Niedzielne zmagania na boiskach Włoskiej Seria A rozpoczniemy od bardzo intersującego spotkania w którym ekipa Genoa będzie podejmować AC Milan. Zaczniemy od gości którzy są po sporej rewolucji, nowy trener, nowi gracze mają dać temu zespołowi w pierwszej kolejności powrót do Ligi Mistrzów. Start trzeba przyznać średni bo przegrali już dwa mecz z bezpośrednimi rywalami w tej walce a więc Interem oraz Fiorentiną. Gra zespołu jednak może się podobać na pewno wypaliły transfery w ofensywie w ostatnich dwóch spotkaniach strzelili sześć bramek – Honda, Bacca, Luiz Adriano, Balloteli, czy Menez to naprawdę świetny wybór w wariantach ofensywnych i trzeba to wykorzystywać w tych dwóch do tej pory przegranych meczach zagrali zbyt bojaźliwie stąd takie rezultaty bo jak na razie dla mnie Milan potencjał ma tylko w ofensywie i tym musi szukać zwycięstw. Mnóstwo pracy czeka trenera w poukładaniu gry w tyłach ale tego tak szybko nie uda się zrobić bo w każdym meczu do tej pory tracili po bramce. Genoa ma bardzo słaby start sezonu ale nie będzie się bała zagrać odważnie a wręcz właśnie dlatego postawią na atak bo straszyć w przodzie zdecydowanie mają kim – Pandev, Capel, Džemaili, D. Perotti, Rincón to gracze naprawdę bardzo solidni i na pewno świetni technicznie. Zresztą Genoa w tym zestawieniu pokazała kawał dobrej piłki w poprzednim sezonie zajmują wysokie szóste miejsce ale co najważniejsze grając bardzo atrakcyjnie z dużą ilością bramek strzelonych i straconych, w tej pierwszej kwestii tylko Juve, Napoli i Lazio byli lepsi a to naprawdę sporo mówi o ich potencjale w tej formacji. Nie mają dobrego startu rozgrywek ale też terminarz trudny – Fiorentina i Palermo na wyjeździe, Juventus oraz ostatnio Lazio, jedyne zwycięstwo odnieśli z Veroną wygrywając 2:0. Dziś kolejny rywal z wysokiej półki ale będący w kłopotach o których każdy wie dlatego po raz kolejny powtórzę Genoa zagra odważnie. Z taką grą jaką w defensywie prezentują Milan by dziś wygrać będą potrzebowali ofensywy bo coś na pewno stracą a to moim zdaniem będzie oznacza otwarty mecz, stąd ten typ. Na koniec jeszcze dwie wypowiedzi obu panów przed tym spotkaniem. Opiekun gospodarzy - „Nie radzimy sobie w obronie i przy wykańczaniu sytuacji podbramkowych” oraz odpowiedź szkoleniowca Milanu - ” Jeśli zagramy tak, jak do tej pory, ale wyeliminujemy błędy w obronie, to stać nas na kolejny komplet punktów. Dlatego też nie mogłem być w pełni zadowolony z meczu z Udinese, bo pomyłki w defensywie mogły kosztować nas zwycięstwo” Tak więc jak wspomniałem defensywa to najsłabsze punkty obu ekip.
