Liga mistrzów, grupa c Zenit St. Petersburg zmierzy się z Rsc Anderlecht, początek spotkania w środę o 18:00. Zenit przegrał oba mecz w Lidze Mistrzów. Najpierw uległ na wyjeździe Maladze, a następnie już u siebie musiał uznać wyższość Milanu. Na to, by wyjść z grupy nie jest jeszcze za późno, ale piłkarze z San Petersburga muszą zacząć wygrywać. Anderlecht to rywal słabszy od Milanu i Malagi. Lepszej okazji na poprawę swej gry Zenit więc mieć nie będzie. Drużyna Marcina Wasilewskiego uzbierała na razie punkt. Udało się jej zremisować na San Siro. Na własnym stadionie uległa jednak aż 0:3 Maladze. Jeżeli tak jak zapowiada Hulk Zenit ma być Europejską potęgą to muszą oba mecze z Anderlechtem wygrać. Ostatnio widać poprawę w wynikach Zenitu. Wygrana 2-0 i 1-0. Atmosfera się poprawiła na pewno. Teraz wystarczy tylko pokonać przeciętny Anderlecht. W Anderlechcie nie zagra podstawowy napastnik Mbokani. Nie ma wątpliwości co do zwycięstwa gospodarzy , sami bukmacherzy stawiają 1,5 na nich także chyba o czymś już ten fakt świadczy. Do tego dochodzi atmosfera własnego stadionu. W meczu może nie padnie dużo bramek ale goście raczej nie będą tutaj mieć wiele do powiedzenia. Mój typ to 1 – a wynik to 1:0 dla gospodarzy
Manchester United już we wtorek zmierzy się w ramach kolejnej kolejki Ligi Mistrzów z portugalską SC Bragą. Jednak w ostatnich latach klub z Old Trafford wielokrotnie miał okazję grać z rodakami wtorkowego rywala. W przeciągu 5 ostatnich sezonów ekipa Fergusona grała przeciwko Sportingowi, Benfice czy FC Porto. W sezonie 2001/02 MU miało okazję grac z Boavistą. W sumie, Czerwone Diabły grały 23 razy z zespołami z Portugalii - odniosły 14 zwycięstw, padło 5 remisów, przegrywając zaledwie 4 mecze. Żadna z tych porażek nie miała miejsca na Old Trafford. Także moim zdaniem i teraz scenariusz będzie podobny. Manchester powinien sobie poradzić ze swoim rywalem. Obstawiał bym wynik kilku bramkowy dlatego też stawiam na over 2,5. Braga rozgrywki LM rozpoczęła od niespodziewanej porażki z rumuńskim Cluj. W kolejnym meczu sprawiła jednak pewną niespodziankę, wygrywając z Galatasaray. United formą w lidze mistrzów na razie nie imponują, ale jak na klasową drużynę przystało nie przeszkadza im to w zgarnięciu kompletu punktów. Czerwone Diabły u siebie wymęczyły 1:0 z Galatasaray, a na wyjeździe nie bez trudu pokonały 2:1 mistrza Rumunii. Zwycięstwo nad Bragą także powinno być formalnością. Początek spotkania we wtorek o 20:45
