Piastem i również przypieczętowało swój los i definitywnie spadli z Ekstraklasy. Jaki więc może mieć przebieg dzisiejszego spotkania? Według mnie są dwie możliwości, pierwsza zobaczymy Podbeskidzie walczące tak jak do tej pory oraz Zagłębie, które będzie również jak do tej pory dość bezradne i wtedy możemy być świadkami dość przekonywującego zwycięstwa gospodarzy (tak jak we wspomnianym meczu z Widzewem). Druga możliwość to według mnie obie ekipy podejdą do meczu na luzie i wtedy również może padnie trochę goli ale nie tylko dla piłkarzy Podbeskidzia ale również "Miedziowych". Tak czy siak spodziewam się w tym meczu, że kilka bramek padnie i over 2.5 goli zostanie pokryty. Zagłębie co prawda w ostatnim czasie ma chyba największych kłopot właśnie ze zdobywaniem goli, bo w 5 meczach grupy spadkowej ta sztuka udała im się ledwie raz ale być może wpływ na to miała presja wyniku, teraz o niej już raczej mowy być nie może, bo to co mieli przegrać piłkarze "Miedziowych" po prostu już przegrali i teraz mogą już tylko grać o to by z honorem pożegnać się z Ekstraklasą. Podbeskidzie zapewne obierze swoją dobrze znaną taktykę na zmasowanej obronie i grze z kontrataków oraz szukaniu swoich szans w stałych fragmentach gry. Oczywiście ten styl przyniósł wymierny efekt ale też trzeba pamiętać, że podopieczni Leszka Ojrzyńskiego wcale, aż tak dobrze w tej defensywie nie grają, zdarzają im się błędy (nawet w pewnie wygranym meczu z Widzewem) ale albo dobrze broni Zajac ale rywale są nieskuteczni. Są jednak i spotkania w którym rywale te bramki strzelają jak Korona (3-2) czy Śląsk (3-3) więc naprawdę tą defensywę można skruszyć. Dziś "Miedziowi" na mecz z Podbeskidziem zagrają bez kilku zawodników, najważniejsze braki to zapewne Arkadiusz Piech, Łukasz Janoszka i David Abwo ale też w kadrze na ten mecz nie znaleźli się Boris Godal, Paweł Widanow, Dominik Hładun, Elvedin Dżinić , Jiri Bilek, Piotr Azikiewicz, Ariel Famulski i Damian Kowalczyk. Jeśli chodzi o Podbeskidzie to tutaj niewiadomymi są Jan Blażek i Anton Sloboda ich zapewne na boisku dziś nie zobaczymy. Zapewne wielu z was dziwi typ na over w meczu Zagłębia z Podbeskidziem wszak jest to spotkanie jakby nie było drużyn, które raczej swoją taktyką zabijają futbol (szczególnie Podbeskidzie) pamiętajmy jednak, że w tym sezonie w meczu Zagłębia z Podbeskidziem mieliśmy nawet wynik 3-2 w Lubinie (w Bielsku-Białej było 0-0). Jak więc widać w meczach nawet wydawać by się mogło dwóch "underowych" ekip może paść trochę bramek. Mam nadzieje, że dziś będzie podobnie i over 2.5 goli w meczu zostanie pokryty.