Do jednego z najciekawszych starć w tej serii spotkań na boiskach Włoskiej Seria A dojdzie w sobotni wieczór, na Stadio San Paolo miejscowa ekipa Napoli będzie podejmować mistrz Włoch Juventus. Gospodarze już bez Beniteza który nie spełnił oczekiwań ale jak powiedział jeden z byłych piłkarzy Napoli to był błąd bo z Hiszpanem zespół miał spadki formy i grał nierówno ale był poukładany taktycznie a tego wybitnie im teraz brakuje. Oczywiście najbardziej taki stan negatywnie odbił się na defensywie trzy spotkania i sześć bramek straconych. Albiol z reprezentanta kraju stał się zawodnikiem nie do poznania – błędy jeszcze raz błędy, widać ze nie dogadują się jak na razie z nowym defensorem Chirichesem. Postawa bocznych defensorów pozostawia wiele do życzenia w defensywie bo w podłączaniu się do akcji ofensywnych są bardzo dobrzy. Bramki strzelają i będą strzelać bo mając takie indywidualności jak Higuain, Mertens, Callejon, Hamsik nie ma problemu z kreatywnością. W tej chwili to nowy trener w tą formację tknął nowego ducha szczególnie u siebie daje swoim zawodnikom więcej luzu w kratowaniu gry czego efektem jest 10 bramek w dwóch ostatnich spotkaniach w Neapolu i to nie byle z kim bo najpierw piątkę dostało Brugge w Lidze Europejskiej a później to samo spotkało Lazio. Kolejny z atutów to do dyspozycji trener będą wszyscy gracze. Juventus zalicza mega falstart jak do tej pory tylko jedno zwycięstwo. Kadrowo zespół wygląda jeszcze lepiej niż przed rokiem a już na pewno ma więcej wariantów w ofensywie. Jednak gdzie nie mogą złapać rytmu wydawało się że po meczu z City to już jest to ale zaraz przyszła kolejna wpadka z beniaminkiem. Problemem ataku nie jest w tej chwili brak sytuacji ale wykończenie dlatego trener zdecyduje się dziś na dwóch napastników Dybala – Morata to sprawia też sprawę jasno trzeba zacząć gonić lidera. Punkty tracą jak do tej pory przez defensywę która chyba w tych pięciu meczach popełniła więcej dziecinnych błędów niż przez cały poprzedni sezon ligowy na sporej ilości bramek straconych się to jak na razie do końca nie przełożyło ale Napoli z tą formą strzelecką nie będzie tyle marnować co inni rywale. Spotykają się dwie ekipy które najwięcej problemów na tym etapie mają z defensywą, historia spotkań też za bramkami tak więc dziś też pada na bramki.
Po daniu główny tej kolejki, równie intersujące spotkanie czeka nas na King Power Stadium gdzie miejscowa ekipa „Lisów” będzie podejmować „Kanonierów” z Londynu. Przed rokiem wskazanie faworyta w tym starciu nie było by problemem ale w tej chwili dyspozycja gospodarzy jest ogromny zaskoczeniem. Podopieczni Ranieriego są uwaga jedyną niepokonaną ekipą w lidze, jakby tego było mało to grają naprawdę bardzo atrakcyjny futbol. Na ten moment tylko West Ham strzelił tyle samo bramek co Lisy a więc 13 w sześciu starciach to świetny wynik – w wyborne formie są Mahrez 5 bramek oraz Vardy jedno mniej. Sporo też już stracili bo w tej statystyce jest liczba 9 na pewno ta formacja nie jest ich atutem szczególnie brakuje w niej zwinności i szybkości. Kolejna wielki atut tej ekipy to fakt że oni nic nie muszą w takich starciach dlatego są tak groźni. Warto też zwrócić uwagę na to ze są to mistrzowie powrotów w czterech ostatnich spotkaniach to oni gonili wynik a w dwóch przypadkach robili to nawet ze stanu dwubramkowej straty. Arsenal nie zachwyca, nie ma w ich grze jakiegoś polotu i składnej gry. Pojedyncze spotkania gdzieś ich wychodzą ale na pewno na ten moment nie jest to zespół na mistrzostwo kraju. Nie wygrali w tych dotychczaswocyh starciach spotkania z kim ważnym z czołówki porażka z West Ham, remis z Liverpoolem u siebie i ostatnio polegli w derbach z Chelsea. Przyjście Cecha moim zdaniem dalej nie rozwiązało problemu w defensywie to znowu ich najsłabsza formacja a dla mnie brak takiego gracz jak Coquelin jeszcze w znaczący sposób osłabia grę destrukcyjną. Ofensywa też nie zachwyca tylko pięć bramek do tej pory ale dziś moim zdaniem może był łatwiej bo jak wspomniałem obrońcy gospodarzy do szybkich nie należą a takimi graczami dysponuje Wenger w ataku. Patrząc na dotychczasową grę obu ekip zapowiada się według mnie tutaj bardzo otwarte spotkanie.