W niedzielę na Konwiktorską zawita ekipa chorzowskiego Ruchu. Mecz odbędzie się o godzinie 17. Moim faworytem w tym spotkaniu są gospodarze. Polonia w tym sezonie prezentuje się bardzo dobrze. Dwie porażki , 11 punktów i 8 pozycja. Mimo ostatniej porażki ze Śląskiem Polonia powinna nie mieć większych problemów z Ruchem który ma o jeden punkt mniej w tabeli. Niebiescy po słabym starcie sezonu zaczęli się jednak nieco odbudowywać. Wygrali trzy mecze z rzędu, co w polskiej lidze nie należy do zadań prostych. To spotkanie powinno być zacięte i raczej nie będzie obfitować w celne trafienia. Stawiałbym tu na wygraną z przewagą jednej bramki dal gospodarzy. Polonia ma kadrowicza który w tym sezonie zachwyca. Przed tygodniem Paweł Wszołek zadebiutował w pierwszej reprezentacji Polski w meczu towarzyskim z RPA, w środę przez 63. minuty grał przeciw Anglii w eliminacjach mistrzostw świata 2014. Wszołek z Ruchem powinien zagrać od pierwszej minuty . Ruch chce wywieźć ze Stolicy 3 punkty. Jednak jest to mało prawdopodobne. W niedzielę nie będzie mógł zagrać Adam Kokoszka. Obrońca Polonii w meczu ze Śląskiem Wrocław zobaczył czerwoną kartkę. To jednak nie powinno być dużym problemem trenera Polonii. Ciekawostką jest to, że na Konwiktorską wróci Jacek Zieliński, który w ostatnich latach dwukrotnie był szkoleniowcem Polonii, kiedy właścicielem klubu był Józef Wojciechowski. Trener Jacek Zieliński w meczu z Polonią nie będzie mógł skorzystać z usług Łukasza Janoszki, który w najbliższym czasie przejdzie artroskopię stawu biodrowego. W trakcie przygotowań do meczu z Polonią na drobne urazy narzekali Paweł Lisowski i Jakub Smektała, ale ich występ nie jest zagrożony. Szkoleniowiec Polonii, Tomasz Stokowiec przy ustalaniu składu nie będzie brał pod uwagę Adama Kokoszki (pauza za czerwoną kartkę) oraz Yahiyi Dieme (kontuzja).Â
Niedzielny mecz przyjaźni między Lechią a Śląskiem będzie 39 spotkaniem tych drużyn w historii, na różnych szczeblach rozgrywek oficjalnych. Początek meczu na PGE Arenie Gdańsk o godz. 14.30. Niewielka różnica punktowa dzieli obydwie drużyny. Śląsk Wrocław znajduje się na 5. miejscu w tabeli, a zaraz za drużyną Mistrza Polski plasuje się gdańska Lechia z jednopunktową stratą. Lechia na razie pokazuje, że nie jest łatwym zespołem - cztery mecze wygrała, trzy przegrała, nie zaliczyła żadnego remisu. Kibice z Gdańska mają powody do zadowolenia, bo ich piłkarze w dwóch ostatnich kolejkach wypadli fantastycznie. U siebie ograli Lecha, a na wyjeździe pokonali Jagiellonię. Z kolei Śląsk po wysokiej porażce w Zabrzu, zrehabilitował się pokonując u siebie Polonię. W obecnej formie jednak więcej szans na zwycięstwo ma raczej Lechia. Jednak jeśli chodzi o ogólny bilans meczów pomiędzy tymi zespołami, to jest korzystniejszy dla aktualnych Mistrzów Polski. Lechia 15 razy ze Śląskiem przegrała, 12 razy był remis, a wygraną zaliczyła w 10 meczach. Warto jednak podkreślić, że od powrotu do ekstraklasy Biało-Zieloni z wrocławianami na własnym stadionie jeszcze nie przegrali. Bilans bramek to 39:55 na korzyść Śląska. Moim zdaniem powinno to być dość wyrównane spotkanie. Jak to też często bywa w meczach przyjaźni padają remisy. Uważam jednak, że gospodarze mogą pokusić się o zwycięstwo. Nie będę jednak obstawiać ich jako faworytów. Over 2,5 będzie tutaj chyba dobrym rozwiązaniem.
