W dzisiejszych zmagania 1/8 finału piłkarskich Mistrzostw Świata czekają nas dwa starcia europejsko-afrykańskie, rozpoczniemy od bardziej wyrównanego pojedynku pomiędzy Francją a Nigerią. Francuzi wypadli bardzo dobrze w fazie grupowej, spokojnie ograli zespół Hondurasu na otwarcie 0:3. Sprawdzianem było natomiast starcie z Szwajcarom gdzie odpalili rozgrywając świetny mecz. Rozprawili się aż 2:5 ze Szwajcarii którzy raczej słyną ze solidnej gry w defensywie. W ofensywie byli świetni w każdym aspekcie gry, potrafili strzelić bramkę po stałych fragmentach gry, szybko rozprowadzali piłkę ale zdecydowanie najbardziej zaimponowali grą z kontry który były wyśmienite – szybkie, dokładne i precyzyjne. Mecz z Ekwadorem był już o nic więc kilku graczy podstawowej jedenastki na boisku nie oglądaliśmy - Evra, Debuchy, Varane, Valbuena czy Cabaye. Nigeria nie zachwyciła w swojej grupie ale też nie grała źle, po prostu zrobiła minimum by znaleźć się w tym etapie rozgrywek. Decydujące było spotkanie z Bośnią wygrane skromnie 1:0 w tym starciu jednak swoje trzy grosze dorzucił sędzia. Jednak starcie z Argentyną pokazało że w ofensywie zdecydowanie nie wolno ich lekceważyć, z dużą łatwością dochodzili do sytuacji bramkowych co zaowocowało dwiema bramkami, niestety na tle Messiego i spółki ich defesnywna popełniała na czele z bramkarzem za dużo błędów a dziś w tyłach wcale łatwiejszego zadania nie będzie. Warunki do gry o tej porze są bardzo trudne i dziś będzie podobnie, Trójkolorowi są naprawdę świetne dysponowani w ofensywnie na tych Mistrzostwach Świata szczególnie gra z kontry wygląda u nich kapitalnie i tu raczej o bramkę się nie boję bo Nigeria na tyłach potrafi popełniać proste błędy. Z drugiej strony te warunki bardziej będą sprzyjać Nigeryjczykom który będą z kontry bardzo groźni wystarczy popatrzeć na skład Musa, Emenike, Moses oraz Odemwinge tą czwórkę charakteryzuje jedno bardzo dobra szybkość i przyspieszenie takie zestawienie na dzisiejsze spotkanie nie dziwi. Typ na opcję że obie strzelą oraz over po takim kursie wydaje mi się tutaj najlepszym rozwiązaniem.
Chorwacja planowo zaczęła te Mistrzostwa od porażki z gospodarzami 3:1 ale sędzia dołożył swoje, a w drugiej kolejce w bardzo ciężki warunkach rozjechali Kamerun 4:0. Największą bronią Chorwatów jest druga linia z mega kreatywnymi Modricem oraz Rakiticem. Ta dwójka ma to szczęście że ich świetne podania ma kto wykańczać, jest szybki i ruchliwy Olic oraz niezwykle silny oraz wysoki Mandzukic. Dużym osłabieniem dla zespołu będzie strata lidera defensywnym Simunica która cały czas odbywa karę zawieszenia. Na pewno gra Chorwatów w ofensywie może się podobać. Meksyk rozegrał dwa świetne spotkania na Mundialu, co prawda skromne 1:0 z Kamerunem może ten obraz co niektórym raczej z świetnym występem się nie kojarzyć ale tutaj główną postacią był pan sędzia który nie uznał dwóch prawidłowych bramek. Meksyk bardzo mi zaimponował jeśli chodzi o grę w momencie gdy posiadali piłkę wszystko było grane szybko na jeden kontakt i po prostu to wychodziło. Wszyscy natomiast myśleli że już z Brazylią na takim poziomie nie zagrają a tutaj mieliśmy niespodziankę w postaci bezbramkowego remisu. Mimo że nie było bramek według mnie było to jeden z najlepszych meczy w Mistrzostwach nie było kalkulacji, szybka kombinacyjna gra do tego kapitalna postawa sędziego który pozwalał grać. Na pewno po tym spotkaniu najbardziej mówiło się o bramkarzu, który bronił wszystko. Z drugiej strony Meksyk znowu grał swoje czyli bardzo szybkie przechodzenie do ataku a kolejnym atutem jaki dołożyli to świetne strzały z dystansu. Tutaj jest prosta sprawa Meksyk pokazał że gra defensywna nie jest dla nich nawet z najmocniejszymi i na pewno tak do tego starcia nie podejdą bo już na tym mundialu przekonaliśmy się że bramki potrafią wpadać w samych końcówkach. Chorwaci natomiast muszą wygrać i też ich najlepszą formacją jest atak z mega kreatywną drugą linią, tutaj po prostu będą bramki.