Siódmą kolejkę Angielskiej Premier League rozpoczniemy od razu od deseru w postaci starcia „Kogutów” z „Obywatelami”. Gospodarze chcą walczyć o wymarzone miejsce w pierwszej czwórce muszą wygrywać takie starcia a już na pewno zdobywać punkty u siebie. Po czterech pierwszych spotkaniach bez zwycięstwa przyszły wreszcie dwie wygrane skromne po 1:0. Bardzo dziwne że z tą postawą w defensywie nie stracili w trzech meczach z rzędu bramki. Dziś jednak inny poziom rywal w ofensywie a już na pewno jest to przeciwnik który tutaj będzie na 100% atakował a kim to za chwilę. W środku pola znowu zagrają dwaj młodzieżowcy którzy dobrze wyglądali ostatnio ale teraz poprzeczka idzie znacznie wyżej – De Bryune – Yaya Toure – Sterling to klasa światowa i zobaczymy jak to na tle takich zawodników będzie wyglądało. Ofensywa Kogutów też jest mocna ale tutaj sporo rezerwy a już na pewno na brak kreatywności to nie można narzekać. Ostatnio przegrali wielkie derby z Arsenalem jak wiadomo kibicom to się nie mogło spodobać to spotkanie ma być rewanże i taka na dobrą sprawę powrotem na serio do walki o czwórkę. City wystartowało jak burza – pięć zwycięstw na otwarcie z rzędu bez straconej bramki. Jednak defensywa miała moim zdaniem tylko chwilą zwyżkę formy bo już w trzech następnych starciach stracili pięć bramek i dwa spotkania przegrali i to u siebie. Już w poprzednim roku jakoś w tej formacji nie zachwycali i moim zdaniem już tak regularnie wybitnych spotkań jak na początku w tej formacji nie będą grać a na pewno nie z takimi przeciwnikami. To co jednak ma robić wrażenie na rywalach to ofensywa Aguero – De Brynue – Sterling ta trójka potrafi jedną akcją zaskoczyć wszystkich do tego Belg widać że świetnie rozumie się z tą dwójką to oni w trójkę przesądzili ostatnio o zwycięstwie z Sunderlandem 1:4 strzelając każdy po bramce. Nie wolno też zapominać o takich graczach jak Toure czy Navas. Po prostu jest to zespół posiadający ogromną moc w ofensywie i jak zapowiedział Chilijski opiekun City przez cały sezon będą ten atut wykorzystywać. Trzeba przyznać że starcia tych ekip od kilku lata to sporo bramek a ostatnio City ma wielki patent na Tottenham cztery ostatnie spotkania to 6:0, 1:5, 4:1 i skromniejsze 1:0 wszystko zwycięstwa City. Dla mnie będzie to starcie w którym bramki muszą wpaść.
