To powinno być jedno z bardziej wyrównanych starć czwartkowego wieczoru w Lidze Europy. Valencia pod wodzą Gary Neville'a nie radzi sobie najlepiej, chociaż miała moment w lidze, że wygrała 2 mecze w lidze i pewnie pokonała Rapid Wiedeń w poprzedniej fazie LE. Patrząc jednak obecnie na dyspozycję "Nietoperzy" to nie jest ona zbyt dobra. Porażka u siebie z Atletico 3:1, porażka w niedzielę z Levante nie ułatwią zadania w dzisiejszym spotkaniu. Valencia w lidze zajmuje dopiero 12 miejsce ze stratą 11 punktów do miejsca dającego grę w Lidze Europy. Pierwsze spotkanie zakończyło się rezultatem 1:0 dla Basków, lecz warunki w tym spotkaniu były bardzo trudne i zwycięstwo dla ówczesnych gospodarzy jest bardzo cenne. Valencia w tym spotkaniu w zasadzie nie stworzyła wielu sytuacji, gdyby Aduriz i jego koledzy mieli lepiej nastawione celowniki, to inaczej byśmy podchodzili do dzisiejszego spotkania. Przechodząc do gości z Bilbao, to oni akurat w Primera Division są na 6 miejscu, ale co istotne, mają 4 zwycięstwa z rzędu. W ubiegłą niedzielę pokonali u siebie Betis 3:1. W poprzedniej fazie LE grali z Marsylią, z którą wygrali na wyjeździe 1:0, a u siebie zremisowali 1:1. Co ciekawe, Valencia grała niedawno u siebie z Bilbao i ten mecz zakończył się zwycięstwem gości 3:0 i moim zdaniem to goście będą świętować na Mestalla awans
Pierwsze spotkanie zakończyło się rezultatem 2:0 dla gości z Barcelony. Zresztą "Duma Katalonii" gra świetny sezon, jedną nogą są już mistrzami Hiszpanii, wygrali z najgroźniejszymi rywalami do mistrzostwa, w lidze mają serię 12 zwycięstw z rzędu tracąc w tych meczach tylko 7 goli, a strzelając 44. Patrząc na tabelę to w 29 spotkaniach wygrali 24 razy, 3 zremisowali i 2 przegrali. Strzelili najwięcej goli w lidze, bo 84, a stracili 22. W meczach na Camp Nou wygrali 14 z 15 strzelając rywalom aż 54 gole, tracąc tylko 10. W fazie grupowe Ligi Mistrzów nie mieli zbyt trudnego zadania bo grali z Leverkusen, BATE i Romą. Z grupy wyszli z 14 punktami po 4 zwycięstwach i 2 remisach. Ich dzisiejszy przeciwnik jest mocno osłabiony przed tym spotkaniem, bo kontuzjowani są : Cech, Cazorla, Wilshere, Oxlade - Chamberlain czy Ramsey i niepewne są losy Kościelnego. W lidze Arsenalowi też idzie średnio, bo w ostatnich 3 meczach zdobyli tylko 1 pkt. W ostatni weekend przegrali u siebie w pucharze z Watford 2:1. W fazie grupowej rywalizowali z Olympiakosem, Dinamo Zagrzeb i Bayernem i z tej grupy wyszli z 2 miejsca. Pierwsze spotkanie na pewno będzie determinowało to, co się stanie dziś. Barcelona jest rozpędzona, gra bardzo dobrze i nie wydaje mi się, żeby zagrała nie na 100% swoich możliwości
Wydaje się, że jedyną rzecz poza Capital One Cup jaką w tym sezonie mogą wygrać piłkarze Manchesteru City jest Liga Mistrzów. Gospodarze w lidze mają 12 punktów straty do liderującego Leicester, lecz mają w dodatku zaległy mecz. Patrząc na ich formę ligową to wygrali tylko raz w ostatnich 5 spotkaniach. W poprzednim tygodniu też się nie popisali remisując na wyjeździe z Norwich w zasadzie nie stwarzając sobie dogodnych sytuacji. Kijowianie w swojej lidze prowadzą tabeli. Na 18 spotkań wygrali 16, jedno zremisowali i raz przegrali. Co ciekawe stracili tylko 7 bramek. W Lidze Mistrzów w fazie grupowej grali w grupie z