Derbowo rozpoczniemy Niedzielne zmagania na boiskach Angielskiej Premier Legaue, oczywiście chodzi tutaj o Londyn i starcie w którym Tottenham będzie podejmować przed własną publiką Crystal Palace. Gospodarze chcą walczyć o wymarzone miejsce w pierwszej czwórce musi zacząć wygrywać – trzy remisy w tym dwa u siebie plus jedna porażka i pierwsze zwycięstwo odniesione dopiero przed tygodniem to mizerny dorobek w pięciu kolejkach. Już nie raz wspomniałem ten zespół nie potrafi bronić i nie ma na to lekarstwa ich siłą zawsze była otwarta ofensywa gra i trzeba zacząć wracać do takiego scenariusza bo przez cały sezon będą mieli problemy w defensywą, z Manu zagrali bojaźliwie bojąc się zaatakować i przegrali, z Stoke u siebie grali do przerwy swoją piłkę czyli ofensywnie i było 2:0, wtedy zaczęli się bronić i klapa 2:2 a i mogli to przegrać, następny mecz z Lisami i znowu ta sama historia strzelają bramkę by po chwili stracić i znowu po tym bliżej było porażki. Nie funkcjonuje defensywa i tyle w tym temacie dobrze że w bramce jest Lloris bo bez niego nie byłoby żadnego punktu. Skład już znamy i widzę że w środku pomocy po raz pierwsze zagrają ze sobą 19-letni Alli oraz dwa lata starszy Dier to nie jest też dobre dla defensywny. Ofensywa personalnie wygląda bardzo dobrze oczywiście z Kane w przodzie który jeszcze nie jest w formie takiej jak przed rokiem ale moim zdaniem w końcu się obudzi. Patrząc na dotychczasowe spotkania to goście są tutaj dla mnie faworytem, od momentu przejścia posady trenera przez Pardewa jest to dla mnie ekipa grająca jedną z najciekawszych piłek. Do każdego spotkania podchodzą bez kompleksów i jak zapowiedział po przyjściu do zespołu Alan będą grać ofensywie i te postanowienie wcielił w życie – szybka, kombinacyjna gra z walką do końca to ich atuty. Mają naprawdę świetnych graczy szczególnie skrzydła wyglądają znakomicie. Trzeba też pochwalić stałe fragmenty gry których na pewno w takim starciu nie zabraknie. Do tego przyjście Cabaye dało jeszcze więcej kreatywności w środkowej linii pomocy. Wygrana z Chelsea 1:2 na Stamford pokazuje potencjał tej ekipy, świetne zawody zagrali także z City oraz Arsenalem mimo że przegrali ale po prostu defensywa z takimi zespołem radzi sobie znacznie gorzej. Derby mają swoje prawa ale patrząc na grę obu ekip nie tylko w tym sezonie ale i w poprzednim powinien to być otwarty mecz także z prostej przyczyny po takim starcie dla ekipy Kogutów będzie się liczyło tylko zwycięstwo, co do gości to tak jak wspomniałem będą grali swoje.