Jedno z najciekawszych starć 10-ej kolejki Ekstraklasy zostanie rozegrane już w piątkowych wieczór we Wrocławiu miejscowa ekipa Śląska będzie podejmować sensacyjnego lidera z Gliwic. Śląsk w tym sezonie to jak na razie sinusoida dobry mecz przeplatany słaby i nawet ma to wszystko odzwierciedlenie w bilansie – trzy zwycięstwa, remisy i trzy porażki. Daje to dopiero 11 miejsca ale uwaga do drugiego miejsca tracą tylko trzy oczka – ścisk jest niesamowity. Mimo wszystko to wyniki są trochę poniżej oczekiwań zespół szuka stabilizacji bo jak wspomniałem naprawdę fragmentami grają wyśmienicie. Znowu problemem staje się defensywa w poprzednim sezonie udało się jakość z tym uporać ale obecnie znowu wygląda to źle tylko Górnik Zabrze z katastrofalną dyspozycją na początku sezonu stracił więcej bramek. Ofensywa trzyma dobry poziom ale na pewno stać ich na znacznie więcej. Piast wszystkich zaskakuje zrezygnowane z Hiszpańskiego zaciągu na rzecz Słoweńców i Czechów daje świetne wyniki. Jest lider i to z przewagą sześciu punktów nad drugim zespołem. Nie jest to dzieło przypadku bo naprawdę ich gra wygląda bardzo dobrze. Było by jeszcze lepiej ale w Szczecinie po zdobyciu bramki przestali grać swoją piłkę i za bardzo się cofnęli a to po prostu nie ich sposób gry i zakończyło się to ostatecznie porażką 3:1. Zespół idealnie trafił z nowymi nabytkami które w znaczący sposób podniosły poziom gry w ofensywie prawdziwym strzałem w dziesiątkę okazało się sprowadzenie Nespora który świetnie wkomponował się w zespół, ogólnie cała druga linia jest nowa która zaskakująco szybko złapał komunikację. Dziś przeczytałem że zawodnicy Śląska podobno narzekają na ciężkiej treningi motoryczne no i trzeba przyznać ze widać po niektórych że są zmęczenia ale jak powiedział Pawłowski zakładał taki scenariusz we Wrześniu. Odbija się to po prostu na nierównej grze każdej formacji, jedną jest pewne na pewno personalnie każda formacja wygląda bardzo solidnie. Dobry dzień w ataku od razu potrafią wykorzystać i strzelenie trzech bramek nie jest dla nich problemem, z drugiej strony gorszy dzień w defensywie i od razu rywale potrafią sporo strzelić. Dziś będzie mega ciężki mecz ze względu na to że Piast na pewno zagra szybki mecz z dużą intensywnością a tutaj na pewno największą bronią jest atak. Do tego wszystkiego Śląsk dziś osłabiony w defensywie wypada ze składu Kokoszka na pewno kluczowych gracz w środku defensywy.
Dziesiątą już kolejkę Ekstraklasy rozpoczniemy w Krakowie gdzie Wisła Moskala będzie podejmować Koronę Kielce. „Biała Gwiazda” przystępuje do tego starcia po zdemolowaniu na wyjeździe Podbeskidzia 0:6. Na pewno poprawiło to nastroje w zespole i atmosferę, szczególnie cieszy to Moskala który cały czas walczy o posadę. To że Wisła potrafi tyle bramek strzeli dla mnie nie jest zaskoczeniem bo naprawdę druga linia tej ekipy oraz atak wygląda bardzo dobrze – mają mieszankę kreatywnych graczy, technicznych i potrafiących przyspieszyć, do tego powrót Brożka do składu dał od razu lepsze wykończenie bo tego zabrakło chociażby w Łęcznej. Co mnie najbardziej zaskakuje to 10 bramek straconych przez Wiślaków jest drugim najlepszym wynikiem w lidze na ten moment a tak patrząc na to co w tej formacji wyprawiają to jest to mega złudnej według mnie. Oglądałem niemal każdy ich mecz i w każdym popełniali naprawdę rażące błędy. Z tych 10 bramek 6 stracili u siebie wynika to także z tego że po prostu przed własną publicznością grają jeszcze bardziej ofensywniej. Korona miała solidny początek ale widać że już jest znacznie ciężej i na pewno będzie to kandydat do spadku, nie ma co się dziwić po takiej rewolucji kadrowej. To za co można ich chwali to jednak wola walki i ambicja. Mają też trzeba przyznać dużo szczęścia jak np. w Warszawie gdzie Legia siedziała na nich przez 90 minut a i tak wygrali 1:2. Kontra zespołu jest naprawdę na bardzo wysokim poziomie większość bramek już tak zdobyli. Nie ukrywam gospodarzy stać tutaj na kilka bramek bo defensywa Korony przypomina mi teraz trochę poziomem Podbeskidzie w tej formacji a już wspomniałem co zrobili Wiślacy z tym zespołem. Korona potrafi jednak walczyć i na pewno mocnym punktem będzie kontra bo miejsce na taką grę na pewno będą mieli bo podopieczni Moskala na pewno zagrają bardzo wysoko i ofensywnie tak jak do tej pory to robili. W starciach tych ekip trzeba przyznać że ostatnio dużo się dzieje szczególnie w Kielcach gdzie ostatnio dwa razy kibice zobaczyli po 5 bramek i moim zdaniem stać obie ekipy na takie widowisko tym razem w Krakowie.