Chelsea, Maccabi Tel Aviv oraz Porto i z tej grupy wyszli z 2 miejsca. Wygrali m.in. na wyjeździe z Porto i w sumie przegrali tylko 1, mając na koncie 11 punktów. Wracając do gospodarzy, to w fazie grupowej mierzyli się z Sevillą, Borussią Moenchengladbach i Juventusem. Oczywiście wygrali tę grupę z 12 punktami. Gospodarze grają bez większych osłabień, mają przewagę nad Ukraińcami w postaci tego, że nie mieli przerwy zimowej jak drużyna z Europy Wschodniej, która rozgrywa dopiero 5 oficjalne spotkanie po przerwie. Pierwsze spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 i było widać wyraźną różnicę pomiędzy obydwoma zespołami. Wydaje mi się, że gospodarze wbiją gwóźdź do trumny i pożegnają gości z Ligą Mistrzów
Benfica zdążyła już trochę zardzewieć, bo ostatnie spotkanie rozgrywali 9 dni temu, prestiżowe wyjazdowe ze Sportingiem i co najważniejsze wygrane 1:0. Benfica w środku tygodnia grała wyjazdowe spotkanie w Lidze Mistrzów z Zenitem St. Petersburg i ten wypad do Rosji zakończył się szczęśliwie, bo wygraną 2:1 i awansem do ćwierćfinału LM. W Portuguese Liga Benfica zajmuje 2 miejsce, lecz w razie zwycięstwa wracają na fotel lidera i będą mieć 2 pkt przewagi nad Sportingiem. Dotychczas w 25 spotkaniach wygrali 20-krotnie, raz zremisowali i przegrali 4 razy. Strzelili najwięcej bramek w lidze, bo 66, a stracili 17. W meczach na Estadio da Luz wygrali 10 razy i 2 razy przegrali. Strzelili 36 bramek, a stracili 9. Po raz ostatni w lidze u siebie nie wygrali więcej niż 1 bramką w meczu z Moreirense, a było to 29 sierpnia ub.r. Ich rywal zdecydowanie nie poradził sobie z wymaganiami Portuguese Ligi i zajmuje ostatnie miejsce ze stratą 10 punktów do przedostatniej Academici. Tondela ma 13 punktów, po wygraniu 3 spotkań, 4 remisach i 18 porażkach. Strzelili 21 bramek, a stracili 43. W meczach wyjazdowych wygrali 2-krotnie, 2 zremisowali i przegrali 8-krotnie. Strzelili 12 bramek, a stracili 20. Pomiędzy Benficą a Tondelą jest ogromna różnica, przede wszystkim w sile zespołu i pozycji w tabeli. Uważam, że ta różnica będzie widoczna na boisku i gospodarze postarają się o wysokie zwycięstwo
W tym meczu faworytem są piłkarze Ernesto Valverde, którzy w środku tygodnia grali ważny i trudny mecz w Lidze Europy z Valencią. Wprawdzie wygrali 1:0, ale lał deszcz i murawa nie sprawiała dobrego wrażenia i zmęczenie będzie większe. Do Kraju Basków przyjeżdża drużyna z Andaluzji, która od lutego jest niepokonana notując 3 zwycięstwa i 3 remisy. Betis zajmuje 11 pozycję z 34 punktami na koncie. Wygrali 8 meczów, 10 zremisowali i 10 przegrali. Strzelili 26 bramek, a stracili 36. W meczach wyjazdowych prezentują się całkiem dobrze, bo w 14 spotkaniach wygrali 5 razy, 4 zremisowali i 5 przegrali. Strzelili 13 bramek, a stracili 17. Wracając do drużyny gospodarzy, to Bilbao na pewno chciałoby zagrać w przyszłym sezonie w europejskich pucharach. W razie zwycięstwa w tym spotkaniu Athletic odrobi jakiekolwiek punkty do Sevilli lub Villareal, które w tej kolejce staną naprzeciw siebie. Athletic wygrał 13 spotkań, 5 zremisował i 10 przegrał. Obecnie mają serię 3 zwycięstw rzędu. Na Nuevo San Mames wygrali 7 razy, 3 zremisowali i 3 przegrali. Uważam, że będzie to bardzo wyrównane spotkanie w którym jednak Bilbao wygra