Jak wiemy kilka zespołów grających w grupie mistrzowskiej T-Mobile Ekstraklasy nie dostało licencji na grę w europejskich pucharach. W zasadzie oprócz Legii i Lecha taką licencję dostała Pogoń i właśnie Lechia. Piłkarze z Gdynii mają więc spore szansę na grę w eliminacjach Ligi Europy w przyszłym sezonie ale też mają szansę zapewnić ją sobie w normalnej rywalizacji bowiem do 3.miejsca Lechia traci aktualnie 3 punkty (dziś Ruch gra z Legią i ciężko spodziewać się by poprawili swój dorobek punktowy). Lechia w przypadku dzisiejszej wygrają są wstanie zrównać się punktami z Ruchem i wyprzedzić Wisłę i Górnik. Podopieczni Ricardo Moniza mają więc o co grać w tym meczu i co ważniejsze widać po ich ostatnich spotkaniach, że poważnie traktują rywalizację o 3.miejsce w lidze. Już spotkanie z Legią pokazał, że Lechia jest w dobrej formie, wtedy jeszcze przegrali dość pechowo (Legia strzeliła gola ze spalonego), później jednak wygrała z Pogonią i Lechem. Jeśli chodzi o Zawiszę to widać, że ekipa swój cel już zrealizowała czyli zdobycie Pucharu Polski. Widać również brak takich piłkarzy jak Herold Goulon, Bernardo Vasconcelos czy wreszcie Michał Masłowski. Osobiście stawiam więc dziś na wygraną gości. Zresztą Lechia w tym sezonie pokazał już jak można wygrywać na stadionie Zawiszy, przypomnę, że wygrali w Bydgoszczy 3-0. Dziś nie miałbym nic przeciwko żeby taki wynik się powtórzył. Lechia ma wciąż o co grać, Zawisza natomiast od pewnego czasu wydaje się, że swój cel zrealizowali i spodziewam się, że to Lechia jest tutaj bardziej zdeterminowana i wygra to spotkanie.
Nie da się ukryć, że Legia Warszawa na krajowym podwórku w tym sezonie była najlepsza, wczoraj natomiast zostało to potwierdzone bowiem Lech nie wygrał swojego meczu i Legia zdobyła tytuł Mistrza Polski. I teraz jest zagadka, wiadomo, że Legia grając u siebie z Ruchem jest zdecydowanym faworytem, teraz jednak pytanie brzmi jak podejdzie Legia do tego spotkania? Czy nie za bardzo świętowała czy jednak zagrają swoją piłkę i tak jak w poprzednich spotkaniach rozstrzygną mecz na swoją korzyść. Osobiście myślę, że czasu na świętowanie zbytnio piłkarze Legii jeszcze nie mieli i dziś będą chcieli przed własną publicznością to zrobić, wcześniej jednak efektownie wygrywając z Ruchem Chorzów. Legia w ostatnim czasie owszem miewała kłopoty w spotkaniach z Ruchem ale w meczach w Chorzowie, u siebie Legia wygrywała w ostatnich latach. Nie licząc spotkania z 2011 roku gdy Ruch wygrał po golach Piecha 3-2 w lidze Legia u siebie wygrywała: 04.12.13 TMO Legia Warszawa Ruch Chorzów 2 : 0 02.12.12 TMO Legia Warszawa Ruch Chorzów 3 : 0 07.04.12 TMO Legia Warszawa Ruch Chorzów 2 : 0 02.04.11 TMO Legia Warszawa Ruch Chorzów 2 : 3 31.10.09 TMO Legia Warszawa Ruch Chorzów 2 : 0 30.05.09 TMO Legia Warszawa Ruch Chorzów 4 : 1 04.11.07 TMO Legia Warszawa Ruch Chorzów 2 : 0 Jak widzimy były to dość pewne zwycięstwa, minimum różnicą dwóch goli, taki też przewiduję scenariusz również dziś, grając zwycięstwo Legii z handicapem bramkowym. Warto zauważyć, że sporo meczów Legia z Ruchem u siebie wygrywała do zera. Dziś taka sytuacja również może mieć miejsce bowiem jak wiemy Henning Berg zdecydowanie poprawił grę obronną Legii w 7 meczach z 12 (nie liczę spotkania z Jagiellonią) Legia zagrała na zero z tyłu. Co również warto zauważyć, to to, że Legia w 4 ostatnich meczach u siebie nie straciła gola wygrywając z Lechem (1-0), Zawiszą (3-0 i 2-0) oraz Wisłą (5-0). Ruch natomiast na wyjazdach gra ostatnio w kratkę i bezkompromisowo. Zwycięstwa ze Śląskiem (3-2), Wisłą (1-0) i Zawiszą (3-0) przeplatają porażkami z Pogonią (1-3) i z Górnikiem (0-2). Warto również zauważyć, że trener Berg ma zdecydowanie lepszą sytuację kadrową bowiem jedynie Guilherme dzisiaj nie zagra. Ruch natomiast radzić sobie musi bez Bartosza Brodzińskiego, Artura Gieragi, Martina Konczkowskiego, Jakuba Kowalskiego i najprawdopodobniej Daniela Dziwniela. Podsumowując liczę, że Legia dziś pokaże klasę i w dobrym stylu przypieczętują swój kolejny tytuł mistrzowski. Myślę, że warto spróbować w tym meczu zagrać mimo wszystko zwycięstwo Legii z handicapem bramkowym.