Takie startu rozgrywek w wykonaniu zwycięzcy Ligi Europejskiej raczej nikt się nie spodziewał, po czterech kolejkach zespół Sevilli zamyka ligową stawkę z dwoma remisami i dwoma porażkami. Na pewno po kapitalny meczu z Barceloną o Superpuchar wydawało się że będzie to mocne rozpoczęcie sezonu w wykonaniu tej ekipy. Problemy w defensywie które pojawiły się już w meczach towarzyskich cały czas dają o sobie znać. Szczególnie mogą martwić dwie porażki u siebie w tym ta z Atletico Madryt 0:3 gdzie nie mieli nic do powiedzenia. Powody takiej dyspozycji moim w tej formacji są trzy a nazywają się one bramkarz Beto oraz dwaj defensorzy Parejo – Rami którzy i dziś nie zagrają. Oglądają dotychczasowe mecz widać jak kluczowi są to gracze dla obronny. Beniaminek nie grał dotychczas źle ale musi szukać odważniejszej gry bo to raczej będzie dawało im punkty niż bardzo defensywna gra, pokazali w starciu z Celta Vigo że potrafią strzelać ze stanu 2:0 grając prawie przez całe spotkanie z 10 ugrali remis 3:3. Na pewno tak oglądając skróty dotychczasowych spotkań to mocną stroną beniaminka są stałe fragmenty i kontry. Defensywa na tym poziomie z takimi rywalami będzie miała problemy tym bardziej że na zapleczu było to zespół który dużo tracił a wiadomo to dwa różne światy. Stawiam tutaj na bramki dyspozycja Sevilli w aspekcie defensywnym nie mogła się poprawić w takim czasie, moim zdaniem bardziej skupiono się na tym by odzyskać skuteczność i wystawienie w pierwszym składzie Llroente – Konoplyanka będzie na to dowodem. Na pewno Sevilla przyjechała tutaj po zwycięstwo i będzie atakować. Las Palmas ma w pamięci mecz w Celtą która też tak zagrała jak Sevilla wobec tego też postawią na odważną grę i powalczą o pierwsze zwycięstwo w Primera.
