rejestracja logowanie

Liga Typerów

Wypłaciliśmy ponad 50 000 PLN
Zarabia z nami 10746 użytkowników
Pula Nagród
Weź udział w jednej z trzech zabaw typerskich - załóż konto w serwisie i walcz o cenne nagrody!
Profil użytkownika krz-widzew
Analizy - strona 33
2014-12-29 21:00
Typ:
over 3.5
Kurs:
2.82
Bukmacher:
182 EURO
0
0
Oceny zamknięte

Na dziś zdecydowałem się zagrać over 3.5 goli w spotkaniu które zostanie rozegrane na Anfield Road pomiędzy Liverpoolem a Swansea City. Statystyki z obecnego sezonu mogą co prawda nie zachęcać do takiego typu - Liverpool ma raptem 6 overów 3.5 w rozgrywkach ligowych, natomiast Swansea jeszcze mniej bo 3. Ja jednak biorę pod uwagę ostatnie mecze. Liverpool w starciu z Arsenalem pokazał grę z której pamiętamy The Reds z poprzedniego sezonu. Zdecydowanie przeważał w pewnym momencie nad Kanonierami - rywale w pewnych momentach nie istnieli na boisku. Jednak mimo to i tak Arsenal potrafił zdobyć 2 gole (a mógł więcej). Co prawda wciąż widać brak w składzie Suareza i Sturridge'a ale gra już mogła się podobać. Ponadto w kolejnym meczu z Burnley Liverpool skromnie ale jednak wygrali 1-0. Swansea również ostatni okres (świąteczny) mogą uznać za udany, bowiem odnieśli dwa skromne zwycięstwa (1-0) z Hull i Aston Villa. Warto również zaznaczyć, że Swansea nie jest ekipą, która boi się grać z bardziej renomowanymi i utytułowanymi rywalami, wręcz przeciwnie próbują w tych meczach grać swoją piłkę i grać o zwycięstwo. W tym sezonie potrafili przecież pokonać u siebie Arsenal (2-1) gorzej te wyniki wyglądają na wyjazdach - 2-4 z Chelsea, 1-2 z Manchesterem City, 1-3 z West Ham ale również wygrana 2-1 z Manchesterem United. Jak widzimy w każdym z tych spotkań ekipa Swansea zdobywała bramki i myślę, że dziś na Anfield może być podobnie, wszak Liverpool raczej nie jest ekipą o której można powiedzieć, że ich defensywa jest nie do przejścia (a czami bywa wręcz przeciwnie). Warto również w tym miejscu przypomnieć wyniki z poprzedniego sezonu. Otóż Łabędzie u siebie potrafili zremisować z The Reds 2-2, ale już na Anfield mieliśmy niesamowity mecz zakończony zwycięstwem Liverpoolu 4-3. Sezon wcześniej na Anfield Liverpool wygrał natomiast 5-0! Myślę oczywiście, że nie tylko Swansea będzie dziś zdobywać bramki. Liverpool już w starciu z Arsenalem pokazał, że potrafi zdominować rywala, a dziś Swansea jak już wspomniałem raczej nie będzie głównie się bronić ale również grać do przodu. Myślę, że warto spróbować zagrać over 3.5 goli.

Autor analizy:krz-widzew
2014-12-28 17:15
Typ:
2
Kurs:
2.62
Bukmacher:
-100 EURO
1
0
Oceny zamknięte