Rozpoczynamy ostatni etap fazy grupowej Mistrzostwa Świata a to wiąże się nam z dawką czterech meczy dziennie. Jako pierwsi do rywalizacji przystąpi grupa B w której wszystko jest jasne jeśli chodzi o to kto wyjdzie z grupy a będzie to reprezentacja Chile i Holandii które w bezpośrednim starciu zadecydują o tym kto wygra grupę i uniknie tym samym najprawdopodobniej Brazylię już w następnym etapie. Jak na razie w lepszej sytuacji jest ekipa Pomarańczowych która ma różnice bramek wynoszącą +5 a Chile jest 4 na plusie. Kurs w tym starciu na bramki jest przesadzony, tym bardziej że awans obie mają czyli tak bardzo martwić się o rywali nie muszą, dlatego powinni zagrać odważnie szczególnie mam tu na myśli Chile bo to oni muszą to wygrać. Oznacza to jedno najprawdopodobniej ataki od pierwszej minuty bo tak zwykle zaczyna ta reprezentacji swoje mecze potrafią strasznie przycisnąć od początku, w ofensywie mają mega kreatywność i szybkość. Ta druga cecha będzie przydatna przy kontrach a to ich największa broń. Najsłabiej wyglądają teoretycznie w defensywie chociaż mecz z Hiszpanią w tyłach zagrali perfekcyjnie ale wątpię by i dziś tak było bo nigdy w tym aspekcie nie byli dobrze i nie będą. Jeśli chodzi o Holendrów to ich najsłabszą formacją również jest defensywa co pokazali szczególnie w starciu z Australią. Przy takim wariancie że to Chile musi atakować „Pomarańczowi” powinni czuć się świetne bo mogą sobie pozwolić na grę z kontry a tu szczególnie jest Robben. Zabraknie co prawda Van Persiego ale w jego miejsce zagra zapewne Lens czyli na szybkości nic w ofensywie nie stracą. Nie maco tu dużo pisać oglądając obie reprezentacje w dwóch pierwszych kolejkach raczej można tutaj postawić na ofensywnie podejście do gry z wymianą ciosów i mam nadzieję że skuteczność nie zawiedzie bo sytuacji bramkowych zarówno pod jedną i drugą bramką na pewno nie zabraknie.
Reprezentacja Niemiec na pewno zaimponowała w pierwszym spotkaniu fazy grupowej pokonując 4:0 reprezentację Portugalii, tym samym potwierdzając swoje aspirację zresztą jak w każdym wielkim turnieju do zdobycia medalu. . Loew zabrał do Brazylii młody skład ale bardzo doświadczony i obyty w ważnych starciach. Największym problemem zespołu będzie postawa całej gry defensywnej. Wydawało się że ten aspekt uległ zdecydowanej poprawie po okresie spotkań gdzie tracili sporo bramek, ale trochę wątpliwości pojawiło w przedostatnim sprawdzianie z Kamerunem który zaledwie przed własną publicznością zremisowali 2:2, co prawda spotkanie z Portugalią było na zero z tyłu ale Ronaldo i spółka zagrali wybitnie słabo. Jednak to co zawodzi w defensywie jest nadrabiane w ofensywie a tutaj mamy mega kreatywność. Wypadł co prawda Reus ale mamy Ozila który może nie biega dużo ale w każdej chwili potrafi zagrać perfekcyjna prostopadłą piłkę a na pewno będzie miał kto to wykończyć. W ataku zagra oczywiście Muller czyli zdobywaca trzch bramek w pierwsze kolejce, po za tym mamy doświadczonego Klose Skrzydła to Goetze, Podolski lub Schurrle - wszyscy szybcy mający dobre uderzenie z dystansu, potrafiący wygrać pojedynek jeden na jeden. Dowodem mega potencjału w ofensywie było ostatnie spotkanie przed wylotem do Brazylii i rozgromienie Armenii 6:1 która na pewno nie należy już do zespołów które się leje. Jak to większość reprezentacji z Afryki reprezentacja Ghan bazuje na świetnym przygotowaniu fizycznym, dynamice i sile ale w przypadku tej reprezentacji