W otwierającym Niedzielne zmagania na boiskach Włoskie Seria A starciu Chievo będzie podejmować przed własną publicznością Inter Mediolan – będzie to starcie na szczycie bo wicelider podejmuje lidera. Chievo świetnie rozpoczęło tegoroczną kampanie, podeszli do nowego sezonu bardzo odważnie i świetnie na ten moment wyglądają w ofensywie. Najpierw rozprawili się z Empoli 1:3, następnie rozgromili Lazio u siebie aż 4:0, a w ostatniej kolejce nie dał im rady mistrz kraju remisując 1:1. Oglądałem mecz z Juve i tak jak wspomniałem na początku zagrali bardzo odważnie zasłużenie wychodzą na prowadzenie i tak naprawdę mimo że to inicjatywa była po stronie gospodarzy to mieli kilka wyśmienitych kontr po których powinni podwyższyć wynik. Bramka wyrównując też padła po bardzo wątpliwym karnym. Naprawdę jak na razie wygląda to bardzo dobrze a szczególnie zaskakuje na pewno ta łatwość w kreowaniu akcji ofensywnych, czuje że i dziś bardzo odważnie podejdą do tego starcia. Inter nie zachwyca swoją grą ale rozbił to co do niego należało, czyli wygrał trzy mecz w tym wielkie derby Mediolanu przed tygodniem. Springi była tragiczne ale jak wszyscy zaważyli bo takim gorącym okienku transferowym potrzeba czasu na zgranie zespołu a efekty lepszej gry widać z każdym dniem. Dużo problemów mieli ze zdobywaniem bramek ale już na ligę byli gotowi i z każdym meczem Jovetic, Icardi, Perišić łapią odpowiedni rytm a nie ukrywamy na papierze wygląda to bardzo dobrze. Jak wspomniałem na początku Chievo gra odważnie tak też podejdzie do dzisiejszego starcia, Inter wygląda solidnie ale nie zapominajmy że defensywa była ich problemem w zeszłym roku szczególnie na wyjeździe a dziś dodatkowo zabraknie dwójki podstawowych stoperów Miranda oraz Juan Jesus. W pierwszym wyjazdowym spotkaniu stracili bramkę z Carpi ale odpowiedzieli dwoma trafieniami dla mnie podobny scenariusz będzie dzisiaj.
Jedno z najciekawszych spotkań w tej kolejce Holenderskiej Eredivise rozegra się w Zwolle gdzie miejscowa ekipa będzie podejmować Ado Den Haag. Dla mnie spotykają się dwie bardzo ofensywnie usposobione ekipy co zresztą w Holandii nie dziwne ale te dwie ekipy nie dość że dużo strzelają to sporo tracą do tego widziałem w tym sezonie najwięcej ich spotkań. Zwolle bardzo dobry poprzedni sezon i w tym sezonie będą mega wymagającym rywalem jak na razie bez porażki z trzema zwycięstwami i dwoma remisami. Jest t zespół bardzo rzadko remisujący co też jest potwierdzeniem słów na ofensywną grę tylko cztery spotkania z podziałem punktów w poprzednim roku. Świetnie grają u siebie w ubiegłej kadencji tylko Ajax oraz PSV lepiej wyglądali ale już w kwalifikacji bramek strzelonych potrafili wyprzedzić taki zespół jak Ajax. Widziałem dwa spotkania u siebie z Twente oraz Excelsiorem oba wygrane odpowiednio 2:1 oraz 3:0, to co jednak najważniejsze były to otwarte mecze czyli do takich jakie przyzwyczaił ten zespół. Sytuacji było bardzo dużo i to z obu stron tak naprawdę to powinny to być znacznie wyższe wyniki. Den Haag zachwyciło mnie swoją grą w dwóch pierwszych meczach kiedy to zremisowali z PSV 2:2 oraz wygrali na wyjeździe z Twente 1:4. Świetnie grają z kontry a dziś będą miel ku temu wiele okazji ogólnie styl gry Zwolle idealnie powinno do nich pasować bo lubią iść na wymianę ciosów. W dwóch ostatnich meczach nie było najlepiej może nie w kontekście gry ale skuteczności z Ajaxem defensywa nie zdała egzaminu tracą cztery bramki ale już starcie z Heracles powinni wygrać. Oglądałem to starcie i bardzo otwarty mecz już w pierwszej połowie piłka powinna trzy razy znaleźć się w bramce ale mieli dużo pecha do samego końca spotkania cisnęli ale po prostu nie chciało to wpaść a że defensywa nie ustrzegła się jak zwykle błędów to przegrali to starcie. Moim zdaniem dziś takiej nieskuteczności nie będzie a jak wspomniałem są te ekipy lubiące wymianę ciosów i na takim mecz liczę z którąś powtórką wyniku z przed roku 3:1 i 3:2.