W meczu 8. kolejki La Liga Valencia podejmować będzie Athletic Club. Valencia i Athletic Bilbao po siedmiu meczach ligowych zajmują miejsca w drugiej dziesiątce tabeli. Wciąż jednak tracą do czwartego zespołu ( Real Betis – 12 ptk ) stosunkowo niewielką liczbę punktów i w przypadku szybkiego powrotu do formy mogą łatwo wspiąć się na miejsca dające awans do europejskich pucharów. Aby tego dokonać oba kluby muszą jednak zacząć wygrywać – obie ekipy mają po 8 punktów. Los Leones nie radzą sobie także w rozgrywkach Ligi Europy. Po dwóch kolejkach Euroligi podopieczni Bielsy zgromadzili tylko jeden punkt. W ostatnim spotkaniu tych rozgrywek musieli uznać wyższość czeskiej Sparty Praga. Już w czwartek zmierzą się z Olympique Lyon. Kibice Athletic w poprzednim sezonie mieli znacznie więcej powodów do zadowolenia. Ich drużyna była w dwóch finałach – Copa del Rey oraz Ligi Europy. Przed sezonem klub opuścił Javi Martinez. W drużynie z Baskonii najlepszym strzelcem jest Aritz Aduriz. Napastnik w letnim okienku transferowym zamienił Walencję na Bilbao. Teraz wraca na Mestalla. Nietoperze przegrały ostatnio pojedynek derbowy z Levante i to powinno ich mocno pobudzić do lepszej gry. Dzisiejszy rywal jest z gatunku tych, którzy najlepiej czują się na własnym boisku. Baskowie na wyjeździe jeszcze nie wygrali i niewiele wskazuje, by ta sztuka udała się im i teraz. Początek meczu o godzinie 20:00. Bukmacherzy w roli faworyta stawiają zdecydowanie zespół gospodarzy. Kurs powyżej 1.70 wydaje się być jeszcze akceptowalną opcją.
W sobotę, 20 października, jedno z najważniejszych wydarzeń w sezonie niemieckiej Bundesligi - Derby Zagłębia Ruhry. Borussia, bez kilku podstawowych graczy, podejmie u siebie Schalke 04. Początek meczu o godzinie 15.30. Juergen Klopp, trener żółto-czarnych, ma nie lada orzech do zgryzienia. Jego zawodników trapią ostatnio liczne urazy. Ze składu z powodu kontuzji wypadł Kuba Błaszczykowski, wiadomo też, że nie zagra Mario Goetze. Pod dużym znakiem zapytania stoi występ Svena Bendera oraz Ilkaya Guyndogana. Defensywa Borussen także nie wygląda zbyt okazale. Nie wiadomo, czy w sobotę zobaczymy Marcela Schmelzera i Matsa Hummelsa. Mimo takich problemów, szkoleniowiec i sami zawodnicy podchodzą do sobotniego pojedynku z dużym optymizmem i wiarą we własne możliwości. - Derby to wyjątkowe spotkanie, jesteśmy gotowi udźwignąć tą presję - zapewnia Klopp. Schalke ma zamiar wyjść na to spotkanie usposobieni niezwykle ofensywnie. W drużynie z Veltins Arena, nie zagrają na pewno Julian Draxler oraz Kyriakos Papadopoulos. Młodego Niemca ma zastąpić Ibrahim Afellay, a za Papę najprawdopodobniej do składu wskoczy Joel Matip Mecze Borussii z Schalke należą do klasyków niemieckiego futbolu. Odwieczni rywale na chwilę sąsiadują ze sobą w tabeli. Ale to Schalke uzbierało o dwa punkty więcej. O ile jednak Borussia traci punkty na wyjazdach, to u siebie jednak wszystko wygrywa. Na koniec dodam, że obie drużyny spotkały się w zeszłym sezonie na stadionie w Dortmundzie i to Borussia była zwycięzcą, także w tym meczu liczę na podobny rezultat. Obstawiam 3:1 dla Gospodarzy