Na St. James' Park czeka nas starcie ekip, które ostatniego czasu nie mogą uznać za udany. Gospodarze czyli ekipa Newcastle po tym jak rozprawiła się niespodziewanie z Chelsea (2-1) w 3 kolejnych meczach zanotowała komplet porażek, plus doszła do tego również porażka w Pucharze Ligi. Everton natomiast w ostatnich 6 meczach ligowych potrafił wygrać jedynie z QPR (u siebie, a jak wiemy zespół QPR na wyjazdach nie zdobyło jeszcze punktu). Ostatnio The Toffees przegrali z Southampton i Stoke. Skąd bierze się słabsza forma obu ekip? Przede wszystkim w kontuzjach jakich sporo zarówno w jednym jak i drugim klubie, choć wydaje mi się, że to jednak "Sroki" mają tych zmartwień nieco więcej. Przede wszystkim kontuzjowani są Tim Krul i Robert Elliot czyli dwaj pierwsi bramkarze w drużynie, w bramce natomiast zagra znów Jak Alnwick. Oprócz tej dwójki kontuzjowani są również Siem De Jong, Gabriel Obertan, Rolando Aarons, Ryan Taylor, Mehdi Abeid, Davide Santon i Curtis Good. W ekipie Evertonu kontuzjowani są natomiast Tony Hibbert, Christian Atsu, Darron Gibson i Muhamed Besic, a Steven Naismith jest zawieszony. Natomiast Tim Howard i Phil Jagielka mogą przegapić podróż na St. James' Park (urazy po ostatnim meczu) nieco większe szansę na grę w tym meczu mają John Stones i Kevin Mirallas. Osobiście wydaje mi się jednak, że ostatnia czwórka pojawi się dziś na boisku i są to tylko niegroźne urazy oraz sposób by zmylić swojego przeciwnika przy ustalaniu składu. Ponadto warto zwrócić uwagę, że w ostatnim czasie Evertonowi dobrze grało się z Newcastle. W poprzednim sezonie wygrali na St. James' Park 3-0, natomiast wcześniej u siebie również pokonali "Sroki" tym razem 3-2. Sezon wcześniej (2012/13) u siebie Everton zremisował 2-2 ale na wyjeździe znów pokonał Newcastle 2-1. Osobiście więc większe szansę w tym meczu daję ekipie przyjezdnych. Everton ma naprawdę dobry skład, w ofensywie mamy takich graczy jak McGeady, Barkley, czy Lukaku, którzy na pewno będą chcieli wykorzystać fakt, że w bramce stoi teoretycznie trzeci golkiper Newcastle, który w dotychczasowych spotkaniach poszczał sporo bramek. Moja propozycja to zwycięstwo Evertonu.

Autor analizy:krz-widzew
2014-12-28 13:00
Typ:
2
Kurs:
2.31
Bukmacher:
-100 EURO
0
0
Oceny zamknięte

Na White Hart Line czeka nas dziś spotkanie dwóch ekip, które niewątpliwie są w gazie. United zajmują wszak wysoką 3 lokatę w ligowej tabeli i od 8 spotkań regularnie punktują (7 zwycięstw i 1 remis). Tottenham jest natomiast na równie wysokiej 7 lokacie, a w lidze w 8 ostatnich meczach odnieśli 5 zwycięstw (3 z rzędu), 1 remis i 2 porażki. Wydaje się jednak, że to statystyki „Czerwonych Diabłów” robią większe wrażenie, wszak ekipa Luisa van Gaala potrafiła m.in. pokonać czy to Arsenal Londyn czy Liverpool. Tottenham natomiast ostatni na rozkładzie miał Swansea, Burnley i Leicester. Warto również wspomnieć, że „Koguty” wcale nie spisują się na White Hart Line jakoś wybitnie dobrze – zdobyli grają u siebie 13 punktów – 4 zwycięstwa, 1 remis i, aż 4 porażki. Na WHL punkty zdobywali w tym sezonie : Crystal Palace (remis), Newcastle, West Brom, Liverpool czy Stoke (zwycięstwa). Myślę, że i Manchester United jest wstanie dziś sięgnąć po 3 punkty. Manchester co prawda długo nie mógł się odnaleźć w tym sezonie w meczach wyjazdowych ale wydaje się, że zwycięstwa nad Arsenalem i Southampton nieco poprawiły morale w drużynie i pokazały, że MU i na wyjazdach jest groźny. Ostatnio co prawda tylko zremisowali z Aston Villa ale liczę, że dziś powrócą na zwycięską ścieżkę. Pamiętajmy również, że „Czerwone Diabły” przez długi czas byli bardzo niewygodnym rywalem dla „Kogutów”. W ostatnich dwóch sezonach co prawda Tottenham potrafił wygrywać na Old Trafford ale wcześniej nie potrafił tego dokonać w 26 kolejnych meczach o stawkę (w większości – 20 razy przegrywając). Wciąż natomiast Tottenham na WHL nie może odnieść pierwszego od maja 2001 r. zwycięstwa nad ekipą „Czerwonych Diabłów” aktualna seria to 13 kolejnych meczów bez zwycięstwa (8 zwycięstw MU). Jeśli chodzi o sytuacje kadrową to trener gospodarzy Mauricio Pochettino ma wszystkich swoich podopiecznych do dyspozycji w dniu dzisiejszym. Nieco inaczej wygląda sytuacja w Manchesterze tutaj kontuzjowani są Marouane Fellaini, Adnan Januzaj, Marcos Rojo, Daley Blind, a niepewny występu jest Angel Di Maria. W kadrze na ten mecz powinni natomiast znaleźć się już Ander Herdera i Luke Shaw. Mimo tych osłabień uważam, że United ma na tyle silną kadrę i są w naprawdę w tak wysokiej dyspozycji, że powinni sobie poradzić nawet grając w nieco osłabionym składzie i zdobyć kolejne punkty w tym sezonie, które umocnią tą ekipę na 3.miejscu w tabeli.