zdecydowanie dodałbym technikę. Widziałem ich w kilku pojedynkach i jest to reprezentacja która ma pomysł na grę, nie grają piłkę na chaos tylko wszystko jest grane na szybkości i kombinacji. Zresztą nie jest to dziwne bo graczy mają naprawdę świetnych rozpoczynając od linii ataku gdzie są bracia Ayew oraz lider tej formacji Gyan. Najlepiej wygląda druga linia z Muntarim, Essienem, Boatengiem oraz Asamoahem – wszyscy grają w świetnych klubach i to z powodzeniem. Zdecydowanie najsłabiej wygląda defensywa gdzie nie ma zawodników grających w silnych zespołach, oraz doświadczenia na tak ważnej imprezie. Przegrana z USA zdecydowanie stawi ich w bardzo kiepskie sytuacji jeśli dziś nie wygrają raczej mogą pakować manatki. Nie zagrali źle z USA ale nie potrafili wykorzystywać stworzony szans i nad tym aspektem przed tym starciem mieli pracować a jak wspomniałem w defensywie jest kłopot. Opcje bramkowe są tu najlepsza opcją zresztą całe Mistrzostwa do tej pory obfitują w ofensywne starcia i przy takim doborze zespołów tutaj gry defensywnej po prosu nie będzie, a coś czuje że Niemcy będą mieli znaczniej więcej problemów w defensywie niż w pierwszym starciu, o ofensywę natomiast to wcale się nie boję.
Piłkarzy Japonii i Grecji czeka bój o być albo nie być w finałach Mistrzostw Świata w Brazylii. Obie drużyny przegrały swoje pierwsze pojedynki w grupie C i na Arena das Dunas w Natal muszą zagrać o komplet punktów. Faworyta tego starcia ciężko wskazać jednak na pewno będzie to spotkanie z obu stron bardzo intensywne bo obaj trenerzy właśnie stwierdzili że tego im fragmentami brakowało a więc agresji i spójności. Tutaj over jest jak najbardziej opcją do gry, pierwszy powód jest jak zwykle prosty a więc porażka obu ekip w pierwszym meczu. Grecja aż tak tragicznie jak wskazuje na to wynik z Kolumbią nie zagrała, stracili dość łatwo i szybko bramkę a z odrabiania strata to oni nigdy nie słynęli. Od momentu straty bramki potrafili przycisnąć Kolumbię i stworzyć kilka sytuacji. Jednak na początku przyszedł kolejny błąd i zrobiło się 2:0, mieli świetną okazję do złapania kontaktu ale Gekas nie trafił na pustą bramkę. Trzecia bramka to już konsekwencja tego że się po prostu otworzyli. Dziś powinno być znacznie łatwiej z konstruowaniem akcji ofensywnych z racji ich stylu gry. Mają wysokich graczy, grają skrzydłami posyłając długie piłki czy to na Gekasa czy Samarasa a nie da się ukryć takiej gry nie preferuje Japonia która nie ma rosły i silnych graczy. Kolejny atut Greków to jak zwykle stałe fragmenty gry i powód ten sam co wcześniej. Japonia zagrał również dobry mecz z Wybrzeżem Kości Słoniowej ale dwie minuty nieuwagi i było po meczu. Po wodzą Włoskiego szkoleniowca Zaccheroniego jest to bardzo ofensywnie grająca ekipa ale to nie dziwi ze względu na piłkarzy, nie mogą pochwalić się silnymi graczami ale za to są niezwykle szybcy oraz świetni wyszkoleni techniczne dlatego swój sposób opiera na szybkim kombinacyjnym graniu po ziemi. Dodatkowy atut to posiadanie takich techników jak Honda, Kagawa czy Okubo. Przygotowania do tej imprezy przeszły bardzo dobrze i wszystkie gry potwierdziły moje wcześniejsze słowa bez problemów stwarzają sytuacje bramkowe ale mają problemy w destrukcji - remis z Holandią 2:2, wygrana z Belgią 2:3 czy ostatnie zwycięstwo 4:3 nad Zambią. Szybka i kombinacyjna gra nie jest za to dobra dla wolnych w defensywnie Greków tak więc sytuacji w tym meczu na pewno nie zabraknie.