Przyspieszamy w Hiszpanii, w środku tygodnia zostanie rozegrana piąta seria spotkań w najciekawszym spotkaniu Ath. Bilbao będzie podejmować Real Madryt. Bilbao sezon rozpoczęło świetnie od pokonania w dwumecze o Superpuchar Hiszpanii Barcelonę szczególnie imponująco zagrali w pierwszym starciu u siebie wygrywając 4:0. Udało się też wywalczyć awans do Ligi Europejskiej gdzie już pierwszy mecz w fazie grupowej wygrali. Jeśli chodzi o Primera Division to start słaby tylko jedno zwycięstwo i już trzy porażki. Oprócz Barcelony takim zespołom jak Getafe, Eibar oraz Villarreal udawało się znaleźć drogę do bramki tylko starcie z zespołem z przedmieść Madrytu udało się wygrać. Na pewno u siebie gra ofensywa wygląda znacznie lepiej i raczej to będzie wysoki poziom w dzisiejszym spotkaniu, co do defensywy to na ten moment nie jest to pewny punkt w ich tali. Real bez przegranej bez straconej bramki i z 12 zdobytym to bilans po czterech kolejkach, po wpadce w Gijon gdzie zaledwie zremisowali 0:0 rozgromili dwie następne ekipy Betis 5:0 oraz Espanyol. Benitez miał poprawić grę defensywą i to zrobiło chociaż ostatnie starcie u siebie z Granadą było bardzo słabe w tym aspekcie – sędzia nie uznał prawidłowej bramki, a trzy razy z opresji ratował ich Navas. Ofensywa też miała słabszy dzień jeśli chodzi o skuteczność bo sytuacji było bardzo dużo. To co jednak najistotniejsze w wersji Benitez to jak wspomniałem poprawa gry defensywnej dla której jednak dzisiejsze spotkanie będzie pierwszym prawdziwym testem oraz powrót do gry z kontry to przy takich piłkarzach trzeba wykorzystywać a dziś na pewno z tych wszystkich spotkań do tej pory będą mieli najwięcej okazji do takiej gry. Bilbao z takimi zespołami potrafi grać z wielką pasją, wysoki pressing, agresywna gra no i co najważniejsze nie skupiają się tylko na defensywie. Jeśli mają dobry dzień to potrafią zrobić to co z Barceloną. Myślę że jak najbardziej stać ich tutaj na bramki mimo że Real jeszcze nic nie stracił ale ostatnie spotkanie pokazało że bez Ramos tracą trochę na wartości w tej formacji i tak naprawdę po stronie strat już powinni coś mieć, dziś rywal całkiem z innej półki i do tego na wyjeździe. Problemem jednak dla Bilbao może być kolejny natłok spotkań to trzeci mecz w przeciągu tygodnia a podoba sytuacja miała miejsca w pierwszym starciu w lidze z Barceloną gdzie też brakło sił i wiadomo przy takim ataku Realu najbardziej cierpi na tym defensywa.
W najciekawszym starciu piątej kolejki Włoskie Seria Lazio Rzym przed własną publicznością będzie podejmować Genoa. Gospodarze po bardzo dobry poprzednim sezonie po którym jednak został niesmak bo przegrali wicemistrza o jeden punkt i tym samym stracili szansę na bezpośredni awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. No i chyba gdzieś to mają w głowach bo start rozgrywek – porażka z Juventusem o Superpuchar 2:0. Przegrany dwumecz z Leverkusen o Ligę Mistrzów po szczęśliwym zwycięstwie u siebie 1:0 w Niemczech nic nie mieli nic do powiedzenia i przegrali wysoko 3:0. Zanotowali w czterech kolejkach Seria A już dwie kompromitację z Chievo 4:0 oraz ostatnio Napoli 5:0 ta druga porażka wywoła nerwówkę wśród kibiców. Większość tych spotkań widziałem no po tych wynik nie trzeba pisać że defensywa wygląda tragiczne we wszystkich meczach była tragedia nawet w tych wygranych w których rywale nie potrafili po prostu wykorzystywać prezentów a Chievo czy Napoli pokazało jak to się robi i dziś moim zdaniem rywal z gatunku tych który będzie potrafił zagrać odważnie i zmuszać przeciwnika do tych samych