Autor analizy:krz-widzew
2014-12-22 21:00
Typ:
2
Kurs:
1.64
Bukmacher:
64 EURO
0
0
Oceny zamknięte

Ostatni mecz 17.kolejki angielskiej Premier League i spotkanie Stoke City z liderem rozgrywek Chelsea Londyn. Goście po weekendowych spotkaniach stracili już całą przewagę jaką wypracowali na początku sezonu i teraz mają tyle samo punktów co Manchester City, z tym, że dziś podopieczni Jose Mourinho mogą znów odskoczyć "Obywatelom" na 3 oczka jeśli pokonają Stoke. Według mnie szansę na to są i to spore, bowiem zespół z Britannia Stadium niczym specjalnym nie zachwyca w tym sezonie - choć ostatnio potrafili pokonać u siebie Arsenal 3-2. Mimo wszystko uważam, że to Chelsea ma tutaj zdecydowanie większe szansę na odniesienie sukcesu. Stoke nie licząc zwycięstwa z Arsenalem w ostatnim czasie kiesko prezentowało się w lidze - porażki z Liverpoolem, Manchesterem United czy Burnley a także podział punktów z Crystal Place. W 5 ostatnich meczach ekipa Marka Hughesa zdobyła raptem 4 punkty. Jeśli chodzi o wizyty Chelsea na Britannia Stadium to takich wizyt było w przeszłości 7 z czego The Blues wygrało 4 razy, 2 razy remisowali i raz przegrali. Statystyki mają więc naprawdę korzystne. Korzystnie również wygląda sytuacja kadrowa przed tym spotkaniem. W zasadzie w kadrze nie ma jedynie Nathana Ake, są natomiast Thibaut Courtois i Didier Drogba. W Stoke natomiast brakuje Petera Odemwingie, Victora Mosesa, Steve'a Sidwella i Marca Muniesy. Niepewni są swego występu również Bojan i Stephen Ireland.

Autor analizy:krz-widzew
2014-12-21 21:00
Typ:
1
Kurs:
3.65
Bukmacher:
-100 EURO
0
0
Oceny zamknięte