Grupa D oznaczała jeszcze przed Mundialem że ktoś ze ścisłej czołówki odpadnie już po fazie grupowej. W pierwszej kolejce doszło do sensacyjny, czwarta drużyna poprzedniego Mundialu przegrała z reprezentacją Kostaryki 1:3 – było to zdecydowanie zasłużona porażka. Urugwaj nie radził sobie przy kontrach rywali, nie potrafił powstrzymać ich w stałych fragmentach gry i popełniał masę prostych błędów. Anglia natomiast mierzyła się z Włochami i kibice oglądali świetne widowisko mimo że warunki obie reprezentacje miały najgorzej do gry wilgotność ponad 90% oraz temperatura powyżej 30 stopni mimo to obie grały bardzo szybko. Były oczywiście przestoje ale były też momenty bardzo szybkiej i płynnej gry. Anglia muszę przyznać że mnie swoją postawą trochę zaskoczyła, nadal jednak wiele do poprawy jest na tyłach gdzie brakuje takiego prawdziwego lidera jakim do niedawna był Terry. Przegrana obu ekip w pierwszych spotkaniach oznacza jedno jest to spotkanie o być albo nie być, co prawda remis obie zostawi jeszcze w grze ale tu nie ma mowy o takim scenariuszu bo on tylko w ostatniej kolejce jeszcze bardziej skomplikuje im sytuację – będzie po prostu gra o pełną pulę do końca. W takim starciu to zdecydowanie idę w overa, pierwsza spraw postawa defensywy Urugwaju na tle Kostaryki wyglądała tragicznie a Anglia a szczególności ich trener zaskoczył mnie składem na mecz z Włochami Welbeck, Sterling, Sturridge i Rooney czyli bardziej ofensywnie ta reprezentacja nie mogła wyjść podobnego ustawienia spodziewam się dzisiaj tym bardziej że mimo że przegrali 1:2 z Włochami to ich gra w przodach naprawdę mogła się podobać. Druga to „Synowie Albiony” zawsze słynęli z dobrych stałych fragmentów gry w kto oglądał Urugwaj w pierwszej kolejce ten widział jak ten zespół zachowuje się takich sytuacjach. Ostatnia istotna sprawa to dziś już od początku powinniśmy zobaczyć Suareza na boisku który w pierwszym meczu nie zagrała ani minuty a całą linie defensywna Anglików on dobrze zna po prostu nie ma co ukrywać z nim w składzie ofensywa Urugwaju wzrasta co najmniej o 50%.
W stolicy Brazylii dziś możemy poznać zespół z grupy C który znajdzie się już w fazie play-off, a wynika to z faktu że zarówno Kolumbia oraz Wybrzeże Kości Słoniowej wygrały swoje pierwsze spotkania. Kolumbia już przed rozpoczęciem turnieju była uznawana za zespół który może sprawić jakość niespodziankę, no i Mundial rozpoczęli od wysokiego C, pokonując reprezentację Grecji 3:0. Wysokie zwycięstwo nie oznacza jednak że był to jednostronny mecz. Kolumbia czyli najlepszy zespół eliminacji w swoje strefie w defensywie aż tak pewnie na tyłach nie wyglądał, Grecja która w przodach nie ma takiej siły jak WKS powinna strzelić przynajmniej jedną bramkę min. Gekas nie potrafi skierować piłki do pustej bramki trafiając w poprzeczkę. Gospodarze dzisiejszego starcia mieli też małe zastoje w grze oddając piłkę Grekom którzy coś tam potrafili stwarzać w ataku pozycyjnym mimo że nie jest to ich silna strona. Kolumbia co nie dziwi potrafiła natomiast wykorzystać to bólu grę z kontry ale nic w tym dziwnego jak ma się w przodach zwinny, techniczny i szybkich graczy. Wybrzeże Kości Słoniowej miało znaczniej trudniejszą przeprawę w pierwszym spotkaniu, jednak wejście Drogby odmieniło zespół który w dwie minuty wyszedł na prowadzenie którego nie oddał. Najlepiej nie tylko personalnie prezentuje się ofensywa. W przodach francuski szkoleniowiec ma bogactwo jest Drogba, Bony, Kalou, Gervinho czy Ya Konan. Druga linia to oczywiście gracz City Yaya Toure mający za sobą kapitalny sezon. Najgorzej obsadzona jest linia obrony są dwaj reprezentanci Toulouse ekipy z Francji która nie licząc spadkowiczów straciła najwięcej bramek, jest doświadczony Toure z Liverpoolu który nie zawsze grał od początku, po za tym dwóch przedstawicieli Bundesligi. Stawiam tutaj zdecydowanie na opcję bramkowe, tak jak wspomniałem kto wygra będzie mógł w ostatnim meczu odpoczywać dlatego dziś do boju rzucą wszystkie siły. Po pierwszych spotkaniach można jedno stwierdzić jak na razie ofensywa w obu przypadkach wygląda znacznie lepiej od defensywy. Po prostu nie widzę tutaj Kolumbii oraz WKS jak grają spokojnie na remis. Bramka dla którejkolwiek z opcji będzie szansą do gry z kontry a ten aspekt gry mają obie opanowanie świetnie.