Po raz pierwszy w finale europejskiego pucharu spotkają się dwie drużyny z tego samego miasta. Dwie drużyny, które w pełni na to zasłużyły, Real wszak rozbił Bayern Monachium (w dwumeczu 5-0) wielkiego faworyta tych rozgrywek, Atletico Madryt natomiast najpierw uporała się z Barceloną a następnie Chelsea, gdzie potrafili odrobić straty z nawiązką i to na Stamford Bridge (co nie jest takie łatwe). Jak może wyglądać dzisiejszy finał? Osobiście nie spodziewam się w tym meczu by któraś z ekip narzuciła swój styl gry, raczej spodziewam się piłkarskich szachów. Obie ekipy doskonale znają się przecież z ligi hiszpańskiej i na pewno znają swoje mocne i słabe strony i raczej wiedzą, że bardzo ciężko jest odrabiać straty w spotkaniach w których obejmują one spotkania. Spodziewam się więc przede wszystkim dobrego zabezpieczenia się w tyłach, obie drużyny wszak grę obronną mają bardzo dobrą opanowaną zarówno piłkarze Realu jak i Atletico. Jak wygląda sytuacja kadrowa przed dzisiejszym meczem? Na 100% w barwach "Królewskich" nie zagra Xabi Alonso, który musi pauzować za nadmiar żółtych kartek, duże prawdopodobieństwo jest również, że mecz z trybun obejrzy Pepe. Jeśli chodzi o Atletico to tutaj są dwa znaki zapytania czyli czy Diego Costa i Arda Turan będą gotowi na dzisiejszy finał, obaj rozpoczęli już treningi ale wszystko dopiero okaże się pewnie tuż przed samym meczem, gdy zostaną ogłoszone składu na finał. Podsumowując dziś mamy spotkanie dwóch wybitnych taktyków i myślę, że właśnie taktyka i zabezpieczenie własnej bramki będzie kluczowe w tym meczu. W tym roku mieliśmy już kilka finałów w których po 90 minutach mieliśmy remis - finały Ligi Europy, Pucharu Niemiec, Pucharu Anglii czy nawet finał Pucharu Polski, myślę, że finał Ligi Mistrzów może być kolejnym finałem w tym sezonie który nie zakończy się w regulaminowym czasie gry.
Lech Poznań ma co prawda takie same szansę przed tą kolejką jak Widzew i Zagłębie na utrzymanie się w lidze ale myślę, że dziś z Pogonią i tak zaprezentują się jak najlepiej tylko potrafią. Tym bardziej, że podopieczni Mariusza Rumaka mają coś do udowodnienia piłkarzom Pogoni z którymi w fazie zasadniczej przegrali oba mecze - u siebie 1-2 i ten pamiętny mecz w Szczecinie 1-5 gdzie szalał w ataku Marcin Robak. Lech zapewne dziś będzie chciał się zrehabilitować i wydaje się, że ma spore szansę na wysoką wygraną. Pogoń Szczecin bowiem w ostatnim czasie mocno spuściła z tonu, wydaje się, że dla drużyny Dariusza Wdowczyka sezon skończył się gdy udało im się awansować do grupy mistrzowskiej, w tej oprócz remisu 2-2 na początek z Górnikiem następnie przegrywali z Wisłą 0-5, Lechią 0-2 i z Zawiszą 1-2. Grając dziś over bramkowym mam oczywiście na uwadze fakt, że Lech posiada naprawdę bardzo silną linię pomocy no i oczywiście Teodorczyka na szpicy i nie ma żadnego przypadku, że Lech w tym sezonie ma już na koncie 64 gole zdobyte (więcej ma tylko Legia). Dziś ważne jest również to, że żaden zawodnik z formacji ofensywnej nie musi pauzować czy to z powodu kontuzji czy też nadmiaru kartek, dlatego wydaje się, że możemy dziś oglądać naprawdę niezła grę Lecha w ofensywie. Zawodnikami, którzy dziś w Lechu nie zagrają to Kebba Ceesay, Vojo