Na Estadio San Mames dojdzie dziś do bardzo ciekawe starcia w którym Mistrz Hiszpanii Atletico Madryt zmierzy się z byłym już uczestnikiem rozgrywek Ligi Mistrzów Athletic Bilbao. Faworytem bukmacherów w tym spotkaniu są podopieczni Diego Simeone, Los Colchoneros bowiem zajmują 3.miejsce w tabeli (wygrali 10 z 15 meczów ligowych), Bilbao natomiast jest na 11.miejscu i ma w dorobku raptem 5 zwycięstw. Co sprawia, że skusiłem się zagrać gospodarzy w tym meczu? Otóż wydaje mi się, że Atletico dopadł jakiś mały kryzys. W ostatnim meczu ligowym sensacyjnie przegrali u siebie z Villarreal (0-1), a przecież na Vicente Calderon ciężko jest o jakiekolwiek punkty. W tygodniu natomiast grali rewanż z trzecioligowym L'Hospitalet i tylko zremisowali (2-2). Owszem ktoś może powiedzieć, że Atletico w tym meczu zagrało w mocno rezerwowym składzie i wcale im nie zależało na zwycięstwie (w pierwszym meczu wygrali 3-0). Jednak wydaje mi się, że dla takiego klubu jak Atletico remis z trzecioligowce u siebie raczej powodem do dumy nie jest. Ponadto w pierwszym meczu tych ekip Atletico też grało rezerwowym składem a mimo to wygrali, w rewanżu natomiast nie wyglądało to już tak dobrze. Czy Bilbao stać na zwycięstwo? W poprzednim sezonie przegrywali z Atletico wszystkie mecze (dwa ligowe i dwa w Pucharze Króla) na pewno będą starali się jakoś zrewanżować i być może wykorzystać słabszy moment w ekipie Atletico. Z drugiej strony Bilbao ostatnio też zdarzają się słabsze mecze (porażka z Cordobą) ale myślę, że dziś podejdą do meczu bardzo poważnie i będą starali się sprawić jakąś niespodziankę. Wszak potrafią grać z mocnymi zespołami na własnym obiekcie, nie raz zostawiały tu punkty Barcelona czy Real Madryt więc dlaczego i Atletico miałoby ich nie zostawić. Tym bardziej, że we wcześniejszych sezonach na San Mames Bilbao potrafiło wygrywać z Atletico i to nawet dość przekonująco 3-0 (w sezonach 2011/12 i 2012/13). W dniu dzisiejszym goście zagrają bez Koke, Mandzukica i Cristiana Ansaldiego. Gospodarze natomiast muszą sobie radzić bez Iturraspe, Laporty i Iraoli.

Autor analizy:krz-widzew
2014-12-21 17:00
Typ:
1
Kurs:
2.71
Bukmacher:
-100 EURO
0
0
Oceny zamknięte

Mecz dwóch gigantów angielskiej piłki, którzy jednak w tym sezonie grają mocno poniżej oczekiwań. Po wicemistrzostwie kraju w poprzednim sezonie liczono, że w tym Liverpool będzie znów grał o najwyższe cele (w tym celu wydano sporo gotówki na nowych graczy), rzeczywistość jednak okazała się brutalna, bez Suareza i Sturridge'a traci sporo ze swojego potencjału – efekt odpadniecie z Ligi Mistrzów i miejsce w drugiej części ligowej tabeli. Arsenal natomiast również miał w tym sezonie walczyć o coś więcej niż tylko zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów (tu też wydano sporo kasy) jednak na ten moment Arsenal co najwyżej może pomarzyć o miejscach 3-4, a walczyć o Ligę Europy. Można więc napisać, że jest to spotkanie gigantów na glinianych nogach i zarówno dla jednych i drugich celem w tym meczu jest przede wszystkim nie przegrać. Ja jednak postanowiłem zagrać tutaj zwycięstwo gospodarzy. W poprzednim sezonie „Kanonierzy” mieli spory kłopot w meczach wyjazdowych jeśli chodzi o zespoły z czołówki ligi – przegrywali wszystko i bardzo wysoko. W tym sezonie jest postęp (nie przegrywając już tak wysoko z Chelsea raptem 0-2) ale wciąż mecze wyjazdowe sprawiają tej ekipie kłopoty. W lidze z 8 meczów wyjazdowych wygrali 3 razy, 2 razy remisowali i 3 razy przegrywali – ze wspomnianą Chelsea ale również ze Stoke i Swansea. Liverpool co prawda w tym sezonie Anfield Road również często rozdaje punkty rywalom (w 8 meczach 3 zwycięstwa, 3 remisy i 2 porażki). Liczę jednak, że dziś fani The Reds będą 12 zawodnikiem i pomogą podopiecznym Brendana Rodgersa w odniesieniu jakże ważnego zwycięstwa. W spotkaniach m.in. z Chelsea czy Everton było widać/słychać to wsparcie, w tamtych spotkaniach jednak nie udało się wygrać (trochę pecha mieli piłkarze The Reds). Może dziś odwróci się karta i to Liverpool będzie miał więcej szczęścia. Arsenal do tego spotkania tradycyjnie przystępuje ze sporą liczbą graczy kontuzjowanych: Koscielny, Arteta, Özil, Ospina, Diaby, Wilshere, Walcott, Rosicky i Gnabry. W ekipie The Reds natomiast nie zagrają Sturridge, Flanagan i Suso, Johnson i zawieszony Balotelli, Mimo tych osłabień (z tych piłkarzy Rogers nie może skorzystać w większości od dłuższego czasu) liczę, że 3 punkty pozostaną dziś na Anfield Road. Może nie będzie to tak przekonujące zwycięstwo jak te z poprzedniego sezonu (5-1) ale nawet jedno-bramkowa wygrana The Reds zadowoli w zupełności fanów tego zespołu jak i rzecz jasna mnie.