Najciekawszym meczem drugiej kolejki piłkarskich Mistrzostw Świata będzie chyba spotkanie obrońców tytułu Hiszpanów z nieobliczalnym zespołem Chile. Hiszpańscy kibice przeżyli prawdziwy szok po tym co się stało w pierwszym grupowym starciu z „Pomarańczowymi”- wyraźnie i zasłużenie przegrali 5:1 i tak naprawdę mogło być wyżej. Niby ten mecz zaczął się dla Mistrzów bardzo dobrze od prowadzenia 1:0 później Silva miał okazję na podwyższenie rezultatu ale od tego momentu do głosu doszli Holendrzy. Zawiodła każda formacja w tym meczu a najgorzej spisała się defensywa do spółki z katastrofalnym Casillasem. Sergio Ramos przegrywał biegowe pojedynki, Pique gubił linię spalonego a ma to tym większe znaczenie bo Chile to zespół który gra bardzo szybko piłką, wysoko wychodzi do przeciwnika, biega przez 90 minutą i gra po prostu do przodu. Zespół z Ameryki po części już przedstawiłem wyżej, podopieczni Sampaoliego grają bez kompleksów ich motywem przewodnim jest po prostu strzelenie o jedną bramkę więcej od przeciwnika. Jednym z ich atutów jest huraganowy atak od początku który w większość przypadków kończy się bramką, po tym jak strzelają nie oddają inicjatywny tylko znowu zaciekle atakują przekonała się o tym Australia która w odstępie dwóch minut straciła dwie bramki w pierwszym kwadransie gry. Chile uwielbia z najmocniejszym rywalami iść na wymianę ciosów z Brazylią rok temu towarzysko 2:2, w eliminacjach 3:3 z Kolumbią na wyjeździe (najlepsze defensyw w eliminacjach szczególnie u siebie i w tym starciu straciła połowę tego co przez resztę spotkań to tylko pokazuje jaki potencjał w ofensywie ma Chile ) We wrześniu natomiast zremisowali z Hiszpanią na ich terenie 2:2 a i tak mieli pecha bo bramkę wyrównującą stracili w ostatniej minucie. Trzon drużyny stanowi trzech graczy Sanchez z Barcelony, Vargas z Valencii oraz największa gwiazda zespołu Vidal z Juventusu. Coś czuje że szykuje się nam mega spotkanie na wymianę ciosów, Chile nie będzie się tu broniło tym bardziej że kończą fazę grupową meczem z Holandią. Na pewno nie będą posiadali piłki ale ich siłą jest mega szybkie przejście z obrony do ataku a Hiszpanie mają na pewno z takimi rywalami problemy. Hiszpanie muszą to wygrać i drugiego tak słabego meczu moim zdaniem nie zagrają ale ta ich tiki-taka stała się metodą na którą każdy zespół znalazł sposób i jeśli nie zagrają szybkiej to pożegnają się z turniejem .