Ubiparip, Jasmin Burić, Barry Douglas i Łukasz Trałka, ten ostatni musi pauzować za kartki i wydaje się, że dziś zastąpić go ma Karol Linetty co może oznaczać, że Lech zagra dziś bardziej ofensywie, bowiem Linetty to zawodnik o większych inklinacjach ofensywnych niż Trałka. Jeśli chodzi natomiast o Pogoń to dziś w Poznaniu nie zagrają Mateusz Lewandowski i Adam Frączczak, którzy muszą pauzować za nadmiar kartek. Jeśli natomiast chodzi ostatnie mecze Lech i Pogoni w lidze, to Lech wiosną rozegrał 13 meczów w Ekstraklasie i tylko jeden ten z Legią na Łazienkowskiej nie zakończył się overem 2.5 lub więcej. Wydaje się, że w meczach Lecha w ciemno można grać tej wiosny over 2.5 gola w meczu, mam nadzieje, że to sprawdzi się również w tym spotkaniu. Jeśli chodzi natomiast o Pogoń to oni, aż tak dobrych statystyk jak Lech nie mają ale też nie wyglądają one źle, bowiem 8 z 13 spotkań Pogoni na wiosnę zakończyło się przynajmniej overem 2.5 goli. Myślę, więc, że w dzisiejszym spotkaniu Lecha z Pogonią warto zagrać over 2.5 goli i jest to chyba najbardziej prawdopodobne rozwiązanie w tym meczu.
Mecz w zasadzie bez większej stawki, owszem obie ekipy mają szansę zająć 3.miejsce (mniejsze ma Górnik) ale ani Wisła ani Górnik nie dostały licencji na grę w europejskich pucharach. Osobiście mam więc sporo wątpliwości co do tego spotkania, po pierwsze jak już wspomniałem mecze bez większej stawki, po drugie pora rozgrywania meczu plus pogoda (wysoka temperatura). Może się więc stać tak, że będzie to mecz bez historii w którym ani jednym ani drugim zbytnio grać się nie będzie chciało. Liczę jednak, że taki scenariusz nie będzie miał miejsca i będzie to mimo wszystko niezłe spotkanie z obu stron. Po pierwsze obie ekipy w ostatnim czasie mieli spore kłopoty w formacji obronnej, Wisła Kraków w ostatnich meczach regularnie traci po kilka goli (z wyjątkiem meczu z Pogonią, gdzie dla odmiany mieliśmy pokaz siły ofensywnej Wisły), a tak 5 goli straconych z Legią, po 3 w meczach z Lechem i Zagłębiem, po 2 z Ruchem i Widzewem oraz po jeden z Podbeskidziem i Zawiszą. Górnik natomiast ostatnio wydaje się, że się przebudził, co prawda przegrał i z Legią (2-3) i z Lechem (1-2) ale widać poprawę w grze przede wszystkim ofensywnej - Górnik w końcu zaczął zdobywać gole, co prawda wciąż je traci ale to sprawia, że w meczach Górnika pada sporo bramek - w ostatnich 5 meczach tylko w wygranym spotkaniem z Ruchem nie zanotowaliśmy overu 2.5 gola (lub wyższego) - wygrana 2-0. Problemy Wisły z grą obronną wiążą się z tym, że trener Franciszek Smuda ciągle ma kłopoty z kontuzjami zawodników formacji obronnej i dziś nie będzie inaczej - nie zagrają bowiem Głowacki, Bunoza i Jovanović, ponadto zawieszono za grę u bukmacherów został Burliga. Jeśli chodzi natomiast o Górnik to dziś drużyna Roberta Warzychy zagra bez Przybylskiego, Magiery, Pandży, Augustyna i Konrada Nowaka. Podsumowując więc mimo, że pora meczu nie jest najlepsza dla piłkarzy naszej Ekstraklasy to jednak uważam patrząc na grę jedynych i drugich w ostatnich kolejkach to trochę tych sytuacji podbramkowych dziś będzie i myślę, że będą też padać bramki. Moja propozycja na to spotkanie to powyżej 2.5 goli w meczu.