Autor analizy:krz-widzew
2014-12-21 14:30
Typ:
X
Kurs:
3.32
Bukmacher:
-100 EURO
0
0
Oceny zamknięte

We wczorajszych spotkaniach 17.kolejki angielskiej Premier League zanotowaliśmy tylko jeden remis (na Villa Park Aston Villa zremisował z Manchesterem Unite). Dziś myślę, że możemy być świadkami kolejnych remisów w tej kolejce. Osobiście większe szansę daje spotkaniu na St. James' Park gdzie Newcastle podejmie Sunderland. Gospodarze w październiku i listopadzie zanotowali spory progres formy, w zasadzie z zespołu ze strefy spadkowej znaleźli się blisko miejsc dających prawo gry w pucharach. Ostatnio jednak znów ekipie "Srok" przydarzają się gorsze mecze - porażki z West Ham i Arsenalem oraz remis z Burnley. Co prawda to wszystko to mecze wyjazdowe, u siebie ekipa Alana Pardewa wygrywa (4 mecze z rzędu) ale być może dziś zostanie ta seria przerwana. Rywal co prawda nie jest z wyższej półki, Sunderland bowiem jest blisko strefy spadkowej, ale jest to rywal bardzo niewygodny i który przede wszystkim w ostatnim czasie upatrzył sobie remisowanie spotkań. "Czarne Koty" mają bowiem ich najwięcej w całej lidze - 6 (dla porównania Newcastle 2) i co ciekaw w 6 ostatnich spotkaniach, aż 5 kończyły się właśnie remisami tej ekipy - potrafili zremisować z Evertonem, Liverpoolem czy Chelsea. Jeśli chodzi o bezpośrednie spotkania obu ekip, to w ostatnich sezonach grali przeciwko sobie 12 razy z czego, aż 5 spotkań kończyło się remisami. Ostatnie trzy mecze kończyły się co prawda rozstrzygnięciem ale być może dziś znów obie ekipy podzielą się punktami w bezpośrednim meczu. Co może jeszcze wpłynąć na to, że Newcastle (są niewątpliwie faworytem) tego meczu nie wygrają? Spora ilość kontuzji, w ekipie Srok nie zobaczymy dziś Roba Elliota, Tima Krula, Rolando Aaronsa, Gabriela Obertana, Siema de Jonga i Ryana Taylora a także Jonasa Gutierreza. Do zdrowia wrócili już natomiast Steven Taylor, Cheick Tiote, Sammy Ameobi i Papiss Cisse i ciekawe czy Ci piłkarze wybiegną dziś w pierwszym składzie i jak będą prezentować się na kontuzjach. W ekipie Sunderlandu natomiast kontuzjowani są Patrick van Aanholt, Billy Jones i Emanuel Giaccherini.