W drugim dzisiejszym spotkaniu Ekstraklasy spotkają się ekipy które jeszcze nie wygrały spotkania w roli w jakiejś dziś grają to już jest jeden z pierwszych argumentów za bramkami w tym starciu. Podbeskidzie przełamało się przed tygodniem odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w lidze i to od razu na terenie mistrz kraju który jednak jest w tragicznej formie, ale mimo to takie zwycięstwo buduje zespół. Nie było to świetny mecz w ich wykonaniu bo Lech miał od groma sytuacji zresztą od początku sezonu defensywa wygląda bardzo słabo a dobitnie te słabości obnażyła Legia wygrywając 5:0, czy Pogoń strzelając trzy bramki a są to zespoły grające szybko kombinacyjnie tak jak Wisła. Potrafili wykorzystać jednak kontry to co dziś również będzie miało duże znacznie, do tego moim zdaniem mogąc coś tu też trafić ze stałych fragmentów gry. Wisła gra nadal radosną piłkę, jednak jest to bardzo nierówna gra. To że za Moskala defensywa pewnie nie będzie wyglądać to już pewniak tym bardziej ze dziś zabraknie z powodu kartek Głowackiego. Po świetnym meczu ze Śląskiem w poniedziałek przegrali swoje pierwsze spotkanie w sezonie w Łęcznej 1:0 na własne życzenia. Rozpoczęło się od koszmarnego błędu w środku pola w wykonaniu Cywki. Po stracie bramki Wisła szczególnie w drugiej połowie dominowała stwarzają sobie całe mnóstwo okazji do wyrównania. Mieli karnego którego zawalił Crivellaro za takie uderzenie dziś powinny być trybuny. W ofensywie oglądaliśmy taką Wisłę jak dotychczas potrafiącą grać szybko i kombinacyjnie problemem była po prostu skuteczność ale jest dobra informacja bo do składu wróci Brożek którego po prostu w Łęcznej brakowało. Wisła Kraków grają tak jak dotychczas będzie zostawiać sporo miejsca na kontry co Podbeskidzie będzie potrafiło wykorzystać, z drugiej strony goście będą miel też dużo okazji na swoje bramki bo na pewno defensywa gospodarzy należ do jednych z gorszych w lidze. Dla mnie też gospodarze tyle szczęścia w defensywie co ostatnio nie będą mieli, natomiast goście tylu okazji też nie zmarnują co w Poniedziałek. Na koniec dwa ostatnie starcia tych ekip to remis 2:2 oraz wygrana Wisły u siebie 3:2.
Sobotnie zmagania na boiskach polskiej Ekstraklasy rozpoczniemy na terenie beniaminka z Niecieczy, który będzie podejmować jedyną niepokonaną do tej pory ekipę Pogoni Szczecin. Na pierwsze historyczne zwycięstwo w Ekstraklasie gospodarze czekali do czwartej kolejki, bo mimo nie najgorszej gry trzy pierwsze mecze przegrali. Przełamanie przyszło w starciu z Zagłębie i tego było im trzeba zeszła presja i w ostatnich pięciu starciach wygrali cztery razy. Termalica gra bardzo odważną piłkę i trzeba przyznać bardzo atrakcyjną dla oka. Ten zespół nie ma problemów z kreowaniem sobie akcji ofensywnych – Lech, Cracovia, Górnik dostały ostatnio po trzy sztuki. To że do tej pory bez remisu w lidze też jest dowodem na ofensywną grą. Defensywa miewa natomiast momentami duże zastoje które przy mocnym rywalu w ofensywie kończą się tak jak w Chorzowie gdzie przegrali 4:1. To co też ważne w kontekście typu to fakt że ten zespół do końca walczy i starta się odrabiać straty a wówczas zostają karceni kontrami. Pogoń jak wspomniałem na początku pozostaje jedyną niepokonana ekipą w lidze, to co jednak najważniejsze udaje się nie tylko remisowa ale wygrywać spotkania. Bardzo dobre zawody rozegrali ostatnio w Szczecinie wygrywając z liderem 3:1. Trener Michniewicz trzeba przyznać że ma w składzie bardzo kreatywnych graczy Zwoliński utrzymuje cała czas wysoką formę, ostatnio do zespołu dołączył Dvalishvili, do tego Małecki oraz Akahoshi wracają do najwyższej dyspozycji. Mocną stroną zespołu będą także w dzisiejszym spotkaniu stałe fragmenty gry. Do tej pory na wyjazdach bardzo otwarta gra w każdym spotkaniu tracili i strzelali bramkę. Dla mnie najważniejszym argumentem jest to że widziałem niemal wszystkie starcia tych ekip w tym sezonie i to co prezentują aktualnie na boisko zdecydowanie skłania mnie ku bramką w tym starciu, a pozostałe mocne argumenty przedstawiłem wyżej.