Ostatnimi zespołami które przystąpią do Mistrzostw Świata będą Rosjanie którzy na Arena Panatanal w Cuiabie będą podejmować Południową Republikę Korei, będzie to starcie w ramach grupy H w której grają jeszcze Belgia oraz Algieria. Faworytem tego starcia są Rosjanie którzy po objęciu sterów przez Capello poprawili się w każdym aspekcie gry. W ofensywie dużo do poprawienia nie było bo w tym aspekcie Rosjanie radzili sobie bardzo dobrze, dużo pracy było w poprawą na tyłach o Włoch słynący z dyscypliny taktycznej ten aspekt zdecydowanie poprawił. Efekt jest taki że wygrali grupę przed Portugalią i po dwóch nieobecnościach na tej imprezie wracają by udowodnić swoją przynależność do światowej czołówki. Przed rozpoczęciem turnieju rozegrali trzy gry towarzyskie wygrywając skromnie z Słowacją 1:0, remisując z Norwegią 1:1 oraz wygrywając z Tunezją 2:0. Te spotkania pokazały solidność w każdej formacji ale według mnie cała ta trójka jest słabsza od zespołów z którymi mierzą się w grupie. Koreańczycy nieprzerwalnie od 1982 roku biorą udział w turnieju finałowym i jedno jest pewne doświadczenia im nie brakuje. Jak to zespoły ze wschodniej części Azji bazują na szybkie kombinacyjne grze bo do ostrej gry nie są oni na pewno przystosowani. Jest to bardzo wymagający i nieobliczalny zespół a wszyscy pamiętamy chyba wyczyn z 2002 roku gdzie u siebie zajęli czwarte miejsce. Cztery lata później nie udało się wyjść z grupy ale potrafili wtedy zremisować 1:1 z Francją. Na ostatnim Mundialu w udało się przejść fazę grupową wygrywając z Grecją 2:0 oraz remisując 2:2 z Nigerią, przegrali i to planowo z Argentyną 4:1. Odpali w następnym etapie a ich pogromcą okazał się Urugwaj 2:1. Widać po tych wynikach że z tworzeniem sytuacji bramkowych ten zespół problemów nie ma. Jedyna rzecz jaka może niepokoić to bardzo słabe wyniki osiągane w grach towarzyskich ale to nie jest do końca odpowiedź na to w jakiej są formie. Większość graczy występuje na co dzień w najmocniejszych zespołach lig Azjatyckich. Nie brakuje jednak gwiazd z Europy a takimi są na pewno pomocnik Ki z Sunderlandu czy napastnik Leverkusen Son. Opcja overowa oraz BTS wydaje mi się tutaj dobrym rozwiązaniem co prawda Rosjanie poprawili się zdecydowanie w tyłach ale do przejścia na pewno są, tym bardziej że goście bazują na szybkiej grze po ziemi mając do takiego sposobu gry szybkich i rychliwych zawodników. Para stoperów Berezutski i Ignashevich to rodzaj tych zawodników którzy w powietrzu są świetni ale już przy zwrotnych graczach nie nadążają. Druga strona medalu jest taka że ci właśnie gracze będą dla Korei stanowić wiele problemów w stałych fragmentach gry a takich szkoleniowiec jak Capello taki aspekt gry na taki turniej umie świetnie przygotować.
Już dziś rozpoczniemy drugą kolejkę piłkarskich Mistrzostw Świata, oczywiście zainauguruje ją spotkanie gospodarzy którzy tym razem będą podejmować Meksyk. Brazylijczycy mimo że wygrali 3:1 z Chorwacją na pewno nie zachwycili. Bardziej o wyniku i grze mówiono po tym spotkaniu o postawie sędziego który wypatrzył wynik tego starcia. Najlepiej w tym starciu wypadli młodzi Oscar oraz Neymar czyli autorzy bramek. Poniżej oczekiwań na pewno zagrała Hulk oraz Fred jak i cała linia defensywna. Szczególnie zaskakujące były problemy Brazylijczyków przy przyjęciu piłki, tracili dużo głupich piłek ale jakbym taki stan rzeczy upatrywał w ogromnej presji. Pierwsze spotkanie za nimi to teraz powinno pójść jeszcze lepiej. Goście też rozpoczęli zmagania od zwycięstwa 1:0 nad Kamerunem które raczej będzie dostarczycielem punktów. Taki wynik trochę może myli bo w tym starciu to jeden zespół dominował i podobnie jak w pierwszym meczu Brazylii swoją rolę odegrał sędzia który nie uznał dwóch prawidłowych bramek dla zespołu z Ameryki. Meksyk bardzo mi zaimponował jeśli chodzi o grę w momencie gdy posiadali piłkę wszystko było grane szybko na jeden kontakt i po prostu to wychodziło. Największe problemy były w momencie gdy tej piłki nie posiadali i nawet tak toporny zespół jak Kamerun potrafił ich przycisnąć. Tak jak wspomniałem te mistrzostwa na pewno nie będą należy do takich w których bramek nie brakuje co pokazały pierwsze spotkania. Wiadomo czego oczekuje się od Brazylijczyków oprócz zwycięstwa w całym turnieju kibice chcą oglądać ofensywnie grający zespołu i na pewno taki zobaczą w tym starciu tym bardziej że Meksyk też preferuje taką grę. Goście raczej nie będą tutaj stawiać autobus bo tak jak wspomniałem nie potrafią tego robić za to szybka gra jest ich atutem. Dla nich kluczowe będzie starcie z Chorwatami w kwestii awansu ale nie pewno tym meczem nie zaplątają sobie głowy bo jeśli dziś wygrają to przecież ostatni mecz może nie mieć znaczenia.