błędów. Jakby tego było mało to ze składu wypadł mózg tej defensywy de Vrij a także Biglia typowy łącznik pomiędzy defensywą oraz pomocą. Ofensywa też osłabiona ale nadal mamy takie nazwiska jak Anderson, Mauri, Matri, Onazi, Keita zresztą ta formacja ma ogromny potencjał który u siebie po takim lani w Neapolu będzie musiała zagrać poziom wyżej. Wspomniałem wcześniej że Genoa nie będzie się bała tutaj zagrać odważnie mimo też słabego początku sezonu a wręcz właśnie dlatego postawią na taka bo straszyć w przodzie zdecydowanie mają kim – Pandev, Capel, Džemaili, D. Perotti, Rincón to gracze naprawdę bardzo solidni i na pewno świetni technicznie. Zresztą Genoa w tym zestawieniu pokazała kawał dobrej piłki w poprzednim sezonie zajmują wysokie szóste miejsce ale co najważniejsze grając bardzo atrakcyjnie z dużą ilością bramek strzelonych i straconych, w tej pierwszej kwestii tylko Juve, Napoli i Lazio byli lepsi a to naprawdę sporo mówi o ich potencjale w tej formacji. Nie mają dobrego startu rozgrywek ale też terminarz trudny – Fiorentina i Palermo na wyjeździe oraz Juventus u siebie to trzy porażki, jedyne zwycięstwo odnieśli z Veroną wygrywając 2:0. Dziś kolejny rywal z wysokiej półki ale będą w dużych kłopotach o których każdy wie dlatego po raz kolejny powtórzę Genoa zagra odważnie. Z taką grą jaką w defensywie prezentują Lazio by dziś wygrać będą potrzebowali ofensywy bo coś na pewno stracą a to moim zdaniem będzie oznacza otwarty mecz, stąd ten typ.
Niedzielny dzień z Ekstraklasą kończymy hitem jeślibyśmy patrzyli przez pryzmat poprzedniego sezonu ale aktualna dyspozycja a tym bardziej miejsce w tabeli idealnie pokazuje w jakim dołku są obie ekipy. Jeśli chodzi o Jagiellonie to problemem jest stabilizacja formy, po świetnych spotkaniach przychodzi pojawia się mecz w którym popełniają na potęgę błędów. Widać że odejście Pazdan cały czas jest odczuwalne dla defensywny brakuje takiego lidera i doświadczonego gracza, bo skład oparty głównie na młodzieży co najbardziej działa na niekorzyść gry obronnej. Ofensywa za to wygląda bardzo okazale i naprawdę niektóre bramki czy akcje ogląda się z ogromną przyjemnością. Dobitne to co napisałem obrazuje aktualny stosunek bramek tej ekipy 13 zdobytych i jedna mniej stracona. To co wyprawa Lech to jest dla ich kibiców katastrofa. Mistrz Polski z takim składem zamyka ligową stawkę z zaledwie czterema punktami zdobytymi. Doszło do tego że priorytetem stała się Ekstraklasa a nie Liga Europejskiej gdzie trener nie wystawił w pierwszym meczu najmocniejszego składu. Największym problemem Lech po tym co widziałem w ostatnich spotkaniach jest nieskuteczność i ostatnie podanie, bo nie ma co ukrywać potrafią grać kombinacyjnie i tych sytuacji naprawdę jest sporo ale nie ma po prostu kto tego wykończyć lub po prostu brakuje szczęścia. Takie nacieranie na przeciwnika i marnowanie tylu sytuacji obija się na defensywie która czasami po prostu się wobec tego gubią i rywale z łatwością dochodzą do sytuacji bramkowych. Zobaczymy czy dziś powróci w jakimś stopniu skuteczność w Lidze Europy znowu jej brakowało a będzie ona bardzo potrzeba bo formacjach defensywa znowu nie będzie potrafiła zagrać na zero z tyłu. Remis nikogo tutaj nie zadowoli a już na pewno Lecha i Skorżę który nie ukrywajmy balansuje na cienkiej linii. Jeśli Jagiellonia zagra tak jak do tej pory u siebie to będzie to bardzo otwarty mecze bo spotykają się dwie ekipy które grają strasznie mizernie w defensywie a wobec tego że remis to porażka dla jednych i drugich to postawią tutaj obaj trenerzy na atak.