Jednym z najciekawszych par rozpoczynającej się Ligi Europejskiej będzie starcie Bordeaux z Liverpoolem. Francuzi mieli bardzo dobry poprzedni sezon, równa i solidna gra dała awans do Ligi Europejskiej. Za nimi dwie rundy eliminacyjne. Najpierw pewnie pokonali AEK Larnaca nie tracą bramki sami strzelając cztery. Duże męczarnie mieli z Kairat o awansie zadecydowała bramka na wyjeździe. Nieźle rozpoczęli sezon ligowy jedno zwycięstwo, trzy remisy i porażka. Dobrą formę potwierdzili w starciu z PSG remisując w Paryżu 2:2. Bardzo dobrze czują się przed własną publicznością w tamtym roku przegrali tylko dwa mecze, do tego ich nastawienie jest zdecydowanie odważniejsze. Trener Sagnol trzeba przyznać ma duże pole manewru w ataku ale główne postać do Urugwajczyk Rolan. Liverpool jak na razie trochę odpuszcza te rozgrywki, zespół chce się skupić teraz na lidze to ich priorytet tym bardziej że start jest słaby na koncie tylko dwa zwycięstwa, remis i dwie porażki. Te dwa zwycięstwa to i tak takie mało przekonywujące. Na tle mocniejszych rywali Manu oraz West Ham bardzo słaba wyglądała defensywa która zresztą nigdy nie była ich mocną stroną. Dziś związku z tym że trener nie zabrał wszystkich graczy będzie mała rewolucja w tyłach - Joe Gomez, Kolo Touré, Mamadou Sakho to trójka defensorów na ten mecz która zagra ze sobą w takim zestawieniu po raz pierwszy do tego Gomez debiutuje w tych rozgrywkach a dla pozostałej dwójki będzie to pierwszy mecze w sezonie. W drugiej linii zabraknie kolejnych dwóch zawodników odpowiadających za defensywę a więc Hendersona oraz Lucasa. Atak i tutaj nie ma zmartwień Coutinho, Firminio, Ibe, Origi, Ings na pewno dadzą radę. Stawiam tutaj na bramki - Liverpool przyjechał tutaj jak wspomniałem bez kilku kluczowych graczy ale ten rozkład wygląda tak że najwięcej osłabień będzie w defensywie która i tak w najmocniejszym ustawieniu wyglądała słabo, o graczach ofensywnych wspomniałem i po prostu wygląda to bardzo mocno. Gospodarze natomiast podejdą do tego starcia poważnie i powalczą o zwycięstwo, potrafią grać ofensywnie i na pewno z tym graczami w ataku będą mieli spor okazji.