Wydaje się, że to dzisiejsze spotkanie jest spotkaniem o to który z ekip czy Jagiellonia czy jednak Śląsk okaże się najlepszą drużyną w grupie spadkowej. Aktualnie lepsza jest Jagiellonia, która ma 2 punkty przewagi nad Śląskiem. Ja osobiście widzę w tym meczu "jedynkę" i myślę, że watro zagrać właśnie zwycięstwo drużyny Michała Probierza. Trener Śląska Tadeusz Pawłowski ostatnio chwali się tym, że jego drużyna w kolejnym meczu nie straciła gola - jest to już 5 meczów z rzędu w których ekipa ta wygrała 3 razy (raz po bardzo wątpliwym karnym z Widzewem) i 2 razy remisowała bezbramkowo. Osobiście uważam, że można się cieszyć z tego, że drużyna Śląska nie traci gola, ale przecież wystarczy wrócić chociażby do meczu z Widzewem gdzie po prostu mieli niesamowicie dużo szczęścia i farta, że ten mecz wygrali (wystarczy wspomnieć dwie znakomite sytuacje Eduardsa Visnakovsa i które powinny zostać zamienione na bramki. Nie jest więc tak, że obrona Śląska gra znakomicie i rywale nie mają swoich szans, osobiście uważam, że w końcu nadejdzie takie spotkanie w którym defensywa Śląska nie będzie miała tyle szczęścia i zostanie sprowadzona na ziemię. Wydaje mi się, że idealną drużyną na przerwanie serii meczów bez straconego gola jest właśnie Jagiellonia, która przypomnę ma na swoim koncie w tym sezonie 53 gole (więcej mają tylko drużyny Legii i Lecha!). Ponadto w tym sezonie już 3 razy pokonywała ekipę Śląska - 3-1 i 3-2 w meczach ligowych oraz 1-0 w meczu Pucharu Polski. Ponadto dodam, że dobra seria Śląska jest głównie dzięki meczom u siebie, bowiem na wyjazdach w ostatnim czasie tylko raz zagrali na zero - mecz z Piastem (0-0), i był to jedyny mecz Śląska na wyjedzie w grupie spadkowej, mecz w wykonaniu Śląska bardzo słaby. Jagiellonia natomiast w grupie spadkowej gościła już drużyny Piasta (4-3) i Zagłębia (1-0) i oba te mecze wygrała. Dziś w ekipie gości nie zagrają Lubos Adamec , Tomasz Hołota i Marcin Przybylski, niepewny jest również występ Toma Hateleya, Pawła Zielińskiego i Mariusza Pawelca. Jeśli chodzi o Jagiellonie to dziś nie zagrają Joel Perovuo i Sebastian Rajalakso (trenują z zespołem rezerw) oraz prawdopodobnie Jan Pawłowski i Nika Dzalamidze.
Mecz drużyn, które walczą o 3.miejsce na koniec sezonu T-Mobile Ekstraklasy oraz o prawo gry w eliminacjach Ligi Europy (choć jak wiemy zarówno Ruch jak i Wisła nie dostała jeszcze licencji na grę w pucharach). Mecz zapowiada się dość ciekawie, Ruch w przypadku zwycięstwa umocni się na 3.miejscu, natomiast Wisła również musi tutaj zagrać o zwycięstwo bowiem ich aktualna strata do "Niebieskich" to 3 oczka. Wielu kibiców zastanawia się zapewne jaką Wisłę dziś zobaczymy, czy tą z meczu z Pogonią, czy jednak tą, którą oglądamy już od pewnego czasu jak np. w meczu z Legią. Wydaje się jednak, że bliżej Wiśle jest jednak do meczów z Legią i Lechem niż z Pogonią - widać bowiem spory kryzys w drużynie Wisły i przede wszystkim spore braki w formacji defensywnej. Dziś znów Wisła zagra bez Arkadiusza Głowackiego, Gordana Bunozy i Marko Jovanovicia, co sprawia, że dziś najprawdopodobniej na środku obrony zobaczymy duet Czekaj - Dudek, co zapewne najmocniejszym punktem "Białej Gwiazdy" dzisiaj nie będzie. Jeśli chodzi o "Niebieskich" to