Autor analizy:krz-widzew
2014-12-20 20:45
Typ:
1
Kurs:
1.77
Bukmacher:
-100 EURO
0
1
Oceny zamknięte

Dziś na Stadio Olimpio dojdzie do jednego z ciekawszych spotkań 16. kolejki Serie A wicelider rozgrywek AS Roma podejmie odradzający się Milan, który aktualnie zajmuje 7.miejsce ale strata do 3.miejsca to raptem 3 oczka. Mimo, że Milan w ostatniej kolejce wygrał 2-0 z Napoli, a Roma miała ostatnio ciężki okres u siebie przegrali z Manchesterem City w Lidze Mistrzów i odpadli z tych rozgrywek. Wcześniej natomiast stracili niespodziewanie punkty przed własną publicznością w lidze przeciwko Sassuolo (2-2) to jednak faworytem tego spotkania wciąż są piłkarze Rudiego Garcii. Giallorossi wszak to ekipa, która w Serie A wygrała 11 z dotychczasowych 15 spotkań. U siebie jedynie z Sassuolo stracili punkty (można to jednak tłumaczyć tym, że było to spotkanie poprzedzające mecz z Manchesterem City). Bilans Romy u siebie to 7 zwycięstw i 1 remis ale też piłkarze Rudiego Garcii u siebie strzelają naprawdę sporo bramek – 20 z 28 wszystkich zdobytych, a rywalom na Stadio Olimpio ciężko jest o jakieś bramki – stracili ich 4 (6 spotkań zakończyli na zero z tyłu). Milan co prawda odradza się po słabym poprzednim sezonie, ale wciąż jest to ekipa, której zdarzają się słabsze mecze i rywale potrafią to wykorzystać. Rossonerich wszak wygrali 6 z 15 spotkań (czyli prawie o połowę mniej niż Roma), na wyjazdach co prawda zwykle nie przegrywają (głownie remisuję) ale ostatnio Genoa pokazała, że można Milan pokonać grając przed własną publicznością. Roma oczywiście to najtrudniejszy przeciwnik z jakim do tej pory mierzył się Milan. Wszak od pewnego czasu mówi się, że Juventus i Roma to ekipy, które poziomem odskoczyły od pozostałych ekip w Serie A i widać to chociażby w ligowej tabeli. Roma ponadto musi dziś odnieść zwycięstwo, bowiem jeśli tego nie uczyni to „Stara Dama” zyska nad nimi punktowo – w przypadku zwycięstwa Romy wciąż różnica między tymi klubami będzie wynosić jeden punkt. W dwóch poprzednich sezonach AS Roma wygrywała swoje mecze domowe z Milanem (w ubiegłym sezonie 2-0, sezon wcześniej 4-2). Na San Siro natomiast notowaliśmy remisy, myślę, że dziś również najbardziej prawdopodobny wynik to wygrana zespoły z Rzymu. Jeśli chodzi o sytuację kadrową to w ekipie gospodarzy nie zobaczymy dziś Astoriego, Pjanica, Holebasa, Skorupskiego, Balzarettiego, Castana i Ucana. W drużynie przyjezdnej natomiast Van Ginkela, Abate, De Sciglio, Albertazziego, Mastoura, Nianga i Ramiego.

Autor analizy:krz-widzew
2014-12-20 15:30
Typ:
2
Kurs:
1.58
Bukmacher:
-100 EURO
0
0
Oceny zamknięte

Mecz dwóch ekip, które po 16.kolejkach są na zagrożonych pozycjach - Borussia Dortmund zajmuje 16.miejsce (strefa barażowa), Werder natomiast zamyka ligową stawkę (spadek). Ostatnio miałem okazję oglądać zespół BVB w starciu z Wolfsburgiem i jest to zespól, który naprawdę gra piłką, potrafi stwarzać sobie znakomite sytuacje podbramkowe, aż dziw bierze, że Borussia jest tak nisko w tabeli. Werder natomiast w ostatniej kolejce przegrał wysoko z M'Gladbach (1-4) i sytuacja tego zespołu naprawdę robi się nieciekawa. Wracają jednak do Dortmundu to w spotkaniu z Wolfsburgiem ich gra wyglądała jak za dobrym lat, w ataku swoją aktywnością imponował Immobile, który strzelił piękną bramkę oraz miał asystę przy pierwszym golu. Nieco słabiej wypadł Langerak oraz Großkreutz (być może tego drugiego dziś zastąpi Błaszczykowski). Oczywiście BVB miało zwycięstwo z Wolfsburgiem na wyciągnięcie ręki jednak brak krycia Naldo w końcówce przy stałym fragmencie gry sprawił, że w Dortmundzie pozostał tylko jeden punkt. Dziś jednak rywal zdecydowanie łatwiejszy, ponadto rywal z którym w ostatnich sezonach BVB nie miało większych problemów. W ubiegłym sezonie Borussia wygrywała z Werderem 1-0 u siebie i 5-1 w Bremie. Sezon wcześniej 2-1 u siebie oraz 5-0 w Bremie, a w sezonie wcześniejszym 1-0 u siebie i 2-0 w Bremie. Ostatni raz kiedy Werder zdobył punkty z BVB to maj 2011 r. i wygrana 2-0. Jak wygląda sytuacja przed dzisiejszym spotkaniem? Borussia wciąż musi sobie radzić bez Sokratis (11/1), S. Bendera (13/0), H. Mkhitaryana (12/0) i Reusa (7/3) ponadto wypadł za kartki również Subotic (13/0). Nie mniejsze kłopoty ma jednak trener gospodarzy Viktor Skripnik, który dziś nie może skorzystać z usług: Prödla (11/2), Elia (9/0), Obraniaka (2/0), di Santo (11/6), Petersena (7/0) i pauzującego za czerwoną kartkę Caldirola (7/1).