Gks Bełchatów - Podbeskidzie Bielsko Biała dziś o godzinie 13:30. Nie ma co ukrywać, jest to starcie dwóch najsłabszych dotychczas drużyn Ekstraklasy. I gospodarze, i goście w bieżących rozgrywkach jeszcze nie zdobyli 3 punktów w jednym meczu. GKS ma na koncie zaledwie punkt. Podbeskidzie jest o jeden punkt lepsze jeśli 3 miejsce od końca tabeli po 7 kolejkach można nazwać lepszym. Remis nie daje żadnej drużynie powodów do zachwytu po tym meczu. Dlatego na stadionie w Bełchatowie powinniśmy zobaczyć zaciętą walkę. Stawiałbym tutaj na zwycięstwo gospodarzy. Po ostatnim meczy który przegrali 2:1 było widać lekką poprawę w ich szeregach. Kamil Kosowski przed meczem powiedział : To mecz, który powinniśmy i musimy wygrać. Od poniedziałku pracujemy nad nastawieniem mentalnym, bo sytuacja w jakiej się znaleźliśmy jest bardzo ciężka i wydaje mi się, że nasze problemy znajdują się właśnie w naszych głowach. Jeśli chodzi o Podbeskidzie, drużyna dokonała ostatnio jednego wzmocnienia. Bielsko-Biała doznało znaczącego wzmocnienia siły ofensywnej. Kontrakt z klubem podpisał napastnik Ireneusz Jeleń. 31-letni napastnik Ireneusz Jeleń podpisał kontrakt z bielskim klubem do końca sezonu 2012/2013. Kto wie czy Irek nie będzie chciał popisać się w pierwszym spotkaniu i coś ustrzelić. Gospodarze będą musieli mieć na niego oko. Tak naprawdę to to spotkanie może potoczyć się różnie. Ja jestem jednak zdania, że gospodarze którzy są w nieco gorszej sytuacji tak się zmotywują że wywalczą pierwsze 3 punkty w tym sezonie. Stawiam na 2:1 dla GKS
Dziś o 17:30 na zakończenie zmagań siódmej kolejki Bundesligi Borussia Dortmund zagra z Hannoverem 96. Obie ekipy dzieli zaledwie jedna pozycja w tabeli Bundesligi. W poprzednim sezonie Hannover w meczu u siebie pokonał piłkarzy Kloppa 2:1, w rundzie rewanżowej zaś górą był Dortmund wygrywając 3:1. Czy będąca w dobrej dyspozycji Borussia wywiezie komplet punktów z AWD-Arena, przekonamy się dziś wieczorem. To nie będzie łatwy mecz dla mistrzów Niemiec. Hanower na swoim stadionie nie zwykł przegrywać. W bieżących rozgrywkach piłkarze Kloppa wcale nie imponują występami w delegacjach. Zdążyli już przegrać w Hamburgu i zremisować w Hamburgu i Norymberdze. W związku z powyższym stawianie czystej dwójki jest dość ryzykownym posunięciem jeśli chodzi o dzisiejsze spotkanie. Najlepszy typ to w tym przypadku over 2.5 lub over 3. Ja stawiam na over 3. Według niemieckiego "Kickera" na boisku od pierwszej minuty zobaczymy obu polskich snajperów - zarówno Sobiecha, jak i Lewandowskiego. Który z nich zaprezentuje się lepiej? Statystyki na razie przemawiają za Sobiechem, który wyrasta na podstawowego zawodnika w swojej drużynie. Dla Hannoveru w ośmiu meczach w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach zdobył pięć goli. Lewandowski nie jest jak na razie królem pola karnego, ale wszyscy doceniają jego pracę w środku pola. Były Lechita tworzy mnóstwo sytuacji podbramkowych. Dla fanów BVB nadzieję daje jednak remis z Manchesterem City. Każdy, kto widział to spotkanie, doskonale wie, że mistrzowie Niemiec totalnie zdominowali w tym meczu Anglików. Remis zespół z Premier League zawdzięcza tylko słabej skuteczności Borussii i pechowej interwencji Suboticia, po której sędzia podyktował dla gospodarzy rzut karny.