Gospodarze bardzo słaby start w sezon, już bez Beniteza który nie spełnił oczekiwań ale jak powiedział jeden z byłych piłkarzy Napoli to był błąd bo z Hiszpanem zespół miał spadki formy i grał nierówno ale był poukładany taktycznie a tego wybitnie im teraz brakuje. Oczywiście najbardziej taki stan negatywnie odbił się na defensywie trzy spotkania i sześć bramek straconych. Albiol z reprezentanta kraju stał się zawodnikiem nie do poznania – błędy jeszcze raz błędy, widać ze nie dogadują się jak na razie z nowym defensorem Chirichesem. Postawa bocznych defensorów pozostawia wiele do życzenia w defensywie bo w podłączaniu się do akcji ofensywnych są bardzo dobrzy. Bramki strzelają i będą strzelać bo mając takie indywidualności jak Higuain, Mertens, Callejon, Hamsik nie ma problemu z kreatywnością. Mistrz Belgii to bardzo solidna ekipa ale która pokazała się z bardzo dobrej strony w eliminacjach do Ligi Mistrzów, w decydującej fazie wyszło po prostu ogromny brak doświadczenia który i dziś zapewne będzie problemem. Skład oparty na młodzieży wystarczy popatrzeć na defensywę po za 34-letnim De Fauw wszyscy to młodzież bez ogrania a wiadomo przy takiej atmosferze i rywalu będzie tego brakowało. Ofensywa też oparta na młodych graczach ale tutaj mamy większe połączenie z doświadczeniem. Drugi największy problem ekipy to wyjazdy które wyglądają bardzo słabo, jeszcze w tym sezonie nie wygrali tracą prawie średnio dwie bramki na mecz. Całkiem inny zespól widzimy u siebie który gra świetnie i bardzo skutecznie ostatnio rozgromili St. Liege aż 7:1 a to przecież zespół walczący o mistrza to pokazuje ogromny potencjał tej ekipy. Dyspozycja Napoli jest najlepszym wyznacznikiem typu, po prostu w takiej dyspozycji ten zespół będzie tracił bramki a wobec tego over dla mnie tutaj to formalność, przy bardzo kreatywnych formacjach obu ekip w ofensywie.
Gospodarze rozegrali świetny sezon w Duńskiej Superlidze zakończony jak najbardziej zasłużonym zwycięstwem. Grali przez cały rok najrówniej a to co dla mnie najbardziej znaczące to do tego była to ofensywna piłka. Drugi zespół pod względem strzelonych bramek wyprzedzili aż o 20 trafień, sporo przy okazji tracąc ale suma jest taka że było mistrzostwo. Przed własną publicznością byli świetni zanotowali tylko jedną porażkę do tego jeszcze bilans bramkowy był świetny 41:12. W poprzedniej rundzie sprawili sporą niespodziankę ogrywając Southampton (remis na wyjeździe 1:1 i wygrana u siebie 1:0). Wspomniałem że jest to zespół nastawiony bardzo ofensywnie ale nie wiem czy coś się zmieniło czy po prostu mają serię liczę na to drugie bo już dawno nie mieli spotkania overowego (aż 9 meczów z rzędu) a jak wspomniałem do tej pory grali bardzo ofensywnie a skład praktycznie ten sam. Legia zaczęła mocno sezon byli liderem z świetną grą ale znowu gdzieś się pogubili od pięciu spotkań ligowych nie wygrali i już spadli na czwarte miejsce. Na całej linii zaczęła zawodzić defensywa tracąc bramki w każdym starciu by tego było mało kontuzjowany jest Pazdan oraz Jodłowiec dwaj kluczowi gracze dla gry obronnej tej ekipy. Mecze z Zagłębiem, Zorya to po prostu jedna wielka gra błędów w tyłach, po dwie bramki stracone. Ratuje ich zdecydowanie ofensywa która wygląda bardzo dobrze szczególnie Nikolic utrzymuje świetną dyspozycję. W dobrej dyspozycji jest Guilherme oraz Furman tak naprawdę wszystko w grze Legii wyglądało by bardzo solidnie gdyby tylko nie te błędy w defensywie. Legia wygląda ostatnio bardzo słabo w defensywie co bardzo mocni gospodarze u siebie powinni wykorzystać, podopieczni Berga jednak potrafią się motywować na Europejskiej Puchary co już nie raz pokazali wątpię by ta zmiana aż tak bardzo dotyczyła poprawy gry w defensywie, raczej mam tu na myśli solidność w ataku którą w eliminacjach prezentowali.