Autor analizy:krz-widzew
2014-12-15 21:00
Typ:
over 2.5
Kurs:
1.76
Bukmacher:
76 EURO
0
0
Oceny zamknięte

W ostatnim meczu 16.kolejki Premier League na Goodison Park Everton podejmie zespół Queens Park Rangers. Faworytem tego starcia są gospodarze jednak warto pamiętać, że w ostatnim czasie ekipa trenera Roberto Martineza spisuje się słabo w rozgrywkach ligowych, a QPR szczególnie u siebie ostatnio punktuje. Ja postanowiłem tutaj zagrać over 2.5 goli. Everton w tym sezonie to ekipa, która raczej nie ma większych kłopotów ze zdobywaniem bramek, problem jest natomiast obrona. Do tej pory strzelili 24 gole co jest siódmym wynikiem w lidze, ale przy tym stracili 23 gole. Nic więc dziwnego, że The Toffees mają 9 overów 2.5 goli na swoim koncie w 15 meczach (średnia bramek w meczach Evertonu to 3.1 gola na mecz). Co ciekawe Goodison Park to w tym sezonie obiekt w którym statycznie pada najwięcej bramek w Premier League - 3.7 gola na mecz! Everton u siebie w 7 meczach zdobył 13 bramek i tyle samo stracił. QPR nie jest, aż tak overowym zespołem ale w 15 meczach ligowych zanotowali 8 overów (średnia bramek w meczach QPR to 2.9 gola na mecz). QPR to ekipa, która w tym sezonie ma problemy w defensywie, do tej pory stracili 27 goli (co jest obok Leicester najsłabszym wynikiem w lidze). Co ciekawe, aż 17 z tych bramek stracili w meczach wyjazdowych. W dzisiejszym meczu piłkarzom The Hoops nie pomogą Alejandro Faurlina, Sandro, Adela Taarabata i Charlie'go Austina, którzy są kontuzjowani. W ekipie gospodarzy natomiast nie zobaczymy Garetha Barry'ego ,Johna Stonesa i Christiana Atsu.

Autor analizy:krz-widzew
Liga typerów

Liga Typerów to konkurs bukmacherski, który umożliwia typerom możliwość zarabiania na bukmacherce bez żadnego wkładu finansowego. Od marca 2011 roku wypłaciliśmy już 70 000 PLN na konta graczy.

Bukmacherzy internetowi dostrzegli potencjał naszego konkursu, czego dowodem jest stała współpraca z największymi markami. Pula nagród jest dzielona przez kilkudziesięciu najlepszych typerów, a najlepszy typer ma szansę zdobyć kilkaset złotych w miesiącu. Polscy typerzy kochają Ligę Typerów, co potwierdza obecność wielu doświadczonych graczy na naszym forum.

Zapraszamy do wspólnej zabawy bukmacherskiej. Powodzenia!

Ostatnie analizy
All Right Reserved. Copyright © 2011-2026 LigaTyperów.pl