W obliczu tego, że wczoraj lider z Eindhoven zremisował u siebie 1:1 z Heerenveen, Ajax dzisiaj ma możliwość powrotu na fotel lidera Eredivisie. Ajax już nie gra w europejskich pucharach i na pewno nie będzie kalkulować jak ich przeciwnik. Sprawa jest oczywista - Ajax wygrywa i przejmuje prowadzenie w lidze. Ajax na chwilę obecną ma 64 punkty. Wygrał 20 meczów, 4 zremisował i 2 przegrał. Strzelił 64 bramki, a stracił 16. Momentem przełomowym stało się spotkanie z Feyenoordem wygrane 2:1, pomimo tego, że Ajax przegrywał 1:0. Przed tym spotkaniem na Ajax przelała się spora fala krytyki, bo Ajax głupio tracił punkty a przede wszystkim grał fatalnie. Patrząc na mecze na Amsterdam Arena, to w 13 spotkaniach wygrali 11-krotnie, raz zremisowali i raz przegrali. Strzelili 38 bramek, a stracili 8. Ich dzisiejszy przeciwnik ma dobry sezon, bo 7 miejsce z perspektywą gry w europejskich pucharach dla beniaminka jest czymś wyjątkowym. NEC ma 39 punktów, na które złożyło się 11 wygranych, 6 remisów i 9 porażek. Strzelili i stracili tyle samo bramek - 29. W meczach wyjazdowych jednak grają słabo, bo nie wygrali od 5 spotkań, a generalnie wygrali 2 spotkania, 4 zremisowali i przegrali 6 razy. W obliczu słabej wyjazdowej formy gości i wczorajszej wpadki PSV liczę na to, że gospodarze będą chcieli rozgromić Nijmegen i wysłać sygnał do Eindhoven
Sevilla jak i Villareal są po europejskich potyczkach. Gospodarze mają o tyle ciężej, że grali w Szwajcarii, a goście grali u siebie z Leverkusen i w dodatku pokonali zawsze groźnych Niemców 2:0. Jeżeli Sevilla chce grać w Lidze Mistrzów, to zwycięstwo w tym spotkaniu jest konieczne, bo różnica jaka dzieli obydwa zespoły to 8 pkt. Gospodarze zajmują 5 miejsce z 45 punktami na koncie. Wygrali 12 meczów, 9 zremisowali i przegrali 7-krotnie. Strzelili 39 bramek, a stracili 29. Główną siłą Sevilli jest gra u siebie, bo pomimo pierwszych dwóch porażek w lidze, pozostałe 12 meczów kończyło się zwycięstwem piłkarzy Unaia Emery’ego. W 14 spotkaniach strzelili 29 bramek, a stracili 12. Jeżeli chodzi o drużynę gości to grają równie dobry sezon jak poprzedni. Piłkarze Marcelino wygrali 15 spotkań, 8 zremisowali i 3 przegrali. Strzelili 33 bramki, tracąc 19. Ostatnie spotkanie ligowe przegrali z Las Palmas i to na własnym stadionie. W meczach wyjazdowych głównie remisują, bo w 13 spotkaniach zremisowali 6-krotnie. Poza tym wygrali 4 razy i 3 przegrali. Strzelili i stracili tyle samo bramek – 11, co czyni ich drużyną, w której meczach wyjazdowych pada najmniej bramek. Moim zdaniem to mecz, który będzie wyrównany, bo i Sevilla i Villareal grają sporo meczów. Sevilla jednak gra fantastycznie u siebie, ma Banegę czy Gameiro, którzy na Ramon Sanchez Pizjuan grają świetnie i są w stanie pociągnąć gospodarzy do zwycięstwa
Wydawało się, że po zwolnieniu Julena Lopeteguiego FC Porto zaskoczy i będzie grało dobrze. Jednak i Jose Peseiro radzi sobie średnio w roli szkoleniowca. Zwycięstwa są wymęczone, nie przekonywujące, w dodatku w ostatnim tygodniu przegrali na wyjeździe z Bragą 3:1, odpadli z Ligi Europy po dwumeczu z Borussia Dortmund. Szanse na mistrzostwo są małe, bo strata do Benfici i Sportingu wynosi odpowiednio 6 i 4 punkty. FC Porto nie może już tracić punktów ze słabymi drużynami. Na chwilę obecną "Smoki" mają