tutaj też są kłopoty z kontuzjami, dziś nie zagrają: Martin Konczkowski, Artur Gieraga, Bartosz Brodziński, Jakub Kowalski i Daniel Dziwniel. Wspomniałem o słabej grze (środek obrony to aktualnie pięta achillesowa w drużynie Franciszka Smudy) ale druga linia z Stiliciem i wracającym Gargułą oraz Pawłem Brożkiem na szpicy, który z Pogonią się odblokował wygląda już zdecydowanie lepiej, więc szansę na bramki ze strony Wisły widzę. Patrząc na formę to faworytem jest jednak Ruch, który w 5 ostatnich kolejkach przegrał tylko Wielkie Derby Śląska, wygrywał z Koroną i 2 razy z Zawiszą i zremisował z Lechią. Wisła oprócz zwycięstwa z Pogonią notowała same porażki. Dziś spodziewam się dobrego meczu z obu stron, myślę,że zarówno jedni jak i drudzy będą mieli swoje szansę na bramki i mam nadzieje, że będą je potrafili wykorzystać. Ruch grając u siebie powinien wykorzystać słabość Wisły w formacji obronnej, Wisła natomiast musi tutaj wygrać jeżeli wciąż chce walczyć o 3.miejsce w tym sezonie. Myślę, że over 2.5 goli w tym meczu to dobre rozwiązanie.
Na początek garść statystyk. Mecze Górnika z Legią w tym oraz poprzednim sezonie: 22.02.14 TMO Górnik Zabrze Legia Warszawa 0 : 3 18.12.13 PUC Górnik Zabrze Legia Warszawa 3 : 1 22.09.13 TMO Legia Warszawa Górnik Zabrze 2 : 1 15.03.13 TMO Legia Warszawa Górnik Zabrze 3 : 0 16.09.12 TMO Górnik Zabrze Legia Warszawa 2 : 2 Ponadto pamiętajmy, że Legia to aktualnie najskuteczniejsza drużyna naszej ligi - ma na swoim koncie 68 goli strzelonych co daje naprawdę bardzo dobrą średnią ponad 2 bramki na mecz! Górnik natomiast w grupie mistrzowskiej może "pochwalić" się najsłabszą defensywą - 50 goli straconych. Dziś Legia zagra o zwycięstwo, zwycięstwo, które po porażce Lecha z Lechią niemal zagwarantuje im tytuł mistrzowski. Górnik natomiast będzie chciał zrewanżować się w jakiś sposób za porażkę 0-3 na początku wiosny przed własną publicznością. Ponadto Górnik wciąż ma szansę wskoczyć na 3.miejsce w tabeli, aktualnie traci co prawda do Ruchu 4 punkty ale przy ewentualnym zwycięstwie dziś strata może się nieco zmniejszyć. Oczywiście ostatnio Legia zbytnio swoich fanów nie rozpieszcza jeśli chodzi o widowiskowość i efektowne zwycięstwa, drużyna trenera Berga w ostatnim czasie stawia głównie na defensywę i wychodzi im to nawet nieźle - 7 ostatnich meczów to 7 zwycięstw przy tylko 2 golach straconych. Górnik jednak ostatnio w Poznaniu zaprezentował się naprawdę korzystnie i kto wie może to jest jakiś prognostyk przed lepszą końcówką w wykonaniu drużyny Roberta Warzychy, a pamiętajmy, że wcześniej wygrał też z Ruchem 2-0. Osobiście typuję więc tutaj over 2.5 goli. Legia w zasadzie dziś powinna zagrać o zwycięstwo, mogą sobie w dodatku pozwolić na nieco więcej luzu w swojej grze bowiem tak czy siak 5 punktów przewagi nad Lechem po tej kolejce i tak pozostanie. Ponadto wydaje się, że trener Berg zrozumiał, że Radović zdecydowanie lepiej prezentuje się jako ofensywny środkowy pomocnik a nie środkowy napastnik i to na tej pozycji stwarza zdecydowanie większe zagrożenie pod bramką rywali (patrz mecz z Wisłą). Podsumowując myślę, że kilka bramek w tym meczu padnie i myślę, że bramki zdobywać będą zarówno piłkarze Legii jak i piłkarze Górnika.