W niedzielę podopieczni trenera Radosława Mroczkowskiego zmierzą się na własnym boisku z drużyną Pogoni Szczecin. W rozgrywkach 2011/12, w niedzielę Widzew rozegrał w sumie dziesięć meczów. Cztery spotkania łódzki klub zakończył z kompletem punktów, dwa razy musiał uznać wyższość rywala, a także czterokrotnie odnotowano remis. Bilans bramek wynosi 10:8. Tym samym, łodzianie strzelali średnio jedną bramkę w meczu. W niedzielnych spotkaniach, widzewiacy na własnym stadionie wywalczyli w sumie 9 punktów. Dwa razy inkasowali bowiem trzy punkty i trzykrotnie dzielili się punktami. Ani razu nie zanotowali porażki. W Warszawie łodzianie zaliczyli pierwszą porażkę w tym sezonie nie mniej jednak to co pokazują od początku sezonu może świadczyć o tym, że są oni czarnym koniem tegorocznych rozgrywek. Jednak ta drużyna ma inny cel w tym roku - : utrzymać się w ekstraklasie. Pogoń założenia ma identyczne i na razie je realizuje - po dwóch zwycięstwach, dwóch remisach i dwóch porażkach plasuje się w środku ligowej stawki. Widzew gra u siebie, a więc akurat z beniaminkiem powinien sobie poradzić. Moim zdaniem stawianie na konkretnego zwycięzcę może okazać się porażką. Dlatego jestem skłonny obstawić ten mecz na over 2 – bardzo ładny kurs a szanse o wiele większe niż na wytypowanie zwycięzcy. Jeszcze trochę faktów z historii klubów. W 2006 roku szczeciński zespół ostatni raz w Ekstraklasie wygrał na boisku rywala. Co ciekawe komplet punktów przywieziony został właśnie z Łodzi, gdzie Pogoń wygrała z tamtejszym Widzewem 1:0, a jedyną bramkę w meczu zdobyłÂ Edi Andradina. Pewnie kibice Pogoni nie mieli by teraz nic przeciwko gdyby taki sam wynik się powtórzył. W meczu przeciwko Pogoni może nie zagrać Jakub Bartkowski, który w tygodniu trenował indywidualnie. Portowcy w dalszym ciągu nie mogą liczyć na Bartosza Ławę oraz Grzegorza Bonina, którzy po kontuzji wrócili do treningów, jednak wciąż nie są gotowi na grę. Ponadto nie zobaczymy Donalda Djousse, który w spotkaniu z Jagiellonią nabawił się urazu. Do składu powróci natomiast Traore. Pewne miejsce w składzie ma Edi Andradina, który musi jednak uważać na żółte kartki. Tak więc zachęcam do stawiania na over 2, chociaż kusi też kurs na zwycięstwo gospodarzy. Niestety piłka rządzi się swoimi prawami i nie można do końca być pewnym wyniku.
W jednym z ciekawszych spotkań Ligi Europy zagrają FC Liverpool z Udinese. Gospodarze w pierwszym meczu grupowym ograli Youg Boys Brno 5:3 i to oni są liderem grupy A. Niemniej dzisiaj zagrają pierwszy mecz z rywalem, który jest jednym z głównych faworytów do wyjścia z grupy. Udine w pierwszym meczu zaliczyło remis i dziś powinni szukać choćby punktu. Zadanie gościom może ułatwią The Reds, bo trener Rodgers zamierza mocno przetasować skład. Z kilku graczy nie może skorzystać, ale zapowiedzi portalu goal.com są jednoznaczne. To będzie drugi skład The Reds. Z drugiej strony Udine raczej bez lidera ataku Antonio Di Natale i to spore osłabienie dla zespołu. Francesco Guidolin powiedział, że to byłoby nadzwyczajne osiągnięcie dla jego zespołu, jeśli dziś udałoby się Udinese zgarnąć całą pulę na Anfield Road w meczu 2 kolejki Ligi Europy. Team z Serie A wygrał tylko jedno spotkanie o punkty w tegorocznych rozgrywkach. Udine pokonało 2-1 Milan, który był zmuszony kończyć mecz w dziewiątkę. W swoim pierwszym meczu europejskich pucharów w fazie grupowej, Włosi zremisowali 1-1 z Anzhi. Moim zdaniem mecz wygra jednak drużyna gospodarzy. Będą grać na własnym stadionie przed własną publicznością. Mimo że skład nie będzie najmocniejszy liczę na kilka bramek ze strony The Reds. Dlatego też stawiam na over 2,5.