Najciekawszą parą środkowego wieczoru z Ligą Mistrzów będzie pojedynek pomiędzy wicemistrzem Włoch AS Roma a obrońcą tytułu Barceloną. Zacznę od tego nie tak dawno 8 sierpnia obie ekipy spotkały się w meczu towarzyskim który Barcelona wygrała bardzo gładko 3:0 a spokojnie mogła wyżej, świetne zawody rozegrał Wojtek w bramce ale i tak puścił trzy bramki. Wiele się o tamtego czasu zmieniło po pierwsze to Liga Mistrzów a więc nastawienie obu ekip zdecydowanie inne. Barcelona poprawiła grę w defensywie ale indywidualne błędy nadal się pojawiają tak w meczu z Atletico gdzie prosta piłka i cała defensywa zgubiła linę spalonego, trzeba też mieć w pamięci starcia z Sevilla oraz Bilbao to taki słabszy dzień też może się im przytrafić. Duża strata według mnie to brak Bravo na bramce bo Ter Stegen nie jest w dobrej formie. Ofensywa gra na swoim wysokim poziomie Messi wszedł ostatnio w drugiej połowie i zrobił różnicę widać że chłopak jest w mega formie do tego współpraca z Suarezem oraz Neymarem który też wraca do rytmu po kontuzji już przypomina najlepsza wersję w poprzedniego roku. Wcale mnie nie zdziwi fakt ż Barcelona wygra tutaj wysoko przy takim potencjale w ofensywie tym bardziej że dla mnie defensywa Romy jest bardzo słaba o czym świadczy też fakt że Szczęsny jest wybierany do jedenastki kolejki bo po prostu ma dużo pracy a nie ukrywajmy nikt w Seria nie może się równać z ofensywną Barcelony. Wyjdzie całkiem inna defensywa niż w tamtym spotkaniu z mniejszym doświadczeniem na środku zagrają najprawdopodobniej dwaj młodzi gracze Rudiger oraz Manolas, boczne strony to lepsi gracze w ofensywie niż defensywie. Przed rokiem Roma dostała u siebie lanie w fazie grupowej z Bayernem przegrywając 1:7.
Rozpoczynamy Ligę Mistrzów, w tej edycji mamy kilka zaskakujących ekip, które dawno nie oglądaliśmy do tego grona na pewno nie należy zespół Realu Madryt który w pierwszej kolejce będzie podejmować Shakhtar na Santiago Bernabeu. Real mimo że z nowym trenerem ma ten sam cel czyli wygranie wszystkiego co się da, skład patrząc na zeszły rok mocniejszy szczególnie ławka wygląda w końcu solidnie ale dziś na placu gry zobaczymy pierwsza jedenastkę która po wpadce z Gijon, przejechał się po dwóch następnych rywalach wygrywając z Betisem 5:0 oraz Espanyolem 0:6 gdzie na dobre przełamał się Ronaldo strzelają pięć bramek. Benitez rozpoczął swoją przygodę od poprawy gry zespołu w defensywie i widać na pewno różnice. W ofensywnie też pojawiły się nowe warianty z jeszcze większą swobodą takich graczy jak Bale czy Ronaldo i widać że już coraz lepiej to funkcjonuje, czego dowodem są te dwa wspomniane spotkania, moim zdaniem będą się tylko rozkręcać. To co mnie najbardziej cieszy to powrót też do gry z kontry co z takimi graczami trzeba po prostu wykorzystywać. Goście z Ukrainy co roku tracą swoje gwiazdy ale nadal potrafią poszukać świetne perełki Brazylijskie i dalej ich kadra opiera się na tych graczach. Jednak moim zdaniem nie są już tak mocni jak jeszcze dwa lata temu min. dowodem tego jest przegrane mistrzostwo kraju. Problemem w starciu z takim rywalem będzie defensywa otóż ten zespół jest nauczony grać piłką i dominować w swoje lidze a tego na takim stadionie z takim rywalem nie maja szans zrealizować i wtedy jest kłopot bo ci ofensywni Brazylijczycy nie się wracać i asekurować wolą atakować wysoko przeciwnik przez co robią się luki. Przed rokiem Bayern pokazał dobitnie te słabości wygrywając u siebie 7:0 a forma wcale ustabilizowana nie jest czego dowodem są min. męczarnie z Rapidem w poprzedniej rundzie i remis 2:2 u siebie, na własnym podwórku też już punkty stracili. Co tu dużo pisać Real będzie tutaj dominował a nie pamiętam kiedy ostatnio w Lidze Mistrzów u siebie nie chcieli strzelać bramek przez 90 minut.