na swoim koncie 55 punktów. Wygrali 17 spotkań, 4 zremisowali i 4 przegrali. Strzelili 49 bramek, a stracili 21. W meczach na własnym stadionie wygrali 9-krotnie, 2 razy zremisowali i raz przegrali. Strzelili 23 bramki, a stracili 7. Ich rywal z Madeiry to jeden z kandydatów do spadku. Uniao zajmuje 15 lokatę z 25 punktami, mając 4 punkty przewagi nad strefą spadkową. Wygrali 6 spotkań, 7 zremisowali i przegrali 12-krotnie. Strzelili najmniej goli w lidze, bo 16, a stracili 32. Nie wygrali żadnego z ostatnich 5 spotkań. W meczach wyjazdowych są jedną ze słabszych drużyn, bo wygrali tylko raz, 2 zremisowali i przegrali 9-krotnie. Moim zdaniem to mecz w którym gospodarze będą chcieli się wyżyć za swoje niepowodzenia i za ostatnią porażkę z Bragą jakoś wynagrodzić swoim kibicom ich kiepskie nastroje
Viktoria Pilzno na chwilę obecną ma największe szanse na zdobycie mistrzostwa Czech. Viktoria ma 6 pkt przewagi nad drugą Spartą, lecz prażanie mają o 1 spotkanie mniej. Drużyna z Pilzna ma 50 punktów. Wygrała 16 spotkań, 2 zremisowała i 2 przegrała. Strzeliła 42 bramki, a straciła 14. Obecnie mają serię 9 zwycięstw z rzędu, tracąc w tych meczach tylko 2 bramki. Patrząc na mecze na własnym stadionie, to w 10 spotkaniach wygrali 9-krotnie i raz zremisowali. Strzelili 23 bramki, tracąc 7. Patrząc na ich rywala, to ich celem jest utrzymanie się w lidze i na dzień dzisiejszy ten cel jest bardzo realny, bo na chwilę obecną zajmują 12 miejsce z 22 punktami na koncie, mając o 6 więcej niż otwierająca strefę spadkową Sigma. Bohemians wygrał 4 spotkania, zremisował aż 10, a przegrał 6. Strzelili 23 bramki, a stracili 27. Obecnie mają serię 9 meczów bez porażki, co jest dziwne biorąc pod uwagę ich lokatę. W meczach wyjazdowych nie wygrali ani razu, zremisowali 6-krotnie i przegrali 4 razy. Strzelili 11 bramek, a stracili 18. Patrząc na to jakimi potencjałami dysponują obydwa zespoły, w jakim miejscu się znajdują, to stawiam na wygraną więcej niż 1 bramką gospodarzy. Na pewno nie zlekceważą Bohemiansu, który gra dobrze
Barcelona w środku tygodnia będzie rozgrywać spotkanie Ligi Mistrzów u siebie z Arsenalem Londyn. Jednak w sobotę przyjdzie jej się zmierzyć z o wiele łatwiejszym rywalem niż piłkarze Wengera, a konkretnie z Getafe, które ma niewielką przewagę nad strefą spadkową. Gospodarze przewodzą w lidze z 8 punktową przewagą nad Atletico Madryt i 12 punktami nad Realem. W 28 meczach wygrali 23 razy, 3 zremisowali i 2 razy przegrali. Strzelili 78 bramek, a stracili 22. W ostatnich 2 spotkaniach mieli serial wyjazdowy ale poradzili w nim sobie świetnie, bo wygrali 5:1 z Vallecano i 4:0 z Eibar. Patrząc na mecze na Camp Nou, to Barca wygrała w 13 z 14 meczów i raz podzieliła się punktami. Strzeliła 48 bramek, tracąc 10. Ich rywal z przedmieść Madrytu zajmuje 16 miejsce z punktową przewagą nad strefą spadkową. Getafe wygrało 7 razy, 6 zremisowało i przegrało 15 razy. Strzeliło 27 bramek, a straciło 45. W ostatnich 5 meczów nie wygrali ani razu i dopiero w ostatniej kolejce remisem przerwali serię porażek. Goście są najgorszą drużyną wyjazdową - zdobyli tylko 5 punktów w 13 spotkaniach. Strzelili 9 bramek, a stracili 34. Nie ma co mówić o atutach Barcelony, bo wszyscy je znamy. Getafe będzie kolejną ofiarą "Blaugrany"







